Spis treści książki
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.
ePub
Mobi
Obowiązek ponad miłością, a może miłość ponad obowiązkiem?
Młody książę Alecsey, przyszły władca królestwa Valland, ceni własną niezależność i lubi się bawić. Wcale go nie cieszy perspektywa poślubienia nieznajomej księżniczki z sąsiedniego kraju. Niestety, tego właśnie życzy sobie jego ojciec, despotyczny król Caldwell.
Księżniczka Leanne z Artonn patrzy na świat trzeźwo i gotowa jest spełnić swoją powinność. Jej zagrożony zbrojnym najazdem kraj może uratować jedynie sojusz z silniejszym Vallandem. Sojusz przypieczętowany małżeństwem z dziedzicem sąsiedniego królestwa.
Alecsey i Leanne, choć się nie kochają, zamierzają wypełnić wolę rodziców.
Tylko czy ich młode serca i umysły oprą się pokusie wolności?
I co wspólnie odkryją w cieniu korony?
Natalia Muniowska – współzałożycielka Strefy Czytacza, jednego z najdłużej działających na YouTube kanałów, które promują czytelnictwo (od 2015 roku). Orędowniczka czytania zakochana w twórczości Jane Austen i Suzanne Collins. Od lat stara się nie oszaleć z trójką dzieci i mężem – w czym pomocne okazuje się pisanie, które nie tylko jest jej pasją, ale również daje możliwość bezkarnego znęcania się nad bohaterami.
Recenzja: atejka7, Nosal Natalia
Osobiście dawno nie sięgałam po żaden debiut, choć kiedyś robiłam to z dużą regularnością. Natalia Muniowska wkracza na rynek wydawniczy z powieścią "Valland. Przeklęta krew" i trzeba przyznać, że jak na pierwszą książkę to wyszła jej całkiem udana. Fabuła z pozoru wydaje się prosta. W tytułowym królestwie poznajemy głównego bohatera, księcia Alecseya, na którym ojciec wymusza małżeństwo z księżniczką Leanne z sąsiedniego państwa. Dla dziewczyny to również niechciany układ, jednak jest gotowa ulec, by chronić swoją militarnie zagrożoną ojczyznę i przypieczętować ratunkowy sojusz. Choć oboje młodzi decydują się poświęcić w imię dobra własnych ludów, szybko okazuje się, że nic tu nie będzie łatwe, a za każdym rogiem czają się spiski i tajemnice. Co z tego wyniknie? Tego dowiecie się już z lektury. To, co zachwyca od pierwszych chwil, to niezwykle dopracowane wydanie - z przyciągającą wzrok grafiką, barwionymi brzegami, playlistą i całą dopieszczoną otoczką. Wewnątrz czeka opowieść pełna intryg, spisków i rodzinnych sekretów. Postacie są różnorodne i ciekawe, choć do samej Leanne nie zdołałam się przekonać aż do samego końca, głównie przez rozbieżność między jej myślami i słowami a czynami. Subtelny wątek miłosny nie przyćmiewa reszty wydarzeń, warto jednak dodać, że książka cechuje się poprawnością polityczną w stylu produkcji Netflixa, co nie każdemu musi odpowiadać. Choć pierwsze pół książki zdecydowanie podobało mi się bardziej niż dalsza część to zwieńczenie historii wypada naprawdę intrygująco, zostawiając szeroko otwartą furtkę do kontynuacji - zarówno w kwestiach osobistych relacji bohaterów, jak i napiętej sytuacji politycznej w obu krajach.
Recenzja: zacytana_gabi, Wesołowska Gabriela
Na początku książki poznajemy Alecseya, który jest księciem i ma wziąć zaplanowany przez ojca, dla sojuszu, ślub. Chłopak wie, że nie może zmienić swojego losu, ale czy na pewno wszystko potoczy się bez problemu? Bardzo podobał mi się styl, jak i słownictwo autorki. Jestem naprawdę pod wrażeniem poziomu napisania tej książki. Mimo tego czyta się ją, jakby się przez nią płynęło. Historia była wciągająca, a autorka bardzo dobrze budowała napięcie i sprawiała, że cały czas chciałam wiedzieć, co wydarzy się dalej. Motyw aranżowanego małżeństwa był dobrze zrobiony, a tajemnice krążące zarówno nad rodziną, jak i nad królestwem Valland, dodawały tej książce ciekawości i takiego mrocznego, niepewnego klimatu. Bo mimo że ta książka miała być o aranżowanym małżeństwie, to tajemnice przejęły nad nią kontrolę. Nie ukrywam, moim zdaniem było to bardzo dobre, bo przez to książka wciągnęła mnie jeszcze bardziej. I zaszokowała tak, że nadal nie przestaję o niej myśleć. Bardzo podobała mi się również atmosfera tej historii. Była taka duszna, pałacowa i pełna napięcia. Jak już wspominałam, ta książka jest pełna klimatu. Przez to miałam wrażenie, że mimo iż czytam tę historię, postacie i tak żyją własnym życiem, a gdzieś w tle czają się kolejne intrygi. Cały czas dzieje się coś, o czym nie wiemy, a każda decyzja bohaterów może mieć swoje konsekwencje. Polityczne intrygi, rodzinne tajemnice i oczekiwania, które były na nich nakładane. Po prostu bomba! 🔥 Co do postaci Alecsey był moim ulubieńcem razem z Coltonem. Jego postać była dobrze wykreowana i zachęcała do poznania go. Niby zagubiony, płaczący nad swoim losem chłopak, ale tak naprawdę ktoś, kto potrzebował zrozumienia. I ja go rozumiałam. Cały czas ktoś decydował, co ma robić i mówić, a on w swojej dobroci i posłuszeństwie spełniał te oczekiwania. I to w jego osobie było smutne, bo zamiast wsparcia od najbliższych dostawał tylko oczekiwania co do posłuszeństwa i wykonywania poleceń, jakie mu dano. Może dlatego jego stanowcze momenty i wybuch tak bardzo mi się podobały, bo czułam, że wtedy jest prawdziwy. Ta jego sprzeczność w tym wszystkim również bardzo mi się podobała. A końcowa przemiana? Bardzo na plus. Za to Leanna mnie irytowała. Miała trochę dobrych momentów, ale nie była moją ulubioną postacią i czułam, że niekiedy zachowuje się jak dziecko i do końca nie wie, czego chce. Bardzo podobało mi się, jak jej młodsza siostra wszystko jej później wygarnęła. Bo mnie również denerwowały jej egoistyczne powody i uważanie siebie za pępek świata. Rozumiałam, że nie chciała tego małżeństwa, ale przez swój egoizm nie dała mu nawet cienia szansy na to, że może ono się udać i że wraz z Alecseyem mogą się dogadać. Nie mogę też nie wspomnieć o Emleyu. Niby na początku irytujący, pewny siebie dupek, ale tak naprawdę za tą maską skrywał coś innego również zagubionego, wystawionego na świat chłopca. I dlatego, kiedy go zrozumiałam, stał się wraz z Alecseyem i Coltonem moją ulubioną postacią. Nawet chyba wyżej niż Colton, bo on jako jedyny naprawdę rozumiał Alecseya. Historia przedstawiona w tej książce kompletnie mnie zaskoczyła i zmiażdżyła. Jest to naprawdę dobra książka, która na pierwszy rzut oka nie jest taka, jak się wydaje. Intrygi dworskie, plot twisty i nieoczekiwany koniec sprawiły, że cały czas byłam zaskakiwana. Czytając, masz wrażenie, że wiesz, co się stanie, ale tak naprawdę jesteś w kompletnym błędzie, bo autorka zrobiła nieprzewidywalny rollercoaster, który cały czas zaskakuje i porwał moje serce. Ta historia naprawdę mną zawładnęła i sprawiła nawet, że płakałam. Bo to, co się tam działo, nie mieściło mi się w głowie. Były momenty, że odkładałam książkę i pytałam w pustą przestrzeń dlaczego? I jak?. A koniec… Nie wybaczę tego epilogu autorce, bo to grzech zostawiać czytelnika z taką niewiadomą. 😭 Podsumowując, ta książka jest po prostu warta przeczytania i będę ją zawsze polecać. Bo to, jakie dobre to było! Dworskie intrygi, szokujące zwroty akcji i koniec, który pozostawia z niewiedzą i niedopowiedzeniami, sprawiają, że ta historia nie zasługuje na nic innego jak 5/5 ⭐. Była to melancholijna, taka jesienna, dworska i po prostu dobra książka. ⭐ A nawet więcej, bo u mnie historia Alecseya zostanie w sercu. I mam nadzieję, że Was również tak zachwyci jak mnie. ❤️
Data wydania ebooka często jest dniem wprowadzenia tytułu do sprzedaży i może nie być równoznaczna
z datą wydania książki papierowej. Dodatkowe informacje możesz znaleźć w darmowym fragmencie.
Jeśli masz wątpliwości skontaktuj się z nami [email protected].
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.