Spis treści książki
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.
5.5/6 Opinie: 2
ePub
Mobi
Z Nieba na Ziemię. Ku zagładzie obu światów
Emily Innocente stała się iskrą, od której mógł zapłonąć cały świat. Po tym, jak odkryła na swoim ciele tajemnicze znamię, natychmiast trafiła w sam środek niebiańskiego rozłamu. I to jako jego aktywna uczestniczka. Od tysiącleci żaden anioł nie zginął w walce, a z ręki człowieka nie stało się to nigdy. Aż do teraz, gdy ludzka dziewczyna chwyciła płonący oręż i dokonała niemożliwego. Jej czyn nie przeszedł niezauważony wkrótce miasteczko Rootsville zaroi się od anielskich zastępów.
Samael, niebiański sojusznik Emily i jej siostry Amy, decyduje się z nimi pozostać. Nie do końca rozumie, co tak mocno przyciąga go do Emily, ale jedno wie na pewno pragnie być blisko niej, nawet jeśli ceną będzie przymierze z tymi, którymi dotąd gardził.
Drugi tom trylogii Drzewo Życia
K.E. December pochodzi z Wrocławia. Na co dzień kochająca żona i matka. Miłośniczka włoskiej kuchni i filmów Marvela. Marzycielka, ale również realistka, której motto brzmi „Jedyny łatwy dzień był wczoraj”. Pisze głównie romanse, ponieważ w tematyce miłości czuje się najlepiej.
Weryfikacja opinii następuję na podstawie historii zamówień na koncie Użytkownika umieszczającego opinię.
5.5
6
Wszystko dobrze.
5
Bardzo ciekawa fabuła, piękny język.
Recenzja: Tiktok, Brodziak Dominika
Tytuł: Echo zapomnienia Wydawnictwo: Autor: 4/5⭐️ Recenzja: „Echo zapomnienia” K.E. December to drugi tom trylogii „Drzewo Życia”, który zabiera nas z powrotem do świata Emily Innocente, aniołów, tajemnic i niebezpiecznych wyborów. Po wydarzeniach z pierwszej części bohaterka znajduje się w samym centrum konfliktu, który może mieć ogromne konsekwencje zarówno dla ludzi, jak i istot z Nieba. Tym, co najbardziej przypadło mi do gustu, jest rozbudowany świat przedstawiony. Autorka ciekawie łączy rzeczywistość ludzi z krainą aniołów i demonów, stopniowo odkrywając przed czytelnikiem kolejne sekrety. Fabuła jest pełna zwrotów akcji, tajemnic i emocji, dzięki czemu trudno przewidzieć, w jakim kierunku potoczy się historia. Dużą rolę odgrywają również relacje między bohaterami. Szczególnie interesująca jest postać Samaela, który musi zmierzyć się z własnymi przekonaniami i uczuciami. Relacje bohaterów nie ograniczają się tylko do wątku romantycznego, pojawiają się również więzi rodzinne, przyjaźń, zaufanie, zdrada oraz trudne wybory. Na plus zasługuje również język powieści i sposób budowania napięcia. Autorka potrafi sprawić, że kolejne wydarzenia zachęcają do czytania dalej. Momentami akcja mogłaby być nieco szybsza, ale wynagradzają to szczegółowo przedstawiony świat i liczne tajemnice.
Recenzja: https://www.instagram.com/karkareads/, Karolina Habernal
Emily odnajduje na swoim ciele znamię, które sprawia, że dziewczyna zostaje wciągnięta w konflikt w świecie aniołów. Przez to bierze udział w wydarzeniach, które mogą doprowadzić do zagłady zarówno Nieba, jak i Ziemi. Przez lata w walce nie zginął żaden anioł, jednak wszystko zmieniło się kiedy Emily sięgnęła po broń i dokonała czegoś, co wydawało się niemożliwe. Szybko okazuje się, że to co zrobiło niesie za sobą wiele konsekwencji i niewielkie miasteczko Rootsville zaczyna się zapełniać się zastępami aniołów. Jej sprzymierzeniec Samuel, tym razem też zostaje przy jej boku. Nie potrafi wymyśleć, dlaczego tak silnie ciągnie go do Emily. Wie, że za wszelką cenę chce być obok niej. Pierwszą część, czyli "Echo potępienia", czytałam rok temu, w trakcie mojej fazy na romantasy. Drugi tom pojawił się niedawno, kiedy po ten gatunek sięgam coraz rzadziej, ale mimo wszystko musiałam przeczytać "Echo zapomnienia". W tej części działo się zdecydowanie więcej, i to nie tylko jeśli chodzi o wątek romantyczny. Tak jak poprzednio bardzo podobało mi się połączenie świata ludzi i aniołów. Tym razem jednak bardziej niż Emily zainteresował mnie Samuel, którego postać od początku wydawała mi się tajemnicza i intrygująca. "Echo zapomnienia" to walka, tajemnice, emocje i świetnie wykreowany, fantastyczny świat. Pierwsza część przypadła mi do gustu, a druga wciągnęła od samego początku.
Recenzja: ewela_czyta , Polińska Ewa
"Ludzie dzielą świat na dobro i zło, bo nauczyli się, że ci, którzy uparcie twierdzą, iż wszystko jest szare, najczęściej sami kryją się w mroku. Odrzucając jasne zasady, próbując jedynie usprawiedliwić własne wątpliwe wybory. To wygodna tarcza dla sumienia, nic więcej." Bardzo czekałam na kontynuacje przygód Emily. Wkroczyłam do świata gdzie wszystko jest możliwe. Przekonałam się, że świat może być przerażający jak i piękny. Dostałam pełną napięcia historię z mnóstwem aniołów, którzy jednoczą siły w słusznej sprawie. Życie Emily przestało być normalne. Jako jedyny człowiek mogła podnieść anielski miecz i unicestwić anioła. Od tamtego momentu stała się celem. Chroniona przez przyjaciół, którzy oddadzą za nią życie, a ona za nich. Świat chyli się ku upadkowi, a groźba bezwzględnej konfrontacji wisi na włosku. Co z tego wyniknie? Autorka w tej części przyprawia o zawał serca. Fabuła nie zwalnia tempa. Zamiast nudnych opisów, dostałam pełno akcji, intryg, świetnych zwrotów oraz scen walki, które wciągają w stu procentach. Ogromnym zaskoczeniem jest dla mnie Nathanael, którego losy mocno mnie zaskoczyły. Ta postać zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni, wzbudza najwięcej emocji - czy pozytywnych? Sami sprawdźcie. Jego decyzje mnie zaskakują i wprawiają w osłupienie. Powiem wam jedno, że pozory bardzo mylą. Co do romantycznych uniesień to tu ich nie znajdziecie. Tu jest walka, walka i walka. O, jeszcze jedno. Na ogromną uwagę zasługują postacie drugoplanowe. Każda z tych postaci ma własny plan począwszy od Lilith, a kończąc na Lucyferze. #echozapomnienia to bardzo dobre, mroczne fantasy. Potrafi trzymać w nacięciu od pierwszej do ostatniej strony. Autorka wie co robi, w tej części nie oszczędza czytelnika, aż się boję co będzie w ostatniej, co ona nam zaserwuje. Jeśli lubicie historie, w których granica między dobrem, a złem dawno się zatarła oraz jeśli lubicie silnych bohaterów, którzy nie mają łatwych wyborów, to ta historia jest idealna dla was. Mi osobiście pozostaje czekać na ostatnią część. Gdyż zakończenie pozostawia ogromny niedosyt.
Recenzja: 1991gosiaczyta, Chabowska Małgorzata
Emily Innocente poznaliśmy juz w pierwszej części trylogi, po tym jak odkryła na ciele tajemnicze znamię, i wtedy zaczynają dziać sie wokół niej dziwne rzeczy, tym samym trafia w sam środek anielskiej wojny. Od pokoleń żaden anioł nie zginął w walce, tym bardziej z rąk człowieka a Emily dokonała rzeczy niemożliwej. I tak małe miasteczko Rootsville wkrótce zostanie zasypane anielskimi wysłanikami. Emily i Amy oraz ci którzy zostali z nimi wtym również Samael, muszą szukać schronienia przed tym co dopiero nadciąga. Ja wiedziałam, że w tej części znajdę odpowiedzi na nurtujące mnie pytania po pierwszym tomie, ale szczerze autorka mnie mocno zaskoczyła, ale od początku. Tutaj wracamy do zakończenia i czasie po wydarzeniach z pierwszej czesci i teraz nachodzi głównych bohaterów pytanie co dalej? Emily musi zmierzyć się z własnymi słabościami i ciężko pogodzić się z tym, że jednak anioły istnieją i stąpają po ziemi. W tym wszystkim dziewczyna stara się odnaleźć odpowiedzi na to kim jest i do czego została stworzona. Na dodatek Lilith cały czas nawiedza ją w snach i miesza jej w myślach a jedynymi osobami, które mogą jej pomóc są Zuri, Nathaniel oraz Samael. Ale nic w tym świecie nie jest rzeczywiste i tak jak polubiłam Natchaniela tak zdecydowanie, jednak ten drugi był moim faworytem i jemu w tej historii bardziej kibicowałam. Według mnie relacje między bohaterami są naturalne i nie przesadzone, ale nie ukrywam Nathaniel stracił w moich oczach, niby chciał pomóc ale zdradzę tylko, że nie do końca mu to wyszło na dobre. I tak kiedy myślałam, że wszystko się unormowało a fabuła zaczynała znowu zwalniać, tak w pewnym momencie autorka dokłożyła do pieca, a raczej dopiero szykowała to co najlepsze, otwierając bramy piekieł. I tak poznajemy też ciemną stronę i samego Lucyfera, i tutaj zrobiło sie o wiele ciekawiej, bo doatajemy wizję świata po drugiej stronie, otchłań która pochłaniała każdego oraz wizję pięknego Edenu, który miał być obietnicą. Ale czy tak będzie? Może wiem, ale nie będę zdradzać szczegółów ale jedno moge powiedzieć ta historia, jest jeszcze bardziej wciągająca niż poprzedni tom, do ostatniej strony nie wiesz z czym lub kim przyjdzie się zmierzyć głównym bohaterom. Samym zakończeniem autorka rozwaliła mnie na łopatki, szczerze nie tego sie spodziewałam i teraz muszę niecierpliwie czekać na kolejny tom. Polecam 5/5
Recenzja: Zaczytana1001_, Grudzinska Paulina
Już sam opis wzbudził we mnie ogromną ciekawość. To drugi tom trylogii „Drzewo Życia”, który zapowiada jeszcze więcej mroku, tajemnic, emocji i trudnych wyborów. „Echo zapomnienia” to książka, która zabiera nas w mroczny, pełen tajemnic świat aniołów, konfliktów i niebezpiecznych wyborów. Historia Emily od początku przyciąga uwagę, ponieważ jej życie zmienia się w momencie, gdy odkrywa tajemnicze znamię i zostaje wciągnięta w sam środek niebiańskiego rozłamu. Najbardziej podobało mi się połączenie fantasy, mroku i emocjonalnych relacji między bohaterami. Szczególnie ciekawy okazał się dla mnie wątek Emily i Samaela. Ich relacja nie jest oczywista, a decyzje, które podejmują, pokazują, że czasami uczucia mogą zmusić człowieka do przekroczenia granic, których wcześniej nie chciał przekraczać. W książce nie brakuje napięcia, tajemnic i poczucia zagrożenia. Podoba mi się również motyw walki pomiędzy tymi, którzy powinni być sojusznikami, a tymi, których od zawsze uznawano za wrogów. Dzięki temu historia nabiera dodatkowej głębi i sprawia, że cały czas zastanawiamy się, komu właściwie można zaufać. „Echo zapomnienia” odebrałam jako historię pełną emocji, mroku i nieprzewidywalnych wydarzeń. To książka dla osób, które lubią anielskie klimaty, tajemnice, skomplikowane relacje oraz bohaterów postawionych przed trudnymi wyborami.
Recenzja: Gypsygirlrecenzuje.blogspot.com/, Ewelina Pańczyk
„Echo zapomnienia” K.E. December to drugi tom trylogii „Drzewo Życia”, który rozwija wydarzenia rozpoczęte w poprzedniej części i jeszcze mocniej wprowadza czytelnika w konflikt pomiędzy światem ludzi a niebiańskimi istotami. Emily nie jest już jedynie przypadkową uczestniczką rozgrywających się wydarzeń. Jej decyzje i czyny mają coraz większe znaczenie, a dokonanie czegoś, co do tej pory wydawało się niemożliwe, stawia ją w centrum zainteresowania anielskich zastępów. Zagrożenie staje się bardziej realne, konflikt przybiera na sile, a niewielkie Rootsville powoli przestaje być bezpiecznym miejscem. W tej części więcej miejsca poświęcono również relacji Emily i Samaela. Bohater coraz wyraźniej dostrzega, że dziewczyna nie jest mu obojętna, choć sam nie do końca potrafi zrozumieć, co właściwie do niej czuje. Ich więź rozwija się stopniowo i stanowi ważny element historii, jednak nie dominuje całkowicie nad głównym wątkiem. Autorka rozbudowuje wykreowany świat, przedstawia kolejne zasady rządzące niebiańską rzeczywistością i wprowadza nowych uczestników konfliktu. Dzięki temu fabuła nabiera większego rozmachu, choć momentami mnogość informacji, postaci oraz zależności może wymagać od czytelnika większego skupienia. Szczególnie osoby, które nie pamiętają dokładnie wydarzeń z pierwszego tomu, mogą początkowo potrzebować chwili, aby ponownie odnaleźć się w tej historii. Tempo jest nierówne. Niektóre fragmenty są dynamiczne i pełne napięcia, podczas gdy inne skupiają się głównie na rozmowach, emocjach bohaterów oraz wyjaśnianiu kolejnych elementów świata. Nie każdemu przypadną również do gustu decyzje podejmowane przez Emily, która momentami działa impulsywnie, jednak pasuje to do sytuacji, w jakiej się znalazła. „Echo zapomnienia” jest typowym tomem środkowym — rozwija rozpoczęte wcześniej wątki, komplikuje sytuację bohaterów i przygotowuje grunt pod finał trylogii. Nie daje odpowiedzi na wszystkie pytania, ale zdecydowanie poszerza historię i pozostawia czytelnika z ciekawością dotyczącą dalszych wydarzeń. To propozycja przede wszystkim dla osób, które lubią urban fantasy, motywy aniołów, zakazanych sojuszy, walki pomiędzy dobrem a złem oraz relacje rozwijające się w cieniu nadchodzącej katastrofy. Dla mnie była to interesująca kontynuacja, choć nie wszystkie jej elementy angażowały mnie w takim samym stopniu.
Recenzja: Snieznooka, Wróblewska Agata
Muszę przyznać, że na „Echo zapomnienia” czekałam z ogromną ciekawością. Pierwszy tom pozostawił mnie z mnóstwem pytań i zakończył się w takim momencie, że niemal od razu chciałam dowiedzieć się, co wydarzy się dalej. Jednocześnie miałam świadomość, że kontynuacje często mają trudne zadanie, muszą nie tylko utrzymać poziom poprzedniej części, ale też zaoferować czytelnikowi coś nowego. Na szczęście K.E. December doskonale poradziła sobie z tym wyzwaniem. Najbardziej doceniam to, że powieść łączy w sobie wiele elementów, które tworzą spójną i wciągającą całość. Mamy tutaj dynamiczną akcję, sekrety odkrywane krok po kroku, skomplikowane relacje oraz bohaterów, którzy muszą mierzyć się nie tylko z zagrożeniami zewnętrznymi, ale również z własnymi słabościami i wyborami. Główną bohaterką książki autorstwa K.E. December pod tytułem „Echo zapomnienia” jest Emily Innocente, która z dnia na dzień przekonuje się, że od losu nie da się uciec. Wydarzenia z pierwszego tomu na zawsze odmieniły jej życie, a odkrycie prawdy o sobie sprawiło, że znalazła się w samym sercu konfliktu sięgającego początków istnienia świata. Każdy jej wybór niesie daleko idące konsekwencje, a tajemnicze znamię, które nosi, okazuje się kluczem do wydarzeń mogących zachwiać równowagą między Niebem a Ziemią. Wokół Emily zaczynają gromadzić się zarówno sprzymierzeńcy, jak i wrogowie, dziewczyna musi nauczyć się funkcjonować w rzeczywistości, w której nikomu nie można ufać bezgranicznie. Dawne przekonania tracą znaczenie, a granica między dobrem i złem staje się coraz mniej wyraźna. U jej boku pozostaje Samael, anioł, który coraz częściej kieruje się sercem zamiast obowiązkiem. Do czego ich to doprowadzi? „Echo zapomnienia” to kontynuacja, która nie tylko spełniła moje oczekiwania, ale pod wieloma względami okazała się jeszcze bardziej angażująca od pierwszej części. To historia pełna tajemnic, emocji, trudnych wyborów i świetnie wykreowanych bohaterów, którzy nieustannie się rozwijają. Emily z każdą kolejną stroną pokazuje swoją siłę i determinację, a jej droga udowadnia, że największe bitwy często toczą się nie tylko z przeciwnikami, ale również z samym sobą. Relacja między bohaterami, rozwój świata przedstawionego i coraz bardziej skomplikowana intryga sprawiają, że trudno pozostać obojętnym wobec tej historii. Czytając książkę od pierwszych stron poczułam, że wracam do świata, którego naprawdę mi brakowało. Autorka nie traci czasu na długie wprowadzenie, tylko płynnie kontynuuje wydarzenia, pozwalając ponownie zanurzyć się w historii pełnej tajemnic, niebezpieczeństw i nieoczywistych bohaterów. Najbardziej ujęło mnie to, że mimo widowiskowej fabuły i fantastycznego świata w centrum wciąż pozostają bohaterowie oraz ich emocje. Ich lęki, rozterki i wybory sprawiają, że cała historia nabiera autentyczności. Czytając, miałam wrażenie, że razem z nimi odkrywam kolejne sekrety i próbuję odnaleźć się w rzeczywistości, w której jeden nieprzemyślany krok może zmienić losy obu światów. „Echo zapomnienia” to historia, w której fantastyczny świat przeplata się z trudnymi wyborami, skomplikowanymi relacjami i pytaniami o to, czym naprawdę jest przeznaczenie. Jeśli lubicie fantastykę z anielskimi motywami, nieoczywistymi postaciami i historiami, w których każda decyzja ma swoje konsekwencje, ta seria zdecydowanie zasługuje na uwagę.
Recenzja: Pauly.nn.czyta, Grabarz Paulina
Kontynuacja losów Emilii naprawdę zaskakuje tym jak bardzo skomplikowały się jej życie. Podczas czytania zastanawiałam się, czy Emily ma jeszcze jakąkolwiek szansę na normalność. Nathanielu... tak bardzo mnie zawiodłeś. To bohater, który przeszedł zmianę o 180 stopni. Książka po raz kolejny udowadnia, że nic nie jest takie, jakim się wydaje, a pozory potrafią bardzo mylić. To, co stało się z Nathanielem, było dla mnie ogromnym zaskoczeniem i myślę, że mało kto przewidziałby, w jakim kierunku autorka poprowadzi jego historię. Spodobało mi się również to, że w pewnym sensie przypomina „wampira”. Dlaczego? Nie zdradzę ale szokujący obrót spraw. Mimo wszystko wciąż twierdzi, że zależy mu na Emily, i właśnie dla niej posuwa się do najgorszych czynów. Próbuje odnaleźć Gabriela, który bardzo dobrze się ukrywa. Niestety jego działania, niekoniecznie mają dobre skutki. Emily wciąż może liczyć na wsparcie aniołów oraz kolejnej tajemniczej postaci, choć sama do końca nie wiem, jakie są jej prawdziwe zamiary. Lilith skutecznie miesza jej w głowie, doprowadzając do tego, że dziewczyna chce odciąć się od bliskich i całego świata, bo boi się, że wyrządzi wszystkim krzywdę. Natura, która przez tak długi czas była uśpiona w jej wnętrzu, w końcu się wyzwala. Na szczęście Samael pomaga jej ją zrozumieć, okiełznać i pokazuje, że może wykorzystać swoją moc do czynienia dobra. Samaelu nie zawiedź mnie. W końcu dowiedziałam się również, jaki jest prawdziwy cel istnienia Emily i jakie przeznaczenie zostało jej zapisane. Cieszy mnie też, że siostra nieustannie stoi u jej boku i wspiera ją mimo wszystkich przeciwności przez które przechodzą. Lucyfer wraz ze swoimi poplecznikami nie zamierza odpuszczać. Ilość brutalności i cierpienia, jakie przynosi jest naprawdę przerażająca. W tej części autorka mocno skupia się na bohaterach, ich emocjach, wewnętrznych rozterkach i konfliktach z którymi muszą się mierzyć. Dzięki temu cała historia jest bardzo emocjonalna i jeszcze bardziej angażuje. Kocham książki o upadłych aniołach i właśnie w tej serii znajduję wszystko, czego szukam: mrok, tajemnice, walkę dobra ze złem oraz bohaterów, których losy wciąż mnie zaskakują.
Recenzja: basik_czyta , Koleczko Barbara
📖 Recenzja 📖 „Echo potępienia” to drugi tom trylogii Drzewo Życia, autorstwa K.E December. Po emocjonującym pierwszym tomie trylogii Drzewo Życia z ogromną ciekawością sięgnęłam po „Echo potępienia”. To kontynuacja, która od pierwszych stron wciąga w świat pełen anielskich tajemnic, niebezpiecznych intryg i trudnych wyborów. Autorka umiejętnie rozwija historię bohaterów, stopniowo podnosząc stawkę i budując napięcie, które nie opuszcza czytelnika aż do ostatniej strony. Emily Innocente staje się kluczową postacią w konflikcie zagrażającym zarówno Niebu, jak i Ziemi. Po odkryciu tajemniczego znamienia i wydarzeniach, które wstrząsnęły anielskim światem, dziewczyna nie może już liczyć na spokojne życie. Gdy jako pierwszy człowiek w historii zabija anioła, zwraca na siebie uwagę niebiańskich zastępów, które przybywają do Rootsville. U boku Emily pozostaje Samael - anioł rozdarty między obowiązkiem a uczuciami, których sam nie potrafi zrozumieć. Wspólnie z Emily i jej siostrą Amy próbują odkryć prawdę oraz znaleźć sposób na powstrzymanie wojny, która może doprowadzić do zagłady obu światów. Każdy kolejny rozdział przynosi nowe tajemnice, zaskakujące zwroty akcji i coraz trudniejsze decyzje. „Echo potępienia” to kontynuacja, która nie tylko utrzymuje wysoki poziom pierwszego tomu, ale także rozwija historię w jeszcze bardziej emocjonującym kierunku. Autorka umiejętnie buduje napięcie, stopniowo odkrywając kolejne tajemnice i wciągając czytelnika w świat pełen aniołów, sekretów oraz niebezpiecznych sojuszy. Największym atutem powieści są bohaterowie - ich wewnętrzne konflikty, dojrzewanie i relacje sprawiają, że łatwo się z nimi zżyć. Szczególnie ciekawie wypada wątek Samaela, którego przemiana i uczucia dodają historii głębi. Dynamiczna akcja przeplata się z bardziej emocjonalnymi momentami, dzięki czemu książkę czyta się z ogromnym zainteresowaniem. To idealna propozycja dla miłośników fantastyki, romansów oraz historii o walce dobra ze złem. Zakończenie pozostawia wiele pytań i sprawia, że trudno nie sięgnąć po kolejny tom. #echopotępienia #bookstagrampolska #recenzjaksiążki #czytambolubię #czytamksiążki
Recenzja: Fantasy Po Zmroku, Stefanska Aneta
Recenzja książki „Echo zapomnienia” K.E. December Czy anioł stróż może okazać się najgorszym koszmarem? Po skończeniu „Echo zapomnienia” mam tylko jedno pytanie: gdzie jest trzeci tom i dlaczego nie mogę go zacząć czytać natychmiast? To drugi tom trylogii „Drzewo Życia” i muszę przyznać, że całkowicie dałam się porwać tej historii. Tym razem nawet nie próbowałam przewidywać fabuły. Wiecie, czasem podczas czytania człowiek układa w głowie własne teorie, szuka wskazówek i próbuje być sprytniejszy od autora. Tutaj odpuściłam. Historia wciągnęła mnie tak mocno, że po prostu płynęłam razem z nią i chłonęłam każdą stronę. Po wydarzeniach z pierwszego tomu Rootsville staje się miejscem, gdzie anioły przestają kojarzyć się z opiekuńczymi skrzydłami i aureolą. I właśnie ta wizja aniołów kupiła mnie całkowicie. Mroczna, niejednoznaczna, pełna politycznych rozgrywek i własnych interesów. Zdecydowanie wolę takich aniołów niż kolejne grzeczne, idealne istoty zesłane z nieba. Bardzo podobało mi się również to, jak została poprowadzona Emily. Nie staje się nagle niezwyciężoną wojowniczką, która po jednym treningu pokonuje wszystko i wszystkich. Wciąż ma chwile zwątpienia, popełnia błędy i musi zmierzyć się z konsekwencjami swoich decyzji. Dzięki temu jej historia wydaje się autentyczna i łatwo jej kibicować. A teraz przejdźmy do Samaela... Och. Samael. Co to za anioł? Naprawdę nie wiem, jak autorka to zrobiła, ale uwielbiam tę postać. Jest irytujący, nieprzewidywalny, momentami wręcz nie do zniesienia, a mimo to za każdym razem, gdy pojawiał się na kartach książki, czytałam jeszcze szybciej. Zdecydowanie skradł całe moje zainteresowanie. Dużym zaskoczeniem okazał się dla mnie również Nathanael. To, co dzieje się z nim w tej części, kompletnie mnie nie przygotowało na taki obrót wydarzeń i właśnie za takie momenty lubię tę serię. Bardzo odpowiada mi także styl pisania autorki. Uwielbiam sposób, w jaki przechodzimy między perspektywami bohaterów. Jeden rozdział przeżywamy razem z Emily, by za chwilę znaleźć się przy Nathanaelu lub innym bohaterze. Dzięki temu historia jest dynamiczna, a napięcie praktycznie nie opada. „Echo zapomnienia” to książka pełna akcji, emocji, nieoczywistych bohaterów i aniołów, jakich zdecydowanie chciałabym spotykać częściej w fantastyce. Jeśli polubiliście pierwszy tom, drugi tylko utwierdzi Was w przekonaniu, że warto było wejść do tego świata. A zakończenie? Powiedzmy tylko tyle, że autorka bardzo skutecznie przypomniała mi, czym jest czytelnicze cierpienie i oczekiwanie na kolejny tom.
Recenzja: wscibskieczytanie, Klebaniuk Karolina
K.E. December „Echo zapomnienia” 4/5⭐ Czy też czasami boicie się sięgać po kontynuację, żeby nie zepsuła Wam wrażenia po pierwszym tomie? Przyznam szczerze, że trochę bałam się kontynuacji i tego, czy spodoba mi się równie mocno jak pierwsza część. Koniec końców jestem jednak bardzo zadowolona i świetnie się bawiłam podczas czytania. Życie Emily w tej części skomplikowało się jeszcze bardziej i chyba nie ma już żadnych szans na powrót do normalności. Po tym, jak jako jedyny człowiek zabiła anioła, zwróciła na siebie uwagę anielskich zastępów, które postanowiły po nią przybyć. Autorka przez całą książkę buduje niesamowite napięcie, które cały czas utrzymuje nas w zaciekawieniu. Mogę śmiało powiedzieć, że tym razem podniosła nawet poziom pierwszej części i tę historię czytało mi się jeszcze lepiej. Mamy tutaj mnóstwo akcji, sekretów, a do tego świat pełen aniołów, nieba i piekła, który naprawdę potrafi wciągnąć. Jedyne czego się nie spodziewałam w książce to takiej zmiany w Nathanielu. Dosłownie byłam w szoku, widząc jego przemianę i to, jak bardzo zmieniło się jego zachowanie. Cała fabuła jest naprawdę dobrze przemyślana. Dostajemy sporo odpowiedzi na pytania, które pojawiły się po przeczytaniu pierwszej części, ale oczywiście w tym tomie pojawiają się kolejne tajemnice i nowe zagadki. Początek książki skupia się głównie na wyjaśnieniach oraz dużej ilości rozmów, jednak później akcja zdecydowanie przyspiesza i robi się naprawdę ciekawie. Drugi tom czytało mi się bardzo przyjemnie i uważam, że jest to naprawdę udana kontynuacja, która jeszcze bardziej wciągnęła mnie w świat bohaterów. Teraz pozostaje mi tylko czekać na kolejną część, ponieważ bardzo chcę wiedzieć, co wydarzy się dalej.
Recenzja: Książka na dzisiaj , Buczek Angelika
„Echo Zapomnienia”, to druga część trylogii: Drzewo życia. I jednocześnie książka, która mimo że zdecydowanie wykracza poza tematykę po którą zwykle sięgam sprawiła że z radością sięgnę po więcej. „Echo zapomnienia”, czyli dwa światy niebo i piekło. Piękne dostojne, mądre i opanowane Anioły które zstępują na ziemię. Niedostępny nawet dla Aniołów Bóg. Światło, które nie jest tym czym nam się wydaje, a złudzeniem dobrego życia. Lucyfer, który swoją mądrością i taktem nieco mnie zaskoczył, a na koniec chociaż nie ostatnie i niesamowicie ważni w całej historii to… ludzie. Wypadamy na tle piekła i nieba jak porcelana, piękna, niezwykła ale jednocześnie niesamowicie krucha. Emily o którą chyba można powiedzieć że walczą wszystkie strony by mieć ją dla siebie. Jednocześnie nie widząc czym dokładnie dziewczyna się stała i co jej życie wnosi do historii. Historii której nikt nie zna. Nikt nie wie co się dzieje, co się stanie i co stać się może, a sama Emily z każdą chwilą coraz bardziej walczy o siebie i o bliskich. To niesamowita historia, która wciąga bez reszty i pozostawia z niedosytem, niecierpliwie czekam na trzecią, ostatnią część - nie mogę się doczekać by cała zagadka została rozwiązana.
Recenzja: Recenzjeemocjamipisane, Raszka Izabela
Drogi Czytelniku... Pewna dziennikarka? Obecna. Paranormalny romans? Jasne. Światło i mrok? Są. Tajemnicze znamię? Jest. Koszmary? Oczywiście. Tajemnice? Pewnie. Kłamstwa? Będą. Walka? Nie obędzie się bez niej. Wątpliwości? Znajdą się. Anioły? Cóż... Demony? Tak. Lęk, fascynacja? Koniecznie. Słabości? Uhum... Między innymi właśnie to serwuje nam K.E December w swojej najnowszej książce pod tytułem „Echo zapomnienia”. Jaki osiągnęła efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie odsyłam do lektury książki. Jest to drugi tom serii Drzewo życia. Miło było przenieść się do świata Emily, Nathaniela, Zuriela, Amy, Samuela, Lilith, Jima, Margan, Shemy, Gabriela, Raziela, Lucyfera, Amona i innych. Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Po pierwsze, bohaterowie. Są dość dobrze wykreowani, interesujący i zróżnicowani. Czy kogoś lubię nadal? Nie, niestety nikogo, choć bardzo chciałam polubić Emily i Nathaniela. Dlaczego? Tego oczywiście nie zdradzę. W tym przypadku jest to jednak zdecydowanie plus (również nie zdradzę dlaczego). Po drugie, fabuła. Nie chcę nikomu zdradzać tu szczegółów, jednak powiem, że to nie jest prawdziwy rollercoaster, przynajmniej dla mnie. Akcja rozkręca się swoim tempem, mimo to cały czas coś się dzieje. Autorka nie serwuje nam emocji dużymi porcjami (no może czasami). Chwilami brakuje tu zaskakujących zwrotów akcji (lecz nie do końca o nie tu chodzi), lecz nie wywoływania w nas skrajnych uczuć i problemów, którymi obarczone są na każdym kroku nasze persony, zwłaszcza Emily. Po trzecie, styl. Autorka (co mnie oczywiście nie zaskoczyło) pisze lekko i dość przyjemnie dla oka, dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko (szkoda, że książka nie miała jeszcze tak z pięćdziesiąt stron i ze dwa wątki), przyjemnie i łatwo. Daję za to plusika, ale i minusika. Po czwarte, zakończenie. Naprawdę warto do niego dotrzeć, mimo iż po raz kolejny zostawia spory niedosyt, autorka znów zakończyła tę historię w takim momencie, że... Czy było zaskakujące? Cóż, mnie aż tak nie zaskoczyło... Jednak nie bardzo wyobrażam sobie, by mogło być inne. Przyznaję za nie plusika, ale i małego minusika. Powieść jest kolejną lekką lekturą do poduszki. Opowieść pokazuje, że nic nie dzieje się przypadkiem. Książka praktycznie czyta się sama. Historia naprawdę wciąga, chwilami sprawia, że chce się być częścią życia (choć momentami dość pokręconego i niebezpiecznego) naszych bohaterów. Nie chciałam opuszczać go aż do finału, przynajmniej w tym tomie. Autorce dziękuję za kolejną przygodę. :) Naprawdę fajnie spędziłam przy niej czas, lubię powieści tego typu, pisane w tym klimacie. Czekam na ciąg dalszy tej historii (mam nadzieję, że nie za długo). :) Ogólna ocena - 5/6. :) POLECAM, POLECAM, POLECAM.
Recenzja: vic_czyta_ksiazki, Mucha Wiktoria
„Echo zapomnienia” było dla mnie swego rodzaju powiewem świeżości, czymś nowym z czym wcześniej nie miałam do czynienia. Przyznaję - wcześniej nie sięgałam raczej po książki o takiej tematyce, co jeszcze bardziej skusiło mnie do przeczytania tego tytułu. Akcja rozgrywa się w świecie, gdzie istnieją anioły i demony równolegle z ludźmi. Temat ten został dość obszernie i szczegółowo opisany. Bardzo podobało mi się jak przedstawiony został ciąg przyczynowo-skutkowy, tak, że czytelnik spokojnie mógł zrozumieć skąd co wynika. Chociaż na początku ciężko było mi połapać się w fabule i przez to trudno było mi się w nią wkręcić, tak później naprawdę dobrze mi się czytało tę książkę. Historia Emily jest mocno skomplikowana, ale i przez to niezwykle interesująca. Dzięki autorce możemy poznać nie tylko jej losy, ale także i innych bohaterów. Nie ma tutaj czegoś takiego, że bohater gdzieś „znika” i nie są wyjaśnione jego dalsze przygody. Widać, że autorka wie o czym pisze i tak jak już wyżej wspominałam, informacje są szczegółowe i dokładne. Relacje są tutaj mocno skomplikowane i czytelnik razem z bohaterami może obserwować przemiany postaci, np. Nate’a. Siły nadprzyrodzone zestawione zostały z realizmem ludzkiego świata co stanowi jasny kontrast pogłębiający obraz rzeczywistości opisanej w książce. Z opisu książki można wywnioskować, że zawiera ona wątek romantyczny. Na przestrzeni rozdziałów można zaobserwować jak dwójka bohaterów „walczy” o Emily. Nate, który zawsze przy niej był i zapewniał ją o swoich uczuciach zaczyna wątpić w to co ich łączy po odkryciu „czym” jest główna bohaterka. Za to Samaela nie zraża ta informacja, a wręcz przeciwnie: robi wszystko, aby pomóc Emily. Osobiście liczyłam na więcej tych „romantycznych” momentów. Relacja Emily i Samaela miała duży potencjał, ale mam wrażenie, że w ogólnym rozrachunku zostali oni mocno pominięci. Dostali kilka mocnych scen, gdzie Sam pokazał swoje jasne oblicze, natomiast ja odczuwam nadal lekki niedosyt. Podsumowując, „Echo zapomnienia” to książka dla osób lubiących motywy fantastyczne połączone z subtelnym wątkiem romantycznym. Dzięki niej można nie tylko zanurzyć się w świecie aniołów i demonów, ale także zdobyć ciekawą wiedzę na temat tych istot, a być może nawet zacząć kwestionować pewne znane wcześniej przekonania…
Recenzja: olilovesbooks2, Iwanek Aleksandra
Kolejna kontynuacja, której wyczekiwałam z niecierpliwością. Kolejne fantasy, w które weszłam całą sobą i które sporo namieszało w moim ukochanym anielsko-diabelskim motywie. Ten tom przynosi nam wiele odpowiedzi, ale też tworzy kolejne wątpliwości, dzieje się dużo, informacje są kluczowe, a wątki poboczne stają się coraz bardziej ciekawe. Mimo, że bardzo mi się podobało, to jednak sercem bardziej jestem przy pierwszej części. Emily stała się iskrą, jej przeznaczenie jest niepewne, ale zdecydowanie niesie ona ze sobą jakąś katastrofę. Dziewczyna weszła w samo centrum konfliktu pomiędzy aniołami i upadłymi. Z jej rąk zginął anioł, a czyn ten będzie miał swoje konsekwencje. Natura Emily staje pod znakiem zapytania, stare przyjaźnie i sojusze się chwieją, ale na wysokości zadania stają nowi przyjaciele. Samael nie do końca rozumie dlaczego podjął decyzję o dołączeniu do grupy Emily i jej siostry, ale wie jego miejsce jest właśnie tym, w którym powinien być. Czekałam i się doczekałam. Książka jest bezpośrednią kontynuacją pierwszego tomu, ale moim zdaniem jeśli zamienicie kolejność nie będzie to jakiś większy grzech, bo akcja tej powieści wywraca nam to co wiemy niemal na drugą stronę, więc koniec końców, wciąż więcej nie wiemy niż wiemy. Mimo wszystko autorka dała nam tutaj wiele odpowiedzi, głównie tych dotyczących Emily ale to zdecydowanie nie jest wszystko. Autorka zagęściła fabułę, czytanie nie szło już tak lekko jak w przypadku pierwszej części, tutaj każdy element był ważny, a wątków pobocznych było naprawdę sporo, a co jeszcze lepsze, każdy z nich był potrzebny, każdy mniej lub bardziej rozwinięty, a autorka wplątała do fabuły tyle ciekawych motywów, że się w głowie nie mieści jak to się wszytko tutaj zmieściło i taka fajnie ze sobą zgrało. Po raz kolejny urzekła mnie różnorodność postrzegania świata, przez różne istoty. Kolokwialnie mówiąc punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia, a przez to wizja świata, zmian, poświecenia czy innych ważnych aspektów bardzo się od siebie różnią. Fabuła była konkretna, wiele się w niej działo, można tutaj znaleźć delikatne nawiązania czy skojarzenia z innymi popularnymi seriami czy książkami fantasy, przez co przy czytaniu naprawdę nie można się nudzić i trzeba być czujnym. Moim zdaniem słabszym punktem było tempo akcji, wydaje mi się, że fabuła rozwijała się bardzo wolno, tak to tempo mi trochę nie pasowało do tego wszystkiego co się działo, dopiero na końcówce nabrało ono rozpędu i wtedy dostałam dokładnie to na co czekałam. Przez to zwolnione tempo przyznam szczerze czytanie pierwszej połowy książki mi się dłużyło. Rozumiem sens, bo fabuła skupiła się na rozterkach bohaterów, na poszukiwaniach na przystosowaniu się do nowej sytuacji, jednak jak dla mnie autorka za bardzo to przeciągnęła. W lekturze spora część czasu została poświęcona relacjom, i to też bardzo mi się podobało, relacjom nie tylko tym miłosnym, ale i rodzinnych, przyjacielskich, wrogich itp. Autorka pokazała różnice, zawiłości w relacjach, ukazała przeszkody nie do przejścia, pokazała dobre i złe strony różnych relacji. Pokazała winy, skupiła się na zaufaniu, na ucieczce, na poświęceniu, ale też na niepewności, na trudnych wyborach, na pokonywaniu własnych granic czy trudnej współpracy. Gdzieś tam pojawił się zawód miłosny, w innym miejscu motyw miłosnego trójkąta, w tych wszystkich zawiłościach naprawdę czasem się można pogubić, dlatego trzeba czytać z uwagą. Książka mi się podobała, to naprawdę fantastyka na najwyższym poziomie, pełna konkretów, szczegółów i detali. Przemyślana i dopracowana, choć moim zdaniem tempo akcji powinno być ciut szybsze. Lektura daje odpowiedzi, rozwiązuje część wątpliwości ale i obiecuje mocny finał, którego ja osobiście już się nie mogę doczekać, bo tak kończyć naprawdę nie godzi, to woła o pomstę do nieba? Chociaż po tej książce nie wiem do kogo. Ze swojej strony polecam i zachęcam do lektury.
Recenzja: Pudrowe_strony, Luboń Dominika
Po przeczytaniu pierwszego tomu, bardzo niecierpliwie wyczekiwałem kontynuacji. Uwielbiam w książkach motyw aniołów i tutaj wcale się nie zawiodłam. Autorka stworzyła rozbudowany świat z bohaterami, których nie da się nie lubić. Historia jest przepełniona tajemnicami, zwrotami akcji i pobocznymi wątkami, które są równie ciekawe. Mamy również wątek miłosny, który zacięcie śledziłam z uśmiechem, jak i relacje przyjacielskie oraz rodzinne. Możemy zaobserwować zmianę bohaterów. Emily zdaje się bardziej rozumieć swoją sytuację i otaczający ją świat, a przy tym jest silniejsza. Muszę przyznać, że drugi tom podobał mi się jeszcze bardziej niż pierwszy. Jestem ciekawa, czym zaskoczy nas autorka w ostatniej części i jak zostaną rozwiązane wątki. Polecam każdemu, kto lubi fantastykę, a w szczególności tajemnice i anioły. Gwarantuję, że warto.
Recenzja: brokatowe.strony, Tomiak Karolina
Recenzja: Po zakończeniu pierwszego tomu wiedziałam, że z ogromną chęcią sięgnę po kontynuację. Motyw aniołów i urban fantasy od zawsze zajmuje szczególne miejsce wśród moich ulubionych gatunków. To historia, która na długo pozostaje w pamięci. Autorka po raz kolejny stworzyła świat pełen tajemnic, emocji i nieprzewidywalnych wydarzeń, dzięki czemu od pierwszych stron byłam całkowicie pochłonięta fabułą. Każdy kolejny rozdział przynosił nowe pytania, a rozwiązanie głównej zagadki śledziłam z ogromnym zaciekawieniem. . Paranormalny romans, anioły funkcjonujące wśród ludzi oraz liczne zwroty akcji tworzą mieszankę, od której trudno się oderwać. Powrót do znanych bohaterów okazał się prawdziwą przyjemnością, a kolejne komplikacje sprawiały, że napięcie ani na moment nie opadało. Gdy wydawało się, że sytuacja zaczyna się uspokajać, autorka ponownie zaskakiwała i całkowicie zmieniała bieg wydarzeń. . Duży plus to też relacje między bohaterami. Są pełne emocji, autentyczne i rozwijają się w bardzo naturalny sposób. Szczególnie przypadły mi do gustu wątki romantyczne, które idealnie dopełniają całą historię. Jednocześnie każda z postaci skrywa własne sekrety, a ich stopniowe odkrywanie sprawia, że fabuła staje się jeszcze bardziej intrygująca. Emily, Nathaniel i Samael nieraz potrafią zaskoczyć swoimi decyzjami i skutecznie namieszać czytelnikowi w głowie. [#book #books #bookstan #bookclub #booklover bookblogger bookphoto bookreader read reading książkoholik ksiazkoholikczka książki ksiazkara czytajpolsko czytajmypopolsku ]
Recenzja: Mustelshie , Czyż Marzena
Ocena: 5/⭐⭐⭐⭐⭐ Ta książka to kontynuacja książki Echo o potępienia. Pierwszy tom skradł moje serce, więc moje wymagania co do drugiego tomu były bardzo wysokie. „Echo zapomnienia” to bardzo dobra kontynuacja serii. Od pierwszych stron dużo się dzieje i trudno odłożyć książkę. Historia Emily i Samaela wciąga jeszcze bardziej niż wcześniej, a napięcie rośnie z każdym rozdziałem. Podobało mi się połączenie tajemnic, akcji i emocji. Bohaterowie są ciekawi i łatwo ich polubić. Książka była pełna konkretów i szczegółów. Nie skupiła się wyłącznie na relacji miłosnej, ale również rodzinnej, przyjaciół i przede wszystkim akcji. Fabuła stała się jeszcze bardziej ciekawsza niż w pierwszym tomie i działo się znacznie więcej, a każdy wątek w książce wydawał się potrzebny i naprawdę dobrze rozwinięty, co sprawiło, że wszystko zgrywało się jeszcze lepiej. Przez różne istoty postrzeganie świata było zupełnie inne, co tylko wzbudzało większe zainteresowanie. Polecam wszystkim, którzy lubią fantastykę z aniołami, sekretami i odrobiną romansu. #recenzja #ksiazkoholizm #literatura #bookstagrampl #booktok
Recenzja: litwithane, Borucińska Ania
Historia dotyczy Emily Innocente, dziewczyny, która nie ma już wątpliwości, że jej życie bezpowrotnie się zmieniło. Tajemnicze znamię uczyniło ją częścią odwiecznego konfliktu między niebiańskimi siłami, a jej decyzje mogą zaważyć na losach dwóch światów. Gdy do Rootsville zaczynają przybywać kolejne zastępy aniołów, dziewczyna musi odnaleźć się w rzeczywistości pełnej sekretów, niebezpieczeństw i coraz trudniejszych wyborów. Samael postanawia zostać u jej boku, choć oznacza to sprzeciw wobec wszystkiego, w co dotąd wierzył. ╰┈➤ Granica między dobrem i złem staje się coraz bardziej niejednoznaczna. Emily i Samael muszą zmierzyć się nie tylko z zagrożeniem wiszącym nad oboma światami, ale również z uczuciami, których nie potrafią już dłużej ignorować. ོ⋆˚࿔ Bardzo podoba mi się to, że Emily staje się silniejsza i bardziej świadoma swojej roli, a Samael to postać, która nieustannie zaskakuje swoim wewnętrznym konfliktem i lojalnością. Ich wspólne sceny są pełne emocji. ོ⋆˚࿔ K.E. December stworzyła historię, od której trudno się oderwać. Akcja jest dynamiczna, świat przedstawiony jeszcze bardziej rozbudowany, a kolejne odkrywane tajemnice skutecznie podtrzymują napięcie do samego końca. ོ⋆˚࿔ Ocena: 5/5
Data wydania ebooka często jest dniem wprowadzenia tytułu do sprzedaży i może nie być równoznaczna
z datą wydania książki papierowej. Dodatkowe informacje możesz znaleźć w darmowym fragmencie.
Jeśli masz wątpliwości skontaktuj się z nami [email protected].
Produkt został zweryfikowany pod kątem ułatwień dostępu więcej przeczytasz w deklaracji dostępności.
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.