Spis treści książki
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.
5.7/6 Opinie: 3
ePub
Mobi
Dawno temu w małej wiosce u stóp góry Bukhansan żyła dziewczyna. Nocą była dzieckiem jak każde inne. Miała młodą twarz, jej oczy świeciły, a dłonie jeszcze nie znały ciężaru pracy. Lecz kiedy promienie słoneczne dotykały jej skóry, dziecko znikało, a na jego miejscu stawała stara kobieta, o plecach pamiętających dziesiątki lat. Do dziś, gdy w Korei słońce świeci wysoko na niebie, niektórzy mieszkańcy wspominają historyjkę o podwójnej kobiecie, która zawsze była sama.
Hye-jin wiedzie nietypowe życie. Za dnia osiemdziesięcioczterolatka, nocą powraca do swojej prawdziwej postaci dwudziestokilkuletniej dziewczyny. W starszej wersji jest sprzątaczką na komisariacie policji, w młodszej Młoda Hye-jin funkcjonuje w cieniu klątwy, która pozbawiła ją rodziców, a także szans na zdobycie wykształcenia i podjęcie porządnej pracy.
Kiedy w ręce charyzmatycznego policjanta Kanga Beot-seoka trafia tajemnicza paczka z naszyjnikiem, życie Hye-jin się zmienia. Okazuje się, że naszyjnik łączy jej rodzinę ze sprawą zaginięć młodych kobiet, nad którą pracuje Kang. Jakie konsekwencje będzie to miało dla obu postaci Hye-jin?
Marta Żurawska - na co dzień studiuje historię i filologię polską. Od rzeczywistości skutecznie odciągają ją trzy rzeczy: Londyn, lata osiemdziesiąte i powieść Ogniem i mieczem. Jest miłośniczką mleka z kawą i kina. Gdy odkrywa ciekawego aktora, od razu zapoznaje się z całą jego filmografią. Czyta głównie romanse i biografie, a jeśli sięga po kryminał, to tylko autorstwa Jo Nesbø. Rysuje po książkach – ku przerażeniu niektórych czytelników.
Wcześniej znana czytelnikom jako fantasma.
Weryfikacja opinii następuję na podstawie historii zamówień na koncie Użytkownika umieszczającego opinię.
5.7
6
O rany ale mam ciarki!! Mimo, że książkę przeczytałam parę godzin temu to i tak czuję się dokładnie jak wtedy. Przez całą książkę siedziałam jak na szpilkach i zastanawiałam się czym może mnie autorka zaskoczyć. Ponadto z tyłu miałam w głowie obraz jak Marta skończyła swoją książkę, więc to napięcie sięgało już czasem naprawdę wysoko. Zakończenie wbiło mnie w fotel do takiego stopnia, że nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić gdy już skończyłam. Dosłownie patrzyłam się na książkę z szokiem i mogło minąć tak parę minut. Zdecydowanie polecam!!
6
Recenzja Dwa Oblicza Hye-jin Marta Żurawska Na początku nie miałam dużych oczekiwań wobec Dwoch Oblicz Hye-jin, ponieważ jest to debiut Marty Żurawskiej i nie wiedziałam, czego się spodziewać. Myślałam, że będzie to spokojna młodzieżowka, a kompletnie nie spodziewałam się tak mocnych motywow i tylu tajemnic. Hye-jin, ktora nocą jest dwudziestosiedmiolatką, a za dnia starszą Panią Nam, oraz Kang Beot-seok, były lider gangu Krwawej Wiśni, a obecnie detektyw, tworzą naprawdę intrygujący duet. Im bardziej historia się rozkręcała, tym więcej tajemnic i wydarzeń wychodziło na jaw, przez co coraz trudniej było odłożyć książkę. Zakończenie kompletnie zmiotło mnie z planszy i do teraz zastanawiam się, jak Marta wpadła na taki pomysł. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, że udało jej się zmieścić tak rozbudowaną historię w zaledwie 245 stronach. Jako recenzentka pierwszej książki Marty mogę powiedzieć, że jestem z niej cholernie dumna tak dobry debiut to naprawdę coś wielkiego! Jeśli lubicie Koreę, tajemnice, obsesję, śledztwa, morderstwa i powrot do przeszłości, koniecznie sięgnijcie po tę książkę, bo gwarantuję Wam prawdziwy rollercoaster emocji!
5
Dwa oblicza Hye-jin to przede wszystkim kawał świetnej, klimatycznej literatury. To doskonały przykład tego, jak powinien wyglądać dobry debiut. Pozornie jest to historia łącząca zagadkę kryminalną z wątkiem a la romantycznym, ale w drugiej warstwie tekstu jest to przede wszystkim opowieść o samotności w obliczu rzeczy, na ktore nie masz wpływu. Nad głowną bohaterką ciąży klątwa. Można aż pokusić się o parafrazę klasyka: za dnia szkaradą, nocą zaś pięknością. Hye-jin jest kobietą o dwoch twarzach, ktorą los splata z Kangiem Beot-seokiem, detektywem z kryminalną przeszłością, prowadzącym śledztwo w sprawie brutalnych zabojstw kobiet. Historia rozgrywa się w Korei i już od pierwszych stron widać ten specyficzny klimat: koreańską hierarchię, duszny komisariat czy parki z kwitnącą wiśnią. Autorka operuje bardzo plastycznym, filmowym stylem, przez co opisy przestrzeni, zapachow, parującej kawy czy jedzenia sprawiają, że człowiek od razu przenosi się do tego świata, mając wrażenie, że sam jest obserwatorem tych wydarzeń. Styl narracji został wybrany idealnie do tego typu prozy, co powoduje, że czytelnik sam może poczuć się bohaterem koreańskiej dramy, a nie tylko czytać relację z miejsca przestępstwa. Wierność etykiecie językowej i zwroty typu detektywie Kang czy pani Nam świetnie budują azjatycki dystans oraz szacunek. Z drobnych rzeczy, ktore mnie zaskoczyły podczas lektury, to dobor typowo męskich imion dla zmarłych kobiet, kojarzonych z popularnymi aktorami (Lee Min-ho i Park Ji-hoon), co potrafiło na moment wybić z rytmu, ale oceniam to jako szczegoł na tle całości. Choć prog wejścia nie jest wysoki, to czytelnikom, ktorzy mieli już styczność z koreańską kulturą, na pewno będzie po prostu łatwiej zrozumieć np. co dokładnie jedzą bohaterowie czy czym jest napoj w zielonej butelce. To, na co najbardziej należy zwrocić uwagę w tej książce, to relacje, ktore nie są budowane w trzy dni. Wątek kryminalny stanowi oś fabuły, ale w mojej opinii pozostaje drugorzędny, ustępując miejsca samej psychologii bohaterow. Relacja między Hye-jin a detektywem Kangiem jest przykładem prawdziwego, przemyślanego i powolnego budowania zaufania, w ktorym napięcie rodzi się z najmniejszych gestow, spojrzeń i niewypowiedzianych słow aż do samego końca. Prawdziwym emocjonalnym sercem tej historii jest jednak więź Hye-jin z... nią samą. Autorka ma bardzo bogaty styl i potrafi świetnie budować złożone zdania, co zdecydowanie wyrożnia tę książkę na tle wielu prostych historii. Widać tu ogromną dbałość o słowo, ktora buduje ten klimat, w ktorym czuć każdy zapach parzonej kawy czy niedopitych butelek soju. Czuć zarowno te kwitnące kwiaty, jak i brud mieszkania czy cierpienie Hye-jin. Jednak piękny styl nie zawsze idzie w parze z ergonomią czytania. Przez dużą gęstość i specyficzny rytm tempo lektury momentami spada. Zamiast płynąć przez fabułę, mozg momentami potyka się na konstrukcjach w stylu gdy jednak tylko, co wymaga sporego wysiłku poznawczego. Na początku szczegołowe opisywanie każdej czynności odbierałam trochę jak plan wydarzeń, ale z czasem pomogło mi to wczuć się w ten filmowy klimat. Od drugiej połowy książka wyraźnie przyspiesza: albo zmienia się tam typ narracji, albo człowiek po prostu przyzwyczaja się do sposobu pisania. Niemniej jednak warto zwrocić uwagę, jak dobrze technicznie pisze autorka. Takiego debiutu ze świecą szukać. Sam plot twist to definicja zwrotu akcji na miarę oscarowego filmu. To, jak autorka poprowadziła końcowkę i zagrała na zaufaniu bohaterow, zasługuje na ogromne uznanie. Jest mi po ludzku cholernie przykro przez to, jak to się skończyło, ale od strony konstrukcji fabuły było to genialne posunięcie. Największą wadą tej pozycji jest to, że jest za krotka. Zmieszczenie takiej historii na zaledwie 240 stronach sprawia, że zamknięcie głownego wątku następuje zbyt gwałtownie. Choć wątki są domknięte, to człowiek czuje po prostu ogromny niedosyt. Aż prosiło się o rozwinięcie charakterow pobocznych postaci oraz domknięcie i epilog z punktu widzenia drugiego bohatera i tego zabrakło mi najbardziej. Nie będę kłamać, że jest to historia na jeden wieczor, bo na jeden wieczor byłoby jej po prostu szkoda. Mimo uwag co do ergonomii tekstu w pierwszej części książki i niedosytu na końcu, to bardzo dojrzały i udany debiut. Komu polecam tę książkę? Zdecydowanie miłośnikom koreańskich dram, autorkom slow burnow i każdemu, kto chce zobaczyć, jak powinien wyglądać dobrze napisany debiut. W życiu nie miałam tak, żebym czytając książkę, widziała przed oczami gotowy film. Marcie Żurawskiej się udało to zrobić. Naprawdę warto docenić tę pozycję.
Recenzja: zaczytania , Miziołek Anna
✨️Kto i za co pokocha? Ta książka spodoba się fanom literatury koreańskiej, bo choć autorką jest Polka, to doskonale utrzymuje klimat powieści azjatyckiej. Taka dziwna atmosfera, na pozór spokojna, a wypełniona napięciem, hermetyczność i dziwność - to, jak dla mnie, cechy książek zarówno japońskich, jak i koreańskich. Pokocha każdy, kto lubi sięgać po debiuty i to debiuty udane, bo „Dwa oblicza Hye-jin” to naprawdę wciągająca historia. Łączy motywy legendy koreańskiej, kryminalnego śledztwa, a nawet wplata między nie ekscentryczny, niejednoznaczny wątek romantyczny. I to wszystko ze sobą świetnie współgra. ✨️Czy ja pokochałam? Polubiłam, tak. Wciągnął mnie wątek zaginionych dziewczyn oraz samo śledztwo. Autorka wpadła też na świetny pomysł zrobienia z jednej bohaterki dwóch: za dnia 84-latki, a w nocy - dwudziestokilkuletniej dziewczyny. Fajny powiew świeżości i pomysł, którego jeszcze nigdy nie spotkałam w książce. Wątek romantyczny między Hye-jin i Kangiem jest pełen chemii, ale też ma w sobie coś nieoczywistego, coś, co sprawia, że miałam poczucie, iż ta relacja nie ma prawa zakończyć się happy endem. Jak się zakończyła naprawdę? Oczywiście, że tego nie zdradzę! ✨️Czy polecam? Pewnie! Tę historię pochłania się w tempie ekspresowym i mimo swojej małej objętości (240 stron) mieści w sobie ciekawą i angażującą akcję. I warto jeszcze docenić fakt, iż jest to debiut, w mojej ocenie bardzo udany. Jeśli lubisz motyw klątw, śledztwa kryminalnego, a do tego chętnie sięgasz po literaturę azjatycką, to myślę, że odnajdziesz się w tej historii. ✨️O czym jest? U stóp góry Bukhansan od lat krąży opowieść o dziewczynie, która po wschodzie słońca staje się osiemdziesięcioczteroletnią kobietą, a nocą odzyskuje postać dwudziestokilkuletniej Hye-jin. Życie obu jej wersji zmienia się, gdy w ręce policjanta Kanga Beot-seoka trafia tajemniczy naszyjnik, łączący rodzinę Hye-jin ze sprawą zaginięć młodych kobiet. Wkrótce przekonuje się, że klątwa, z którą żyje od lat, skrywa znacznie więcej tajemnic, niż mogła przypuszczać.
Recenzja: SunaiConte , Kondas Monika
"Kiedy promienie słoneczne dotykały jej skóry, działo się coś, o czym mówiono tylko po cichu. Dziecko znikało, jakby nigdy nie istniało. Na jego miejscu stawała stara kobieta, o plecach pamiętających dziesiątki lat." Hye-jin nie ma w życiu lekko. Rodzina opuściła ją z dnia na dzień a w dodatku dziewczyna ma pewien problem. Nie wie dlaczego w ciągu dnia jest staruszką a nocami zmienia się w młodą dziewczynę. Z Kang to policjant który za wszelką cenę rozwiązuje swoje sprawy. Nawet jeśli jego własne życie nie istnieje i ciągle sięga po alkohol. Jest to historia zupełnie inna niż te które do tej pory czytałam, ponieważ główną rolę w tej historii odgrywa Korea, a także kultura jaką się ona odznacza. Autorka przedstawiła całą historię z perspektywy kilku osób, ale zrobiła to w niesamowicie przyjemny sposób. Jej prosty styl pisania, a także sposób w jaki przekazuje emocje sprawił, że cały czas trzymała mnie to w niepewności, ale i zastanawianiu się nad tym jak potoczy się ta historia. Urzekło mnie to, że jest ona niesamowicie zakręcona, ale i tak podobna do dram koreańskich w których do samego końca nie wiemy w którym kierunku pójdzie historia, a zakończenie wyrwie nas z butów. I tak samo stało się w tej książce gdzie mamy powtarzające się morderstwa a jedyną osobą która pomoże je rozwiązać jest Hye-ji. "Dwa oblicza Hye-jin" to niesamowicie wciągająca historia z wątkiem kryminalnym i bohaterami którzy muszą rozwiązać zagadkę a także ścigają się z czasem. Jestem tą historią wprost zachwycona, bo dała mi ona wszystko czego potrzebowałam począwszy od emocji a skończywszy na zwrocie akcji którego się nie spodziewałam. Jest to historia która sprawi, że czytelnik pochłonie ją bez reszty i przez długi czas nie będzie mógł o niej zapomnieć. 5/5 🌸
Recenzja: ztejstronyksiazka, Ilkiewicz Marta
To debiut, po który sięgnęłam przede wszystkim ze względu na sam pomysł na historię. Hye-jin od dzieciństwa żyje z klątwą, przez którą za dnia jest 84 letnią kobietą pracującą jako sprzątaczka na komisariacie, a nocą odzyskuje wygląd młodej dziewczyny. Wszystko zaczyna się zmieniać, gdy śledztwo Kanga w sprawie zaginięć młodych kobiet prowadzi go do tajemniczego naszyjnika i przeszłości Hye-jin. Poza samą zagadką kryminalną bardzo podobało mi się to, ile miejsca autorka poświęciła relacji Hye-jin i Kanga Beot-seoka. Oboje mają za sobą doświadczenia, które mocno wpłynęły na to, kim są, dlatego ich znajomość nie rozwija się w prosty i oczywisty sposób. Kang skrywa własną przeszłość, przez którą nie wzbudza w innych zbyt dużego zaufania. Hye-jin z kolei za wszelką cenę musi chronić swój sekret. Ich relacja miała w sobie coś z ciągłego przeciągania liny. Momentami miałam wrażenie, że każde z nich próbuje zrobić krok do przodu, zanim drugie zdąży zorientować się, co właściwie planuje. Wzajemna ostrożność zaczęła ustępować miejsca coraz większej bliskości, a ich relacja nabierała zupełnie nowego znaczenia. Bardzo dobrze odebrałam kreację bohaterów. Nie tylko główna dwójka przypadła mi do gustu, bo Park i Yuna również szybko zwrócili moją uwagę. To bardzo charakterystyczne postacie, które miały w sobie sporo charyzmy i własnej energii. Nie miałam poczucia, że są tutaj tylko po to, żeby zapełnić drugoplanowe role. Czyta się bardzo szybko, a wydarzenia następują po sobie bez zbędnego przeciągania. Momentami miałam wręcz wrażenie, że kolejne sceny przesuwają mi się przed oczami jak kadry filmu. To było naprawdę świetne uczucie. Z każdym kolejnym rozdziałem coraz bardziej zaskakiwało mnie, w jaką stronę autorka prowadzi tę historię. Zdecydowanie chciałabym, żeby niektóre wątki zostały bardziej rozwinięte. Znalazłam też kilka drobnych niedociągnięć, ale były to małe rzeczy, które nie miały większego wpływu na odbiór historii.
Data wydania ebooka często jest dniem wprowadzenia tytułu do sprzedaży i może nie być równoznaczna
z datą wydania książki papierowej. Dodatkowe informacje możesz znaleźć w darmowym fragmencie.
Jeśli masz wątpliwości skontaktuj się z nami [email protected].
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.