Spis treści książki
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.
6.0/6 Opinie: 1
ePub
Mobi
Maya Adler wreszcie jest wolna. Krainę Snów, świat, który wymyśliła w dzieciństwie, zamierza zostawić pod grubą kołdrą i skupić się na prawdziwym życiu.
Wystarcza jednak jeden wrześniowy wieczór, by stare lęki i wyniszczająca choroba powróciły silniejsze niż kiedykolwiek.
Maya ucieka więc tam, gdzie ma jeszcze coś do powiedzenia. Do własnych snów. Tyle że tym razem wszystko wydaje się inne.
Wyśniony przyjaciel twierdzi, że Kraina Snów nigdy nie była fikcją. I teraz potrzebuje jej pomocy.
Granica między snem a jawą zaczyna pękać, a pradawne intrygi coraz śmielej przenikają do rzeczywistości, zabierając ze sobą niewinne życia.
Co jest prawdą, a co złudzeniem? Komu ufać, a kto kłamie? Czy uczucia, które rodzą się we śnie, można traktować jak prawdziwe?
Gdzieś tam, po drugiej stronie powiek, czekają odpowiedzi. Wystarczy tylko... zamknąć oczy.
Weryfikacja opinii następuję na podstawie historii zamówień na koncie Użytkownika umieszczającego opinię.
6.0
6
Polecam
Recenzja: BOOKSTAGRAM , Ligęza Zuzanna
Hejka kochani ☀️♥️ dzisiaj przychodzę do was z opinią na temat książki "Zagubiony sny" autorstwa @_hikarrin_💐 😻 Zagubione sny” to książka, która z pewnością wyróżnia się swoim klimatem i ciekawym pomysłem na fabułę. Bardzo spodobało mi się połączenie świata rzeczywistego z Krainą Snów, autorka stworzyła ciekawy, momentami wręcz baśniowy klimat, który potrafi wciągnąć czytelnika na maksa!!!! Emocje i relacje bohaterów zostały pokazane w naturalny i przemyślany sposób 💞 - Książka porusza takie tematy jak • Portal fantasy • Found family • Grumpy/sunshine • Ucieczka do świata snów • 14+ Choć sama historia nie do końca trafiła w mój gust czytelniczy, ponieważ na co dzień nie przepadam za tego typu fantastyką i motywem snów, chwilami byłam trochę zagubiona w wydarzeniach - to mimo wszystko doceniam oryginalność tej książki. Styl pisania Julii jest lekki i przyjemny dzięki czemu książkę czyta się naprawdę szybko. „Zagubione sny” to idealna pozycja dla fanów fantastyki 🌙 Myślę, że to naprawde ciekawa i wyjątkowa lektura, którą warto poznać, nawet jeśli nie jest to do końca nasz ulubiony gatunek 😊 💓 Polecam!!!
Recenzja: szepty_marty, Bazydło Marta
📚 „Zagubione sny” Julia Ksepko Co jeśli sny nie są jedynie wytworem wyobraźni, a miejscem, do którego naprawdę możemy trafić? Uwielbiam książki zacierające granicę między snem a rzeczywistością. I właśnie takie są „Zagubione sny”. Historia skupia się na Mayi Adler, która po trudnych wydarzeniach próbuje zostawić za sobą Krainę Snów, świat stworzony jeszcze w dzieciństwie. Wszystko komplikuje się jednak, gdy wracają dawne lęki i choroba, a Maya ponownie trafia do swoich snów. Problem w tym, że tym razem wydają się one bardziej realne niż kiedykolwiek wcześniej. Pojawiają się tajemnice, intrygi i wyśniony przyjaciel, który twierdzi, że ten świat nigdy nie był fikcją. Bardzo ciekawie wypada tutaj motyw świadomego śnienia oraz samych Śniących, którzy mogą spotykać się w Krainie Snów, choć często wyglądają tam zupełnie inaczej niż w rzeczywistości. Nie zabrakło też bohaterów, którzy naprawdę wnosili coś do historii. Theo, Kana, Jun czy Casey sprawiali, że relacje między postaciami wydawały się bardziej autentyczne i emocjonalne. Nie będę ukrywać, że była to jedna z najdłużej czytanych przeze mnie książek. Początek był dla mnie totalnym chaosem. Gubiłam się, momentami miałam wrażenie, że historia prowadzi mnie przez labirynt snów bez żadnej mapy. A mimo to ciągle coś mnie do niej przyciągało. I całe szczęście, bo kiedy wszystko zaczęło nabierać sensu, naprawdę nie mogłam się od niej oderwać. Bóstwa inspirowane mitologią, krasnoludy, zwierzęta przemawiające ludzkim głosem, Wiedźma Kotów czy Śpiący posiadający niezwykłe moce tworzyli wyjątkowy, momentami wręcz baśniowo mroczny świat. Ta historia nie pozwalała ani na chwilę się zatrzymać i właśnie takie tempo akcji lubię najbardziej. To jednak nie tylko historia o snach i magii. Pod warstwą fantastycznych motywów kryje się opowieść o samotności, przyjaźni, miłości i poszukiwaniu miejsca, celu oraz czegoś, co daje odwagę, by naprawdę żyć po w pełni. A samo zakończenie naprawdę mnie zaskoczyło. Nigdy nie spodziewałabym się, że przyczyna choroby Mayi może być aż tak skomplikowana. I szczerze? Nie wiem jeszcze, jak odłożyć tę historię na bok w oczekiwaniu na kontynuację. Może czas odwiedzić Krainę Snów? Wszak temat świadomego śnienia był mi kiedyś niezwykle bliski 🤍
Recenzja: ksiazkowamistrzyni, Cegielska Lena
Zacznijmy od tego, że jeszcze nigdy nie spotkałam się z podobną książką, w której świat realistyczny miesza się ze snem! Jestem naprawdę miło zaskoczona, bo naprawdę wciągnęłam się w historię Mai, Juna i Casey! Zżyłam się z bohaterami, byli oni baardzo dobrze wykreowani, tak samo jak magiczny świat! Mnóstwo miejsc, zagadek, rozmaitych stworzeń nadawało klimat książce, jednak jednocześnie byłam w tym wszystkim trochę zagubiona. Z tego względu czytałam tę historię dość długo, jednak im dalej w las - powoli przyzwyczajałam się do stylu pisania i zapoznawałam się ze światem. Widać, że książka jest bardzo dobrze dopracowana i wszystko zostało dopięte na ostatni guzik. Wszelkie nawiązania do przeróżnych kultur, światopoglądów czy mitologii dodawały klimatu książce. Ogromny szacunek dla autorki! Muszę wspomnieć także o wątku romantycznym i napięciu między bohaterami, które było cuuudowne! 😍 Jun, który z początku był dla mnie dość tajemniczą postacią, okazał się być naprawdę wartościową, troskliwą osobą. Jest to z pewnością jeden z moich ulubionych bohaterów w książce! Maya również zasługuje na specjalne miejsce w moim sercu, podziwiam ją za odwagę i determinację m.in w wykonywaniu zadań! Podsumowując, jest to napewno oryginalna pozycja, zawierająca wątki, z którymi zapewne większość z Was nie miała jeszcze do czynienia. Naprawdę bardzo polecam nadrobić tą książkę, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście! 🤍
Recenzja: @czytanietostylzycia, Szafrańska Julia
Jestem fanką wszystkiego, co związane ze snami, dlatego ,,Zagubione sny" od razu przykuły moją uwagę. Nie miałam większych oczekiwań - jedynie nadzieję, że motyw snu będzie naprawdę pogłębiony, a nie tylko pobieżnie zarysowany i zapomniany. I tutaj zdecydowanie się nie zawiodłam. Ta historia jest jak prawdziwy sen - pełna różnych postaci i zdarzeń, które dzieją się jednocześnie, a jednak jakby w różnych momentach. Tworzy niby spójny obraz, a jednocześnie pozostawia wrażenie chaosu. Tak właśnie czułam się czytając tę książkę. Jakbym zanurzyła się w śnie, którego nie do końca rozumiem, który początkowo nawet nie był mój, a ostatecznie zachwyciłam się jego barwami. Myślałam, że bedzie to jedno z książkowych rozczarowań, ale nie pod względem konstrukcji i jakości historii, a emocjonalnego odbioru. Przez pierwsze 100 stron byłam absolutnie zagubiona. Imiona postaci, odróżnianie snów od jawy, zrozumienie tego, co wydarzyło się wcześniej - trochę mnie to przerosło. Dodatkowo początkowo przeszkadzała mi narracja trzecioosobowa, przez co jeszcze trudniej było mi w pełni wczuć się w historię. Przez kolejną część książki miałam mieszane odczucia. Czułam, że to dobrze napisana fantastyka, mająca praktycznie wszystko, czego oczekuje od tego gatunku, a jednocześnie z jakiegoś powodu nie potrafiłam w pełni wejść w historię. Zamiast zanurzyć się w niej po czubki uszu, stałam jakby za szybą - nadal świadoma tego, co się dzieje, ale wszystko było przytłumione. W pewnym momencie, nawet nie wiem kiedy, zaczęłam żyć tą historią. Nadal lekko zagubiona, ale coraz bardziej zaangażowana emocjonalnie. Zaczęłam się zastanawiać, jak to wszystko się skończy, kto okaże się wrogiem, jakie będą dalsze losy bohaterki... Autorka bardzo mnie zaskakiwała. Wprowadzała sytuacje takie, jakich zdecydowanie się nie spodziewałam, co jest ogromnym plusem. Bywały chwile, kiedy czułam irytację i zagubienie - miałam wrażenie, że nic nie wiem, a pytań jest coraz więcej. Ale to właśnie ten ,,chaos" sprawił, że książka zapadła mi w pamięć bardziej niż inne. Czytanie tej historii było ciekawym doświadczeniem. Tańczyłam między zaskoczeniem, irytacją, ciekawością, smutkiem, ekscytacją oraz żalem. Nie spodziewałam się, że mimo początkowego słabego nastawienia do książki, przeżyję ją tak mocno. Wiele stron widziało moje łzy kapiące z policzków, inne widziały uśmiech kwitnący na twarzy oraz słyszało cichy śmiech pod nosem. Gdybym oceniała pierwszą połowę książki, ocena byłaby niższa. Brakowało mi wprowadzenia, odpowiedzi i emocji. Jednak reszta książki idealnie dopełniła początek - pojawiło się zrozumienie, połączenie kropek i emocje, które całkowicie zmieniły mój odbiór. Jestem bardzo ciekawa kontynuacji i dalszych losów bohaterów. Szczególnie interesuje mnie przeszłość Mai oraz historia Krainy Snów. Pod względem warsztatowym książka wypada naprawdę dobrze. Nie zauważyłam rzucających się w oczy błędów, opisy były naprawdę przyjemne, a styl pisania autorki przypadł mi do gustu. Bohaterowie byli ciekawi, ludzcy i nieidealni. Główna bohaterka była dla mnie zagadką, momentami miałam do niej mieszane uczucia, ale końcowo bardzo ją polubiłam. W zasadzie na początku czytania byłam chłodno nastawiona do większości ,,głównych" postaci, a końcowo wyszło, że zyskali moją sympatię. Zdecydowanie chciałabym bliżej poznać Juna, Mistrza Zadań oraz Kocią Wiedźmę. Świat stworzony przez autorkę bardzo mnie zaintrygował - podziały, bogowie, Śniący, demony i koszmary... ogromny plus za nawiązania do różnych wierzeń i kultur. Wydanie książki również zasługuje na uwagę - okładka, wyklejka, zdobienia rozdziałów i stron pięknie oddają klimat książki. Całość tworzy tajemniczy, senny obraz, który zaprasza do przeżycia przygody. Podsumowując: Kreatywność, rozbudowany świat, postacie, piękne wydanie, styl pisania, elementy zaskoczenia i emocje - tutaj ogromny plus. Zagubienie przez dużą dawkę informacji oraz początkowy brak przywiązania się do historii - tutaj lekki minus ode mnie. Jeśli więc lubicie motyw snów, dobrze napisaną fantastykę oraz mieszankę różnych wierzeń i kultur - koniecznie sięgnijcie po ,,Zagubione sny" 💚
Recenzja: mxgdx.bookstagram, Wiśniewska Magdalena
Jaka książka najbardziej Was ostatnio poruszyła? • Dzień dobry! Dzisiaj zapraszam Was na recenzję książki "Zagubione sny" autorstwa Julii Ksepko 💙 To pozycja, która zdecydowanie przyciąga już samą okładką bo jest po prostu przepiękna. Jednak jej wnętrze jest równie wyjątkowe, bo znajdziemy tu historię pełną magii i refleksji, co bardzo przypadło mi do gustu!! To opowieść w emocjonalnym świecie, utrzymana w spokojnym tempie. Momentami ma wręcz poetycki charakter, skłania do zatrzymania się i przemyśleń. Klimat jest lekko baśniowy, ale jednocześnie bardzo ludzki, a bohaterowie wydają się autentyczni i bliscy 😊 Nie jest to książka nastawiona na szybką akcję, bo jest wręcz przeciwnie, to historia idealna do niespiesznego czytania, na kilka spokojnych wieczorów!! 🌠 Zdecydowanie polecam ją osobom, które lubią klimatyczne, refleksyjne opowieści. Mnie bardzo się podobała i jestem zdecydowanie na tak! • ⭐️⭐️⭐️⭐️,5|5⭐️
Recenzja: hustawka.books, Malarz Michalina
⋆. 𐙚 ˚ 𝑅𝑒𝑐𝑒𝑛𝑧𝑗𝑎 ,, 𝑍𝑎𝑔𝑢𝑏𝑖𝑜𝑛𝑒 𝑠𝑛𝑦''. 𐙚 ˚ ✯✯✯✯/5 Szczerze mówiąc, sięgnęłam po tę książkę głównie przez jej fabułę. Motyw snów zawsze mnie fascynował, bo z jednej strony potrafią być przerażające, a z drugiej piękne i pełne dziwności, która zostaje w głowie na długo. To historia łącząca fantastykę, science fiction i realizm, a do tego zahaczająca o tematy związane z psychiką. Od samego początku dzieje się tu naprawdę dużo, momentami aż za dużo. Pierwsze rozdziały były dla mnie trudne i kilka fragmentów musiałam czytać ponownie, żeby lepiej zrozumieć, o co chodzi. Przez częste przeskoki między snem a rzeczywistością czułam się momentami zagubiona. Rozumiem, że taki był zamysł, ale przez sporą część książki trudno było mi się w nią wkręcić. Dopiero później zaczęłam lepiej odnajdywać się w tym świecie i czytanie stało się przyjemniejsze. Na plus zdecydowanie zasługuje świat przedstawiony. Widać, że autorka miała konkretną wizję i trzymała się zasad, które stworzyła, co przy takiej historii jest bardzo ważne. Jeśli chodzi o bohaterów, najbardziej zaciekawiła mnie Maya. Jest pogubiona, przytłoczona tym, co się wokół niej dzieje, ale jednocześnie silna i nieidealna, dzięki czemu wypada bardzo autentycznie. Relacja między Mayą a Junem też miała w sobie coś przyciągającego. Było w niej sporo niedopowiedzeń i napięcia, które sprawiały, że chciałam czytać dalej. Ostatecznie mam wobec tej książki mieszane uczucia. Z jednej strony bardzo podobała mi się jej fabuła i wykreowany świat, z drugiej sposób prowadzenia historii momentami mnie męczył. Cieszę się, że ją przeczytałam, ale raczej nie planuję sięgać po kolejne części. Myślę jednak, że osoby lubiące bardziej wymagające i nietypowe historie mogą odebrać ją dużo lepiej niż ja.
Recenzja: Kawka nad książką, Kwiecińska Kamila
🌙✨ Zagubione Sny autorstwa Julii Ksepko to powieść, która subtelnie balansuje na granicy rzeczywistości i wyobraźni, tworząc historię pełną emocji i niepokoju. Już od pierwszych stron widać, że Julia Ksepko stawia na klimat i przeżycia wewnętrzne bohaterki, zamiast szybkiej akcji. To książka, która nie tylko opowiada historię, ale przede wszystkim pozwala ją poczuć, zanurzając czytelnika w świecie pełnym niepewności, lęków i nadziei. 🌙✨ Główną bohaterką jest Maya, która próbuje poukładać swoje życie po trudnych doświadczeniach. Początkowo wydaje się, że odzyskała równowagę, jednak wydarzenia szybko pokazują, jak krucha jest to stabilność. Julii Ksepko udało się stworzyć postać bardzo autentyczną, zmagającą się z własnymi demonami i emocjami. Jej decyzje, choć czasem trudne do zrozumienia, wynikają z głębokiego zagubienia, co czyni ją bohaterką bliską i wiarygodną. ㅤ 🌙✨ Jednym z najciekawszych elementów książki jest motyw Krainy Snów. To przestrzeń, która początkowo wydaje się bezpiecznym schronieniem, ale z czasem nabiera zupełnie nowego znaczenia. Julia Ksepko prowadzi czytelnika przez ten świat w sposób przemyślany, stopniowo odsłaniając jego tajemnice. Granica między snem a jawą zaciera się coraz bardziej, co wprowadza atmosferę niepokoju i sprawia, że trudno przewidzieć, w jakim kierunku potoczy się fabuła. 🌙✨ Na szczególną uwagę zasługuje sposób, w jaki Julia Ksepko buduje napięcie. Nie opiera się ono na dynamicznych zwrotach akcji, lecz na emocjach i wewnętrznych przeżyciach bohaterki. To właśnie psychologiczny wymiar historii sprawia, że czytelnik angażuje się w nią tak mocno. Każdy powrót do snów niesie ze sobą nie tylko fascynację, ale też rosnący niepokój o los Mai i konsekwencje jej wyborów. ㅤ 🌙✨ Styl Julii Ksepko jest lekki, a jednocześnie obrazowy, co dobrze współgra z onirycznym charakterem opowieści. Autorka potrafi tworzyć sugestywne sceny, które łatwo sobie wyobrazić, a jednocześnie pozostawiają przestrzeń dla interpretacji. Momentami tempo może wydawać się spokojniejsze, ale pasuje to do refleksyjnego charakteru historii i pozwala lepiej wczuć się w emocje bohaterki. ㅤ 🌙✨ Zagubione Sny to książka, która wyróżnia się przede wszystkim atmosferą i emocjonalną głębią. Julia Ksepko stworzyła historię o ucieczce, poszukiwaniu siebie i konfrontacji z tym, co najtrudniejsze. To opowieść dla tych, którzy lubią historie nieoczywiste, skłaniające do refleksji i pozostające w pamięci na dłużej. Jeśli ktoś szuka książki, która porusza i wciąga w swój niezwykły świat, zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
Recenzja: _butterfly_readss_, Kobusiewicz Hanna
Maya Adler, czyli bohaterka silna, niepokonana i wrażliwa. Kocham jej postać! Styl bycia i vibe Mai jest mega oryginalny, a ja to uwielbiam <3 Była oddana krainie i walczyła o nią do końca! Mimo wyniszczającej choroby dawała z siebie wszystko i nie poddawała się 🤍 Jun, to może nie główny bohater, ale było o nim sporo, więc wspominam! Na początku nie wiedziałam, co o nim sądzić i był dla mnie zagadką ale później go pokochałam! Serio. Choć starał się tego nie pokazywać, martwił się i troszczył o swoich przyjaciół. Za każdym razem udowadniał mi, że zasługuje na uwielbienie z mojej strony! 🫶🏻 Casey, to otwarty, zabawny ale i ambitny chłopak. Kocham jego poczucie humoru i coś czuję, że mogłabym się z nim zaprzyjaźnić! Jego dążenie do celów bardzo mi się spodobało 😛 Był oddany swoim przyjaciołom i zrobiłby dla nich wszystko! Ta trójka razem jest zdecydowanie nie pokonana! Przy walkach super się dopełniali, kocham ich. AAAAA!!! 😋 Co to było… Piszę to świeżo po skończeniu książki, więc emocje trzymają i jestem w szoku!!! Ale zacznijmy od początku. Przez około 150 stron niezbyt ogarniałam, co się dzieje i książka trochę mi się dłużyła. Nie ogarniałam, kiedy Maya jest w krainie, a kiedy w realnym świecie, przez co bałam się, że będziesz już do końca… lecz na szczęście nie! Gdy już wszystko ogarnęłam po prostu płynęłam przez ten tytuł. Wspaniale mi się to czytało, a rozgrywana akcja była CUDOWNA! Przyznam, że miałam duże oczekiwania jeśli chodzi o tę pozycję i z początku bałam się, że się zawiodę, ale zdecydowanie jestem zaskoczona! 😽 Przed skończeniem powoli już zastanawiałam się nad oceną, która miała wynosić 4,5/5, ale teraz jak zobaczyliście na początku zmieniłam zdanie! Mimo słabego startu ocena jest maksymalna i uważam, że autorka się odratowała⭐ Niespodziewane zwroty akcji i tajemnice to coś, co kocham a tutaj było tego sporo, więc super! Styl pisania Julki bardzo przypadł mi do gustu. trzecioosobowa narracja na plus, bo bardzo ją lubię! długie opisy różnych miejsc i osób zazwyczaj mi przeszkadzają, ale tutaj… czytałam ją z taką samą ciekawością, jak resztę akcji! pomogły mi wytworzyć w głowie Perfekcyjny obraz wydarzeń i osób, które przewijały się w trakcie! 😽 Jezu! Emocji czułam strasznie dużo. Głównie zainteresowanie i ciekawość, co wydarzy się dalej, przez co z pasją przewijałam strony tej powieści. Był też ból i smutek, oraz radość i śmiech. Pamięć zapadła mi jedną scena, gdy nasz ukochana trójka robiła coś ważnego, A ja śmiałam się do rozpuku, bo jednocześnie było mega zabawnie. Kocham humor połączony z mrokiem i ważnymi momentami! Książka pokazuje, Że warto doceniać małe rzeczy, bądź bliskie osoby, bo bardzo szybko można to stracić. Ten tytuł uczy również jak ważna jest przyjaźń. Przyjaciel pomoże i wesprze podczas trudnych momentów i jest to cudowne! Ta historia była wspaniała 🥹🤞🏻Polecam z całego serca, bo bawiłam się naprawdę cudownie 🫣🤍🦋
Recenzja: Czuła Strona Książki, Kulig Justyna
Pomysł na fabułę jest świeży i naprawdę wyróżnia się na tle innych historii. Nie miałam wcześniej okazji czytać czegoś podobnego. Widać, ile pracy autorka włożyła w stworzenie tego świata. Mamy tu nawiązania do różnych mitologii, wierzeń i symboli, ale nawet bez ich znajomości całość robi ogromne wrażenie. Kraina snów, jej zasady i sposób funkcjonowania zostały wykreowane w bardzo przemyślany i kreatywny sposób. To, co szczególnie przyciąga, to klimat i wyobraźnia autorki. Świat przedstawiony jest dopracowany, wielowarstwowy i pełen detali. Czytając, wielokrotnie łapałam się na tym, jak bardzo jestem pod wrażeniem tej wizji. To historia, która wymaga skupienia, bo akcja nie zwalnia i cały czas coś się dzieje. Nie jest to lekka lektura na jedno popołudnie, trzeba być uważnym. Bohaterowie również są dużym atutem tej książki. Mimo że jest ich całkiem sporo, każdy wnosi coś do historii. Najbardziej polubiłam Mayę. To postać, która przyciąga czytelnika tak samo jak bohaterów w książce. Z jednej strony jest delikatna i wrażliwa, z drugiej silna i zdeterminowana. Bardzo podobał mi się kontrast między jej życiem w rzeczywistości a tym, kim staje się w Krainie Snów. Ten zabieg był nie tylko ciekawy, ale też dobrze pokazany. Maya to bohaterka, którą łatwo polubić i której losy naprawdę interesują. Duże wrażenie zrobił na mnie również Jun. Początkowo wydaje się chłodny i zdystansowany, ale z czasem odkrywa przed czytelnikiem kolejne warstwy swojej osobowości. Jego relacja z Mayą rozwija się stopniowo i jest jednym z ciekawszych elementów tej historii. Pozostali bohaterowie, niezależnie od tego, jak dużą rolę odgrywają, również zostali dobrze wykreowani i dopełniają cały obraz. Na plus zasługuje też to, że autorka nie skupia się wyłącznie na akcji. Dużo uwagi poświęca relacjom między bohaterami, ich emocjom i rozwojowi. Początek książki był dla mnie trudniejszy. Przeskoki między snem a rzeczywistością nie zawsze były wyraźne, przez co momentami czułam się zagubiona i przytłoczona ilością informacji. Niektóre opisy wydawały mi się też zbyt rozbudowane, szczególnie na początku. Jednak w pewnym momencie wszystko zaczęło się układać. Gdy akcja nabrała tempa, całkowicie przepadłam. Od mniej więcej połowy książki trudno było mi się oderwać od czytania. A kiedy już ją skończyłam, historia wciąż ze mną była. Mimo początkowych trudności okazało się, że to zdecydowanie „moja” książka. Wciągnęła mnie swoją złożonością, klimatem i bohaterami. To jedna z lepszych historii, jakie przeczytałam w tym miesiącu. Na koniec dodam tylko, że autorka zdecydowanie nie oszczędza swoich bohaterów, co jeszcze bardziej podkręca emocje podczas czytania. Bardzo liczę na kontynuację i mam nadzieję, że będę mogła sięgnąć po kolejny tom jak najszybciej. Najlepiej już teraz!
Recenzja: TikTok, Kozak Karolina
Dziewiętnastoletnia Maya, po trudnych doświadczeniach, pragnie, by jej życie wróciło do normy. Jednakże, kiedy jej choroba i stare lęki niespodziewanie nawracają, postanawia przenieść się do swojej bezpiecznej przestrzeni w świecie snów. Nagle wszystko staje się inne niż zazwyczaj. Kraina Snów, która dawniej wywoływała u niej spokój, stała się bardziej niepokojąca, a czyny dokonywane w śnie zaczynają przenosić się na rzeczywistość, co oznacza, że granica między snem a jawą zaczyna pękać. Maya, pogrążona w tajemnicach i kłamstwach, musi zmierzyć się ze swoimi lękami i przeszłością. „Zagubione Sny” to wspaniała powieść z motywem ucieczki do świata snów. Postacie zostały idealnie wykreowane, co sprawiło, że książkę czytało się z jeszcze większą przyjemnością🫶. Powieść „Zagubione sny” zachwycała swoim wyjątkowym, bajecznym klimatem i świetnym stylem pisania. Koniec książki bardzo mi się podobał i pozytywnie mnie zaskoczył, dlatego powieść „Zagubione Sny” definitywnie zasługuje na 5/5⭐.
Recenzja: Magic.book322, Bernacka Vanessa
Jeden dzień. Tyle zajęło mi przeczytanie tej książki. Nie dlatego, że jest cienka (bo zdecydowanie nie jest), ale dlatego, że wciągnęła mnie tak bardzo, że wszystko inne przestało mieć znaczenie. To jedna z tych historii, przy których „jeszcze jeden rozdział” nagle zamienia się w całą noc czytania. Widać, że autorka miała konkretny pomysł i dokładnie wiedziała, co chce przekazać. Historia jest dopracowana, spójna i przemyślana wszystko ma tu swoje miejsce i sens. Naprawdę trudno się do czegokolwiek przyczepić. Nawet gdy próbowałam znaleźć jakiś minus, po prostu nic nie przychodziło mi do głowy. Podczas czytania poczułam coś, czego dawno mi brakowało — taki powrót do początku mojej czytelniczej przygody. Teraz wiele książek wydaje mi się do siebie podobnych, powtarzalnych, opartych na tych samych schematach. A tutaj? Zupełnie inaczej. „Zagubione sny” dały mi iskierkę nadziei, że wciąż są autorzy, którzy tworzą coś autentycznego, świeżego i swojego, a nie kopiują pomysły innych. Najbardziej doceniam właśnie tę inność. Nieszablonowość to coś, czego zawsze szukam w książkach i tutaj zdecydowanie to znalazłam. To historia, która wyróżnia się na tle innych i zostaje w głowie na dłużej. Zdecydowanie uważam, że to książka warta uwagi i taka, do której chce się wracać myślami nawet po zakończeniu czytania. 📖✨
Recenzja: book.review.buddy, Rzepecka Magdalena
❤ „Zgubione sny” autorstwa Julii Ksepko to powieść, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Już od początkowych stron opowieść o Mai Adler przyciąga uwagę i zachęca do dalszego czytania. Szczególnie urzekł mnie motyw Krainy Snów oraz sposób, w jaki autorka połączyła rzeczywistość z tym, co dzieje się w snach. To nadaje książce niezwykły, tajemniczy nastrój, a czasami naprawdę trudno jest rozróżnić, co jest rzeczywiste, a co jedynie złudzeniem. Największą zaletą tej książki są emocje. Maya, jako główna bohaterka, została przedstawiona w sposób bardzo autentyczny. Jej lęki, zagubienie i walka z własnymi myślami powodują, że łatwo można się z nią utożsamić. Widać, że nie jest ona osobą idealną, lecz kimś rzeczywistym, z problemami i słabościami. To właśnie uczyniło, że jeszcze bardziej przeżywałam każdą sytuację, która ją spotykała. Bardzo przypadł mi do gustu także sam wykreowany świat. Kraina Snów została przedstawiona w interesujący i fascynujący sposób, a sekrety, które powoli się ujawniają, tworzą napięcie i sprawiają, że ciężko jest przestać czytać tę książkę. Autorka doskonale pokazuje, jak wąska może być granica oddzielająca sen od prawdziwego życia, co wprowadza do całej fabuły niezwykły nastrój.
Recenzja: booksbymajus._, Fałek Maja
Kategoria wiekowa: 14+ Moja ocena: ★★★★ Strony: 456 Recenzja❤🩹🦊 ★ Szczerze do teraz nie wiem co sądzić o tej książce. Ponieważ czytając ją zaczęłam rozumieć i wkręcać się w fabułę dopiero po jakiś 100 stronach. Co powoduje to, że gdybym nie zmusiła się do czytania tych kilku stron dalej, nie dokończyła bym pewnie tej książki. Ale gdy już zaczęłam w miarę rozumieć fabułę i się w nią wkręcać, muszę przyznać, że książka nawet bardzo mi się spodobała. Pomimo tego, że niektóre opisy rzeczy oraz postaci, były tak zawiłe, że to teraz połowy nie rozumiem. Sama fabuła pomiędzy Mayą i Junem była cudowna i to powodowało, że chciało mi się czytać tą książkę bardziej i bardziej. I patrząc na to, że jest to bestseller Julki to myślę, że poszło jej bardzo dobrze napisanie książki jak na pierwszy raz. ★ Maya Adler, pomimo tego, że była główna bohaterka u niej pojawiło się dla mnie najwięcej niezrozumiałych wątków. Które najczęściej zaczęłam rozumieć w ostatnim rozdziale z jej perspektywy. Pomimo tej całej zagmatwanej fabuły w książce, bardzo dobrze czytało mi się z jej perspektywy, pomimo tego, że większość rzeczy rozumiałam szybciej niż ona to i tak uważam, że była na drugim miejscu w moich ulubionych postaciach z tej książce. ★ Jun też był postacią strasznie zawiłą, ale pomimo tego stał się moją ulubioną postacią w całej książce. To jaki on był tajemniczy i skryty w sobie uważam, że dodawało fabule. Tak samo jego relacja z Mayą, która z jednej strony istniała, a z drugiej nie. Ale już nie będę tutaj spojlerować, bo przecież nie o to w tym chodzi. ★ Więc jeśli chcecie się dowiedzieć więcej o relacji Mai i Juna, musicie przeczytać tą książkę!
Recenzja: inka.inbook, Iwanowska Weronika
Chyba nie czytałam jeszcze tak intrygującej książki jak ta. Ciekawe opisy i tajemnice sprawiły, że każda strona zachęca do dalszego czytania. Świat przedstawiony w zagubionych snach jest bardzo interesujący, a także mroczny. Sięgając po książkę nie spodziewałam się, iż poznam aż tak dobrą historię!! Pierwsze kartki, przez które przebrnęłam były ciężkie. Niestety bardzo gubiło mnie to, że nie wiem kiedy czytam o śnie, kiedy o prawdziwym życiu, a kiedy o wytworach wyobraźni głównej bohaterki. Dało się do tego przyzwyczaić, ale było to dość mylące. Bohaterowie podejmują racjonalne decyzje, nie są irytujący, da się ich polubić, a ich charaktery zaciekawiają. Czytając widzimy ich rozwój. Uwielbiam to jak płynnie akcja nabiera tempa. Wszystko dzieje się we właściwym czasie. Każdy wątek ma sens i pasuje jak element układanki. Jeśli szukacie czegoś, co pozwoli wrócić wam do klasyków na miarę Harry'ego Pottera, to zagubione sny są dla was idealne <3 Opisy walk, otoczenia i bohaterów chwyciły mnie za serce!! Julia Ksepko ma cudowny styl pisania, a jej pióro sprawia, iż chciałabym jeszcze więcej. Jest to świetny debiut i nie mogę doczekać się aż autorka da nam poznać swoje kolejne powieści.
Recenzja: arizonkaczyta, Kacperska Rozalia
Hejka! Dzisiaj przychodzę do was z recenzją książki z niezwykle oryginalną i wciągającą fabułą. Jest to idealny tytuł dla miłośników dobrze napisanej książki z elementami fantastyki. Znajdziecie w niej: -portal fantasy😝 -motyw found family -ucieczkę do świata snów -świetnie wykreowanych bohaterów -grupmy & sunshine🤭 O M G JAKA TO BYŁA ŚWIETNA KSIĄŻKA!!! Z początku (pierwsze 50 stron) ciężko mi się było wciągnąć, nudziło mnie to trochę przez co czytałam ją trochę nieciekawie. Tylko to wpłynęło na to, że ostatecznie zamiast 5⭐ dostała ona ode mnie 4,75. Jak już zmusiłam się i przetrwałam te początki wciągnęłam się tak bardzo, że nie dałam rady się oderwać przez kilka godzin aż ją skończyłam. Bohaterowie zostali świetnie wykreowani, przez co łatwo było ich polubić (lub nie) i przeżywać emocje oraz wydarzenia wraz z nimi. Jeśli miałabym powiedzieć coś o zakończeniu powieści to z pewnością to, że mnie doszczętnie pokonało. Na ostanie 50 stron myślałam, że już wszystko wiem jak się skończy (nawet nie wiecie jak bardzo się myliłam). Moje 2 poprzednie teorie, których byłam pewna się potwierdziły, a gdy zostało 30 stron nie miałam już bladego pojęcia co jeszcze może się wydarzyć (to, że sobie zaspoilerowalam ostatnią stronę przed zaczęciem czytania nic nie zmieniło, nadal nic nie wiedziałam). Podsumowując, uważam, że jest to idealna powieść dla fanów dobrze napisanych książek z motywem snów. 💋
Recenzja: Wrolowana.wksiazki , Iwanowska Weronika
Maya Adler wreszcie jest wolna. Krainę Snów, świat, który wymyśliła w dzieciństwie, zamierza zostawić pod grubą kołdrą i skupić się na prawdziwym życiu. Wystarcza jednak jeden wrześniowy wieczór, by stare lęki i wyniszczająca choroba powróciły silniejsze niż kiedykolwiek. Maya ucieka więc tam, gdzie ma jeszcze coś do powiedzenia. Do własnych snów. Tyle że tym razem wszystko wydaje się inne. Wyśniony przyjaciel twierdzi, że Kraina Snów nigdy nie była fikcją. I teraz potrzebuje jej pomocy. Granica między snem a jawą zaczyna pękać, a pradawne intrygi coraz śmielej przenikają do rzeczywistości, zabierając ze sobą niewinne życia. Co jest prawdą, a co złudzeniem? Komu ufać, a kto kłamie? Czy uczucia, które rodzą się we śnie, można traktować jak prawdziwe? Gdzieś tam, po drugiej stronie powiek, czekają odpowiedzi. Wystarczy tylko... zamknąć oczy.
Data wydania ebooka często jest dniem wprowadzenia tytułu do sprzedaży i może nie być równoznaczna
z datą wydania książki papierowej. Dodatkowe informacje możesz znaleźć w darmowym fragmencie.
Jeśli masz wątpliwości skontaktuj się z nami [email protected].
Produkt został zweryfikowany pod kątem ułatwień dostępu więcej przeczytasz w deklaracji dostępności.
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.