Spis treści książki
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.
6.0/6 Opinie: 1
ePub
Mobi
W Seranii, stolicy państwa Ivecta, od lat władzę dzierży wampirza dynastia. Kiedy niespodziewanie umiera rządzący twardą ręką król Kiryan, tron ma objąć jego młody, niedoświadczony syn Natan. Niestety, jego panowanie nie zapowiada się dobrze. Nie dość, że książę nie potrafi zaradzić narastającym konfliktom między ludzkimi i wampirzymi mieszkańcami Ivecty, to jeszcze matriarchalna społeczność wampirów domaga się, by na tronie zasiadła kobieta.
By chronić własne prawo do korony, Natan postanawia udać się po radę do wyroczni swojego ludu - Siostrzeństwa. Może to właśnie Siostry wskażą księciu właściwą drogę? Nieoczekiwanie nakazują mu poślubić ludzką dziewczynę - młodą zielarkę Calvię. Nie takiego rozwiązania oczekiwał młody władca, tym bardziej że wskazana przez wyrocznie kobieta nienawidzi wampirzej rasy.
Weryfikacja opinii następuję na podstawie historii zamówień na koncie Użytkownika umieszczającego opinię.
6.0
6
Ta książka jest niesamowita! Jeśli szukacie czegoś, co wciągnie Was od pierwszych stron z dawką humoru, intryg, tajemnic i przystojnych wampirow to koniecznie po nią sięgnijcie. Nie jest to książka, ktorej fabuła powtarza się w co drugiej powieści - to jest naprawdę pozycja, ktora Was zaskoczy i urzeknie. Każdy miłośnik fantastyki znajdzie w niej coś dla siebie. To też genialny tytuł dla osob, ktore dopiero chcą zacząć swoją przygodę z tym gatunkiem. Relacja bohaterow także jest wyjątkowa. To prawdziwy slow burn, w ktorym faktycznie rozwija się ona powoli i jest pełna szacunku i zrozumienia (kocham głownego bohatera). Styl pisania autorki rownież na duży +. Jest przyjemny do czytania, a przez tę książkę się po prostu płynie (ja przeczytałam ją w dwa wieczory. Chociaż, gdybym miała więcej czasu ,,pochłonęłabym ją w jeden, tak bardzo mnie wciągnęła). Polecam każdemu z całego serca!
Recenzja: lostsoulwithbooks , Soćko Lena
„Śmiertelną królową” poznałam już na Wattpadzie i właśnie wtedy bardzo polubiłam się z tą historią. Ze zniecierpliwieniem czekałam, aż książka ukaże się w wersji papierowej i miałam nadzieję, że mnie nie zawiedzie. Autorka idealnie wprowadziła nas w świat fantastyki. Od samego początku historia trzyma nas w napięciu, aż po ostatnie strony. Bohaterowie zostali świetnie wykreowani - posiadali powagę, jak na rodzinę królewską przystało, jednak humoru im nie zabrakło, szczególnie Dimitrowi, który był przezabawny! Jednak oczywiście nie obeszło się bez wzruszenia w niektórych momentach, szczególnie tych dotyczących Calvii… Jeśli chodzi o relację Natana i Calvii, to jest ich razem niewiele i mi tego brakowało. Jednak patrząc na to, że to slow burn, to liczę, że w drugim tomie będzie ich więcej, bo w tym byli wobec siebie trochę obojętni. A ten wątek miłosny ma ogromny potencjał! Styl pisania także był bardzo dobry. Przez książkę się płynęło, bo dosłownie nic mnie nie zanudzało i nie wydawało się napisane na siłę. Język nie był skomplikowany, a to jest ważne patrząc na to, że ŚK jest 14+ Co do ostatnich stron, to przysięgam, że nie oderwałam się od nich nawet na chwilę! Tak jak mówiłam, historia trzyma nas w napięciu do końca, a on pozostawił mnie w ogromnym niedosycie i już nie mogę się doczekać kolejnego tomu! 🤞🏻
Recenzja: _daughter_of_books_, Prostańska Hanna
,,Śmiertelna królowa" historia o zwykłej dziewczynie i królu wampirów, którzy są zmuszeni współpracować. W Seranii od lat wodze sprawiają wampiry. W końcu umiera rządzący strachem poprzedni władca, a jego syn jest zmuszony do przejęcia tronu. Wampir jest niedoświadczony i nie do końca wiem co się dzieje w jego kraju przez to, że ojciec odsuwał go od takich spraw. Natan od początku na problemy z rządzeniem. Nie potrafi powstrzymać konfliktów między ludźmi, a wampirami, a do tego tradycja wymaga mi, aby wraz z nim na tronie zasiadła kobieta. Dopiero wtedy zdobędzie posłuch wśród ludzi. Jedyną jego opcją, by jego okropna ciotka nie przejęła korony jest udanie się do wyroczni. Ich wróżba zaskakuje wszystkich. Ma on poślubić kobietę. Biedną, ludzką dziewczynę, która nie zna się ani trochę na rządzeniu i podobno to ona ma uratować cały świat. Jak można się domyślić młoda zielarka nie jest zadowlona z takiego obrotu sprawy. Nie tylko dlatego, że musi porzucić swoje poprzednie życie, ale też dlatego, że nienawidzi wampirów. Przez całe swoje życie była przez nich poniżana i traktowana jak gorsza osoba. Czy wyrocznie się nie pomyliły i miały rację co do młodej kobiety? Dlaczego wybrały akurat ją? I jak potoczy się ich dalszą historia? O boziu, boże, Bożenko. KOCHAM. Absolutnie uwielbiam i potrzebuje drugiego tomu na wczoraj. Mimo, trochę nudniejszego początku szybko wciągnęłam się w te historię i ciężko było mi się oderwać od niej. Pochłonęłam książkę w dwa dni, a to tylko dlatego że brakło mi doby na przeczytanie jej w jeden dzień. Poznajemy tam dwójkę głównych bohaterów. Nie można ich nazwać wrogami raczej obcymi, którzy są zmuszeni do współpracy i małżeństwa. I dzięki Bogu (a dokładniej autorce), nie zrobiła z wampira kolejnego bad boya, który jest chamski i nie miły dla bohaterki bo ma taki kaprys. Od początku widzimy, że Natan robi co może by pomóc Calvi przystosować się do nowego życia. W tym wypadku dziewczyna jest dla niego nie znośna, ale to też wynika z czegoś (w jej wypadku z braku zaufania do wampirów). Och relacja rozwija się powoli. Bardzo, bardzo powoli. Bo zamiast od razu rzucić się na siebie i wylądować w łóżku. Oni powoli się poznają i zaczynają tworzyć jakaś relację. Mogę się przyczepić do dowcj rzeczy. Po pierwsze narracji, po prostu przywykłam do czytania książek z perspektywy bohatera, a tutaj mamy głównodowodzącego narratora, co z początku irytowało, ale szybko przywykłam do tego i późnej szło już z górki. Druga rzecz to fakt, że ta książka była taka krótka. Jakby ją potrzebuję więcej. Proszę. Bardzo proszę.
Recenzja: Mustelshie , Czyż Marzena
Ocena: ⭐⭐⭐⭐/5 To zdecydowanie historia, które daje nowe spojrzenie na świat wampirów 🧛🏻🧛🏻 Ale czy to dobrze, czy źle? Musicie zdecydować sami. W tej historii wampiry mają kły, ale nie piją krwi, a w dodatku płynie w nich również, tylko że jest srebrna. Główną cechą jest bladość, szybkość i siła, a w dodatku, można je zabić. Dla mnie jest to dość oryginalna i ciekawa zmiana, ale trochę szkoda, że tak mało odróżniało ich od ludzi. Calvia nienawidzi wampirów i zostaje zmuszona za wyjście za jednego z nich. Jej mężem zostaje młody król Natan, który potrzebuje ludzkiej żony, żeby uratować swoje królestwo. Główna bohaterka to silna postać, która potrafi postawić na swoim, co dodaje całości pazura. Jednak bywa też strasznie niezdecydowana i dość często zmienia zdanie. Natan za to był dużym zaskoczeniem. Miał w sobie aż zbyt dużo spokoju, a w dodatku wydawał się bardzo nieśmiały, co było dość inne w moim odczuciu jak na władcę. Spodobało mi się to, że królowa odgrywała ogromną rolę w powieści i była postawiona wyżej niż król. Dla mnie to całkiem spora odmiana. Na początku jest bardzo dużo opisów, ale szybko pojawiają się tajemnice i nagłe zwroty akcji, które sprawiają, że czyta się je z zainteresowaniem. Jeśli chodzi o relacje naszej dwójki to zdecydowanie odczuwalny jest tu slow burn. Bohaterowie przez spory okres czasu są sobie obojętni, a zmiana nastaje pod koniec książki. Muszę przyznać, że trochę ciężko czytało mi się tą pozycję przez narrację trzecioosobową. Zdecydowanie jestem fanką pierwszoosobowej, co sprawiło, że książkę czytałam znacznie dłużej niż myślałam, że będę. Książka w jakiś sposób jest świeżynką na rynku. Obala klasyczne spojrzenie, odbierając przy tym ikoniczne symbole podkulturowego wampiryzmu. Jednak to może wywołać wiele kontrowersji jeśli ktoś jest z góry nastawiony na tradycyjne przedstawienie wampirów i nie każdemu przypadnie do gustu taka zmiana. Jednak mimo to uważam, że warto sięgnąć po debiut autorki i nawet jeśli podchodźcie do tematu dość tradycyjnie, to spróbować poznać świat, który został wykreowany w tej książce.
Recenzja: @mama.super.bohaterow, Baranowska Patrycja
Autorka proponuje nietypowe podejście do wampirów - nie piją krwi, funkcjonują za dnia i bardziej przypominają „ulepszonych” ludzi niż mroczne istoty znane z klasyki. To ciekawa zmiana, choć dla mnie momentami odbiera im to klimat, który najbardziej lubię w tym gatunku. Na plus wyróżnia się świat przedstawiony, zwłaszcza motyw matriarchatu i polityczne napięcia — to zdecydowanie najciekawszy element książki. Relacja głównych bohaterów rozwija się bardzo powoli; doceniam subtelność tego slow burnu, ale chwilami brakowało mi większych emocji i chemii. Nie wszystkie postacie są równie przekonujące, a fabuła rozwija się spokojnie, przez co nie zawsze wciąga tak, jak mogłaby. Mimo to książkę czyta się lekko, a zakończenie sprawia, że jestem ciekawa, co będzie dalej. Dla mnie to przyjemna, choć nieidealna historia — dobra dla fanów spokojniejszej fantastyki, ale raczej nie dla tych, którzy szukają klasycznego, mrocznego wampiryzmu.
Recenzja: Instagram , Grzywińska Paulina
W państwie Ivecta władzę dzierżą wzbudzające strach wampiry, ludzcy mieszkańcy są wykorzystywaniu i spychani na margines społeczny. W Seranii, stolicy, na porządku dziennym jest bezprawie i gnębienie obywateli z czerwoną krwią. Natan, młody i niedoświadczony następca tronu nie umie poradzić sobie z niepokojami wstrząsającymi krajem, a wampirzy tradycjonaliści, sympatycy matriarchatu, domagają się na tronie królowej. Natan pod wpływem nacisków udaje się po poradę do Siostrzeństwa, których wyrocznia nakazuje mu poślubić ludzką dziewczynę - Calvię, która ma zostać królową na wampirzym tronie. Calvia nienawidzi wampirów, codziennie na własnej skórze doświadcza ich brutalnej dominacji, przez nie straciła ojca i pracownię alchemiczną. Natan nie spodziewał się tak szybkiego przejęcia tronu po ojcu, a na jego koronę czycha jego ciotka, która według przestarzałego, matriarchalnego prawa również ma do niej prawo. Młoda zielarka jest ostatnią i jedyną szansą na utrzymanie władzy i pokoju w państwie. Akcja toczy się powoli, lecz swobodnie. Odczuwałam trochę to, że ta historia jest jednak targowana dla trochę młodszego czytelnika, niż ja. Czasem wydawała się lekko infantylna, pojawiały się drobne błędy logiczne. Zabrakło mi zagłębienia się w sam proces przemiany Calvii, wyjaśnień w jaki sposób w tym świecie funkcjonują wampiry, bo w Iveccie mają one bijące serca, prowadzą dzienny tryb życia, a słońce im nie szkodzi. Do tego nie muszą pożywiać się krwią, a spożywają normalne posiłki, są nieśmiertelne, choć z tego, co zrozumiałam można je zabić. I choć ogólne światotwórstwo mogło zostać trochę bardziej dopracowane to uwielbiam to, że panuje tu matriarchat, kraj nie może być rządzony przez mężczyznę, a pierwsze i ostatnie zdanie ma królowa. Została świetnie poprowadzona polityka kraju, realne i bardzo realistyczne wyjaśnienia, dlaczego pewne prawa i sytuacje w państwie, czy systemowe dylematy obowiązują i nie mogą zostać zmienione ot tak. Od razu zakochałam się w błękitnookim Natanie o ciemnych włosach do pasa 😍 Wrażliwy i trochę nieśmiały wampir, który próbuje balansować między odpowiedzialnością za dobro swoich poddanych i zrozumieniem samego siebie. Calvia stanowczo walczy o lepsze jutro dla ludzi, jest nawet w stanie poświęcić swoje społeczeństwo. A jaki tu jest piękny slow burn! Relacja Natana i Calvii rozwija się baaaardzo stopniowo i niepewnie, żadne z nich nie chciało znaleźć się w tej sytuacji, ale oboje chcą tego samego - odbudować państwo i zjednoczyć społeczeństwo. Powoli i niepewnie rozwijają swoją relację. Nie ma tu ognia i iskier, ale jest urocze budowanie zaufania, i pewności oddania swojego życia w ręce drugiej osoby Absolutnie mój ulubiony bohater - Dymitr. Przystojny, zabawny, nihilistyczna kuzyn i najlepszy przyjaciel króla. I do tego najlepszy wojownik. I’m in! 😎 A ostatni rozdział wraz z ostatnim zdaniem książki to zakończenie tak intrygujące, że czekam na następny tom. Totalnie kupiła mnie piękna oprawa graficzna w wykonaniu Weroniki ❤️ I Dagmara! Jakie piękne podziękowania! Nigdy nie czułam się tak miło, jako zwykły, losowy czytelnik ♥️
Recenzja: flowers_in_books, Pajka Małgorzata
ৎ🜲୭ Śmiertelna Królowa D. A. Bereta Gatunek wampirów zupełnie odbiega od dotychczasowej, znanej nam wszystkim wizji rasy żyjącej nocą i pożywiającej się krwią. Autorka proponuje świeże spojrzenie i niejako „odbiera” ikoniczne symbole popkulturowego wampiryzmu. Mają kły, ale nie piją krwi. Są długowieczne, ale da się je zabić. W ich żyłach płynie srebrna krew. A ich główną cechą jest bladość oraz nieco zwiększona szybkość i siła. Myślę, że taka interpretacja może znaleźć swoich zwolenników, choć fani klasycznych wampirów raczej nie będą w pełni zadowoleni. Moim zdaniem rasa wampirza została tutaj dość mocno “odarta” z charakterystycznych cech i zabrakło mi czegoś - poza wyjątkową okrutnością -co wyraźnie odróżniałoby ją od ludzi. Fabuła rozwija się bardzo powoli. Nie ma tu zbyt wiele akcji, plot twistów czy naprawdę porywających momentów, przez co trudno było mi w pełni wczuć się w klimat. Całość momentami wydawała się nieco jałowa - zabrakło mi chemii między bohaterami, głębszych relacji i bardziej angażujących dialogów. Slow burn został tu potraktowany bardzo dosłownie - główni bohaterowie przez długi czas pozostają wobec siebie obojętni, a dopiero pod koniec zaczynają stopniowo się do siebie zbliżać. Ich relacja jest nieśmiała ale na swój sposób całkiem urocza. Jeśli chodzi o bohaterów, mam raczej mieszane odczucia. Ciągłe zmiany decyzji Calvi bywały męczące. Natan sprawiał wrażenie zbyt spokojnego, a nawet nieco nieśmiałego, co nie do końca pasuje mi do roli władcy. Z kolei Dymitr wydał mi się postacią dość jednowymiarową, której główną cechą był głupkowaty charakterek. Na plus zdecydowanie wyróżnia się motyw matriarchatu w królestwie. Królowa ma zawsze ostatnie słowo, stoi wyżej niż jej małżonek i to ona odgrywa kluczową rolę co jest ciekawą odmianą. Autorka wykreowała naprawdę przyjemny świat i dobrze uzasadniła, dlaczego niektóre rzeczy działają w ten, a nie inny sposób, choć zabrakło mi tu rozwinięcia reszty świata, jakichś wzmianek, jakichś smaczków. Pozytywnie zaskoczyły mnie także rymowanki i krótkie wierszyki wplecione w tekst z pewnością jest to ciekawy, budujący klimat dodatek. Ostatni rozdział i zakończenie pozostawiają ciekawość i nutkę niedosytu, więc jeśli nadarzy się okazja, z ciekawości sięgnę po kontynuację.
Recenzja: books.with.alexandra, Kleist Aleksandra
Śmiertelna królowa D.A. Berta 10/10 ★ “ - Nie wiem, kim jestem, tato, ale na pewno nie jestem potworem - odparła, odkładając jego dłoń na pościel. - Mam kły, ale nie piję krwi. Mam bladą cerę, ale wciąż chłonę słońce. Zmieniło się moje ciało, ale nie serce. [...]” Czy kiedykolwiek czuliście, że coś nie jest dla was, a gdy w końcu tego spróbowaliście, okazało się, że to najlepsza rzecz, jaką poznaliście? Tak właśnie było w moim przypadku. Odkąd pamiętam, kochałam wszystko, co miało w sobie magię i odrobinę fantastyki. Była jednak jedna rzecz, do której od zawsze żywiłam nieuzasadnioną niechęć — wampiry. Nieważne, ile razy próbowałam, po prostu nie mogłam się do nich przekonać. Zmieniło się to jednak, gdy po raz pierwszy przeczytałam „Śmiertelną królową”. Historia zwykłej dziewczyny zmuszonej do poślubienia wampirzego księcia zawładnęła moim sercem już od pierwszych stron. Każdą kolejną przewracałam z rosnącą ciekawością i ekscytacją, chcąc dowiedzieć się, jak potoczą się losy bohaterów. Relacja Calvii i Natana to prawdziwa definicja slow burn. Ukradkowe spojrzenia, chwile intymności i skrajne uczucia to, coś czego ich związkowi zdecydowanie nie brakuje. Choć w tym tomie nie rozwija się ona gwałtownie, chemia między bohaterami jest wyczuwalna od pierwszego spotkania i stopniowo się pogłębia. Wszyscy bohaterowie - także ci drugoplanowi - sprawiali, że nie nudziłam się ani przez chwilę. Czułam, że postacie, takie jak Melisa lub Veriel nie są tam tylko po to, aby stworzyć tło historii, ale mieli oni rzeczywisty wpływ na wydarzenia. Nie mogę również zapomnieć o moim ukochanym Dymitrze, który dbał o mój dobry humor już od pierwszego rozdziału. Jego żarty i (niekoniecznie mądre) przytyki w kierunku Imdis sprawiały, że na mojej twarzy bez przerwy gościł szeroki uśmiech. Jestem także ogromną fanką języka, jakim pisze Dagmara. Mimo że to książka młodzieżowa, to chwilami miałam wrażenie, że czytam poezję, którą uwielbiam, co nadawało unikalny i magiczny klimat całej historii. Z czystym sumieniem mogę polecić tę książkę wszystkim fanom romantasy oraz osobom, które chcą zacząć z tym gatunkiem. Na pewno nie będziecie się nudzić i nie raz będziecie śmiać się do łez. Zdecydowanie wrócę ponownie do tej książki za jakiś czas, a teraz z niecierpliwością czekam na drugi tom.
Recenzja: books.with.albert, Królik Albert
"Ś𝐦𝐢𝐞𝐫𝐭𝐞𝐥𝐧𝐚 𝐊𝐫ó𝐥𝐨𝐰𝐚" ☆☆☆☆☆/𝟓 𝑫. 𝑨. 𝑩𝒆𝒓𝒆𝒕𝒂 Witam i o zdrowie pytam. Przychodzę dziś z recenzją "Śmiertelnej Królowej" od Dagmary Berety! O mój Boże. CO TO BYŁO?! Nie ma lepszego słowa opisujące fabułę niż "mocne". Autorka zastosowała naprawdę ogromną liczbę plot twistów, że nie oderwiecie się od lektury i nawet się nie obejrzycie, a będziecie już na końcówce! Historia po prostu wciąga i wciąga! To była jedna z pierwszych moich romantasy w życiu i teraz już rozumiem, dlaczego wiele osób tak chwali ten gatunek! CUDO! Zdecydowanie moją faworytką - jeżeli chodzi o bohaterów - jest Calvia. To postać, która jest jednocześnie divą, ale również zna granice i wie kiedy ich nie przekraczać, trzyma się swoich postanowień i jest pomocną osobą. Uwielbiam tą postać! Jedyne, co mogło zirytować czytelnika to masowe powtórzenia i przyznam, że tak zagłębiłem się w fabułę, że ich nie zauważyłem! Dla mnie pisanie powieści w pierwszej osobie jest takie bardziej obszerne. Wtedy poznajemy więcej emocji, przeżyć i prawdziwej opinii bohatera czy jego odczuć do czegokolwiek. Czytając "Śmiertelną Królową" byłem pewny, że jest to właśnie pisane w pierwszej osobie, natomiast dopiero na 50 stronie znalazłem "on"/"ona" i wtedy zrozumialem, ze to jest pisane w trzeciej osobie! Mówię to, ponieważ świadczy o tym, że autorka w bardzo dobry sposób opisuje uczucia bohaterów i ich relacje. Jak na debiut jest to cu-do-wna książka! Myślę, że nawet gdyby to nie była pierwsza książka autorki to i tak bym się zakochał w powieści. Moja ogromna polecajka dla fanów romantasy 14+ i nie tylko!
Recenzja: wikiczytaaa, Moskot Wiktoria
“Śmiertelna Królowa” to debiut autorki, które według mnie wyszedł bardzo dobrze! Nie często sięgam po fantastykę lub romantasy, jednak ta książki sprawiła, że mam ochotę bardziej zagłębić się w te gatunki. Uważam, że pióro jakim ta historia została napisana jest przyjemny do czytania. Dzięki niemu książkę czyta się bardzo szybko! D. A. Bereta w fantastyczny sposób tworzy opisy miejsc, które sprawiły, że pokochałam estetykę książki. Jestem osobą, która uwielbia szczegółowe opisy miejsc, ale równie mocno kocham opisy uczyć i przemyśleń bohaterów, których tutaj mi brakowało - szczególnie w kluczowych momentach fabuły. Jeśli chodzi o postaci to na duży plus zasługuje wykreowanie ich pod względem wizualnym. Serce skradł mi Dymitr, który według mnie został cudownie stworzony przez autorkę. Jego osoba jest spójna z jego charakterem, czego nie mogę powiedzieć o Calvii. Poznajemy ją jako dziewczynę, która boi się wampirów. Jednak kroki jakie podejmuje nie do końca mają spójność z jej przekonaniami. Brakowało mi w fabule takich momentów gdzie jako czytelnik mogłabym zaobserwować zmianę w jej nastawieniu co do swoich wrogów oraz jak zmienia się jej charakter względem jej nowej roli. Tego nie wyłapałam w tej książce. Natan jest postacią, o której według mnie za mało się dowiedzieliśmy. Co mi zapadło w pamięć o nim to fakt jak bardzo przejmował się stanem swojego państwa. Przy zakończeniu miałam wrażenie, że dzięki rozwojowi relacji głównych bohaterów - Natan otwiera się również na siebie samego i poznamy jego inne oblicze. Może w kolejnej części poznamy go bardziej? Mimo wszystko Natan i Cilvia w jakimś stopniu skradli moją sympatię i kibicuje ich relacji!! Pomysł na fabułę ogromnie mi się spodobał. Miałam wrażenie jednak, że czasami w planie fabularnym były luki co sprawiało, że odczuwałam, że akcja przyśpieszała. Działo się to niestety w momentach gdzie liczyłam na więcej... Zaobserwowałam, że miało to miejsce w momentach gdzie idealnie pasowałoby przedstawienie emocji lub uczuć bohaterów. Książka według mnie jest bardzo dobra!! Pojawiło mi się parę “ale” stąd cztery gwiazdki z pięciu. Polecam ją każdemu, kto uwielbia historie o wampirach, jest fanem motywu haters to lovers, bądź interesuje go świat gdzie to kobieta sprawuje ważniejszą rolę niż mężczyzna!
Recenzja: inka.inbook, Iwanowska Weronika
„Śmiertelna królowa" to książka, która na zawsze zostanie w moim sercu, nie tylko przez miłość do niej, a również sentyment. Do teraz pamiętam jak pierwszy raz czytałam ją na wattpadzie i bezpowrotnie się zakochałam Oddałabym duszę, aby móc ją przeczytać jeszcze raz, nie wiedząc co mnie czeka. To nie jest dla mnie zwykła książka, to historia, która jest czymś więcej. Dziękuję jeszcze raz Dagmarze, bo pośród dziesiątek odmów, to ona dała mi szansę i dzięki niej mogę się nazywać dumną patronką historii, którą pokochałam rok temu. Do teraz nie dowierzam, że trzymam moje kochane wampirki w ręce, a moje logo znajduję się na jej okładce. Mam nadzieję, że pokochacie tą książkę tak samo jak ja
Recenzja: Wrolowana.wksiazki , Iwanowska Weronika
„Śmiertelna królowa" to książka, która na zawsze zostanie w moim sercu, nie tylko przez miłość do niej, a również sentyment. Do teraz pamiętam jak pierwszy raz czytałam ją na wattpadzie i bezpowrotnie się zakochałam Oddałabym duszę, aby móc ją przeczytać jeszcze raz, nie wiedząc co mnie czeka. To nie jest dla mnie zwykła książka, to historia, która jest czymś więcej. Dziękuję jeszcze raz Dagmarze, bo pośród dziesiątek odmów, to ona dała mi szansę i dzięki niej mogę się nazywać dumną patronką historii, którą pokochałam rok temu. Do teraz nie dowierzam, że trzymam moje kochane wampirki w ręce, a moje logo znajduję się na jej okładce. Mam nadzieję, że pokochacie tą książkę tak samo jak ja
Recenzja: Stara wsród książek, Chmielarska Klaudia
3,5/5 Wychowywałam się na zmierzchu, więc książki o wampirach są bardzo bliskie mojemu sercu i nie mogłam przejść obok tego tytułu obojętnie. Jest to bardzo dobry debiut, ale zawsze musi być jakieś "ale". Pierwsze, na co zwróciłam uwagę podczas czytania, to ilość opisów. Wygląd świata jest tak skrupulatnie dokumentowany, że aż nazbyt skrupulatnie. Wolałabym się skupić na ogólnym działaniu świata, niż na wyglądzie żyrandola. Jestem zdecydowanie czytelnikiem, który preferuje akcje nad opisy, przez co początek książki naprawdę sprawił mi problem. Bo nie miałam tego bodźca, który sprawiłby, że chciałabym czytać dalej. Było tam też parę nielogicznych głupoteków, takich jak cała scena z tym, że nasza główna bohaterka atakuje wampira w obronie innej kobiety, po czym właściwie to ją porzuca i ucieka przed tymi wampirami. Skoro to wielkie, silne i szybkie wampiry, to jakim cudem ona im od tak umknęła? Nie gonili jej? Co stało się z porzuconą dziewczyną? No, nie łączyło mi się to w żaden sposób. Przez fakt, że książka jest naprawdę krótka, wiadomo, że nie można było napakować tam niewiadomo ile akcji, ale kiedy na początku tę akcję dostajemy, jest ona trochę chaotyczna. Im dalej, tym lepiej, ale początek był ciężki. Nielogiczną głupotą było dla mnie też to, ile razy dostaliśmy informację o tym, jak ona się ich boi, po czym po przybyciu do pałacu, służąca proponuje jej kąpiel, a Calvia po prostu idzie się umyć, jakby to była najnormalniejsza w świecie rzecz. Ostatnim, do czego się przyczepię, będzie liczba powtarzanych "Panno Venest". To nazwisko wyryje mi się w pamięci na długo. Na szczęście już nikt tak do niej mówić nie będzie. I to nie tak, że chcę się tylko czepiać tej książki. Darzę autorkę ogromną sympatią i dlatego chciałabym, żeby jej książki były tylko lepsze i lepsze. Wraz z ilością przeczytanych stron widziałam też duży progres u autorki. Zbędne opisy wystroju wnętrz zaczęły zamieniać się w przemyślenia głównych bohaterów. Widziałam też powolny rozwój ich relacji i bardzo mnie to cieszyło. Naprawdę im byłam dalej tym coraz bardziej lubiłam tę książkę. Jest to młodzieżówka, która rządzi się swoimi prawami, dlatego czasem to, co chciałam, żeby było bardziej rozwinięte, było mniej, ale na to mogę oko przymknąć. Sama końcówka naprawdę mnie wciągnęła i zaczępiła we mnie ogromną potrzebę, żeby kontynuować tę dylogię. W ogólnym rozrachunku jest to naprawdę przyjemny debiut dla osób lubujących się w książkach młodzieżowych. Za autorkę trzymam kciuki i mam szczerą nadzieję, że drugi tom będzie tylko lepszy.
Recenzja: Pauly.nn.czyta, Grabarz Paulina
To zupełnie inna książka o wampirach niż te, które obecnie królują na rynku. Poznajemy dziewczynę z królestwa, która nie ma żadnej mocy - jest zwykłym człowiekiem. Nagle zostaje wyznaczona przez zakon Siostrzaństwa jako wybranka króla Invecty, który… jest wampirem. I tu pojawia się coś świeżego! Społeczeństwo jest matriarchalne, to kobiety mają większą władzę niż mężczyźni. Dlatego Calvia jest tak ważna dla Natana. Co gorsza, dziewczyna nienawidzi wampirów, a teraz musi zamieszkać w pałacu pełnym tych istot. Jest przerażona, jej życie wywraca się o 180 stopni. Natan jednak bardzo się stara, by zapewnić jej komfort i bezpieczeństwo. Zdecydowanie green flag! Obiecuje też pomóc jej odnaleźć ojca i sam wychodzi z tą inicjatywą. Z czasem Calvia zaczyna dostrzegać, że ma szansę wprowadzić wiele dobrych zmian w królestwie i co ciekawe, tego samego chce Natan. Problem w tym, że król nie zdawał sobie sprawy z wielu niepokojących rzeczy, które dzieją się w jego państwie. Calvia natomiast zna życie wśród ludzi i wampirów. Okazuje się, że ludzie byli straszeni wampirami i wizją wypicia ich krwi, ale prawda okazuje się bardziej złożona. Wampiry nie są aż tak groźne, jak się wydaje. Nie zmienia to jednak faktu, że nadużywały swojej władzy: przejmowały majątki bez podstaw i narzucały własne zasady, także w kwestii wynagrodzeń. Calvia początkowo chce skupić się na pomocy ludziom, ale szybko dociera do niej, że kluczowe będzie nauczenie obu stron współpracy i wspólnego życia. To wspaniała bohaterka, która nie posiada nadprzyrodzonych mocy. Ma własne problemy, silne poczucie sprawiedliwości i jest zwykłym człowiekiem zmuszonym odnaleźć się w zupełnie nowej rzeczywistości. Jej przemiana zachodzi stopniowo, co czyni ją autentyczną. Oczywiście nie brakuje intryg, wampiry knują i może nie tylko one? Szczególnie ciotka Natana, która potrafi zajść za skórę każdemu, bardzo się wyróżnia. Na szczęście Calvia ma w zanadrzu mnóstwo świetnych ripost. Koniecznie przeczytajcie scenę wspólnej kolacji, tam naprawdę iskrzy od dialogów! Na uwagę zasługuje też Dymiitr, kuzyn Natana - absolutnie wyjątkowa postać. Ma cudowny charakter, a scena, w której dowiadujemy się, że uratował kotka, naprawdę chwyta za serce. Relacja Calvii i Natana rozwija się bardzo powoli. Nie znajdziecie tu przesadnych zachwytów typu „och, jaki on jest idealny” ale każdy drobny gest, każde przypadkowe muśnięcie ma znaczenie. Tych momentów nie ma dużo, ale są wyczekane i naprawdę czuć między nimi chemię. Ja już nie mogę się doczekać kolejnej części, ponieważ na ostatnich stronach na jaw wyszło tyle nowych rzeczy! A ostatnie zdanie namieszało. Tak właśnie pisze się zakończenia.
Data wydania ebooka często jest dniem wprowadzenia tytułu do sprzedaży i może nie być równoznaczna
z datą wydania książki papierowej. Dodatkowe informacje możesz znaleźć w darmowym fragmencie.
Jeśli masz wątpliwości skontaktuj się z nami [email protected].
Produkt został zweryfikowany pod kątem ułatwień dostępu więcej przeczytasz w deklaracji dostępności.
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.