Spis treści książki
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.
6.0/6 Opinie: 2
ePub
Mobi
W Seranii, stolicy państwa Ivecta, od lat władzę dzierży wampirza dynastia. Kiedy niespodziewanie umiera rządzący twardą ręką król Kiryan, tron ma objąć jego młody, niedoświadczony syn Natan. Niestety, jego panowanie nie zapowiada się dobrze. Nie dość, że książę nie potrafi zaradzić narastającym konfliktom między ludzkimi i wampirzymi mieszkańcami Ivecty, to jeszcze matriarchalna społeczność wampirów domaga się, by na tronie zasiadła kobieta.
By chronić własne prawo do korony, Natan postanawia udać się po radę do wyroczni swojego ludu - Siostrzeństwa. Może to właśnie Siostry wskażą księciu właściwą drogę? Nieoczekiwanie nakazują mu poślubić ludzką dziewczynę - młodą zielarkę Calvię. Nie takiego rozwiązania oczekiwał młody władca, tym bardziej że wskazana przez wyrocznie kobieta nienawidzi wampirzej rasy.
Weryfikacja opinii następuję na podstawie historii zamówień na koncie Użytkownika umieszczającego opinię.
6.0
6
Najlepsza książka every. Uwielbiam i czekam na kontynuację. Skończyłam wczoraj czytać i chciałabym więcej^^ potrzebuje więcej ^^
6
Ta książka jest niesamowita! Jeśli szukacie czegoś, co wciągnie Was od pierwszych stron z dawką humoru, intryg, tajemnic i przystojnych wampirow to koniecznie po nią sięgnijcie. Nie jest to książka, ktorej fabuła powtarza się w co drugiej powieści - to jest naprawdę pozycja, ktora Was zaskoczy i urzeknie. Każdy miłośnik fantastyki znajdzie w niej coś dla siebie. To też genialny tytuł dla osob, ktore dopiero chcą zacząć swoją przygodę z tym gatunkiem. Relacja bohaterow także jest wyjątkowa. To prawdziwy slow burn, w ktorym faktycznie rozwija się ona powoli i jest pełna szacunku i zrozumienia (kocham głownego bohatera). Styl pisania autorki rownież na duży +. Jest przyjemny do czytania, a przez tę książkę się po prostu płynie (ja przeczytałam ją w dwa wieczory. Chociaż, gdybym miała więcej czasu ,,pochłonęłabym ją w jeden, tak bardzo mnie wciągnęła). Polecam każdemu z całego serca!
Recenzja: tincarte.books, Młynarczyk Justyna
"Jednak nie czuła się gotowa. Jej dusza i serce krzyczały, że nie jest jeszcze gotowa, ale dziewczyna nie chciała umierać. Rozpaczliwie pragnęła wierzyć, że życie zaplanowało dla niej coś więcej niż jedynie dwadzieścia lat wypełnione strachem przed wampirami i gasnącą nadzieją, że coś się zmieni." Calvia to ludzka zielarka, dziewczyna, która straciła swoich ukochanych rodziców i została zmuszona, aby służyć wampirom. Jej nienawiść do tych istot przewyższa wszystko inne. Jednak los bywa przewrotny, a pewnego dnia po Calvię przyjeżdżają królewscy słudzy, aby zabrać ją do Króla Natana - wampira, który oznajmia jej, że została ona wybrana na Królową Ivecty. Byłam ogromnie podekscytowana sięgając po "Śmiertelną Królową" ze względu na wampiry oraz wątek romantyczny występujący w tej historii. Po jej przeczytaniu stwierdzam, że pojawienie się tych nadprzyrodzonych istot oraz tego motywu, były jednymi z wielu rzeczy, które sprawiły, że pokochałam tę historię. Autorka prezentuje Nam obraz dziewczyny, która musiała zmierzyć się twarzą w twarz z czymś, czego nienawidziła, i czym gardziła. Z jednej strony widzimy przemianę bohaterki, to jak jej uprzedzenia względem wampirzej rasy ulegają zmianie, a dotychczasowe myślenie spotyka się z rzeczywistością. Z drugiej strony te zawahania oraz niepewności w dalszym ciągu są obecne i towarzyszą jej na każdym kroku. Jest to takie dziwne połączenie, bo niby Calvia, pod koniec książki, stała się zupełnie inną osobą, a jednocześnie jest tą samą dziewczyną. Podoba mi się, jaki zabieg został tutaj przeprowadzony. Co do historii, istnieje w niej wiele różnorodnych wątków - więzi rodzinne, królewskie obowiązki, aranżowane małżeństwo, matriarchat, podziały społeczne i wiele więcej. Mogłoby się wydawać, że skoro w jednej książce znajduje się, aż tyle wątków, to jest ona istnym chaosem, ale mogę Was uspokoić, że autorka poradziła sobie z tym perfekcyjnie, ponieważ wszystko trzyma się razem, jest spójne i logiczne, dzięki czemu nie ma mowy, aby czytelnik pogubił się podczas czytania tej historii. Bohaterowie w tym tytule, to coś, co uwielbiam. Mamy, tak wiele różnych osobowości, m.in. Dymitra, którego suche żarty przyprawią o uśmiech każdego gbura, albo Melisę, która jest, takim spokojnym, opanowanym promyczkiem, który kojarzy się z troską i ciepłem. Jednakże po przeczytaniu tego tytułu czuję pewien niedosyt Natana. Mamy przedstawioną jego historię, myśli, przeżycia, ale odnoszę dziwne wrażenie, że jego postać nie do końca została odsłonięta, szczególnie w relacji z Calvią i jestem ogromnie ciekawa, jak będzie się to prezentowało w kolejnym tomie. Podsumowując, uważam, że "Śmiertelna Królowa" to znakomity debiut. Znajdziecie tutaj nie tylko wampiry i romanse, ale również wgląd w relacje rodzinne, romantyczne, które są bardzo dobrze opisane oraz cały obraz świata przedstawionego, który został ukazany w taki sposób, że czytelnik jest w stanie poczuć się, jakby brał udział w toczącej się akcji.
Recenzja: @.booksbyyyola, Dyduch Aleksandra
𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀 𝜗𝜚 ࣪˖ ִ𐙚 𝐀𝐮𝐭𝐨𝐫 :: @d.a.bereta 𝐍𝐚𝐳𝐰𝐚 :: „𝐒́𝐦𝐢𝐞𝐫𝐭𝐞𝐥𝐧𝐚 𝐊𝐫𝐨́𝐥𝐨𝐰𝐚“ 𝐒𝐮𝐠𝐞𝐫𝐨𝐰𝐚𝐧𝐲 𝐰𝐢𝐞𝐤 :: 𝟏𝟒+ 𝐌𝐨𝐣𝐚 𝐨𝐜𝐞𝐧𝐚 :: ∞ / 𝟓 𝐖𝐲𝐝𝐚𝐰𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐨 :: @wydawnictwo.beya 𝐎𝐩𝐢𝐬 𝐨𝐝 𝐰𝐲𝐝𝐚𝐰𝐜𝐲 𝐳𝐧𝐚𝐣𝐝𝐮𝐣𝐞 𝐧𝐚 𝟑 𝐬𝐥𝐚𝐣𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐑𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐚(𝐦𝐨𝐳̇𝐞 𝐳𝐚𝐰𝐢𝐞𝐫𝐚𝐜́ 𝐬𝐩𝐨𝐣𝐥𝐞𝐫𝐲):: 𝐒́𝐦𝐢𝐞𝐫𝐭𝐞𝐥𝐧𝐚̨ 𝐊𝐫𝐨́𝐥𝐨𝐰𝐚̨ pokochałam już w zeszłym roku na wattpadzie i ogromnie nie mogłam się doczekać, aż będę mogła mieć tę książkę fizycznie u siebie! Jeśli chodzi o fabułę to jest 𝐜𝐮𝐝𝐨𝐰𝐧𝐚!! 𝐊𝐫𝐨́𝐥 𝐰𝐚𝐦𝐩𝐢𝐫𝐨́𝐰 𝐱 𝐳𝐰𝐲𝐤𝐈𝐲 𝐜𝐳𝐈𝐨𝐰𝐢𝐞𝐤???? Dajcie mi tego więcej. Do tego 𝐬𝐭𝐲𝐥 𝐩𝐢𝐬𝐚𝐧𝐢𝐚 𝐃𝐚𝐠𝐢… przez niego się po prostu 𝐩𝐈𝐲𝐧𝐢𝐞!❤ Basie główni bohaterowie 𝐂𝐚𝐥𝐯𝐢𝐚 i 𝐍𝐚𝐭𝐚𝐧 - kocham ich, serio🥹 𝐂𝐚𝐥𝐯𝐢𝐚 jest bohaterką, z którą naprawdę wiele osób może się 𝐮𝐭𝐨𝐳̇𝐬𝐚𝐦𝐢𝐜́, ale również jest 𝐢𝐤𝐨𝐧𝐚̨ tej książki (z resztą tak jak Natan…) Na książce bawiłam się 𝐜𝐮𝐝𝐨𝐰𝐧𝐢𝐞 (no może oprócz momentów, w których 𝐈𝐦𝐝𝐢𝐬 się pojawiała…) Cała akcja jest bardzo 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐳𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐦𝐲𝐬́𝐥𝐚𝐧𝐚, 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐚 w niej 𝐥𝐮𝐤 𝐟𝐚𝐛𝐮𝐥𝐚𝐫𝐧𝐲𝐜𝐡 ani jakichkolwiek 𝐧𝐢𝐞𝐬́𝐜𝐢𝐬𝐈𝐨𝐬́𝐜𝐢, a to uważam za naprawdę 𝐝𝐮𝐳̇𝐲 𝐩𝐥𝐮𝐬❤ (𝐌𝐨𝐣𝐚 𝐨𝐩𝐢𝐧𝐢𝐚 𝐰 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐲𝐦 𝐳𝐝𝐚𝐧𝐢𝐮 𝐛𝐞𝐳 𝐬𝐩𝐨𝐣𝐥𝐞𝐫𝐨́𝐰) Jeśli szukacie książki, 𝐰 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚̨ 𝐰𝐜𝐢𝐚̨𝐠𝐧𝐢𝐞𝐜𝐢𝐞 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐨𝐝 𝐩𝐢𝐞𝐫𝐰𝐬𝐳𝐲𝐜𝐡 𝐬𝐭𝐫𝐨𝐧 to trafiliście 𝐢𝐝𝐞𝐚𝐥𝐧𝐢𝐞!!! 𝐃𝐨 𝐧𝐚𝐬𝐭𝐞̨𝐩𝐧𝐞𝐣 𝐫𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐢! 💋
Recenzja: co_do_slowa, Kubiak Katarzyna
Zacznijmy od tego, że wykreowany przez autorkę świat ma potencjał. Wampirzy dwór, konflikty między rasami, atmosfera i sama koncepcja społeczeństwa zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. Odkrywanie tego świata i zasad, które nim rządzą, było dobrą zabawą. Mam też wrażenie, że autorka zostawiła sobie ogromną przestrzeń do rozwinięcia tego w kolejnych tomach. Mamy tu też slow burn przez duże "S". Relacja rozwija się naprawdę powoli i długo opiera się bardziej na spojrzeniach i minimalnych gestach, niż na wielkich deklaracjach. W tym wypadku to był dobry zabieg, bo patrząc na sposób prowadzenia fabuły i język, powiedziałabym, że to książka zdecydowanie dla młodszych czytelników (mniej więcej 14+), którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z fantasy i romantasy. Dlatego też niezwykle łagodne wyłożenie wątku romantycznego jak najbardziej tu pasuje. Nie będę jednak udawać, że wszystko mi tutaj zagrało. Początek był dla mnie dość monotonny, do tego pojawiło się kilka potknięć fabularnych i nielogiczności, ktore wybijały mnie z rytmu historii. Pytanie tylko, czy młodsi i mniej obyci z literaturą czytelnicy by to dostrzegli? Niekoniecznie. A przecież książka jest skierowana właśnie do takiego odbiorcy.
Recenzja: zakreconezaczytane, Ziółkowska Katarzyna
„Śmiertelna Królowa” to jedna z tych książek, które potrafią bardzo pozytywnie zaskoczyć - szczególnie jeśli lubicie romantasy z dworskim klimatem, motywem aranżowanego małżeństwa i powoli rozwijającą się relacją między bohaterami. To historia o wampirach, ale zupełnie innych niż te, do których przyzwyczaiła nas popkultura. Nie piją ludzkiej krwi, nie są bezwzględnymi potworami, a ich społeczeństwo opiera się na własnych zasadach, polityce i matriarchacie, który nadaje całej historii bardzo ciekawy charakter. Po śmierci króla Seranii tron ma objąć jego syn, Natan. Problem w tym, że w kraju największą władzę posiadają kobiety, a społeczność nie chce zaakceptować mężczyzny jako samodzielnego władcy. Wyrocznia wskazuje więc rozwiązanie — książę musi poślubić ludzką dziewczynę, Calvię, która od lat nienawidzi wampirów. Dziewczyna trafia na dwór wbrew własnej woli i zawiera z Natanem układ: nauczy się wszystkiego, czego potrzeba, by zostać królową, a on pomoże jej odnaleźć zaginionego ojca. Już sam pomysł na fabułę był naprawdę świetny. Motyw człowieka zmuszonego do życia pośród istot, których się boi i nienawidzi, miał ogromny potencjał i w większości został dobrze wykorzystany. Bardzo spodobało mi się również przedstawienie świata - autorka zadbała o szczegóły, własne nazewnictwo, historię wampirów, a nawet dodatki takie jak mapy, drzewa rodowe czy słowniczek pojęć. Dzięki temu całość wydaje się dopracowana i spójna. Największą siłą tej książki są jednak bohaterowie. Calvia to postać silna, uparta i bardzo ludzka. Mimo że jej życie wywraca się do góry nogami, nie traci własnego charakteru i potrafi stawiać granice. Natan z kolei nie jest typowym dominującym księciem - jest spokojniejszy, momentami wręcz nieśmiały, ale jednocześnie bardzo troszczy się o komfort Calvii i stara się jej niczego nie narzucać. Ich relacja rozwija się niezwykle powoli, ale właśnie w tym tkwi jej urok. To prawdziwy slow burn - subtelny, delikatny i oparty bardziej na budowaniu zaufania niż nagłym romansie. Choć momentami chciałoby się więcej wspólnych scen i emocji, widać ogromny potencjał na rozwinięcie tej relacji w kolejnych tomach. Nie da się też nie wspomnieć o Dymitrze, który zdecydowanie kradnie każdą scenę, w której się pojawia. Jego humor i cięte riposty świetnie równoważą bardziej poważny klimat historii i dodają jej lekkości. Mimo wielu zalet książka nie jest jednak pozbawiona wad. Początek może być dość trudny - autorka wrzuca czytelnika prosto w środek świata i przez pierwsze rozdziały łatwo się pogubić. Momentami fabuła też trochę się dłuży, szczególnie w środkowej części, gdzie brakowało większej dynamiki i mocniejszego konfliktu wewnętrznego Calvii. Niektóre problemy rozwiązywały się zbyt szybko, przez co emocje nie zawsze wybrzmiewały tak mocno, jak mogłyby. Dopiero końcówka nabiera naprawdę świetnego tempa i serwuje plot twisty, które zostawiają czytelnika z ogromnym niedosytem. „Śmiertelna Królowa” to bardzo udany debiut i jednocześnie wyraźny wstęp do czegoś większego. Jeśli szukacie lekkiej, klimatycznej fantastyki z ciekawie przedstawionymi wampirami, motywem dworu, politycznych intryg i bardzo powolnego romansu, ta historia zdecydowanie może wam się spodobać. A zakończenie? Sprawia, że naprawdę trudno nie czekać na drugi tom.
Recenzja: Magic.book322, Bernacka Vanessa
Choć nie wciągnęłam się od samego początku i miałam dwa podejścia do tej książki, to finalnie bardzo mi się spodobała. Potrzebowałam właśnie czegoś takiego i cieszę się, że kolejne rozdziały sprawiły, że chciałam czytać dalej. Książka jest krótka jak na powieść o tej tematyce. To pierwszy tom, ale mam wrażenie, że brakowało mi większego rozwinięcia niektórych wątków. Spokojnie autorka mogłaby dopisać jeszcze z 200 stron. Rozdziały są krótkie, dzięki czemu czyta się lekko i przyjemnie. Widać, że autorka miała plan na tę historię i zrealizowała go na tyle dobrze, że po przeczytaniu ostatniej strony od razu chciałam więcej. Zakończenie było the best. Sprawia, że czytelnik od razu chce sięgnąć po kolejny tom. Tak też zrobiłam. Weszłam na Wattpada i przeczytałam pierwszy rozdział drugiego tomu. Polecam tę książkę jako coś lekkiego, żeby oderwać się od rzeczywistości i poważnych tematów. Przy tej historii można się totalnie wyluzować i na chwilę przestać przejmować innymi rzeczami. Czekam z niecierpliwością, aż drugi tom wyjdzie w wersji papierowej. PS To wydanie jest po prostu niesamowite.
Recenzja: bookswithtyna, Dregier Martyna
„Śmiertelna Królowa” to fantasy osadzone w mrocznym świecie rządzonym przez wampiry. Akcja rozgrywa się w Seranii - stolicy Ivecty - gdzie po śmierci króla Kiryana tron ma objąć jego syn - Natan. Problem w tym, że młody książę jest niedoświadczony, a wampirza społeczność coraz bardziej domaga się, by władzę przejęła kobieta. W poszukiwaniu rozwiązania Natan zwraca się do wyroczni. Ku jego zaskoczeniu otrzymuje polecenie poślubienia ludzkiej dziewczyny - Calvii - która nie tylko nie zna dworskiego życia, ale przede wszystkim nienawidzi wampirów. Autorka stworzyła interesującą wizję społeczeństwa, w którym funkcjonuje matriarchat - to kobiety stoją najwyżej w hierarchii i mają największą władzę. Dodatkowo relacje między ludźmi a wampirami są pokazane z obu stron, bez jednoznacznego podziału na dobro i zło. Jedne wampiry budzą sympatię, inne wykorzystują swoją pozycję i sieją strach, co dodaje historii realizmu i głębi. Calvia od początku wzbudza sympatię - jest odważna, uparta i potrafi postawić na swoim. Choć początkowo kieruje się strachem i nienawiścią wobec wampirów, stopniowo zaczyna dostrzegać, że świat nie jest tylko czarno-biały. Jej przemiana została pokazana naturalnie, choć momentami można odczuć niedosyt, bo przez dużą część książki bohaterka bardziej obserwuje wydarzenia niż aktywnie na nie wpływa. Mimo to jej cięte riposty i silny charakter sprawiają, że trudno jej nie polubić. Natan z kolei jest dosyć nietypowym wampirem. Zamiast chłodnego i brutalnego władcy dostajemy bohatera łagodnego, zagubionego i próbującego zrobić wszystko, by ochronić swoje królestwo. Początkowo wydaje się naiwny i zbyt odsunięty od problemów zwykłych ludzi, ale z czasem dojrzewa do swojej roli. Relacja między nim a Calvią rozwija się bardzo powoli i właśnie dzięki temu wypada wiarygodnie. Wątek romantyczny jest tutaj raczej tłem niż głównym elementem fabuły, ale potencjał na slow burn zdecydowanie jest wyczuwalny. Sama akcja rozwija się dość spokojnie. Ten tom skupia się raczej głównie na budowaniu świata, relacji i politycznych napięć. Nie każdemu może odpowiadać wolniejsze tempo, bo przez długi czas dzieje się niewiele, jednak atmosfera tajemnicy i mroku skutecznie zachęca do dalszego czytania. Pojawiają się intrygi, koszmary bohaterki, poczucie zagrożenia i kilka ciekawych zwrotów akcji. Im bliżej końca, tym napięcie staje się większe, a finał pozostawia ogromny niedosyt i wyraźnie zapowiada kontynuację, której będę z niecierpliwością wyczekiwać.. 🤭
Recenzja: Snieznooka, Wróblewska Agata
„Śmiertelna Królowa” to jedna z tych historii, które z pozoru wpisują się w znany schemat romantasy, ale bardzo szybko pokazują, że mają własny pomysł. Zaczyna się dość klasycznie, królestwo rządzone przez wampiry, napięcia społeczne, nagła śmierć władcy i młody następca, który kompletnie nie jest gotowy na koronę. Im dalej w fabułę, tym wyraźniej widać, że autorka nie próbuje kopiować utartych motywów, tylko świadomie je przekształca. W ten właśnie sposób wykreowała niesamowitą historię, która wciąga i sprawia, że trudno jest ją odłożyć na półkę, czy po to by wrócić na chwilę do rzeczywistego świata pełnego zwyczajnych obowiązków. Główną bohaterką książki autorstwa D. A. Berety pod tytułem „Śmiertelna Królowa” jest Calvia, młoda zielarka, która żyje w świecie zdominowanym przez wampirzą dynastię i od początku musi mierzyć się z rzeczywistością, której nigdy nie chciała stać się częścią. Jej życie zmienia się, kiedy dochodzi do nagłej śmierci króla. Władzę ma przejąć jego syn, Natan, jednak sytuacja polityczna szybko zaczyna wymykać się spod kontroli. Wampirze społeczeństwo jest podzielone, rosną napięcia między ludźmi a wampirami. W tym chaosie pojawia się decyzja wyroczni, która wskazuje, że jedynym sposobem na ustabilizowanie sytuacji jest małżeństwo Natana z ludzką dziewczyną. Czy faktycznie, tak właśnie będzie? „Śmiertelna Królowa” to debiut, który od pierwszych stron daje wyraźny sygnał, że nie mamy do czynienia z kolejną przewidywalną historią o wampirach. Styl autorki jest jednym z najmocniejszych elementów powieści. Narracja jest płynna, przystępna i bardzo łatwa w odbiorze, co sprawia, że książkę czyta się szybko. Można odczuć pewną nierówność, są sceny, które potrafią naprawdę zbudować klimat i napięcie, oraz takie, które wydają się skrócone lub zbyt powierzchowne. To typowe dla debiutu, ale warto o tym wspomnieć. „Śmiertelna Królowa” to książka nierówna, ale interesująca, ma mocny, wyraźny klimat i kilka naprawdę dobrze poprowadzonych elementów, szczególnie relacje między bohaterami i polityczne tło. Zakończenie zostawia czytelnika z poczuciem niedosytu i wieloma pytaniami, które aż proszą się o kontynuację. To ten typ finału, który nie tyle zamyka historię, co otwiera ją jeszcze szerzej. Nie wszystkie elementy pierwszego tomu mnie w pełni przekonały, to trudno nie przyznać, że autorka potrafi wzbudzić ciekawość dalszego ciągu. Bardzo chętnie zgłębię tą historię do samego końca, jeśli będę miała taką możliwość.
Recenzja: @czytanietostylzycia, Szafrańska Julia
Ta książka dostała ode mnie ogromny plus za oryginalność i odmienność od historii, które ostatnio czytałam. Owszem, wampiry, dworskie intrygi, silne główne bohaterki, motyw od nienawiści do miłości - tego ostatnio było u mnie sporo. Jednak nie spotkałam się z tym, by to kobiety były postawione wyżej politycznie niż mężczyźni. Było to bardzo ciekawe rozwiązanie, odmienne od znanej mi fantastyki, gdzie co prawda była masa silnych głównych bohaterek, które ratowały całe królestwa, ale mimo to wyżej nad nimi stali królowie, mężowie czy po prostu mężczyźni. Nie wszystko mi się spodobało w tym wątku, szczególnie umniejszanie krzywdy, która spotykała chłopców, ale mimo to sam zabieg uważam za fajną odskocznię. Co do stylu pisania - płynęłam przez książkę, słowa same się czytały, a kartki przewracały. Sposób opisywania postaci, otoczenia i dialogów również był bardzo przyjemny. Główną bohaterkę bardzo polubiłam. Popełnia ona błędy, uczy się na nich, jest silna, odważna i mimo trudności dookoła idzie po swoje, nawet jeśli nie jest pewna czy da sobie radę. Nie zazdroszczę jej sytuacji, z którymi musiała się mierzyć, ale zdecydowanie ją podziwiam. Natan bardzo mnie intrygował przez całą książkę. Miałam nadzieję na jakiś moment ,,WOW" z jego strony, co nie do końca miało miejsce. Mimo to wydał mi się naprawdę fajną postacią. Mam nadzieję, że w kolejnej części będzie jeszcze więcej tego bohatera. Zdecydowanie za to jestem fanką Dymitra, Melisy i Uważnego! Bardzo fajne postacie, które wzbogacały historię. Pojawiła się również postać, która ogromnie działała mi na nerwy - jestem za pomysłem, by wrzucić Imdis do studni. Kolejnym plusem jest klimat książki - królestwo, wampiry, emocjonalne decyzje, lekki stresik i ciągłe pytania. Zakończenie jest bardzo fajne, ale nie mogę teraz przestać o nim myśleć. Potrzebuję kolejnego tomu, bo jestem ciekawa, co wydarzy się dalej oraz jakie decyzje podejmie Calvia. Wydanie jest piękne i oddaje vibe książki. Do tego ogromnymi plusami są drzewo genealogiczne, rysunki planów pałacu oraz słowniczek pojęć. Jak już pewnie wiecie jestem fanką takich dodatków. Co do minusów - nie do końca rozumiem relację między głównymi bohaterami i mam nadzieję, że w kontynuacji będzie ona bardziej rozwinięta. Z samej lektury jestem bardzo zadowolona, ale właśnie brakowało mi tu troszkę więcej emocji. Historia była przyjemna, ale nie dała mi aż takiego ,,wow" jakiego oczekiwałam od romantasy z relacją hate to love i wampirami. Owszem były momenty zaskoczenia, irytacji, a także rozczulenia, ale nie do końca spełniło to moje oczekiwania. Jednak mimo to jestem ogromnie ciekawa kolejnego tomu, który zapowiada się naprawdę interesująco. Samo czytanie tej powieści było przyjemnym przeżyciem i odskocznią od rzeczywistości - uważam to za naprawdę bardzo dobry debiut. Jeśli szukacie książki o wampirach, którą pochłoniecie w jeden wieczór - koniecznie przeczytajcie 💚
Recenzja: Paulina_booklover, Miśkiewicz Paulina
Natan po śmierci ojca nie radzi sobie z władzą, a matriarchalne społeczeństwo potrzebuje kobiety na tronie. Książę zwraca się o pomoc do Siostrzeństwa - nadwornych kapłanek. Te jednak zalecają mu małżeństwo z ludzką dziewczyną - zwykłą, młodą kobietą, którą od zawsze przepełnia nienawiść do wampirzej rasy. Już od początku Calvia jest sceptycznie nastawiona do wyjścia za mąż za jednego z nich. Natan również nie jest zachwycony, ale los zmusza tę dwójkę do współpracy dla dobra całego kraju. W międzyczasie muszą się zmierzyć z wyzwaniami i intrygami jakie stawia przed nimi nowa rzeczywistość. Książę - wampir i kobieta nienawidząca jego rasy? Co wyniknie z tego duetu? "Śmiertelna królowa" to pierwszy tom dylogii o wampirach. Przed przeczytaniem tej książki nie interesowałam się fantastyką. Jednak ta historia skutecznie zmieniła moje zdanie, zakochałam się w niej już od pierwszych rozdziałów. Bardzo podobało mi się niekonwencjonalne przedstawienie wampirów,które nadawało książce oryginalności. Relacja głównych bohaterów rozwija się powoli, dzięki czemu zyskuje na autentyczności. Polubiłam wiele postaci, ale mój stały ulubieniec to Dymitr - kuzyn księcia, który nadawał akcji humoru. Styl pisania autorki przypadł mi do gustu. Jest przyjemny do czytania, co sprawiło, że ukończyłam książkę w niedługim czasie. Zwykle nie lubię narracji trzecioosobowej, lecz tutaj nie miałam z nią żadnego problemu. Treść młodzieżówki jest wciągająca i nie można się od niej oderwać. Nawet przy ponownej lekturze wywoływała we mnie zainteresowanie i wiele emocji. "Śmiertelna królowa" bardzo mi się podobała i bez wahania mogę polecić ten tytuł innym. Czuję do tej książki ogromny sentyment, gdyż znałam ją długo przed wydaniem. Każdy kto szuka wciągającego romantasy powinien sięgnąć po tę pozycję. Jest to cudowna historia, która skradła moje serce i z niecierpliwością wyczekuję jej kontynuacji!
Recenzja: olilovesbooks2, Iwanek Aleksandra
Dawno nie spotkałam się z okładkami takiego typu, jak przy tej książce. Okładka nic nam nie mówi, ewentualnie może się nam wydawać, że to poważna czy stateczna lektura. Po części to prawda, bo przenosimy się na królewski dwór, gdzie królują wampiry, gdzie przestrzega się jakiejś etykiety. Jednak książka to przede wszystkim fantasy, to literatura młodzieżowa, wyważona i jak na mój gust za lekka, choć nie będę ukrywać że mi się podobało. Serania, stolica w której władzę dzierżą wampiry. Po niespodziewanej śmierci rządzącego twardą ręką króla, władza ma przejść na jego syna. Natan, jest niedoświadczony, o wielu sprawach nie ma pojęcia, sytuacja w kraju jest napięta, a on coraz gorzej sobie radzi. Wampirza społeczność zaś domaga się by na tronie zasiadła kobieta. By bronić władzy, nowy król udaje się do wyroczni. Siostrzeństwo nakazuje mu poślubić ludzką kobietę - młodą zielarkę Calvie. Natan chcąc nie chcąc musi spełnić nakaz wyroczni, postanawia działać powoli ale stanowczo, ale jego zadanie nie będzie proste, bo jego przyszła żona, najbardziej na świecie nienawidzi wampirów. Historię swego czasu czytałam na wattpadzie, już chyba nikogo to nie dziwi, bo kiedyś większość tego co czytałam pochodziła właśnie z tej platformy. Gdybym oceniała tą historię wtedy ocena byłaby wyższa. Ja byłam młodsza, nie miałam takiego mocnego rozeznania w świecie fantastyki, a każda nowość była po prostu świetna. Myślę też, że grupa docelowa tej książki, czyli młodzież 14+ będzie mniej lub bardziej zachwycona tą książką. Bo to po prostu coś, co moim zdaniem młodzież lubi. Historia raczej prosta, choć pojawiają się w niej pewne zawiłości. Wkraczamy na wampirzy dwór, początkowo pełni niepewności podążamy śladem młodego władcy, który ma problem, i którego władza zaczyna się chwiać. Kiedy na dwór wkracza Calvia, prosta dziewczyna z ludu, nienawidząca wampirów, już wiemy że lekko nie będzie. Dziewczyna nie walczy, bo wie że nie ma to sensu, jednak swoją postawą, słowami i czynami z każdym dniem udowadnia swoją wartość. Jej postawa robi wrażenie, choć nie każdy jest jej przychylny. Calvia swoim sposobem bycia budzi podziw Natana, oboje starają się ze sobą porozumieć, ale i tak przed nimi długa droga, pełna przeciwności, bólu, niebezpieczeństw, zwłaszcza dla młodej królowej. Ta książka jak już wcześniej wspomniałam, to połączenie fantasy i młodzieżówki. Fabuła jest prosta, ale ciekawa, autorka ma lekkie pióro, przez co czytanie jest naprawdę przyjemne. Akcja powieści jest dość szybka, ale nie za szybka, jest dynamicznie, czasami intensywnie, z pewnością nie można się przy tej lekturze nudzić, bo autorka sięga po oryginalne a nawet nietypowe rozwiązania, przez co fabuła może zaskoczyć. Książka mi się podobała, choć dla mnie było to za lekkie, bo przywykłam do cięższych i bardziej złożonych historii. Niemniej to historia, która jest inna, która wciąga i nie pozwala się od niej oderwać. Przeczytałam za jednym zamachem i jest mi mało, bo końcówka oczywiście zostawiła mnie z huraganem myśli, autorka zrzuciła bombę i kazała czekać na ciąg dalszy, tak się nie robi. Dlatego teraz z niecierpliwością wyczekuję kontynuacji, a was zachęcam do lektury.
Recenzja: rinnbooks_, Białek Marta
Dziś przychodzę opowiedzieć Wam o wyjątkowej i naprawdę ważnej dla mnie książce. Ci, którzy są ze mną dłużej, wiedzą, że „Śmiertelna królowa” jest dla mnie niezwykle ważną historią - miałam przyjemność poznać ją jeszcze na Wattpadzie i już wtedy totalnie skradła moje serce! Rozkochała mnie w sobie i sprawiła, że zakochałam się w historiach, w których główną rolę odgrywają wampiry. Dlatego, gdy patrzę na swój papierowy egzemplarz, jestem niesamowicie dumna z Dagmary i z tego, co udało jej się osiągnąć. Cieszę się, że ta wspaniała, wampirza historia trafiła na papier i zyskuje coraz więcej fanów! Ale... Nie przedłużając już wstępu - pozwólcie, że teraz opowiem Wam trochę więcej o tej historii. Jak zawsze zacznę od klimatu, który jest tu po prostu niesamowity - wręcz oczarowujący. Już od pierwszych kartek wciągamy się w tę historię i wszystkie wydarzenia, czując się, jakbyśmy sami byli częścią tego świata - jednym z mieszkańców krainy, a nawet jednym z głównych bohaterów! Uwielbiam ten zabieg, który zastosowała Dagmara - to coś naprawdę wyjątkowego. Już rok temu, na Wattpadzie, totalnie zakochałam się w klimacie tej historii, a teraz, gdy miałam okazję ponownie do niej wrócić, znów mnie oczarował i zachwycił. Sama fabuła jest po prostu cudowna! Co prawda akcja dzieje się tu dość szybko i momentami przeskakujemy z wydarzenia na wydarzenie, ale jest to tak dobrze poprowadzone, że w ogóle się tego nie odczuwa. Wręcz przeciwnie - tempo tylko bardziej wciąga i sprawia, że jeszcze łatwiej zanurzyć się w to, co się dzieje. Uwierzcie mi naprawdę wszystko jest tu niesamowicie dopracowane - wszystko tu ma sens i ze sobą współgra. Każde działanie bohaterów ma swoje uzasadnienie: dlaczego główny bohater podejmuje takie, a nie inne decyzje, co musi zrobić, by zasiąść na tronie, czy nawet to, dlaczego kobiety są tu silniejsze od mężczyzn. Autorka wszystko nam wyjaśnia, dzięki czemu historia jest spójna, przemyślana i wspaniała! Natomiast najwspanialszym co możecie tu znaleźć są definitywnie bohaterowie. Pozwólcie, że zacznę od postaci niebędącej głównym bohaterem, choć również odgrywa tu bardzo ważną rolę. Dymitr - mój ukochany, ulubiony, najwspanialszy - już na Wattpadzie totalnie skradł moje serce i wszyscy, którzy są ze mną dłużej, wiedzą, że to mój absolutny faworyt ze „Śmiertelnej królowej”. Kocham jego charakter, poczucie humoru i to, jak bardzo nie lubi jednej z bohaterek - i jak bardzo potrafi to pokazywać. Jednocześnie swoją obecnością wspiera głównego bohatera i jest pewnego rodzaju odskocznią dla głównej bohaterki. Uważam, że Dymitr odgrywa w całej historii naprawdę ważną i kluczową rolę, bo tym, co wnosi, po prostu dopełnia cudowność tej historii. Natomiast Calvia i Natan to dwójka równie wspaniałych bohaterów, których kocham całym sercem. Zacznę od Natana - jest po prostu niesamowity, oczarowujący i wspaniały. Trudno mi go nawet do końca opisać, bo to jeden z tych książkowych ideałów, których chciałoby się spotkać w prawdziwym życiu. Nie jest nachalny ani natarczywy, szanuje główną bohaterkę i stara się, aby mimo trudnej dla niej sytuacji czuła się jak najbardziej komfortowo. Calvia, moja słodka, to bohaterka niesamowicie silna. Z dnia na dzień jej życie zmienia się diametralnie - z normalności trafia na zamek, gdzie ma zostać wampirzą królową. Sama do końca nie wie, co się dzieje i dlaczego, ale mimo to stara się robić wszystko, co może, choć wcale nie jest jej łatwo. Jednocześnie potrafi stawiać własne warunki, co tylko pokazuje, jak bardzo jest silna, wytrwała. Cała relacja w tym tomie jest bardzo delikatna i subtelna, tak naprawdę poznajemy dopiero jak oni sami się poznają odkrywają i tak dalej więc tu nie dzieje się za wiele ale uwierzcie mi jest to tak hipnotyzujące że zakochacie się w dynamice tej dwójki. Podsumowując "Śmiertelna Królowa" to obowiązkowa lektura dla wszystkich fanów wampirów! Uwierzcie mi zakochacie się w niej bezgranicznie.
Recenzja: book_by_lia, Krzempek Julia
Książkę bardzo szybko się czyta, mimo że na początku zawiera dużo opisów to później dzieje się wiele fajnych akcji. Niestety książka napisana jest w narracji trzecioosobowej, za czym osobiście nie przepadam i zdecydowanie lepiej czytałoby mi się ją w narracji pierwszoosobowej. Świat tutaj jest bardzo dobrze wykreowany. Zdecydowanie ogromnym plusem jest to, że autorka wszystko stworzyła od nowa na własnych zasadach - świat, nazwy roślin i wiele innych rzeczy. Bardzo pozytywnie mnie również zaskoczyło niestandardowy opis wampirów, totalnie różnią się opisem, który znamy - nie piją krwi, a przemiana w taką postać również wygląda inaczej. Bardzo przypadła mi do gustu główna bohaterka, która jest śmiertelniczką i zostaje wybrana na królową wampirów, których nienawidzi. Mimo, że na początku czuje strach to później przechodzi przemianę w silną i odważną kobietę, która nie da sobie wejść na głowę, a jej riposty są po prostu cudowne. Jest moją idolką. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym debiutem. Wcześniej męczyłam się z zastojem, a po przeczytaniu tej książki znowu mogę cieszyć się czytaniem. Autorka ma niesamowicie przyjemny styl pisania i zdecydowanie polecam tą książkę wszystkim, a szczególnie osobą, które myślą nad zaczęciem czytania fantastyki. Ocena: 4,5/5
Recenzja: i.love.books26, Świętek Daria
"- Nie wiem, kim ona jest, wydaje się tak obca. - Noże ty jeszcze nie wiesz, kim ona jest, ale cała Ivecta już zna jej imię" Wampir i śmiertelniczka... i do tego aranżowane małżeństwo? czy to może się udać? No cóż, brzmi ciekawie, prawda? Książka wciągnęła mi od pierwszych stron. Świat fantastyczny naprawdę został w bardzo ciekawy sposób wykreowany, a przede wszystkim... inny. Pojawia się tutaj bowiem motyw matriarchatu. To kobiety rządzą, stoją wyżej w hierarchii, a nie mężczyźni. To zdecydowanie coś świeżego, nowego w wampirzych klimatach i naprawdę bardzo dobrze to zostało przedstawione. Calvia od początku wzbudziła moją sympatię. Śmiertelniczka, żyjąca w świecie zdominowanym przez wampiry, których nienawidzi i się boi. A tutaj ma zostać królową? Dziewczyna z czasem przekonuje się, że nie wszystkie wampiry są złe, a jej początkowy strach zamienia się w odwagę i dążenie do zmian. Przyznam jednak, że w tym zakresie liczyłam na większe działania z jej strony, bo przez bardzo długi czas nic nie robi. Dziewczyna ma charakter, potrafi się postawić a jej riposty względem pewnej osoby wprowadzały do historii humor. "Calvio, zostałaś wybrana. Tego ranka Siostry podały twoje imię księciu. Masz zostać nową królową Ivecty" Natan z kolei to dosyć nietypowy wampir - łagodny, bardziej ludzki niż można byłoby się tego spodziewać. Chce dobrze dla swoich obywateli, ale żeby działać to potrzebuje do tego żony, zwłaszcza że ktoś jest bardzo chętny, aby zająć jego miejsce. Mężczyzna jest cały czas utrzymywany w nieświadomości na temat sytuacji w państwie i gdyby nie bohaterka to nadal by nie wiedział jak wygląda życie takich ludzi jak Calvia. Jednak, jest również w stanie pokazać na tego stać. Najlepszy moment w jego wykonaniu? Kiedy zdecydował się wyrzucić ciotkę z pałacu. Akcja rozwija się bardzo powoli. Na początku niewiele się tutaj dzieje. Wszyscy starają się dostosować do nowej rzeczywistości. Calvia się uczy, zdobywa wiedzę i pewne umiejętności, które mają jej pomóc w realizacji roli. Pojawia się kilka komplikacji, niebezpieczeństw, bo nie każdy jest zadowolony z rozwoju sytuacji. Jest tajemniczo, nie brakuje intryg, a przede wszystkim unoszącej się w powietrzu aury mroku. Pojawia się tutaj również kilka bardzo fajnych zwrotów akcji. Do tego, koszmary bohaterki, poczucie bycia obserwowanym zapewniało jeszcze więcej wrażeń podczas lektury. Emocje i napięcie gwarantowane, a im bliżej końca tym jest tego więcej. Końcówka? Tutaj dopiero zaczyna się dziać - emocje rosną, pojawiają się pytania i... nagle koniec. Urwać w takim momencie? Nieładnie. Wątek romantyczny na razie nie istnieje, ale wszystko wskazuje na to, że w kontynuacji się rozwinie. Natan ma wyrzuty sumienia, że postawił Calvie w takiej sytuacji. Troszczy się o nią, opiekuje, a ona? Stopniowo zaczyna mu ufać. To zdecydowanie wstęp do większej historii. W kontynuacji z pewnością będzie się więcej działo, a przynajmniej mam taką nadzieję. Autorka ma lekki, przyjemny styl pisania, co powoduje, że książkę naprawdę bardzo szybko się czyta. Książka zdecydowanie wyróżnia się na tle innych wampirzych historii i z pewnością sięgnę po kontynuację. Bardzo mi się podobała.
Recenzja: lin._.books, Sobolewska Kalina
Dziewczyna nienawidząca wampirów i wampirzy książę, którego ma poślubić ~ To wystarczyło, bym miała pewność, że mi się to spodoba. „Śmiertelna królowa” nie tylko sprostała moim oczekiwaniom, ale także je przerosła. Jest wiele rzeczy, które mogę powiedzieć o tej książce, jednak zacznę od tego, że jest to naprawdę DOBRY debiut. Nie zliczę, ile razy w trakcie czytania tej historii powtarzałam sobie: „Jeszcze tylko jeden rozdział”, a skończyło się na tym, że pochłonęłam ją całą w jeden wieczór. Największym plusem tej książki jest przedstawienie wampirów w nietypowej, nieznanej mi dotychczas formie. Do tego dochodzi matriarchat, z którym również spotkałam się po raz pierwszy - i muszę przyznać, że ciekawie czytało się o państwie, w którym to kobiety stoją u szczytu władzy. Doceniam także wymyślone przez autorkę pojęcia, dokładnie opisane na ostaniej stronie. Wszystkie postacie zostały naprawdę dobrze wykreowane, a Dymitr szczególnie skradł moje serce. Nie mogę nie wspomnieć także o naszej głównej parze bohaterów - Natanie i Calvii - ponieważ przez ich relację, wymiany zdań i interakcje po prostu się płynie. W dodatku cięty język bohaterki nie raz wywołał uśmiech na mojej twarzy. A ta końcówka… BRAK MI SŁÓW. Co za tym idzie, z pewnością sięgnę po drugi tom (który mam nadzieję, ukaże się już niebawem)!
Recenzja: coquettelovelybook, Pawłowska Joanna
Czarująca i magiczna historia z romantasy! Bardzo nowoczesna i dopracowana. Świat wampirów i ludzi jakiego jeszcze nie poznaliście.
Recenzja: book_by_werka , Rumak Weronika
MOJA OPINIA Książka należy do tych co się czyta bardzo szybko. Chwilami jednak trochę ciężko było mi się wczuć w fabułę przez trzecioosobową narrację, która nie jest moja ulubioną. Na początku jest dużo opisów, ale z czasem przychodzi i miejsce na ciekawe zwroty akcji. Bardzo ciekawym pomysłem było podejście trochę inaczej do motywu wampirów. Nie piją oni tutaj krwi oraz nie są tak niebezpieczni jak mogłoby mam się wydawać. Bardziej przypominają ludzi, jedynie są nieśmiertelni oraz zamiast krwi mają argentum. Spodziewałam się takich typowych wampirów i pod tym względem czuje lekkie rozczarowanie, bo pomimo, że pomysł mi się spodobał, no to wiecie oczekiwałam czegoś innego. Dlatego wam mówię żebyście nie spodziewali się krwawych wampirów i wtedy się nie rozczarujecie pod tym względem. Chociaż wsm 14+ na książce może też sugerować że nie będzie krwawo, ale jakoś pomyślałam o tym po przeczytaniu dopiero. Trochę też zdziwił mnie sposób przemiany człowieka w wampira i to w tym złym sensie akurat. Również bardzo fajny pomysł na to żeby kobieta była tą ważną. Facet aby mieć pełnię władzy w kraju musi mieć swoją królową. Tu duży plus za takie podejście i w końcu pokazanie, że kobiety też mogą nie tylko być silnymi postaciami ale ogólnie w całym kraju mieć większą władze. Jeśli chodzi o wątek romantyczny to jest on naprawdę powolny. W tym tomie czujemy, że zaczyna ciągnąć do siebie bohaterów, ale nic się między nimi nie wydarza, nie ma żadnego zbliżenia ani nic. Natan widać, że niezbyt sobie radzi w swojej roli. I pomimo, że jest władcą to jednak nie widać tego w jego zachowaniu, jest zbyt spokojny i nieśmiały. Calva za to mi się spodobała jako postać, chociaż jej częste zmiany decyzji chwilami były męczące. Za to Dymitr wprowadzał do tej książki dużo śmiechu. Jak na debiut to ta książka jest naprawdę udana. Miło spędziłam czas czytając ją, a zakończenia w ogóle się nie spodziewałam takiego. Jestem ciekawa kontynuacji, bo podejrzewam, że ten tom to wstęp do czegoś większego.
Recenzja: _zuzabooks, Kuchta Zuzia
𝐦𝐨𝐣𝐚 𝐨𝐜𝐞𝐧𝐚: ★★★★ (𝟒.𝟕𝟓/𝟓) ⁺‧₊˚ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ ˚₊‧⁺ Zaczynając tę historię, totalnie się nie spodziewałam czegoś tak dobrego! Mimo że na początku nie potrafiłam się połapać, kto jest kim, to po krótkim czasie stało się już to dla mnie oczywiste. Autorka idealnie wprowadza nas w cały świat opowieści, który jest czarujący, i dzięki niemu przypomniałam sobie, dlaczego tak naprawdę kocham fantastykę. Pierwszy raz sięgnęłam po twórczość tej autorki i na pewno nie ostatni! Ja niecierpliwie już wyczekuję kolejnych historii spod jej pióra… Bohaterowie również byli przecudowni, każdy miał swój dany charakter i coś takiego charakterystycznego dla swojej postaci. Nasza główna bohaterka była moją faworytką ze względu na to, jaka była silna i pomocna dla innych. Stała się moim zdaniem swego rodzaju wzorem, bo właśnie takich kobiet, które nie pozwolą sobą pomiatać, potrzebujemy. Natan z początku nie przypadł mi do gustu, jednak później zauważyłam, że jego intencje wcale nie są takie złe i że, pomimo wszystkiego, dba o komfort Calvi. Cała fabuła jest zaskakująco ciekawa i ja osobiście nie potrafiłam się oderwać, bo ciągle byłam ciekawa, co stanie się dalej. A zakończenie mnie pokonało i potrzebuję kontynuacji na już. Całe zróżnicowanie pomiędzy ludźmi i wampirami jest bardzo dobrze ukazane i nie znika pod wpływem reszty fabuły. Mamy pokazane, jak sytuacja wygląda z obu stron, oczywiście z każdą osobą czy z każdym wampirem sytuacja wyglądała inaczej. Jedni byli bardzo życzliwi, a drudzy wykorzystywali swoją przewagę, więc nie chcę oceniać z góry ani mówić, która strona była mi bliższa. Wszystko to razem stworzyło przepiękną historię, wartą polecenia. Ja uważam, że stanowczo za mało osób poznało tę opowieść i apeluję o większy rozgłos dla niej… Bo naprawdę warto! Ja polecam wam ją i mam nadzieję, że wam także się spodoba!!
Recenzja: lostsoulwithbooks , Soćko Lena
„Śmiertelną królową” poznałam już na Wattpadzie i właśnie wtedy bardzo polubiłam się z tą historią. Ze zniecierpliwieniem czekałam, aż książka ukaże się w wersji papierowej i miałam nadzieję, że mnie nie zawiedzie. Autorka idealnie wprowadziła nas w świat fantastyki. Od samego początku historia trzyma nas w napięciu, aż po ostatnie strony. Bohaterowie zostali świetnie wykreowani - posiadali powagę, jak na rodzinę królewską przystało, jednak humoru im nie zabrakło, szczególnie Dimitrowi, który był przezabawny! Jednak oczywiście nie obeszło się bez wzruszenia w niektórych momentach, szczególnie tych dotyczących Calvii… Jeśli chodzi o relację Natana i Calvii, to jest ich razem niewiele i mi tego brakowało. Jednak patrząc na to, że to slow burn, to liczę, że w drugim tomie będzie ich więcej, bo w tym byli wobec siebie trochę obojętni. A ten wątek miłosny ma ogromny potencjał! Styl pisania także był bardzo dobry. Przez książkę się płynęło, bo dosłownie nic mnie nie zanudzało i nie wydawało się napisane na siłę. Język nie był skomplikowany, a to jest ważne patrząc na to, że ŚK jest 14+ Co do ostatnich stron, to przysięgam, że nie oderwałam się od nich nawet na chwilę! Tak jak mówiłam, historia trzyma nas w napięciu do końca, a on pozostawił mnie w ogromnym niedosycie i już nie mogę się doczekać kolejnego tomu! 🤞🏻
Recenzja: _daughter_of_books_, Prostańska Hanna
,,Śmiertelna królowa" historia o zwykłej dziewczynie i królu wampirów, którzy są zmuszeni współpracować. W Seranii od lat wodze sprawiają wampiry. W końcu umiera rządzący strachem poprzedni władca, a jego syn jest zmuszony do przejęcia tronu. Wampir jest niedoświadczony i nie do końca wiem co się dzieje w jego kraju przez to, że ojciec odsuwał go od takich spraw. Natan od początku na problemy z rządzeniem. Nie potrafi powstrzymać konfliktów między ludźmi, a wampirami, a do tego tradycja wymaga mi, aby wraz z nim na tronie zasiadła kobieta. Dopiero wtedy zdobędzie posłuch wśród ludzi. Jedyną jego opcją, by jego okropna ciotka nie przejęła korony jest udanie się do wyroczni. Ich wróżba zaskakuje wszystkich. Ma on poślubić kobietę. Biedną, ludzką dziewczynę, która nie zna się ani trochę na rządzeniu i podobno to ona ma uratować cały świat. Jak można się domyślić młoda zielarka nie jest zadowlona z takiego obrotu sprawy. Nie tylko dlatego, że musi porzucić swoje poprzednie życie, ale też dlatego, że nienawidzi wampirów. Przez całe swoje życie była przez nich poniżana i traktowana jak gorsza osoba. Czy wyrocznie się nie pomyliły i miały rację co do młodej kobiety? Dlaczego wybrały akurat ją? I jak potoczy się ich dalszą historia? O boziu, boże, Bożenko. KOCHAM. Absolutnie uwielbiam i potrzebuje drugiego tomu na wczoraj. Mimo, trochę nudniejszego początku szybko wciągnęłam się w te historię i ciężko było mi się oderwać od niej. Pochłonęłam książkę w dwa dni, a to tylko dlatego że brakło mi doby na przeczytanie jej w jeden dzień. Poznajemy tam dwójkę głównych bohaterów. Nie można ich nazwać wrogami raczej obcymi, którzy są zmuszeni do współpracy i małżeństwa. I dzięki Bogu (a dokładniej autorce), nie zrobiła z wampira kolejnego bad boya, który jest chamski i nie miły dla bohaterki bo ma taki kaprys. Od początku widzimy, że Natan robi co może by pomóc Calvi przystosować się do nowego życia. W tym wypadku dziewczyna jest dla niego nie znośna, ale to też wynika z czegoś (w jej wypadku z braku zaufania do wampirów). Och relacja rozwija się powoli. Bardzo, bardzo powoli. Bo zamiast od razu rzucić się na siebie i wylądować w łóżku. Oni powoli się poznają i zaczynają tworzyć jakaś relację. Mogę się przyczepić do dowcj rzeczy. Po pierwsze narracji, po prostu przywykłam do czytania książek z perspektywy bohatera, a tutaj mamy głównodowodzącego narratora, co z początku irytowało, ale szybko przywykłam do tego i późnej szło już z górki. Druga rzecz to fakt, że ta książka była taka krótka. Jakby ją potrzebuję więcej. Proszę. Bardzo proszę.
Recenzja: Mustelshie , Czyż Marzena
Ocena: ⭐⭐⭐⭐/5 To zdecydowanie historia, które daje nowe spojrzenie na świat wampirów 🧛🏻🧛🏻 Ale czy to dobrze, czy źle? Musicie zdecydować sami. W tej historii wampiry mają kły, ale nie piją krwi, a w dodatku płynie w nich również, tylko że jest srebrna. Główną cechą jest bladość, szybkość i siła, a w dodatku, można je zabić. Dla mnie jest to dość oryginalna i ciekawa zmiana, ale trochę szkoda, że tak mało odróżniało ich od ludzi. Calvia nienawidzi wampirów i zostaje zmuszona za wyjście za jednego z nich. Jej mężem zostaje młody król Natan, który potrzebuje ludzkiej żony, żeby uratować swoje królestwo. Główna bohaterka to silna postać, która potrafi postawić na swoim, co dodaje całości pazura. Jednak bywa też strasznie niezdecydowana i dość często zmienia zdanie. Natan za to był dużym zaskoczeniem. Miał w sobie aż zbyt dużo spokoju, a w dodatku wydawał się bardzo nieśmiały, co było dość inne w moim odczuciu jak na władcę. Spodobało mi się to, że królowa odgrywała ogromną rolę w powieści i była postawiona wyżej niż król. Dla mnie to całkiem spora odmiana. Na początku jest bardzo dużo opisów, ale szybko pojawiają się tajemnice i nagłe zwroty akcji, które sprawiają, że czyta się je z zainteresowaniem. Jeśli chodzi o relacje naszej dwójki to zdecydowanie odczuwalny jest tu slow burn. Bohaterowie przez spory okres czasu są sobie obojętni, a zmiana nastaje pod koniec książki. Muszę przyznać, że trochę ciężko czytało mi się tą pozycję przez narrację trzecioosobową. Zdecydowanie jestem fanką pierwszoosobowej, co sprawiło, że książkę czytałam znacznie dłużej niż myślałam, że będę. Książka w jakiś sposób jest świeżynką na rynku. Obala klasyczne spojrzenie, odbierając przy tym ikoniczne symbole podkulturowego wampiryzmu. Jednak to może wywołać wiele kontrowersji jeśli ktoś jest z góry nastawiony na tradycyjne przedstawienie wampirów i nie każdemu przypadnie do gustu taka zmiana. Jednak mimo to uważam, że warto sięgnąć po debiut autorki i nawet jeśli podchodźcie do tematu dość tradycyjnie, to spróbować poznać świat, który został wykreowany w tej książce.
Recenzja: @mama.super.bohaterow, Baranowska Patrycja
Autorka proponuje nietypowe podejście do wampirów - nie piją krwi, funkcjonują za dnia i bardziej przypominają „ulepszonych” ludzi niż mroczne istoty znane z klasyki. To ciekawa zmiana, choć dla mnie momentami odbiera im to klimat, który najbardziej lubię w tym gatunku. Na plus wyróżnia się świat przedstawiony, zwłaszcza motyw matriarchatu i polityczne napięcia — to zdecydowanie najciekawszy element książki. Relacja głównych bohaterów rozwija się bardzo powoli; doceniam subtelność tego slow burnu, ale chwilami brakowało mi większych emocji i chemii. Nie wszystkie postacie są równie przekonujące, a fabuła rozwija się spokojnie, przez co nie zawsze wciąga tak, jak mogłaby. Mimo to książkę czyta się lekko, a zakończenie sprawia, że jestem ciekawa, co będzie dalej. Dla mnie to przyjemna, choć nieidealna historia — dobra dla fanów spokojniejszej fantastyki, ale raczej nie dla tych, którzy szukają klasycznego, mrocznego wampiryzmu.
Recenzja: Instagram , Grzywińska Paulina
W państwie Ivecta władzę dzierżą wzbudzające strach wampiry, ludzcy mieszkańcy są wykorzystywaniu i spychani na margines społeczny. W Seranii, stolicy, na porządku dziennym jest bezprawie i gnębienie obywateli z czerwoną krwią. Natan, młody i niedoświadczony następca tronu nie umie poradzić sobie z niepokojami wstrząsającymi krajem, a wampirzy tradycjonaliści, sympatycy matriarchatu, domagają się na tronie królowej. Natan pod wpływem nacisków udaje się po poradę do Siostrzeństwa, których wyrocznia nakazuje mu poślubić ludzką dziewczynę - Calvię, która ma zostać królową na wampirzym tronie. Calvia nienawidzi wampirów, codziennie na własnej skórze doświadcza ich brutalnej dominacji, przez nie straciła ojca i pracownię alchemiczną. Natan nie spodziewał się tak szybkiego przejęcia tronu po ojcu, a na jego koronę czycha jego ciotka, która według przestarzałego, matriarchalnego prawa również ma do niej prawo. Młoda zielarka jest ostatnią i jedyną szansą na utrzymanie władzy i pokoju w państwie. Akcja toczy się powoli, lecz swobodnie. Odczuwałam trochę to, że ta historia jest jednak targowana dla trochę młodszego czytelnika, niż ja. Czasem wydawała się lekko infantylna, pojawiały się drobne błędy logiczne. Zabrakło mi zagłębienia się w sam proces przemiany Calvii, wyjaśnień w jaki sposób w tym świecie funkcjonują wampiry, bo w Iveccie mają one bijące serca, prowadzą dzienny tryb życia, a słońce im nie szkodzi. Do tego nie muszą pożywiać się krwią, a spożywają normalne posiłki, są nieśmiertelne, choć z tego, co zrozumiałam można je zabić. I choć ogólne światotwórstwo mogło zostać trochę bardziej dopracowane to uwielbiam to, że panuje tu matriarchat, kraj nie może być rządzony przez mężczyznę, a pierwsze i ostatnie zdanie ma królowa. Została świetnie poprowadzona polityka kraju, realne i bardzo realistyczne wyjaśnienia, dlaczego pewne prawa i sytuacje w państwie, czy systemowe dylematy obowiązują i nie mogą zostać zmienione ot tak. Od razu zakochałam się w błękitnookim Natanie o ciemnych włosach do pasa 😍 Wrażliwy i trochę nieśmiały wampir, który próbuje balansować między odpowiedzialnością za dobro swoich poddanych i zrozumieniem samego siebie. Calvia stanowczo walczy o lepsze jutro dla ludzi, jest nawet w stanie poświęcić swoje społeczeństwo. A jaki tu jest piękny slow burn! Relacja Natana i Calvii rozwija się baaaardzo stopniowo i niepewnie, żadne z nich nie chciało znaleźć się w tej sytuacji, ale oboje chcą tego samego - odbudować państwo i zjednoczyć społeczeństwo. Powoli i niepewnie rozwijają swoją relację. Nie ma tu ognia i iskier, ale jest urocze budowanie zaufania, i pewności oddania swojego życia w ręce drugiej osoby Absolutnie mój ulubiony bohater - Dymitr. Przystojny, zabawny, nihilistyczna kuzyn i najlepszy przyjaciel króla. I do tego najlepszy wojownik. I’m in! 😎 A ostatni rozdział wraz z ostatnim zdaniem książki to zakończenie tak intrygujące, że czekam na następny tom. Totalnie kupiła mnie piękna oprawa graficzna w wykonaniu Weroniki ❤️ I Dagmara! Jakie piękne podziękowania! Nigdy nie czułam się tak miło, jako zwykły, losowy czytelnik ♥️
Recenzja: flowers_in_books, Pajka Małgorzata
ৎ🜲୭ Śmiertelna Królowa D. A. Bereta Gatunek wampirów zupełnie odbiega od dotychczasowej, znanej nam wszystkim wizji rasy żyjącej nocą i pożywiającej się krwią. Autorka proponuje świeże spojrzenie i niejako „odbiera” ikoniczne symbole popkulturowego wampiryzmu. Mają kły, ale nie piją krwi. Są długowieczne, ale da się je zabić. W ich żyłach płynie srebrna krew. A ich główną cechą jest bladość oraz nieco zwiększona szybkość i siła. Myślę, że taka interpretacja może znaleźć swoich zwolenników, choć fani klasycznych wampirów raczej nie będą w pełni zadowoleni. Moim zdaniem rasa wampirza została tutaj dość mocno “odarta” z charakterystycznych cech i zabrakło mi czegoś - poza wyjątkową okrutnością -co wyraźnie odróżniałoby ją od ludzi. Fabuła rozwija się bardzo powoli. Nie ma tu zbyt wiele akcji, plot twistów czy naprawdę porywających momentów, przez co trudno było mi w pełni wczuć się w klimat. Całość momentami wydawała się nieco jałowa - zabrakło mi chemii między bohaterami, głębszych relacji i bardziej angażujących dialogów. Slow burn został tu potraktowany bardzo dosłownie - główni bohaterowie przez długi czas pozostają wobec siebie obojętni, a dopiero pod koniec zaczynają stopniowo się do siebie zbliżać. Ich relacja jest nieśmiała ale na swój sposób całkiem urocza. Jeśli chodzi o bohaterów, mam raczej mieszane odczucia. Ciągłe zmiany decyzji Calvi bywały męczące. Natan sprawiał wrażenie zbyt spokojnego, a nawet nieco nieśmiałego, co nie do końca pasuje mi do roli władcy. Z kolei Dymitr wydał mi się postacią dość jednowymiarową, której główną cechą był głupkowaty charakterek. Na plus zdecydowanie wyróżnia się motyw matriarchatu w królestwie. Królowa ma zawsze ostatnie słowo, stoi wyżej niż jej małżonek i to ona odgrywa kluczową rolę co jest ciekawą odmianą. Autorka wykreowała naprawdę przyjemny świat i dobrze uzasadniła, dlaczego niektóre rzeczy działają w ten, a nie inny sposób, choć zabrakło mi tu rozwinięcia reszty świata, jakichś wzmianek, jakichś smaczków. Pozytywnie zaskoczyły mnie także rymowanki i krótkie wierszyki wplecione w tekst z pewnością jest to ciekawy, budujący klimat dodatek. Ostatni rozdział i zakończenie pozostawiają ciekawość i nutkę niedosytu, więc jeśli nadarzy się okazja, z ciekawości sięgnę po kontynuację.
Recenzja: books.with.alexandra, Kleist Aleksandra
Śmiertelna królowa D.A. Berta 10/10 ★ “ - Nie wiem, kim jestem, tato, ale na pewno nie jestem potworem - odparła, odkładając jego dłoń na pościel. - Mam kły, ale nie piję krwi. Mam bladą cerę, ale wciąż chłonę słońce. Zmieniło się moje ciało, ale nie serce. [...]” Czy kiedykolwiek czuliście, że coś nie jest dla was, a gdy w końcu tego spróbowaliście, okazało się, że to najlepsza rzecz, jaką poznaliście? Tak właśnie było w moim przypadku. Odkąd pamiętam, kochałam wszystko, co miało w sobie magię i odrobinę fantastyki. Była jednak jedna rzecz, do której od zawsze żywiłam nieuzasadnioną niechęć — wampiry. Nieważne, ile razy próbowałam, po prostu nie mogłam się do nich przekonać. Zmieniło się to jednak, gdy po raz pierwszy przeczytałam „Śmiertelną królową”. Historia zwykłej dziewczyny zmuszonej do poślubienia wampirzego księcia zawładnęła moim sercem już od pierwszych stron. Każdą kolejną przewracałam z rosnącą ciekawością i ekscytacją, chcąc dowiedzieć się, jak potoczą się losy bohaterów. Relacja Calvii i Natana to prawdziwa definicja slow burn. Ukradkowe spojrzenia, chwile intymności i skrajne uczucia to, coś czego ich związkowi zdecydowanie nie brakuje. Choć w tym tomie nie rozwija się ona gwałtownie, chemia między bohaterami jest wyczuwalna od pierwszego spotkania i stopniowo się pogłębia. Wszyscy bohaterowie - także ci drugoplanowi - sprawiali, że nie nudziłam się ani przez chwilę. Czułam, że postacie, takie jak Melisa lub Veriel nie są tam tylko po to, aby stworzyć tło historii, ale mieli oni rzeczywisty wpływ na wydarzenia. Nie mogę również zapomnieć o moim ukochanym Dymitrze, który dbał o mój dobry humor już od pierwszego rozdziału. Jego żarty i (niekoniecznie mądre) przytyki w kierunku Imdis sprawiały, że na mojej twarzy bez przerwy gościł szeroki uśmiech. Jestem także ogromną fanką języka, jakim pisze Dagmara. Mimo że to książka młodzieżowa, to chwilami miałam wrażenie, że czytam poezję, którą uwielbiam, co nadawało unikalny i magiczny klimat całej historii. Z czystym sumieniem mogę polecić tę książkę wszystkim fanom romantasy oraz osobom, które chcą zacząć z tym gatunkiem. Na pewno nie będziecie się nudzić i nie raz będziecie śmiać się do łez. Zdecydowanie wrócę ponownie do tej książki za jakiś czas, a teraz z niecierpliwością czekam na drugi tom.
Recenzja: books.with.albert, Królik Albert
"Ś𝐦𝐢𝐞𝐫𝐭𝐞𝐥𝐧𝐚 𝐊𝐫ó𝐥𝐨𝐰𝐚" ☆☆☆☆☆/𝟓 𝑫. 𝑨. 𝑩𝒆𝒓𝒆𝒕𝒂 Witam i o zdrowie pytam. Przychodzę dziś z recenzją "Śmiertelnej Królowej" od Dagmary Berety! O mój Boże. CO TO BYŁO?! Nie ma lepszego słowa opisujące fabułę niż "mocne". Autorka zastosowała naprawdę ogromną liczbę plot twistów, że nie oderwiecie się od lektury i nawet się nie obejrzycie, a będziecie już na końcówce! Historia po prostu wciąga i wciąga! To była jedna z pierwszych moich romantasy w życiu i teraz już rozumiem, dlaczego wiele osób tak chwali ten gatunek! CUDO! Zdecydowanie moją faworytką - jeżeli chodzi o bohaterów - jest Calvia. To postać, która jest jednocześnie divą, ale również zna granice i wie kiedy ich nie przekraczać, trzyma się swoich postanowień i jest pomocną osobą. Uwielbiam tą postać! Jedyne, co mogło zirytować czytelnika to masowe powtórzenia i przyznam, że tak zagłębiłem się w fabułę, że ich nie zauważyłem! Dla mnie pisanie powieści w pierwszej osobie jest takie bardziej obszerne. Wtedy poznajemy więcej emocji, przeżyć i prawdziwej opinii bohatera czy jego odczuć do czegokolwiek. Czytając "Śmiertelną Królową" byłem pewny, że jest to właśnie pisane w pierwszej osobie, natomiast dopiero na 50 stronie znalazłem "on"/"ona" i wtedy zrozumialem, ze to jest pisane w trzeciej osobie! Mówię to, ponieważ świadczy o tym, że autorka w bardzo dobry sposób opisuje uczucia bohaterów i ich relacje. Jak na debiut jest to cu-do-wna książka! Myślę, że nawet gdyby to nie była pierwsza książka autorki to i tak bym się zakochał w powieści. Moja ogromna polecajka dla fanów romantasy 14+ i nie tylko!
Recenzja: wikiczytaaa, Moskot Wiktoria
“Śmiertelna Królowa” to debiut autorki, które według mnie wyszedł bardzo dobrze! Nie często sięgam po fantastykę lub romantasy, jednak ta książki sprawiła, że mam ochotę bardziej zagłębić się w te gatunki. Uważam, że pióro jakim ta historia została napisana jest przyjemny do czytania. Dzięki niemu książkę czyta się bardzo szybko! D. A. Bereta w fantastyczny sposób tworzy opisy miejsc, które sprawiły, że pokochałam estetykę książki. Jestem osobą, która uwielbia szczegółowe opisy miejsc, ale równie mocno kocham opisy uczyć i przemyśleń bohaterów, których tutaj mi brakowało - szczególnie w kluczowych momentach fabuły. Jeśli chodzi o postaci to na duży plus zasługuje wykreowanie ich pod względem wizualnym. Serce skradł mi Dymitr, który według mnie został cudownie stworzony przez autorkę. Jego osoba jest spójna z jego charakterem, czego nie mogę powiedzieć o Calvii. Poznajemy ją jako dziewczynę, która boi się wampirów. Jednak kroki jakie podejmuje nie do końca mają spójność z jej przekonaniami. Brakowało mi w fabule takich momentów gdzie jako czytelnik mogłabym zaobserwować zmianę w jej nastawieniu co do swoich wrogów oraz jak zmienia się jej charakter względem jej nowej roli. Tego nie wyłapałam w tej książce. Natan jest postacią, o której według mnie za mało się dowiedzieliśmy. Co mi zapadło w pamięć o nim to fakt jak bardzo przejmował się stanem swojego państwa. Przy zakończeniu miałam wrażenie, że dzięki rozwojowi relacji głównych bohaterów - Natan otwiera się również na siebie samego i poznamy jego inne oblicze. Może w kolejnej części poznamy go bardziej? Mimo wszystko Natan i Cilvia w jakimś stopniu skradli moją sympatię i kibicuje ich relacji!! Pomysł na fabułę ogromnie mi się spodobał. Miałam wrażenie jednak, że czasami w planie fabularnym były luki co sprawiało, że odczuwałam, że akcja przyśpieszała. Działo się to niestety w momentach gdzie liczyłam na więcej... Zaobserwowałam, że miało to miejsce w momentach gdzie idealnie pasowałoby przedstawienie emocji lub uczuć bohaterów. Książka według mnie jest bardzo dobra!! Pojawiło mi się parę “ale” stąd cztery gwiazdki z pięciu. Polecam ją każdemu, kto uwielbia historie o wampirach, jest fanem motywu haters to lovers, bądź interesuje go świat gdzie to kobieta sprawuje ważniejszą rolę niż mężczyzna!
Recenzja: inka.inbook, Iwanowska Weronika
„Śmiertelna królowa" to książka, która na zawsze zostanie w moim sercu, nie tylko przez miłość do niej, a również sentyment. Do teraz pamiętam jak pierwszy raz czytałam ją na wattpadzie i bezpowrotnie się zakochałam Oddałabym duszę, aby móc ją przeczytać jeszcze raz, nie wiedząc co mnie czeka. To nie jest dla mnie zwykła książka, to historia, która jest czymś więcej. Dziękuję jeszcze raz Dagmarze, bo pośród dziesiątek odmów, to ona dała mi szansę i dzięki niej mogę się nazywać dumną patronką historii, którą pokochałam rok temu. Do teraz nie dowierzam, że trzymam moje kochane wampirki w ręce, a moje logo znajduję się na jej okładce. Mam nadzieję, że pokochacie tą książkę tak samo jak ja
Recenzja: Wrolowana.wksiazki , Iwanowska Weronika
„Śmiertelna królowa" to książka, która na zawsze zostanie w moim sercu, nie tylko przez miłość do niej, a również sentyment. Do teraz pamiętam jak pierwszy raz czytałam ją na wattpadzie i bezpowrotnie się zakochałam Oddałabym duszę, aby móc ją przeczytać jeszcze raz, nie wiedząc co mnie czeka. To nie jest dla mnie zwykła książka, to historia, która jest czymś więcej. Dziękuję jeszcze raz Dagmarze, bo pośród dziesiątek odmów, to ona dała mi szansę i dzięki niej mogę się nazywać dumną patronką historii, którą pokochałam rok temu. Do teraz nie dowierzam, że trzymam moje kochane wampirki w ręce, a moje logo znajduję się na jej okładce. Mam nadzieję, że pokochacie tą książkę tak samo jak ja
Recenzja: Stara wsród książek, Chmielarska Klaudia
3,5/5 Wychowywałam się na zmierzchu, więc książki o wampirach są bardzo bliskie mojemu sercu i nie mogłam przejść obok tego tytułu obojętnie. Jest to bardzo dobry debiut, ale zawsze musi być jakieś "ale". Pierwsze, na co zwróciłam uwagę podczas czytania, to ilość opisów. Wygląd świata jest tak skrupulatnie dokumentowany, że aż nazbyt skrupulatnie. Wolałabym się skupić na ogólnym działaniu świata, niż na wyglądzie żyrandola. Jestem zdecydowanie czytelnikiem, który preferuje akcje nad opisy, przez co początek książki naprawdę sprawił mi problem. Bo nie miałam tego bodźca, który sprawiłby, że chciałabym czytać dalej. Było tam też parę nielogicznych głupoteków, takich jak cała scena z tym, że nasza główna bohaterka atakuje wampira w obronie innej kobiety, po czym właściwie to ją porzuca i ucieka przed tymi wampirami. Skoro to wielkie, silne i szybkie wampiry, to jakim cudem ona im od tak umknęła? Nie gonili jej? Co stało się z porzuconą dziewczyną? No, nie łączyło mi się to w żaden sposób. Przez fakt, że książka jest naprawdę krótka, wiadomo, że nie można było napakować tam niewiadomo ile akcji, ale kiedy na początku tę akcję dostajemy, jest ona trochę chaotyczna. Im dalej, tym lepiej, ale początek był ciężki. Nielogiczną głupotą było dla mnie też to, ile razy dostaliśmy informację o tym, jak ona się ich boi, po czym po przybyciu do pałacu, służąca proponuje jej kąpiel, a Calvia po prostu idzie się umyć, jakby to była najnormalniejsza w świecie rzecz. Ostatnim, do czego się przyczepię, będzie liczba powtarzanych "Panno Venest". To nazwisko wyryje mi się w pamięci na długo. Na szczęście już nikt tak do niej mówić nie będzie. I to nie tak, że chcę się tylko czepiać tej książki. Darzę autorkę ogromną sympatią i dlatego chciałabym, żeby jej książki były tylko lepsze i lepsze. Wraz z ilością przeczytanych stron widziałam też duży progres u autorki. Zbędne opisy wystroju wnętrz zaczęły zamieniać się w przemyślenia głównych bohaterów. Widziałam też powolny rozwój ich relacji i bardzo mnie to cieszyło. Naprawdę im byłam dalej tym coraz bardziej lubiłam tę książkę. Jest to młodzieżówka, która rządzi się swoimi prawami, dlatego czasem to, co chciałam, żeby było bardziej rozwinięte, było mniej, ale na to mogę oko przymknąć. Sama końcówka naprawdę mnie wciągnęła i zaczępiła we mnie ogromną potrzebę, żeby kontynuować tę dylogię. W ogólnym rozrachunku jest to naprawdę przyjemny debiut dla osób lubujących się w książkach młodzieżowych. Za autorkę trzymam kciuki i mam szczerą nadzieję, że drugi tom będzie tylko lepszy.
Recenzja: Pauly.nn.czyta, Grabarz Paulina
To zupełnie inna książka o wampirach niż te, które obecnie królują na rynku. Poznajemy dziewczynę z królestwa, która nie ma żadnej mocy - jest zwykłym człowiekiem. Nagle zostaje wyznaczona przez zakon Siostrzaństwa jako wybranka króla Invecty, który… jest wampirem. I tu pojawia się coś świeżego! Społeczeństwo jest matriarchalne, to kobiety mają większą władzę niż mężczyźni. Dlatego Calvia jest tak ważna dla Natana. Co gorsza, dziewczyna nienawidzi wampirów, a teraz musi zamieszkać w pałacu pełnym tych istot. Jest przerażona, jej życie wywraca się o 180 stopni. Natan jednak bardzo się stara, by zapewnić jej komfort i bezpieczeństwo. Zdecydowanie green flag! Obiecuje też pomóc jej odnaleźć ojca i sam wychodzi z tą inicjatywą. Z czasem Calvia zaczyna dostrzegać, że ma szansę wprowadzić wiele dobrych zmian w królestwie i co ciekawe, tego samego chce Natan. Problem w tym, że król nie zdawał sobie sprawy z wielu niepokojących rzeczy, które dzieją się w jego państwie. Calvia natomiast zna życie wśród ludzi i wampirów. Okazuje się, że ludzie byli straszeni wampirami i wizją wypicia ich krwi, ale prawda okazuje się bardziej złożona. Wampiry nie są aż tak groźne, jak się wydaje. Nie zmienia to jednak faktu, że nadużywały swojej władzy: przejmowały majątki bez podstaw i narzucały własne zasady, także w kwestii wynagrodzeń. Calvia początkowo chce skupić się na pomocy ludziom, ale szybko dociera do niej, że kluczowe będzie nauczenie obu stron współpracy i wspólnego życia. To wspaniała bohaterka, która nie posiada nadprzyrodzonych mocy. Ma własne problemy, silne poczucie sprawiedliwości i jest zwykłym człowiekiem zmuszonym odnaleźć się w zupełnie nowej rzeczywistości. Jej przemiana zachodzi stopniowo, co czyni ją autentyczną. Oczywiście nie brakuje intryg, wampiry knują i może nie tylko one? Szczególnie ciotka Natana, która potrafi zajść za skórę każdemu, bardzo się wyróżnia. Na szczęście Calvia ma w zanadrzu mnóstwo świetnych ripost. Koniecznie przeczytajcie scenę wspólnej kolacji, tam naprawdę iskrzy od dialogów! Na uwagę zasługuje też Dymiitr, kuzyn Natana - absolutnie wyjątkowa postać. Ma cudowny charakter, a scena, w której dowiadujemy się, że uratował kotka, naprawdę chwyta za serce. Relacja Calvii i Natana rozwija się bardzo powoli. Nie znajdziecie tu przesadnych zachwytów typu „och, jaki on jest idealny” ale każdy drobny gest, każde przypadkowe muśnięcie ma znaczenie. Tych momentów nie ma dużo, ale są wyczekane i naprawdę czuć między nimi chemię. Ja już nie mogę się doczekać kolejnej części, ponieważ na ostatnich stronach na jaw wyszło tyle nowych rzeczy! A ostatnie zdanie namieszało. Tak właśnie pisze się zakończenia.
Data wydania ebooka często jest dniem wprowadzenia tytułu do sprzedaży i może nie być równoznaczna
z datą wydania książki papierowej. Dodatkowe informacje możesz znaleźć w darmowym fragmencie.
Jeśli masz wątpliwości skontaktuj się z nami [email protected].
Produkt został zweryfikowany pod kątem ułatwień dostępu więcej przeczytasz w deklaracji dostępności.
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.