Spis treści książki
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.
ePub
Mobi
Cooper Spade to drapieżny milioner, ambitny samiec alfa i buntownik dążący do sukcesu za wszelką cenę.
Z powodu silnej śnieżycy wstrzymano loty i Cooper utknął w podrzędnym hotelu . W barze poznał pewną kobietę. Zelektryzowała go od pierwszego spojrzenia. Rowan miała szmaragdowe oczy, włosy w odcieniu głębokiej czekolady, a jej ciało kusiło zabójczymi krągłościami. Była idealna. Musiał ją mieć. I dostał. Spędzili razem niezapomniany, płomienny weekend.
Kiedy burza śnieżna się uspokoiła, Cooper wrócił do Los Angeles. I wtedy się dowiedział, że kobieta, z którą spędził siedemdziesiąt dwie gorące godziny, była jego wrogiem... Mimo to wspominał, jak bardzo cieszył się każdą minutą spędzoną w tamtym hotelu i nie potrafił zapomnieć tych chwil.
Kobieta, której zapragnął, okazała się jego największym wrogiem...
Nie wiem, co się ze mną wtedy stało.
Dlaczego nagle stałam się taka władcza.
Dlaczego zatrzymałam go w korytarzu, zamiast wejść do środka.
Potrzeba, jaka mnie zdjęła, była jednak tak silna i tak przytłaczająca, że nie wytrzymałabym kolejnej sekundy bez jego warg.
Bez chwili zawahania gwałtownie złączył nasze usta i przycisnął mnie do ściany, nasze ciała idealnie dopasowane, twardość za mną i twardość przede mną.
Całował mnie tak, jakbyśmy właśnie skończyli sobie ślubować.
Jakby nie było na tym świecie nic ważniejszego od tego pocałunku.
Jakby mógł tu spędzić całą noc, dając mi wszystko, czego bym zapragnęła.
Nigdy wcześniej nie rozumiałam, co ludzie mieli na myśli, mówiąc, że czas jakby się dla nich zatrzymał. Osobiście dotąd doświadczałam jedynie skrajnie przeciwnego zjawiska; poczucia, że życie zdaje się mknąć zbyt szybko, a ja łapię się każdej sekundy, zdesperowana, by trwała dłużej.
Ale tutaj, w tym korytarzu, wreszcie zrozumiałam.
Bo wszystko inne zwyczajnie przestało istnieć.
Byliśmy tylko my.
Nasze pragnienie.
Pasja.
Żądza.
Marni Mann jest autorką bestsellerów USA Today. Tworzy wyjątkowe historie łączące mrok, tajemnicę i namiętność. Pochodzi z Nowej Anglii, obecnie mieszka z mężem w Sarasocie na Florydzie. Uwielbia pisać powieści, smakować czekoladę, sączyć wino, pływać łódką i pochłaniać książki.
Recenzja: Domilkaa, Łęczycka Dominika
- druga część z serii o Spadkobiercach Spade Hotel i znowu pokochałam ją całym sercem - to jest po prostu autorka, która jest dla mnie bardzo komfortowa i zawsze oceniam jej książki bardzo wysoko - historia tym razem opowiada o kolejnym z braci, czyli Cooperze, i Rowan, z którą niespodziewanie spędza trzy dni zamknięty w hotelu, ponieważ w Kanadzie nastąpiła śnieżyca - tak samo jak tom 1 - wciąga od pierwszej strony, ciężko się od niej oderwać - historia jest przyjemna, słodka, urocza i po prostu idealna na rozluźnienie i miłe spędzenie czasu - nadal uważam, że książka powinna być zakwalifikowana jako „spicy”, a nie „sensual”, bo opisy zbliżeń są tutaj mocne i bez owijania w bawełnę - bardzo podoba mi się estetyka okładek z tej serii - są minimalistyczne, ale jednak pokazują, co mają pokazać - już się nie mogę doczekać kolejnego tomu - Brady jest kolejnym z braci, którego historię miłosną bardzo chcę poznać
Recenzja: ataga_el, Lizut Agata
„W objęciach wroga” to historia, która od pierwszych stron wciąga w świat namiętności, tajemnic i niebezpiecznych emocji. Autorka mistrzowsko buduje napięcie między bohaterami, tworząc relację pełną sprzeczności - od niechęci po silne, trudne do opanowania uczucie. To właśnie ta chemia sprawia, że trudno oderwać się od lektury. Największym atutem książki są wyraziste postacie. Bohaterowie nie są idealni - mają swoje słabości, przeszłość i wewnętrzne konflikty, co czyni ich autentycznymi i wiarygodnymi. Dialogi są naturalne, często pełne emocji i subtelnego humoru, a jednocześnie potrafią zaskoczyć swoją intensywnością. Fabuła jest dynamiczna i dobrze poprowadzona. Pojawiają się momenty napięcia, tajemnicy i zwroty akcji, które sprawiają, że czytelnik chce natychmiast poznać dalszy ciąg historii. Wątek romantyczny jest zmysłowy, ale nie przytłacza - idealnie współgra z emocjonalną stroną opowieści. To idealna propozycja dla osób, które lubią romanse z nutą dramatu, silnymi emocjami i bohaterami, którzy muszą zmierzyć się nie tylko ze sobą nawzajem, ale też z własną przeszłością. Książka pozostawia po sobie emocje jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony i zdecydowanie zachęca do sięgnięcia po kolejne części serii.
Recenzja: w_kolorycie_liter, Połoch Małgorzata
Slow burn czy fast burn? A może nie ma to dla was znaczenia? Dla mnie nie jest ważne to, w jakim tempie rozwija się romantyczna relacja między bohaterami. Większą uwagę przywiązuję do chemii i napięcia, jakie wokół nich emanują. „Nigdy wcześniej nie rozumiałam, co ludzie mieli na myśli, mówiąc, że czas jakby się dla nich zatrzymał. Osobiście dotąd doświadczałam jedynie skrajnie przeciwnego zjawiska; poczucia, że życie zdaje się mknąć zbyt szybko, a ja łapię się każdej sekundy, zdesperowana, by trwała dłużej. Ale tutaj, w tym korytarzu, wreszcie zrozumiałam. Bo wszystko inne zwyczajnie przestało istnieć. Byliśmy tylko my. Nasze pragnienie. Pasja. Żądza.” Jest to drugi tom serii „Spade Hotel”, ale można go również czytać jako oddzielną historię. Piórem Marni Mann zachwycałam się już kilka lat temu przy książce „Gdy zapada cisza”. Dlatego bardzo cieszę się, że jej twórczość ponownie zawitała na polski rynek wydawniczy, a ja mogłam upewnić się w przekonaniu, że mimo upływu czasu nadal jestem pod wrażeniem warsztatu pisarskiego, jaki ta autorka posiada. Książka z którą dziś do was przychodzę, opowiada o Rowan i Cooperze. Oboje są narratorami tej powieści, dzięki czemu czytelnik ma lepszy obraz na poszczególne wydarzenia. Ich znajomość od razu przybiera intymny charakter, a rozwój sytuacji jest dosyć intensywny. Mimo zastosowanego tu fast burn, nie brakuje elektryzującego napięcia między nimi oraz namacalnej chemii. Ponadto motyw enemies to lovers nadaje temu miłosnemu wątkowi sporą dozę pikanterii. Źródłem wrogości tu występującej jest pokoleniowy konflikt między rodzinami prowadzącymi konkurencyjne hotelarskie działalności. Nienawiść zapoczątkowana wiele lat temu, niesie za sobą szereg konsekwencji, trzymając w zanadrzu tajemnice, które mogą wywrócić do góry nogami życie wielu osób. Czy związek zapoczątkowany jedną niespodziewaną iskrą namiętności ma szansę przetrwać w świecie pełnym sekretów, niedopowiedzeń i zawiści? Uwielbiam sposób w jaki Marni Mann kreuje swoje postacie i prowadzi fabułę. Przechodzi z jednego rozdziału do drugiego tak płynnie, że ja najchętniej nie odkładałabym książki, do póki nie znalazłabym się na ostatniej stronie. Potrafi zaintrygować, zaciekawić, przenieść czytelnika w czasie i przestrzeni, oderwać od rzeczywistości. Mimo że ta książka należy do tych lżejszych, porusza również te trudniejsze tematy, co ja osobiście bardzo lubię i cenię w tego typu literaturze. Główni bohaterowie zmagają się z wewnętrznymi konfliktami, ceną jaką muszą zapłacić za podjęte decyzje. Czuć tu ten dreszczyk niepewności, magnetyzujące napięcie, wybuch różnorodnych emocji. Jedyne do czego mam zastrzeżenia, to sceny erotyczne. Nie przypadły mi zbytnio do gustu. Nie mam pojęcia, czym zostało to spowodowane, ponieważ w innej książce autorki zupełnie mi one nie przeszkadzały, wręcz przeciwnie… Możliwe, że wpływ miał na to po prostu inny charakter historii, bądź jest to kwestia tłumaczenia. Trudno mi to jednoznacznie stwierdzić. Niemniej jednak powieść sama w sobie jest na tak wysokim poziomie, a na dodatek wciąga bez reszty, więc ostatecznie na te momentami nieco dziwne i lekko krindżowe sceny spicy przymknęłam oko. Bardzo miłym i ciekawym akcentem jest wątek hotelarstwa, który pełni rolę znakomitego tła tej historii. Został on naprawdę solidnie tu przedstawiony. Nie czytałam nigdy książki w takim klimacie, więc było to dla mnie bardzo odświeżające. Na półce czekają już na mnie kolejne tytuły od Marni Mann, które zamierzam w miarę możliwości jak najprędzej przeczytać. Jeżeli nie poznaliście jeszcze się z twórczością autorki, to zachęcam z całego serca to zrobić. Naprawdę warto.
Recenzja: Instagram.com/zaczytana_opisana, Aleksandra Kuszczak
"W objęciach wroga" to drugi tom cyklu Spadkobiercy Spade Hotel. Pierwsza część mi się podobała, więc wyczekiwałam losów kolejnej pary bohaterów. Tym bardziej, że pióro autorki przypadło mi do gustu, a stworzone przez nią historie czyta się bardzo przyjemnie. Najnowsza powieść spodobała mi się po przeczytaniu opisu. Nie mogłam się doczekać lektury, więc gdy książka do mnie dotarła prawie od razu zabrałam się za jej czytanie. Od początku poczułam się zaintrygowana. Tak jak bohaterowie od pierwszego spojrzenia nie potrafili oderwać od siebie wzroku, a później rąk. Między dwójką postaci mocno iskrzy. Poznali się całkiem przypadkiem, jednak los trochę sobie z nich zadrwił, gdyż okazali się.... wrogami. Przyciąganie jednak jest silne, a fascynacja drugą osobą uzależniająca. Co wybiorą: lojalność wobec rodziny, czy osobę, która wzbudza w nich uczucia jakie dotąd nikt nie poruszył? "W objęciach wroga" to seksowna, pochłaniająca, emocjonująca powieść, od której trudno się oderwać. Książka pełna napięcia, trudnych wyborów, pasji, namiętności, ale i wzruszeń czy zaskoczeń. Historia, która pokazuje jak cienka jest granica między nienawiścią, a miłością. Jak ważna jest szczera rozmowa i zaufanie, gdyż każde kłamstwo prędzej czy później wyjdzie na jaw. Jak ciężko podjąć odpowiednią decyzję, kiedy każda z opcji niesie za sobą pewne konsekwencje. Lektura o rodzinie, przyjaźni, miłości. O stawianiu na siebie i własne szczęście, podejmowaniu ryzyka i trudnych wyborach. "W objęciach wroga" to świetna książka z charakternymi bohaterami i interesującą fabułą, która niezwykle umiliła mi dzień. Bardzo polecam!
Recenzja: SunaiConte , Kondas Monika
"Piorunował mnie wzrokiem niczym najgorszego wroga. Nie potrafiłam sobie z tym poradzić. Nie w sytuacji, gdy będziemy zmuszeni do tak bliskiej współpracy. Nie, gdy prawdopodobnie będziemy się widzieć codziennie. A już na pewno nie, gdy nie potrafiłam przestać o nim myśleć." 🏨 Rowan po tym jak ukończyła studia na kierunku projektowanie mody otworzyła kilka butików z LA. Gdy już miała spełnić swoje marzenie o rozwinięciu marki na rynek międzynarodowy dała się namówić na dołączenie do rodzinnej firmy. Cooper to drapieżny miliarder, buntownik który dąży do sukcesu za wszelką cenę. Jak na kogoś kto zmienia kobiety jak rękawiczki facet po zaledwie kilkunastu godzinach nie potrafił zapomnieć o tej jednej, która zawróciła mu w głowie. 🏨 Wystarczyła zamieć śnieżna, aby ścieżki bohaterów się spotkały. Namiętność jaka pomiędzy nimi wybuchła sprawiła, że pomimo tego, iż spędzili z osobą siedemdziesiątdwie godziny nie potrafili o sobie zapomnieć. A potem spotkali się ponownie i nic już nie było dobrze. 🏨 Styl pisania autorki jest naprawdę lekki i przyjemny a w dodatku nie ma w tej historii zbędnych opisów które by przeszkadzałyby. Jest to romans z zakazaną relacją, ale troszeczkę inny ponieważ główni bohaterowie pomimo tego, że ich rodziny się nienawidziły walczyli o swoje uczucie. 🏨 "W objęciach wroga" to historia w której akcja pędzi bardzo szybko. Spotkanie bohaterów, spędzone chwile razem, rozstanie, ponowne spotkanie a w tym wszystkim uczucie które wybuchło z pełną siłą i ani przez moment nie zgasło. Pomimo dynamiki całej historii po prostu ją uwielbiam bo pokazuje jednocześnie idealną i prawdziwą miłość, ale z drugiej strony taką o którą warto walczyć.
Recenzja: brokatowe.strony, Tomiak Karolina
𝑾 𝑶𝑩𝑱𝑬𝑪𝑰𝑨𝑪𝑯 𝑾𝑹𝑶𝑮𝑨 || 𝑴𝑨𝑹𝑵𝑰 𝑴𝑨𝑵𝑵 𝑺𝑷𝑨𝑫𝑲𝑶𝑩𝑰𝑬𝑹𝑪𝒀 𝑺𝑷𝑨𝑫𝑬 𝑯𝑶𝑻𝑬𝑳 #2 Recenzja: Historia Rowan i Coopera rozpoczyna się niezwykle burzliwie od natychmiastowej fascynacji, pełnego namiętności weekendu, a następnie gwałtownego powrotu do rzeczywistości, gdy wychodzi na jaw, że należą do dwóch stron od dawna trwającego sporu. Pomimo tego nie potrafią wymazać z pamięci tego, co ich do siebie zbliżyło. . Relacja między bohaterami rozwija się bardzo szybko, chwilami wręcz zbyt gwałtownie. Nie wszystkie ich wybory wydawały mi się wiarygodne, a Cooper momentami potrafił mocno działać na nerwy ale mimo wszystko bardzo go polubiłam. Jest postacią pełną sprzeczności z jednej strony arogancki i pewny siebie, z drugiej zdolny do troski i opiekuńczości. Rowan z kolei nie zawsze zachowuje się konsekwentnie. Niekiedy sprawia wrażenie zagubionej i niepewnej, by za chwilę ujawnić swoją silniejszą, bardziej stanowczą naturę. Ale taka już natura ludzka i lubie takie bohaterki bo my też jako ludzie jesteśmy czasem chwiejni i zmienni. . Styl pisania Marni bardzo mi się podobał już w jej poprzednich książkach, które czytałam. Bardzo polubiłam jej styl pisania. Luźny i wciągający, akcja, ktora sie nie zatrzymuje i pochłania bez reszty. Długo czekałam na kolejną premierę książek wlasnie Marni w Polsce. Oczywistym będzie też, że czekam na kolejne jej książki bo zdecydowanie sa wyjątkowe. . Książka opiera się na ciekawym pomyśle, zwłaszcza jeśli chodzi o motyw współdziałania skłóconych rodów, który niestety nie został w pełni wykorzystany. Ale mimo wszystko bardzo mi się to spodobało. Miało swoj własny klimat i z chęcią przeczytałabym cos takiego jeszcze raz.
Recenzja: moniakczyta, Skuza Monika
Ohhh jak czekałam na ten drugi tom. Dla wszystkich fanek spicy historii to coś idealnego! Gdyby nie śnieżyca ich drogi nigdy by się nie przecięły. Zapracowany biznesem zmuszony zostaje do przełożenia swojego powrotu do domu przez złe warunki pogodowe a jedyne rozsądne miejsce do przeczekania to bar hotelowy. Cooper poznaje tam piękną Rowan a ich wspólny wieczór przeciąga się do spędzenia wspólnie świąt. Oboje nie planowali nic poważnego, ale żadne z nich nie może sobie odpuścić. Kiedy planują kolejne spotkanie na jaw wychodzi skrywana przez kobietę tajemnica… jest jego największym wrogiem, ale zmuszeni będą na wspólną pracę. Druga część podobała mi się nawet bardziej, niż pierwsza czyli “Na jedną noc”. Marnie Mann piszę cudownie pikantne romanse, które idealnie sprawdzą się na jeden dłuższy wieczór. Między bohaterami tak iskrzy, że ciężko od ich historii się oderwać. Tą książkę można podzielić na dwie części - początek, gdzie oboje oszaleli na swoim punkcie już od pierwszej sekundy oraz na poznanie prawdy. Jestem ogromną fanką emocji jakie nosili w sobie zarówno Cooper jak i Rowan. Jak wiele razy serce próbowało przejąć kontrolę nad rozsądkiem (i odwrotnie). Z dwójki głównych bohaterów na pewno bardziej polubiłam kobietę. Pewnie na jej miejscu zachowałabym się dokładnie tak samo. Mimo wszystko działała według swoich zasad i potrafiła postawić na swoje. Cooper nie był zły, ale zdecydowanie zbyt często skupiał się na pośladkach kobiety, której podobno wcale nie chciał lubić. Książce dałam 7/10 gwiazdek. Z przyjemnością wróciłam do tej historii i zdecydowanie czekam na kolejne. To jest ten rodzaj romansu, który uwielbiam czytać jak mam gorszy humor. Taki pełny namiętności, trochę zabawny oraz taki przy którym serce mocniej ściska, kiedy bohaterzy mogą liczyć na siebie nawzajem. Za to pokochałam twórczość Marnie Mann i nie zawiodłam się.
Recenzja: Domii_zaczytana , Milarska Dominika
„W objęciach wroga” to drugi tom serii Spadkobiercy Spice Hotel i bez wahania mogę powiedzieć, że podobał mi się jeszcze bardziej niż pierwszy już od pierwszych stron książka wciąga i nie pozwala się oderwać. Cooper Spade to drapieżny milioner, ambitny samiec alfa, który zawsze dąży do celu i nie uznaje półśrodków. Los sprawia jednak, że z powodu potężnej śnieżycy utknął w podrzędnym hotelu miejscu, które zupełnie nie pasuje do jego świata. To właśnie tam, w hotelowym barze, poznaje Rowan. Jedno spojrzenie wystarcza, by między nimi pojawiła się chemia, której nie da się zignorować. Weekend który spędzają razem to zdecydowanie pasja pożądania i emocje które na długo zapisują się w ich pamięci. Kiedy oboje wraca do Los Angeles, okazuje się, że kobieta, z którą przeżył tak intensywne chwile, jest jego największym wrogiem a dokładniej pochodzi z rodziny, z którą jego ród pozostaje w konflikcie od lat. Konflikcie, którego oni sami nie stworzyli, a mimo to muszą ponosić jego konsekwencje. I właśnie ten motyw zrobił na mnie ogromne wrażenie pytanie, czy możemy być odpowiedzialni za błędy i nienawiść poprzednich pokoleń oraz czy miłość ma szansę przetrwać, gdy historia od początku stawia ją na straconej pozycji. Cooper to bohater, który wie, czego chce pewny siebie, charyzmatyczny, nieziemsko przystojny i magnetyczny. Z kolei Rowan to kobieta pozornie silna i zdecydowana, ale bardzo oddana rodzinie to właśnie dla niej porzuciła własne marzenia, by pomóc w rodzinnym biznesie. Ich spotkanie było czystym przypadkiem, ale jak wiemy takie przypadki bywają najbardziej elektryzujące. Gdy prawda wychodzi na jaw, między bohaterami pojawia się dystans, gniew i strach przed uczuciami, które nie powinny się narodzić… a jednak są zbyt silne, by je zignorować. Fabuła została poprowadzona w sposób dynamiczny i bardzo wciągający. To idealnie napisany romans z motywem enemies to lovers, w którym nie ma miejsca na nudę. Są tajemnice, napięcie, pożądanie i emocje, które momentami wręcz buzują między stronami książki. Autorka świetnie pokazuje wewnętrzne rozterki bohaterów ich walkę między lojalnością wobec rodziny a pragnieniem szczęścia. Styl pisania autorki jest lekki, ale jednocześnie ma pazur. W bardzo naturalny sposób potrafi oddać zarówno erotyzm, jak i emocje towarzyszące bohaterom. Sceny zbliżeń są zmysłowe, ale nie przesłaniają historii są jej integralną częścią i podkreślają intensywność relacji Coopera i Rowan. Przy tej książce naprawdę nie da się nudzić. Było napięcie, były emocje, były tajemnice, pożądanie i miłość czyli wszystko to, co ja osobiście uwielbiam w romansach. Jeśli lubicie książki, które wciągają od pierwszej strony, nie są oczywiste i poruszają temat wyborów, na które czasem nie mamy wpływu, „W objęciach wroga” zdecydowanie powinno znaleźć się na Waszej liście najlepiej razem z pierwszym tomem.
Recenzja: Zaczytana Archiwistka Bookstagram, Paulina Kamieniecka
Bo czasem największe pragnienie rodzi się dokładnie tam, gdzie powinien być mur. Cooper Spade to mężczyzna, który nie przegrywa. Drapieżny milioner, samiec alfa, buntownik - bierze to, czego chce, i nie ogląda się za siebie. Kiedy śnieżyca zmusza go do zatrzymania się w podrzędnym hotelu, nie spodziewa się niczego więcej niż straconego czasu. Do chwili, gdy w hotelowym barze pojawia się Rowan. Jedno spojrzenie. Jedna noc. A potem siedemdziesiąt dwie godziny, które zmieniają wszystko. Chemia między nimi jest natychmiastowa, dzika, niekontrolowana. Weekend zamknięty w śnieżnej pułapce staje się ucieczką od świata, zasad i rozsądku. Jest namiętność, pożądanie i iluzja, że to może być tylko chwilą. Ale gdy Cooper wraca do Los Angeles, prawda uderza z całą mocą: kobieta, którą pożądał… jest jego największym wrogiem. Od tego momentu historia skręca w mroczniejszą, bardziej niebezpieczną stronę. Emocje nie gasną - one się komplikują. Pożądanie miesza się z gniewem, wspomnienia z lojalnością, a granica między nienawiścią a miłością staje się boleśnie cienka. Marni Mann świetnie gra napięciem - każda scena między Cooperem a Rowan to walka o kontrolę, w której oboje ryzykują więcej, niż są gotowi przyznać. „W objęciach wroga” to romans intensywny, pełen ostrych dialogów, silnych charakterów i emocji, które palą do ostatniej strony. To historia o tym, że czasem najgorszy wróg zna nasze słabości lepiej niż ktokolwiek inny… i potrafi je wykorzystać w najbardziej niebezpieczny sposób.
Recenzja: Bookcase_with_Esti , Grzybowska Berenika estera
𝓞𝓬𝓮𝓷𝓪- 𝟒/𝟓⭐ 𝓜𝓸𝓽𝔂𝔀𝔂- 𝓮𝓷𝓮𝓶𝓲𝓮𝓼 𝓽𝓸 𝓵𝓸𝓿𝓮𝓻𝓼 𝓻𝓸𝓶𝓪𝓷𝓼 𝓱𝓸𝓽𝓮𝓵 𝓻𝔂𝔀𝓪𝓵𝓲𝔃𝓪𝓬𝓳𝓪 𝓷𝓪𝓹𝓲𝓮̨𝓬𝓲𝓮 𝓽𝓻𝓾𝓭𝓷𝓪 𝓹𝓻𝔃𝓮𝓼𝔃ł𝓸𝓼́𝓬́ „𝕎 𝕠𝕓𝕛𝕖̨𝕔𝕚𝕒𝕔𝕙 𝕨𝕣𝕠𝕘𝕒” 𝕥𝕠 𝕕𝕣𝕦𝕘𝕚 𝕥𝕠𝕞 𝕤𝕖𝕣𝕚𝕚 𝕊𝕡𝕒𝕕𝕜𝕠𝕓𝕚𝕖𝕣𝕔𝕪 𝕊𝕡𝕒𝕕𝕖 ℍ𝕠𝕥𝕖𝕝, 𝕒𝕝𝕖 𝕕𝕝𝕒 𝕞𝕟𝕚𝕖 𝕥𝕠 𝕙𝕚𝕤𝕥𝕠𝕣𝕚𝕒, 𝕜𝕥𝕠́𝕣𝕒 𝕫𝕠𝕤𝕥𝕒ł𝕒 𝕫𝕖 𝕞𝕟𝕒̨ 𝕟𝕒 𝕕ł𝕦𝕫̇𝕖𝕛. 𝕆𝕕 𝕡𝕚𝕖𝕣𝕨𝕤𝕫𝕪𝕔𝕙 𝕤𝕥𝕣𝕠𝕟 𝕔𝕫𝕦ł𝕒𝕞, 𝕫̇𝕖 𝕥𝕠 𝕟𝕚𝕖 𝕓𝕖̨𝕕𝕫𝕚𝕖 𝕝𝕖𝕜𝕜𝕒 𝕠𝕡𝕠𝕨𝕚𝕖𝕤́𝕔́ — 𝕟𝕒𝕡𝕚𝕖̨𝕔𝕚𝕖 𝕛𝕖𝕤𝕥 𝕠𝕓𝕖𝕔𝕟𝕖 𝕟𝕚𝕖𝕞𝕒𝕝 𝕠𝕕 𝕡𝕚𝕖𝕣𝕨𝕤𝕫𝕖𝕘𝕠 𝕣𝕠𝕫𝕕𝕫𝕚𝕒ł𝕦. ℂ𝕠𝕠𝕡𝕖𝕣 𝕚 ℝ𝕠𝕨𝕒𝕟 𝕥𝕠 𝕡𝕠𝕤𝕥𝕒𝕔𝕚𝕖 𝕟𝕚𝕖𝕚𝕕𝕖𝕒𝕝𝕟𝕖 — 𝕦𝕡𝕒𝕣𝕥𝕖, 𝕔𝕫𝕖̨𝕤𝕥𝕠 𝕥𝕣𝕦𝕕𝕟𝕖 𝕨 𝕠𝕕𝕓𝕚𝕠𝕣𝕫𝕖, 𝕔𝕫𝕒𝕤𝕖𝕞 𝕣𝕒𝕟𝕚𝕒̨𝕔𝕖, 𝕒𝕝𝕖 𝕓𝕒𝕣𝕕𝕫𝕠 𝕡𝕣𝕒𝕨𝕕𝕫𝕚𝕨𝕖. 𝕀𝕔𝕙 𝕣𝕖𝕝𝕒𝕔𝕛𝕒 𝕣𝕠𝕫𝕨𝕚𝕛𝕒 𝕤𝕚𝕖̨ 𝕤𝕡𝕠𝕜𝕠𝕛𝕟𝕚𝕖𝕛, 𝕕𝕫𝕚𝕖̨𝕜𝕚 𝕔𝕫𝕖𝕞𝕦 𝕞𝕠𝕫̇𝕟𝕒 𝕝𝕖𝕡𝕚𝕖𝕛 𝕡𝕠𝕫𝕟𝕒𝕔́ 𝕚𝕔𝕙 𝕖𝕞𝕠𝕔𝕛𝕖 𝕚 𝕞𝕠𝕥𝕪𝕨𝕒𝕔𝕛𝕖. 𝕋𝕠 𝕜𝕤𝕚𝕒̨𝕫̇𝕜𝕒, 𝕜𝕥𝕠́𝕣𝕒 𝕟𝕚𝕖 𝕠𝕡𝕚𝕖𝕣𝕒 𝕤𝕚𝕖̨ 𝕟𝕒 𝕤𝕫𝕪𝕓𝕜𝕚𝕔𝕙 𝕫𝕨𝕣𝕠𝕥𝕒𝕔𝕙 𝕒𝕜𝕔𝕛𝕚, 𝕒𝕝𝕖 𝕟𝕒 𝕟𝕚𝕖𝕕𝕠𝕞𝕠́𝕨𝕚𝕖𝕟𝕚𝕒𝕔𝕙, 𝕣𝕠𝕤𝕟𝕒̨𝕔𝕪𝕞 𝕟𝕒𝕡𝕚𝕖̨𝕔𝕚𝕦 𝕚 𝕖𝕞𝕠𝕔𝕛𝕒𝕔𝕙, 𝕜𝕥𝕠́𝕣𝕖 𝕔𝕫𝕖̨𝕤𝕥𝕠 𝕫𝕠𝕤𝕥𝕒𝕛𝕒̨ 𝕡𝕣𝕫𝕖𝕞𝕚𝕝𝕔𝕫𝕒𝕟𝕖. 𝔻ł𝕦𝕘𝕠 𝕡𝕠 𝕡𝕣𝕫𝕖𝕔𝕫𝕪𝕥𝕒𝕟𝕚𝕦 𝕠𝕤𝕥𝕒𝕥𝕟𝕚𝕖𝕛 𝕤𝕥𝕣𝕠𝕟𝕪 𝕞𝕚𝕒ł𝕒𝕞 𝕡𝕠𝕔𝕫𝕦𝕔𝕚𝕖, 𝕫̇𝕖 𝕥𝕒 𝕙𝕚𝕤𝕥𝕠𝕣𝕚𝕒 𝕟𝕒𝕕𝕒𝕝 𝕨𝕖 𝕞𝕟𝕚𝕖 𝕛𝕖𝕤𝕥. 𝕋𝕠 𝕛𝕖𝕕𝕟𝕒 𝕫 𝕥𝕪𝕔𝕙 𝕜𝕤𝕚𝕒̨𝕫̇𝕖𝕜, 𝕜𝕥𝕠́𝕣𝕖 𝕟𝕚𝕖 𝕞𝕦𝕤𝕫𝕒̨ 𝕓𝕪𝕔́ 𝕚𝕕𝕖𝕒𝕝𝕟𝕖, 𝕫̇𝕖𝕓𝕪 𝕤𝕚𝕖̨ 𝕨 𝕟𝕚𝕔𝕙 𝕫𝕒𝕜𝕠𝕔𝕙𝕒𝕔́ ❤ 𝔻𝕝𝕒 𝕞𝕟𝕚𝕖 𝕥𝕠 𝕙𝕚𝕤𝕥𝕠𝕣𝕚𝕒, 𝕕𝕠 𝕜𝕥𝕠́𝕣𝕖𝕛 𝕔𝕙𝕖̨𝕥𝕟𝕚𝕖 𝕨𝕣𝕒𝕔𝕒 𝕤𝕚𝕖̨ 𝕞𝕪𝕤́𝕝𝕒𝕞𝕚. 𝓟𝓸𝓵𝓮𝓬𝓪𝓶
Data wydania ebooka często jest dniem wprowadzenia tytułu do sprzedaży i może nie być równoznaczna
z datą wydania książki papierowej. Dodatkowe informacje możesz znaleźć w darmowym fragmencie.
Jeśli masz wątpliwości skontaktuj się z nami [email protected].
Produkt nie został jeszcze oceniony pod kątem ułatwień dostępu lub nie podano żadnych informacji o ułatwieniach dostępu lub są one niewystarczające. Prawdopodobnie Wydawca/Dostawca jeszcze nie umożliwił dokonania walidacji produktu lub nie przekazał odpowiednich informacji na temat jego dostępności.
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.