Spis treści książki
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.
ePub
Mobi
Namiętny romans w świecie royalsów
Książę Alexander, drugi w kolejce do brytyjskiego tronu, nie należy do zwolenników zasad i przestarzałych schematów. Wymykanie się agentom K17 i imprezowanie z największymi gwiazdami dają mu złudne poczucie wolności.
Gdy w środku nocy Alexander wraca z podbitym okiem do pałacu, jego ojciec, książę Charles, stawia ultimatum: młody następca tronu bezdyskusyjnie podporządkuje się panującym zasadom albo trafi do Royal Navy. Chłopak obiecuje poprawę, ale stawia jeden warunek. Nie ma przy tym pojęcia, że jego prośba sprowadzi do pałacu młodą agentkę. Zadziorną dziewczynę, która nie zamierza znosić aroganckiego zachowania księcia. Wkrótce się okaże, że pałac to wielka instytucja, której nadrzędnym celem jest zachowanie pozorów...
Nie ufaj nikomu, nie daj się wciągnąć w niepotrzebne rozmowy i mów zawsze mniej, niż trzeba...
Ines – polska autorka, której przygoda z pisaniem rozpoczęła się w 2016 roku na platformie Wattpad. Jej pełne emocji historie porwały tysiące czytelników. Aktywnie popularyzuje czytelnictwo, chętnie również angażuje swoich odbiorców w proces twórczy. Najczęściej pisze w nocy, słuchając muzyki filmowej. Wierzy w przeznaczenie i los zapisany w gwiazdach, co nierzadko znajduje odzwierciedlenie w jej książkach. W wolnym czasie uwielbia zwiedzać zamki i szukać inspiracji w tajemniczych krajobrazach.
Recenzja: z_serca_do_ksiazek , Gutowicz Gabriela
Jak tylko zobaczyłam, że w książce pojawił się motyw rodziny królewskiej, musiałam ją przeczytać. Bardzo lubię takie klimaty, więc miałam wobec niej duże oczekiwania. I chociaż większość książek jest fikcją literacką, bardzo lubię czytać o życiu w pałacu. O plusach i minusach władzy. O tajemnicach i intrygach, które powstają z polecenia samych głów państwa. O zasadach panujących wśród najwyżej postawionych osób. Oraz oczywiście o prawdziwych, szczerych uczuciach, które są jednocześnie zakazane. I w tej książce, dostałam wszystkiego po trochu. Alexander to młody książę, który jest już znudzony ciągłym siedzeniem w pałacu. Żałuje, że nie może wyjść do ludzi jak każdy inny mężczyzna w jego wieku. Nie może zabawić się na imprezie, nie może iść na koncert, nie może spotkać się ze znajomymi w barze… W końcu jest księciem, któremu nie wolno robić takich rzeczy. Czasem czuje się przytłoczony odpowiedzialnością, która na niego spada. A szczególnie czuje się przytłoczony ciągłą kontrolą ze strony jego ochrony. Mężczyźni z K17 stale czuwają nad jego bezpieczeństwem, co momentami staje się niekomfortowe. Dlatego Alexander postanawia dla rozrywki utrudniać im pracę. Gdy kolejni agenci zostają odsyłani z niczym, szef K17 postanawia zadziałać. Proponuje by to jego przybrana córka (Evelyn Evans) została agentką księcia. Dziewczyna dość sceptycznie podchodzi do tego pomysłu, jednak zgadza się pomóc. I chociaż jej pierwsze spotkanie z Alexanderem nie było zbyt udane, w końcu dochodzą do porozumienia. Im więcej czasu ze sobą spędzają, tym lepiej zaczynają się rozumieć, a więź między nimi staje się coraz silniejsza. Evelyn ryzykuje wiele zbliżając się do księcia. Jednak uczucia są silniejsze, niż zdrowy rozsądek… I chociaż początkowo udaje im się żyć w pięknej bańce pełnej miłości, los szybko wystawia ich na próbę. Każdy sekret prędzej czy później ujrzy światło dzienne, a niektóre konsekwencje mogą okazać się trudne do zniesienia… Osobiście sama byłam przeciwna związku Evelyn i Alexandra. Ich relacja od początku wyglądała mniej więcej tak - krok do obrzędu, dwa kroki w tył. Stale pojawiały się jakieś niedopowiedzenia, które rozdzielały bohaterów. I ich kolejne próby zaczęły stawać się nużące… Szczególnie w drugiej połowie książki, nagromadziło się mnóstwo feralnych zdarzeń. Alexander dwa razy złamał serce Evelyn. Dziewczyna walczy z depresją i hejtem skierowanym w swoją stronę. Evans przypadkowo odkrywa tajemnice, która być może dotyczy królestwa. Na koniec Evelyn ratuje księcia przed zamachem na jego życie, sama płacąc za to zdrowiem. I właśnie w tym momencie, poczułam lekkie przytłoczenie akcją i wielowątkowością. Strasznie dużo się działo i nagromadzenie wszystkiego na koniec, pozostawiło uczucie niedosytu. Bo nagle nastąpiło zakończenie. Nie wiem kiedy pojawi się kolejna część ( bo z zakończenia wnioskuję, że chyba kolejna część się pojawi 🫣), ale ja muszę ją mieć teraz i już. Nie lubię takich niedokończonych spraw😂
Recenzja: zaczytana_zochaa , Głąb Zofia
Dziś przychodzę do Was z recenzją książki, która wzbudziła we mnie ogromne zainteresowanie. Najbardziej zaintrygował mnie wątek rodziny królewskiej. Jak mogliście zauważyć, w ostatnim czasie przeczytałam trylogię Royal i czułam, że ten motyw jest przedstawiony inaczej niż w książkach, które zwykle czytam. To właśnie skłoniło mnie do sięgnięcia po tę powieść i sprawdzenia, co się w niej kryje. Muszę przyznać, że na początku nie byłam szczególnie zainteresowana i obawiałam się, że czytanie tej książki będzie dla mnie męczące. Jednak w miarę rozwoju akcji fabuła wciągnęła mnie tak bardzo, że z trudem odkładałam książkę, a każdy kolejny rozdział budził we mnie coraz większe emocje. Motyw rodziny królewskiej został tutaj przedstawiony w sposób podobny do tego w trylogii Royal, choć jednocześnie czułam, że to zupełnie inna historia. Główny bohater, który na początku irytował mnie swoim zachowaniem i stylem bycia, z czasem stał się jedną z moich ulubionych postaci. Historia księcia Alexandra i Evelyn była dla mnie prawdziwą ostoją - śledząc rozwój ich relacji, czułam się, jakbym stała tuż obok i obserwowała, jak wszystko się rozgrywa. Książka zawiera także wiele innych wątków. Świetnym przykładem jest postać głównej bohaterki, która pokazała, że można mieć miękkie serce, a jednocześnie być stanowczą i zdecydowaną. Dla mnie ta powieść jest naprawdę warta przeczytania i zwrócenia na nią uwagi. Może stać się dla Was wspaniałą odskocznią, a jeśli lubicie historie pełne emocji, to tym bardziej powinniście po nią sięgnąć. Ja osobiście przeżywałam prawdziwy rollercoaster uczuć - ostatnie 100 stron wywołało we mnie tyle emocji, że płakałam, a po zakończeniu tej cudownej historii długo nie mogłam dojść do siebie.
Recenzja: bookishworld_nicole, Adamczewska Nikola
𝐑𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐚 “𝐖 𝐜𝐢𝐞𝐧𝐢𝐮 𝐤𝐨𝐫𝐨𝐧𝐲” 🗡 𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐚: 𝐈𝐧𝐞𝐬 🗡 𝟒,𝟐𝟓/𝟓⭐„W cieniu korony” to pozycja, która zostanie ze mną na naprawdę długo. Nie chodzi nawet o samo zakończenie, ale o całokształt. Zaczynając od początku, nie miałam szczególnych oczekiwań do tej książki. Opis i motywy bardzo mnie zachęciły. Książę i jego agentka, co mogło pójść nie tak? Zacznę od paru minusików, aby później móc po prostu zachwycać się tą książką. Na początku, pojawiło się bardzo dużo nowych bohaterów, przez co miałam mały problem żeby się ze wszystkim połapać. „W cieniu korony” liczy ponad 500 stron i niestety były momenty gdzie się nudziłam, jednak nawet to nie zniechęcało mnie do czytania. Jeśli chodzi o bohaterów, to polubiłam się z nimi. Zarówno Evelyn jak i Alexander przypadli mi do gustu. Zostali świetnie wykreowani, tak samo jak pozostali bohaterowie. Muszę przyznać że jestem ogromną fanką relacji pomiędzy głównymi bohaterami. Dawno nie czytałam książki, w której aż tak była odczuwalna chemia pomiędzy bohaterami, jednak nie wiem do końca skąd i kiedy wzięło się to uczucie. Książka jest napisana w narracji trzecioosobowej, której często towarzyszą długie opisy aby oddać emocje bohaterów, czy niektóre wydarzenia. Na szczęście te opisy, nie były zbędnymi rozmyślaniami lub sytuacjami, tylko ku mojemu zaskoczeniu czytało się je bardzo przyjemnie, ale myślę że sam styl pisania miał na to duży wpływ. Słowami nie jestem w stanie wyrazić jak bardzo uwielbiam klimat tej książki. Rodzina królewska, Londyn, tajemnice. Po prostu uwielbiam to! Zbliżając się do końca, jeśli chodzi o zakończenie to… Do tej pory do mnie trochę nie dociera co się tam wydarzyło, strona za stroną, myślałam że nic już mnie nie zaskoczy a tu BUM. Przysięgam że ostatnie 50 stron to był istny rollercoaster emocjonalny. Bardzo polecam wam tą historię i uważam że zasługuje ona na zdecydowanie większy rozgłos! Z ogromną niecierpliwością czekam na kolejny tom.
Recenzja: best_of_me.books, Swałtek Natalia
𝔀 𝓬𝓲𝓮𝓷𝓲𝓾 𝓴𝓸𝓻𝓸𝓷𝔂 Autor: Ines Wydawnictwo: Beya Ocena: 15/10 Książka opowiada o młodej Evelyn, która należy do grupy K17, a jej nową misją staje się ochrona Alexandra czyli następcy Angielskiej rodziny królewskiej. Sam zamysł historii od razu przykuł moje zainteresowanie i nie myliłam się w tej sprawie. Książka okazała się cudowna, a także przebrnęłam przez nią w dwa dni (gdybym miała więcej czasu przeczytałabym ją w jeden dzień). Różne zwroty akcji dodawały bujności całej historii, przez co sunęło się przez nią. Charaktery głównych bohaterów mimo, że na początku były bardzo sprzeczne to z biegiem historii tworzyła się między nimi więź. Na tle wszystkich wątków, najbardziej wybijała się przemiana Alexandra, na drodze mentalnej. Evelyn od samego początku zdobyła moją sympatię i wzbudziła w pewnym sensie moje zaufanie co do jej kreacji. Mimo tak młodego wieku została jej powierzona nad wyraz trudna misja, nie tylko chodzi tu o powagę zadania, ale o charakter osoby, którą miała ochraniać. Mimo czasem długich opisów, książkę czytało mi się wyśmienicie i zakochałam się nie tylko w fabule, ale także w bohaterach tych pierwszo jak i drugi planowych. Z czystym sercem mogę polecić każdemu z was tą historię i zapewniam, że na 100% przepadniecie w niej tak jak ja.
Recenzja: angels_book_, Czuba Julia
4,5/5⭐ Jak zobaczyłam, że jeden z motywów książki, to motyw królestwa/pałacu, to wiedziałam, że muszę to przeczytać. Od czasów Rywalek chyba nie sięgnęłam po nic z takim wątkiem, a szkoda, bo pamiętam, że bardzo mi się podobał taki klimat królestwa. Dlatego zaczynając W cieniu korony, miałam ogromną oczekiwania i nadzieję, że ta historia przypadnie mi do gustu. Na szczęście się nie zawiodłam. Książka jest dosyć długa i początkowo przeraziła mnie ilość stron. To było jednak niepotrzebne, bo całą historię przeczytałam w jedną dzień przez to, jak się zaciekawiłam. Jest kilka świetnych momentów, w których Londynu został oddany wręcz perfekcyjnie. Można go poczuć nawet poprzez czytanie, za co ogromny plus. Tutaj pojawią się spoilery!! Te pół gwiazdki, które odjęłam, to tylko za zakończenie, które w ogóle mi się nie podobało. Wolałabym już, żeby główna bohaterka umarła, niż żeby zostało to przedstawione w taki sposób. Uważam też, że było zbyt chaotyczne, przez co trudno było mi się w nim połapać. Uważam, że „W cieniu korony" to naprawdę wciągająca powieść, którą warto przeczytać, zwłaszcza jeśli lubi się królewskie intrygi i tajemnice!
Recenzja: Readbynikola , Skrudlik Nikola
W cieniu korony Sugerowany wiek 16+ Moja ocena 4/5 ⭐ " - może e czasami lepiej, jak los za nas decyduje. - kto wie, może tylko wydaje się nam, że podejmujemy jakieś decyzję - podsumował z lekkim rozbawieniem - W takim razie powinienem dziękować losowi za to, że cię sprowadził do tego pałacu" Juz od samego początku okładka i opis książki mnie zaintrygował. Miało coś w sobie, co sprawiło, że nie szło oderwać spojrzenia. Cała książka bardzo mi się podobała, nie zawiodłam się. Pełno emocji, zwrotów akcji i nikt nie wiedział co nastąpi na kolejnej stronie. Motyw pałacu, agentki i księcia mnie po prostu przekonał i nie potrafiłam się oderwać. Agentka K17 mnie po prostu urzekła! Pewna siebie, zadziorna, pełna determinacji dziewczyna. jeżeli sobie coś postawiła za cel to go spełniała. Alexander brytyjski książę, następca tronu. Mający przekonanie, że nie musi przestrzegać zasad i schematów. Poczucie wolności dawało mu imprezowanie z największymi gwiazdami. Bardzo mi się podobało to jak zostały napisane postacie. Totalne przeciwieństwa, inne charaktery które się dogadały. Alexander mnie zaskakiwał sporo razy swoim zachowaniem i tekstami. Agentka K17 czyli Evelyn to moja totalna ulubienica. Momentami nie potrafiłam się połapać jeżeli chodzi o innych bohaterów. Ciężko było im ich wszystkich zapamiętać. Dlatego dałam jedną gwiazdkę niżej. Końcowe rozdziały? Totalnie mnie zagięły. Takiego zwrotu akcji się po prostu nie spodziewałam. Zaskoczyłam się i to pozytywnie. Z czystym sercem mogę wam tą pozycję polecić. Jest ona zdecydowanie warta swojej uwagi. Może przerażać jej grubość bo aż 530 stron ale naprawdę warto! Do zobaczenia!! 🩷
Recenzja: bokstagrambyzuza, Kawalec Zuzanna
Byłam szczerze ciekawa tej książki. Opowiada ona o romansie młodej agentki i księcia, którego dziewczyna pilnuje. No niestety, zawiodłam się. Nie dość, że książka jest dość długa przez co czytanie mi się dłużyło i nudziło, to w dodatku jest bardzo chaotycznie napisana. Trudno było mi zrozumieć niektóre rzeczy. Akcja praktycznie była taka sama, w ogóle mnie nie wciągnęła i jedyne co mnie interesowało to jak najszybsze skończenie tego. Poboczne wątki również mi się nie spodobały i jeszcze bardziej namieszały w tej historii. Bohaterów było dużo, nie mogłam zapamiętać kto kim jest. Mylili mi się przez narrację trzecioosobową. Końcówka też taka nijaka, chaotyczna. 2 gwiazdki za jedyne co mi się podobało czyli Kevina i dziewczynę, która szyła sukienki dla głównej bohaterki - Laurę. Pomysł super, gorzej z wykonaniem. Przykro mi to mówić ale nie polecam. Przypominam też, że jest to tylko moja opinia i innym ta książka jak najbardziej może się spodobać. [ współpraca barterowa @wydawnictwo.beya ]
Recenzja: booktook_rose123, Zawistowska Zofia
Współpraca z wydawnictwem Beya, dziękuję bardzo za książkę. Po przeczytaniu opisu "W cieniu korony" od Ines to pierwsze co miałam w głowie Trylogia Royal. Cóż z Royal ma dużo wspólnego, aczkolwiek książka W cieniu korony jest napisana bardzo dla mnie szlachetnym językiem(trochę czułam się jakbym czytała fantastykę). Przez styl autorki -zdobienia, że tak to nazwę, często nie wiedziałam o co chodzi, na początku też przez narrację 3 osobową pierwsze 4 rozdziały trudno mi szły, ale później było już z górki. Zagadką też dla mnie jest to, że na początku wspomniane jest, że główna bohaterka ma już skończone, lub prawie ( niestety nie mogę tego sprawdzić, gdyż nie mam przy sobie akurat książki) 18 lat, a nic nie jest napomknięte czy dalej prowadzi swoją edukacje podczas bycia w zamku. Brakowało mi też wspólnych chwil głównych bohaterów, były to fakt ale jak dla mnie za mało. To wszystko z takich niedociągnięć, które zauważyłam. Specjalnie dla książki zarwałam nockę, i było warto. Vibe książki był dla mnie cudowny, trochę taki napięty, królewski. Plot twist mnie pokonał. Ja potrzebuje natychmiastowo kontynuacji tej historii. Reasumując czy polecam książkę? Takkk i jeszcze raz tak po mimo niektórych niedociągnięć.
Recenzja: _nati_book_, Armata Natalia
Alexander jest Księciem, ale pod względem zachowania bardzo daleko mu do idealnego Księcia niczym z bajki czy obrazka. Jego ojciec po kolejnym wybryku stawia mu ultimatum albo się weźmie za siebie i popracuje nad swoim zachowaniem i wizerunkiem albo trafia do Royal Navy. Na jego drodzę staje młoda agentka Evelym, która zdecydowanie nie darzy go sympatią i specjalnymi względami. Ta książka miała coś takiego w sobie, że uśmiechałam się pod nosem. Od dawna szukałam coś w stylu Red White and Royal Blue i może ta książka nie jest do końca do niej podobna ale dawała mi podobny vibe pod względem bohaterów jak i humoru. Bohaterowie byli bardzo silnymi charakterami co ostatecznie sprawdziło się w tej książce. Mimo ich niektórych zachowań,ktorych nie rozumiałam albo nie popierałam byli do polubienia. Bałam się, ze z biegiem stron i uczuć, któreś z nich straci swój pazur ale na szczęście tak się nie stało. Tych dwoje razem wypadło idealnie, nakręcali fabułę i przy tym odczuwałam tak dużą dawkę emocje i wrażeń, że kartki same się przekładały. Pióro autorki wypadało w porządku, nie powiem że było genialne ale raczej poprawne. Czasami odnosiłam wrażenie, że wkrada się lekki chaos w opisy ale to może kwestia tępa akcji, bo raz działo się mało innym dużo jak w przypadku końcówki. Była to przyjemna lektura, warta uwagi i z pewnością na trzy czy cztery wieczory.
Recenzja: bookswithklaud , Rola Klaudia
Akcja książki to coś, co chciałabym zaznaczyć już we wstępie mojej recenzji. Dzieje się ona w Londynie (co tylko dodało tej historii + w moich oczach). Główny bohater ma zostać królem Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii, Irlandii Północnej i królestw Wspólnoty, lecz przez jego wybryki i chęć wyszalenia się, jego ojciec chce go wysłać do wojska. Chłopak nie zgadza się i prosi o jakiegoś ochroniarza w jego wieku. Całe królestwo jest zaaferowane wybrykami Alexandra, a w przeciągu kilku dni pojawia się tam młoda agentka. Jest to historia idealna dla fanów zbitej fantastyki z królestwami i wątkiem romantycznym, a w zasadzie 𝐧𝐚𝐦𝐢𝐞𝐭𝐧𝐲𝐦 𝐫𝐨𝐦𝐚𝐧𝐬𝐞𝐦. Każdy z bohaterów miał coś w sobie, że dało się ich odróżnić, co tylko pokazuje, że autorka świetnie ich wykreowała! 𝐀𝐥𝐞𝐱𝐚𝐧𝐝𝐞𝐫 - czyli główny bohater i następca tronu, jest młody i potrzebuje się wyszaleć. 𝐄𝐯𝐞𝐥𝐲𝐧 - jest młodą agentką, która dostaje za zadanie, pilnować Alexandra i w razie potrzeby zapewnić mu ochronę. Wszyscy w całym 𝐤𝐫𝐨𝐥𝐞𝐬𝐭𝐰𝐢𝐞 pełnili znaczącą rolę, lecz nie jestem w stanie ich wszystkich opisać, gdyż zajęłoby mi to wieki. Przez ostatnie 50 stron cała się trzęsłam, a brzuch niemiłosiernie mnie bolał, co tylko oddaje jak wielkie emocje czułam podczas czytania tej książki. Muszę wam jeszcze powiedzieć o moim ulubionym momencie z całej książki i mam nadzieję, że przekona on was do przeczytania „W cieniu korony” uwaga: 𝐎𝐍 𝐔𝐂𝐙𝐘𝐋 𝐉𝐀 𝐆𝐑𝐀𝐂 𝐖 𝐆𝐑𝐘 𝐍𝐀 𝐏𝐀𝐃𝐙𝐈𝐄!
Recenzja: szop_w_meloniku, Gil Wiktoria
Skończyłam ostatnio czytać "W cieniu korony" Ines i jestem w szoku. Mam wrażenie, że w tym roku kończę same naprawdę dobre książki! Ale skupmy się teraz na tej, bo jest na czym. Mamy tutaj księcia Alexandra, który na pierwszy rzut oka jest rozkapryszonym młodym mężczyzną, który tylko by imprezował i wymykał się agentom K17, którzy mają go chronić. Nikt na dłuższa metę nie potrafi go upilnować, aż pewnego dnia jego nowym agentem ma zostać... pewna dziewczyna. Nie jestem jakąś super fanką Royalsowych romansów, ale przyznaję, że ten ogromnie mnie urzekł. Początek był ciężki. Wstęp był nieco nudny, trochę mi się ciągnął. Myślę, że to jeden z 2 drobniutkich minusików, bo nawet ja jako osoba kochająca opisy miałam już ich lekki przesyt. Na szczęście później jest już tylko lepiej. Historia niesamowicie wciąga, książka pisana jest przepięknym językiem. Bardzo przypadł mi do gustu styl autorki. Widać też, że ma dużą wiedzę na różne tematy co mnie zaskoczyło i bardzo mi się podobało. Romans jest poprowadzony w nienachalny sposób. Bardzo polubiłam głównych bohaterów jak i postacie drugoplanowe. Szczególnie dżentelmena Hamiltona... Jednak... Drugim małym minusem dla mnie było zachowanie Evelyn w niektórych momentach. Nie wiem czy autorka miała taki zamysł, żeby Evelyn była lekko dziecinna i naiwna, ale jeśli tak to się udało. Momentami bardzo mnie irytowało jej niedojrzałe zachowanie, ale potem pomyślałam o tym, że jednak jest nastolatką i to jeszcze zakochaną, więc to dodało jej tylko głębi, bo każdy ma jakieś wady. No i muszę tu też wspomnieć o ostatnich stronach... Co tam się wydarzyło... Prawie polały się u mnie łzy. Książka wzbudziła we mnie dużo różnych emocji. Z niecierpliwością czekam na drugą część i na rozwiązanie zagadki. Myślę, że jeśli lubicie romanse w świecie Royalsów to nie ma co się zastanawiać. Koniecznie sięgnijcie po tę książkę i napiszcie jak wam się podobała!
Recenzja: zaczytani.razem , Matulewicz Alicja
"W cieniu korony" to pozycja, której od samego początku byłam niesamowicie ciekawa. Motyw rodziny królewskiej całkowicie mnie kupił, i jak się teraz okazuje, słusznie. To, ile się tam działo oraz jak bardzo środowisko królewskie jest zagmatwane i toksyczne, daje do myślenia. Z bohaterami naprawdę bardzo się polubiłam. Evelyn z początku nieco mnie irytowała, lecz potem pokazała swoją całkowicie inną stronę: bardziej odważną, wytrwałą i ambitną, co zrobiło na mnie niemałe wrażenie. Alexander? Jeju, jak ja uwielbiam tę postać! Oczywiście, w wielu momentach zachowywał się niedojrzale i głupio, nie możemy o tym zapomnieć, lecz jest on także empatycznym i niezrozumianym chłopakiem. Skradł całe moje serce. Akcja toczyła się szybko, dzięki czemu książka niesamowicie mnie wciągnęła. Przypadł mi do gustu także aspekt wewnętrznych spraw w pałacu, ponieważ na pierwszy rzut oka nigdy nie spodziewalibyśmy się, ile osób jest potrzebnych do utrzymania monarchii. Motyw romantyczny był WSPANIAŁY. Wywoływał we mnie masę emocji.A zakończenie? Co to miało być, przepraszam bardzo. Potrzebuję kontynuacji na wczoraj. Jednakże pośród tego mnóstwa plusów, mam parę uwag. Podczas gdy Evelyn miała chronić księcia w trakcie imprezy, była ubrana w sukienkę ograniczającą jej ruchy i buty na obcasach, na których niezbyt sprawnie się poruszała. Myślę, że nie muszę tego komentować. Mimo to, nadal uważam, że książka jest świetna i z czystym sumieniem mogę ją wam polecić.
Recenzja: valerieczyta, Siedlecka Oliwia
4,5/5⭐ Sięgając po tę powieść byłam zaintrygowana do granic możliwości, ona jest agentką K17, która ma za zadanie chronić księcia, jednak po drodze wplątują się uczucia. Prawdziwa zapowiedź rollercoastera emocjonalnego, prawda? I tak też było! Przy tym tytule odczułam każdą możliwą emocję, zamysł na fabułę trafił wprost w mój gust i świetnie mijał mi czas z tą lekturą. Alexander i Evelyn to groźna mieszanka wybuchowa, autorka zestawiła dwa kompletnie różne od siebie charaktery, główną bohaterkę poznajemy jako zadziorną, pewną siebie i zdeterminowaną kobietę. Kreacja jej postaci mnie urzekła, uwielbiam takie bohaterki, które pokazują swoją siłę i możliwości. Aby otrzymać posadę agentki K17 księcia musiała pokonać 5 doświadczonych mężczyzn z bazy i jej się to udało! Wielokrotnie wykazywała się sprytem i sama wydrożyła sobie drogę do mojego serca. Z kolei Alexander to książę, który lubi sprawiać problemy i tworzyć chaos, następca brytyjskiego tronu chce ułożyć życie po swojemu i nie podporządkowuje się wszelkim zasadom, w relacji z Evelyn jest porządnym flirciarzem i czytelnika momentalnie okręci sobie wokół palca. Jego postać również jest ciekawa i przede wszystkim rozrywkowa, wielokrotnie potrafił mnie zaskakiwać, gdyż rzadko dało się przewidzieć jego czyny, niektóre jego teksty mnie rozbawiały i przyczyniały się do tego, że miałam dobry humor, siedząc przy tej powieści. Ines i jej dwójka głównych bohaterów to strzał w dziesiątkę. Fabuła była bardzo dynamiczna, momentami była ona prosta i spokojna, polegała na wypełnianiu obowiązków służbowych Evelyn i ukazaniu jej życia w K17, co było bardzo ciekawe! Fabuła jednak czasami się obracała o 180 stopni i autorka potrafiła włożyć takie napięcie i emocje w dany moment, że aż nie do zniesienia! Bardzo przekonała mnie ta książka do siebie tym, że sporo mogliśmy się dowiedzieć o strukturach życia rodziny królewskiej oraz o samym K17, widoczny jest research włożony w to, aby wszystko było jak najlepiej ukazane i żeby dla czytelnika było jasne i podporządkowane. Znakomicie autorka poprowadziła wątek K17 i mogłabym czytać nawet więcej o nim, jedyne, do czego mogłabym się przyczepić to fakt, że Evelyn im bliżej końca książki, tym bardziej wypadała z roli agentki, zatracały się jej obowiązki oraz twardy charakter z nimi związane. Sama końcówka książki sprawiła, że łzy spływały po mojej twarzy, tyle się zadziało, że mój mętlik w głowie się coraz bardziej powiększał, a akcja przyspieszała, Ines zostawia czytelnika z mocno rozbitym sercem przez wydarzenia zwieńczające pierwszy tom tej historii, do teraz siedzę w emocjach po tym zakończeniu i nerwowo przebieram nogami w poczekaniu za drugim tomem. Naprawdę fenomenalnie autorka weszła w książkowy świat ze swoim pierwszym tomem, który mocno zaintryguje każdego, kto sięgnie po „w cieniu korony” i sprawi, że tak jak ja będą czekać na następny. Bardzo wam polecam, abyście sięgnęli po tę powieść, jeżeli lubicie dozę napięcia, emocji, dawki humoru oraz wątek agentów K17 i rodziny królewskiej. Gwarantuję, że ta książka stanie się waszym ulubieńcem!
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.