Spis treści książki
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.
6.0/6 Opinie: 4
ePub
Mobi
Czy w świecie pełnym kłamstw, bólu i niebezpieczeństw znajdzie się miejsce na prawdziwe uczucie?
Emily Jones kończy liceum i wyrusza na wymarzone studia do Cambridge. Ten wyjazd ma być spełnieniem jej snów nowym początkiem, dorosłością, wolnością. Niestety, dziewczyna szybko się rozczarowuje. Odkrywa, że ci, którym ufała najbardziej, od dawna ukrywają przed nią bolesną prawdę. Gdy świat Emily się rozpada, świeżo upieczona studentka musi podjąć decyzję wbrew sobie wszystko po to, aby ochronić swoich bliskich.
Niespodziewanie na drodze dziewczyny staje Nigel Hyde - niebezpieczny brunet, prawdziwy magnes na kłopoty. Bezczelny, arogancki i wulgarny. Tych dwoje z początku nie pała do siebie sympatią. A jednak los uparcie splata ich drogi. Choć każde spotkanie Emily i Nigela kończy się awanturą, gdy pojawią się prawdziwe problemy, jedno stanie za drugim bez wahania. Bo czasem największe wsparcie przychodzi od kogoś, kogo najmniej się spodziewasz.

Weryfikacja opinii następuję na podstawie historii zamówień na koncie Użytkownika umieszczającego opinię.
6.0
6
Kocham tą historię oraz cudownych bohaterow
6
Po skończeniu książki poczułam dokładnie to, co czuję po najlepszych lekturach. Z jednej strony satysfakcję, że mogłam poznać tak piękną historię, a z drugiej smutek związany z koniecznością pożegnania bohaterow, ktorzy przez te wszystkie strony stali się mi naprawdę bliscy. To uczucie jest dla mnie najlepszym dowodem na to, jak dobrze została napisana ta książka.
6
najlepsza!!
6
kocham
Recenzja: NieSprzatamCzytam, Kubacka Magdalena
Patrzę na okładkę „Set Life” K.G. Wukli i pierwsza myśl: różowo, uroczo, Cambridge, młodzi ludzie no zapowiada się jakiś słodki romans. 😂 A potem czytam opis i nagle: kłamstwa, ból, niebezpieczeństwo, rodzinne tajemnice i Nigel, który jest opisany jako niebezpieczny, arogancki i wulgarny magnes na kłopoty. Okej, tego się pod tą różową okładką nie spodziewałam, ale to sprawiło, że chciałam sprawdzić, co właściwie kryje się w środku. 🤭 Emily wyjeżdża do Cambridge, żeby zacząć wymarzone studia i w końcu wejść w dorosłość. Tylko że zamiast spokojnego nowego początku dostaje rodzinne sekrety, kłamstwa i sytuacje, w które zdecydowanie nie chciała się pakować. A do tego poznaje Nigela. Aroganckiego, bezczelnego, sarkastycznego bruneta, który od pierwszego spotkania działa jej na nerwy. I oczywiście vice versa. 😂 Mamy tutaj połączenie enemies to lovers i slow burn, czyli właściwie dwa motywy, które powinny być z definicji razem. Gotowy przepis na sukces. Tylko że ten slow burn tak bardzo zwolnił, że chyba poszedł sobie zrobić kawę. 😂 Bo o ile rozumiem, że między Emily i Nigelem nic nie powinno wydarzyć się od razu, tak zabrakło mi tego napięcia. Tej chemii, przy której człowiekiem telepie jak na tym gościem pod kocem z telefonem w ręku (wiecie, ten taki mem/gif). A ja tego „czegoś” po prostu nie czułam. Może go nie wyłapałam, może to kwestia mojego odbioru, bo przecież każdy inaczej odbiera chemię między bohaterami. Za to podobało mi się, że poza romansem mamy rodzinne sekrety, stalkera, niebezpieczne sytuacje, półświatek, przyjaźń i found family, który kocham… to właśnie sprawiało, że historia miała coś więcej niż tylko kolejne przepychanki Emily i Nigela. Momentami było tego może trochę za dużo i robiło się niezłe zamieszanie, ale jednocześnie właśnie dzięki temu cały czas coś się działo i miałam po co czytać dalej. Język jest bardzo prosty i dzięki temu książkę czyta się naprawdę szybko. Styl autorki mi naprawdę odpowiada, bo przez tekst się płynie, chociaż mogło by być momentami mniej przekleństw. 🤭 I teraz najważniejsze. Czy „Set Life” mnie rozczarowało? I tak i nie. Nie trafiło w moje gusta w 100% i zdecydowanie nie dostałam dokładnie tego romansu, na który się nastawiłam. Ale czy żałuję, że przeczytałam? Absolutnie nie. Bo mimo wszystkich moich „ale” historia mnie zaciekawiła. Są tutaj bohaterowie, których chcę bardziej poznać, są wątki, które chcę zobaczyć rozwinięte i przede wszystkim jest potencjał. Dlatego drugi tom przeczytam. Chcę sprawdzić, czy autorka wyciągnie z tej historii to, co najlepsze i czy Emily oraz Nigel w końcu przestaną zachowywać się jak dwa koty zamknięte w jednym pokoju. 😂 Więc tak: można powiedzieć, że polecam, ale nie daje gwarancji. 😂
Recenzja: monika_czyta, Smagała Monika
📚 „Set Life” to historia, w której pozornie wymarzony początek dorosłego życia szybko zamienia się w serię trudnych odkryć i decyzji. Emily Jones rozpoczyna studia w Cambridge, wierząc, że właśnie otwiera się przed nią zupełnie nowy rozdział. Niestety, zamiast beztroski i upragnionej wolności czekają na nią rodzinne tajemnice, bolesna prawda i sytuacje, które zmuszają ją do postawienia dobra najbliższych ponad własne potrzeby. 💔 Emily zostaje wrzucona w świat, w którym nie wszystko jest takie, jak do tej pory myślała. Musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości, podejmować trudne decyzje i jednocześnie mierzyć się z konsekwencjami wyborów innych osób. Jej historia pokazuje, jak bardzo odkrycie prawdy może zmienić spojrzenie na ludzi, którym wcześniej bezgranicznie się ufało. 🔥 Na jej drodze pojawia się również Nigel Hyde. I zdecydowanie nie jest to znajomość należąca do najłatwiejszych. Nigel jest arogancki, bezczelny, porywczy i ma wyjątkowy talent do doprowadzania Emily do szału. Ich rozmowy często kończą się kłótniami, a wzajemna sympatia zdecydowanie nie jest tym, co można między nimi zauważyć. Mimo tego, kiedy pojawiają się prawdziwe problemy, okazuje się, że potrafią stanąć po swojej stronie i udzielić sobie wsparcia wtedy, kiedy jest ono najbardziej potrzebne. ✨ Podobało mi się, że historia nie skupia się wyłącznie na relacjach między bohaterami, ale również na tajemnicach, konsekwencjach podejmowanych decyzji i sytuacjach, które wymagają odwagi. Dzięki temu cały czas coś się dzieje, a kolejne wydarzenia sprawiają, że chce się wiedzieć, co autorka przygotowała dla swoich bohaterów. ❤ „Set Life” okazało się dla mnie naprawdę przyjemną lekturą. Historia wciągnęła mnie, dostarczyła emocji i sprawiła, że z ciekawością śledziłam losy Emily. Jestem bardzo ciekawa, jak potoczą się dalsze wydarzenia, dlatego zdecydowanie będę wyczekiwać kolejnego tomu. Jeśli lubicie historie pełne tajemnic, trudnych wyborów, niebezpiecznych sytuacji i bohaterów, którzy zdecydowanie nie mają ze sobą łatwo, warto dać tej książce szansę. 📖✨
Recenzja: ksiazkowy.labirynt, Gruszkowska Aga
Przy tej książce miałam trochę taki rollercoaster emocji. 😂 Z jednej strony kilka razy łapałam się za głowę, bo w tej historii dzieje się naprawdę dużo, a z drugiej… cały czas chciałam wiedzieć, co będzie dalej. 👀 Emily rozpoczyna nowy etap swojego życia w Cambridge, ale szybko okazuje się, że spokojny początek nie jest jej pisany. Pojawiają się rodzinne problemy, sekrety, niebezpieczne sytuacje, stalker, mafijne klimaty i tajemniczy Vincent. 🖤 Autorka zdecydowanie nie pozwala się nudzić! Momentami miałam jednak wrażenie, że wydarzeń jest trochę za dużo naraz. 😅 Jeden wątek jeszcze dobrze się nie rozkręcił, a już pojawiał się następny. Przez to niektóre historie chciałabym zobaczyć bardziej rozbudowane, bo miały naprawdę fajny potencjał. Największy niedosyt zostawiła u mnie relacja Emily i Nigela. 👀 Przy enemies to lovers liczyłam na więcej napięcia, przyciągania i takich momentów, przy których człowiek zaczyna się uśmiechać do książki. 😂🔥 Ich rozmowy i wzajemne docinki były momentami zabawne, ale zabrakło mi mocniejszej iskry. Mimo tego książkę czytało mi się szybko i przyjemnie. Akcja nie stoi w miejscu, ciągle coś się wydarza, a kolejne tajemnice sprawiały, że chciałam przewrócić jeszcze jedną stronę… i kolejną. 😏 Tym bardziej że wiadomo już, że będzie drugi tom! I szczerze? Cieszę się, bo po zakończeniu mam jeszcze więcej pytań niż odpowiedzi. 😂 Jestem bardzo ciekawa, jak autorka rozwinie rozpoczęte wątki i dokąd zaprowadzi Emily oraz Nigela. Czy "Set Life" było idealne? Nie. Czy mimo wszystko mnie wciągnęło? Zdecydowanie tak!
Recenzja: In love with books , Nowakowska Beata
Ocena : 4/5 ⭐ Wydawnictwo @editio.red @wydawnictwo.beya "Set life " to książka przy której pozory naprawdę mylą 😅, mamy tu słodką różową okładkę i motyw studiów więc mamy nadzieję na coś słodkiego a jednak tak nie jest w książce znajdziemy mnóstwo bólu bohaterki, odkrywanie tajemnic rodziny, mnóstwo rozczarowań. Styl autorki jest lekki i wciągający a sama książka również jest bardzo wciągająca natomiast podczas czytania nie brakuję nam emocji jakich bohaterowie odczuwają . Relacja głównych bohaterów jest dość skomplikowana i czasami irytowały mnie niektóre dialogi , natomiast z czystym sumieniem mogę polecić tę książkę osobie szukającej coś ciekawego na letnie wieczory 🫶🏻.
Recenzja: do_przeczyt_Ania, Frąszczak Anna
„- Będziemy łamać twoje lęki. Zamrugałam. - Co? - Będziemy je łamać. Jeden po drugim.” Emily kończy liceum, w końcu przyszedł czas na studia, nowe życie, spełnianie marzeń i osobisty rozwój. Niestety nie do końca wyszło tak, jak planowała. Na jej drodze pojawia się on.. Nigel. Chłopak, który działa na nią jak Płachta na byka. Ciągle spory, zaczepki i docinki, nie są jednak wynikiem nienawiści, jak to na początku myśleli 😈🤭 I chociaż w swojej obecności, ciśnienie rośnie, to jeden za drugim, wskoczyłby w ogień. Wewnętrzne rozterki bohaterów, ich przeszłość, pragnienia i konsekwencje podejmowanych decyzji, sprawiają że chce się przewracać kolejne strony. Jeśli lubicie książki, w których romans przeplata się z emocjami, tajemnicami i życiowymi zmianami to właśnie #setlife jest obowiązkowa książka #doprzeczytania
Recenzja: rewi.books, Wiśniewska Renata
Lubicie historie osadzone w studenckich klimatach? W „Set Life”poznajemy Emily, która właśnie kończy szkołę i rozpoczyna nowy etap życia - studia na Cambridge. Dziewczyna zatrzymuje się u swojej siostry, jednak szybko okazuje się, że rzeczywistość daleka jest od jej wyobrażeń. Już pierwszej nocy poznaje Nigela - znajomego siostry, który od początku daje jej do zrozumienia, że za nią nie przepada. Paradoksalnie to właśnie on zawsze pojawia się wtedy, gdy Emily najbardziej potrzebuje pomocy. Z czasem dziewczyna odkrywa również, że osoby, którym ufała najbardziej, skrywają przed nią wiele tajemnic. Muszę przyznać, że ta książka naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie jest idealna ,chwilami dzieje się aż za dużo, a niektóre wydarzenia mogłyby zostać lepiej rozwinięte. Mimo to czytało mi się ją świetnie. Historia wciągnęła mnie na tyle, że pochłonęłam ją w jeden dzień. Właśnie czegoś takiego potrzebowałam lekkiej historii z klimatem studenckiego życia. Oprócz codziennych, czasem błahych rozterek pojawiają się też ważniejsze tematy, pokazujące, jak bohaterowie radzą sobie z problemami i jak ogromne znaczenie ma wsparcie bliskich osób. Bardzo polubiłam całą paczkę przyjaciół i relacje, które ich łączyły. Największy niedosyt pozostawił we mnie wątek Emily i Nigela. Od początku kibicowałam tej dwójce i liczyłam, że ich relacja rozwinie się w coś więcej. Niestety książka skończyła się szybciej, niż bym chciała, i zamknęłam ją z poczuciem, że chętnie przeczytałabym dalszy ciąg ich historii. Autorka posługuje się prostym i lekkim językiem. Momentami humor balansuje na granicy dobrego smaku, ale mnie to zupełnie nie przeszkadzało. To zabawna, pełna sarkazmu opowieść, która zaciekawia od pierwszych stron. Ma swoje niedociągnięcia, jednak jeśli szukacie niezobowiązującej, przyjemnej lektury na lato, myślę, że „Set Life” może okazać się naprawdę dobrym wyborem.
Recenzja: milabooks16 , Labudda Kamila
30 lipca skończyłam czytać książkę pod tytułem "Set Life" i zdecydowanie potrzebuję na CITO drugiej części, a najlepiej jakbym dostała wszystkie od razu, żebym mogła ciągiem poznać losy Emily i Nigela. Akcja powieści osadzona jest w Cambrige, a autorka już od pierwszych rozdziałów wciąga czytelnika w świat pełen tajemnic, kłamstw i manipulacji. Jest to bardzo pochłaniająca pozycja, obok której nie można przejść obojętnie i całkiem możliwe, iż fani motywu slow burn dla niej przepadną. Bardzo podobało mi się w tej książce to, jak cała paczka przyjaciół Olivii (siostry głównej bohaterki) zżyła się z Emily i już od samego początku na swój własny sposób dbali o nią jak tylko mogli i traktowali, jakby przyjaźniła się z nimi od zawsze. Nawet Nigel (mimo że zdystansowany) nie pozwolił jej skrzywdzić, gdy była w jego pobliżu. Podczas tych 379 stron wydarzyło się wiele rzeczy, przez które nie mogłam oderwać się od lektury. Niesamowicie dobrze czytało mi się te sceny, gdy główni bohaterowie ściągali maski i po prostu w jakiś sposób otwierali się na siebie (np. moment w fontannie). Strasznie ciekawi mnie również to, co dzieje się z Victorią i jak ten wątek zostanie rozwinięty w następnych tomach, ponieważ teorie w mojej głowie nie mają końca. Jeśli chodzi o postacie drugoplanowe, to strasznie w tej części polubiłam Eliota i Melisse, ponieważ ich istnienie w tej historii to totalny hit. Eliot to po prostu Eliot i go się chyba nie da nie lubić, natomiast Melissa kupiła mnie najbardziej sceną w przymierzalni z za małą sukienką, którą Emily musiała rozcinać nożyczkami oraz (jakkolwiek to zabrzmi) swoim różowym porsche. O matulu jeszcze trochę i bym zapomniała wspomnieć o Lily, która stała się dla mnie totalną ikoną po scenie ze "złamanym" obcasem. „ Gia. Stała na końcu sali i klaskała. Powoli. Z tym swoim pieprzonym uśmieszkiem. Lily zamarła. - Ta kurwa - syknęła. Zeszła ze sceny. Nie biegła. Szła. Jak podczas misji specjalnej. Gia nawet nie zdążyła się cofnąć. Nagle usłyszeliśmy odgłos uderzenia w twarz niosący się echem po całej sali. Lily wróciła, jakby nic się nie stało, poprawiając włosy i nie zwracając uwagi na to, że wszyscy na nią patrzą. Łącznie ze zbaraniałym profesorem. - Musiałam - powiedziała chłodno. - Dla zasady. ” Muszę też wspomnieć o Tomie, który przez pewną sytuację zdobył mój szacunek, nie zważając na fakt, iż jest kierowcą ojca Emily i Olivii. A skoro już o nim mowa, to zdecydowanie ten oślizgły typ zajmuje drugie miejsce w moim rankingu najbardziej znienawidzonych bohaterów tej książki. Szczerze mówiąc, zajmowałby pierwsze, gdyby nie Hardin, którego od samego początku nie trawie. Zastanawia mnie również to jaki był cel pojawienia się pod koniec książki Tobiasa, ponieważ nie wiem czemu, ale nie kupiłam gadki o przeprosinach i jego zmianie, po prostu coś czuję, że ten typ jeszcze sporo namiesza w tej historii. Jednak dość pisania o tym, co mi się podobało i bohaterach, bo jeszcze chwila, a za spojleruje wam całą książkę. Teraz dla odmiany przejdźmy do moich „ale” wobec tej pozycji, ponieważ pomimo faktu, że historia mi się podobała, to nie ukrywam, iż nie jest ona idealna. Zacznę może od tego, że bohaterowie mieli czasami swoje odpały i włączał im się tryb rozchwianego emocjonalnie dziecka. Innym słowem tam, gdzie mogli coś normalnie powiedzieć, zwyczajnie w świecie krzyczeli. Podczas czytania wyłapałam także kilka błędów, np. „Uśmiechnęłam się pod nosem, ale już nic już nie odpisałam.”, jednakże pomimo tych pomyłek wciąż uważam, że jest to książka godna polecenia i poznania. Dlatego podsumowując, mam nadzieję, że za niedługo będę mogła przeczytać dalszą część tej historii, ponieważ to zakończenie było ciosem poniżej pasa i strasznie intryguje mnie to, co wydarzy się dalej, gdy reklamy na Polsacie dobiegną końca.
Recenzja: Magda1266, Florek Magdalena
Czas na nową recenzję „Set life” K. G. Wukla. „Czy w świecie pełnym kłamstw, bólu i niebezpieczeństw znajdzie się miejsce na prawdziwe uczucie? Emily Jones kończy liceum i wyrusza na wymarzone studia do Cambridge. Ten wyjazd ma być spełnieniem jej snów nowym początkiem, dorosłością, wolnością. Niestety, dziewczyna szybko się rozczarowuje. Odkrywa, że ci, którym ufała najbardziej, od dawna ukrywają przed nią bolesną prawdę. Gdy świat Emily się rozpada, świeżo upieczona studentka musi podjąć decyzję wbrew sobie wszystko po to, aby ochronić swoich bliskich. Niespodziewanie na drodze dziewczyny staje Nigel Hyde - niebezpieczny brunet, prawdziwy magnes na kłopoty. Bezczelny, arogancki i wulgarny. Tych dwoje z początku nie pała do siebie sympatią. A jednak los uparcie splata ich drogi. Choć każde spotkanie Emily i Nigela kończy się awanturą, gdy pojawią się prawdziwe problemy, jedno stanie za drugim bez wahania. Bo czasem największe wsparcie przychodzi od kogoś, kogo najmniej się spodziewasz.” Ksiażka pochłonęła mnie od pierwszych stron. Świetna chemia między bohaterami, dużo napięcia i to ciągłe czekanie, aż w końcu coś między nimi wybuchnie… A teraz? Cierpliwie czekam na kolejną część. Moja ocena to dobre 8,5/10
Recenzja: Garden of books, Hałupka Larysa
Emily wyjeżdża do Cambridge, aby studiować w wymarzonej uczelni. Zamieszkuje u swojej siostry, z którą dawno się nie widziała. Już na starcie dziewczyna odkrywa, że coś jest nie tak. Życie jej siostry wygląda całkowicie inaczej, niż myślała, a do tego dochodzi jeszcze pewien chłopak - Nigel, od którego dziewczyna nie może odpędzić swoich myśli. Emily i Nigel, to dwa różne światy. Są do siebie sceptycznie nastawieni i za każdym razem obdarzają się dawką sarkastycznych tekstów. Mimo to, gdy jedno jest w potrzebie, drugie zawsze podaje rękę, aby pomóc. Między nimi rodzi się nić porozumienia. Bo mimo, iż są tak różni, okazuje się, że mają ze sobą więcej wspólnego, niż chcieliby przyznać. Ta książka to absolutny must-have tego roku! Jest ona tak dobrze napisana, że przeczytałam ją w dwa dni! Relacja Emily i Nigela sprawiła, że wciągnęłam się w tę historię bez końca. Bohaterowie zagwarantowali mi, nie dość, że kawał dobrej zabawy, to jeszcze napięcia, czy aby na pewno wszystko pójdzie między nimi w dobrym kierunku. Jestem zachwycona stylem pisania autorki. Przez rozdziały wręcz płynęłam, a każdy rozdział gwarantował mi kolejną dawkę nowych informacji i tajemnic. Bohaterowie zostali świetnie wykreowani, a każdy z nich miał w sobie coś - przez co, nie da się ich nie lubić. Muszę też zwrócić uwagę na Eliota, przez którego wiele razy się zaśmiałam. Jego teksty są tak zabawne, że świetnie spisały się jako odskocznia od tych poważniejszych tematów w książce. Jeśli chodzi o zakończenie, muszę przyznać, że poczułam lekki niedosyt. Dlaczego? Dlatego, że nie dostałam odpowiedzi na wszystkie dręczące mnie pytania, ALE! Wiem, że będzie druga część! I nawet nie wiecie, jak bardzo nie mogę się doczekać! 🤭 Polecam wszystkim, którzy lubią motyw enemies to lovers i szukają historii, która wciągnie bez końca! 🩷
Recenzja: idrysss, Pabian Wiktoria
🩷 Ta historia zapowiadała się spokojnie 🩷 "Masz w sobie tyle goryczy, że taka ilość cukru mogłaby cię zabić" - K.G. Wukla, "Set life" Poznałam ją, gdy wyjeżdżała na studia. Mówiła mi, że będzie mieszkać u siostry i jest przeszczęśliwa. Ta historia zaczęła się przyjemnie. Emily wyjeżdża na studia. Ma zamieszkać z przyjaciółką u swojej siostry. Wszystko jest idealne, no może oprócz relacji rodzinnych, ale teraz nic nie wskazuje na jakie kolwiek komplikacje. Jest szczęśliwa, zaczyna wymarzone studia, ma bliskich wokół siebie, a do tego poznaje nowych znajomych wśród otoczenia siostry. Jednak z czasem na jej drodze pojawi się ktoś kto wywróci stolik do góry nogami. Ta książka naprawdę przyjemnie się zaczęła, pełna śmiechu z humoru i zabawy. Tak jak zwykle wśród młodych ludzi. To było świetne, ale przecież nie może być za cukrowo. Jednak pojawił się, ten który siał zamęt i niepokój. I rozpoczął lawinę zdarzeń. Jeden chłopak sprawił, że kolejne tajemnice wychodzą na jaw, a jego przeszłość i teraźniejszość mają wpływ na główną bohaterkę. A to wszystko otacza taka aura jakby coś złego unosiło się w powietrzu, ale jeszcze nie wiadomo co. A główna bohaterka z spokojnej i lekko pyskatej, zrobi się całkiem dobrą "agentką" jeśli chodzi o dalsze wydarzenia z jej rolą główną. Ona sama też potrafi pchać fabułę do przodu. To była książka pełna akcji, bohaterów, relacji i tajemnic. Tak naprawdę możemy tutaj znaleźć wszystko czego się w ogóle nie spodziewamy. Można mrugnąć i za chwilę znajdziemy się w innej rzeczywistości z nowymi wydarzeniami i tym co za sobą przynosiły. Lubicie tajemnice i nie oczywiste relacje? To coś dla Was!
Recenzja: @book_am21, Zając Kamila
💗 Nie dajcie się zwieść tej uroczej, różowej okładce... Bo choć wygląda jak lekki romans, w środku czeka historia pełna tajemnic, bólu, rodzinnych sekretów i walki o siebie. Emily jest przekonana, że wreszcie wszystko zaczyna układać się po jej myśli. Dostaje się na wymarzone studia i wyjeżdża do siostry, którą od zawsze podziwiała za siłę i samodzielność. Wydaje się, że to początek nowego, lepszego rozdziału. Niestety już od pierwszych dni okazuje się, że nic nie jest takie, jak myślała. Kłamstwa wychodzą na jaw, przeszłość wraca ze zdwojoną siłą, a Emily zostaje zmuszona do podejmowania decyzji, których nigdy nie chciała podejmować - tylko po to, by chronić najbliższych. To, co najbardziej urzekło mnie w tej historii, to bohaterowie. Emily jest dziewczyną, która musi bardzo szybko dorosnąć i zmierzyć się z rzeczywistością, która nie ma dla niej taryfy ulgowej. Z kolei Nigel... no cóż. To właśnie tacy bohaterowie najczęściej kradną moje serce. Zamknięty w sobie, sarkastyczny, oschły i sprawiający wrażenie, że ocenił Emily jeszcze zanim zdążył ją poznać Ich pierwsze spotkania to nieustanne docinki i wzajemne irytowanie się. Ale właśnie za takie relacje kocham romanse! Bo z czasem okazuje się, że każde z nich nosi na barkach własne rany, a mury, które zbudowali wokół siebie, nie wzięły się znikąd. Jeśli lubicie slow burn, to tutaj dostaniecie go w najlepszym wydaniu. Nic nie dzieje się za szybko, uczucia rodzą się stopniowo, a każda wspólna scena sprawia, że jeszcze mocniej kibicowałam tej dwójce. Ta relacja rozwija się naturalnie i właśnie dlatego wypada tak wiarygodnie. Ogromnym plusem są również dodatkowe wątki. Stalker, rodzinne sekrety, przeszłość, która nie daje o sobie zapomnieć, półświatek, trudne relacje rodzinne, lojalność i przyjaźń - wszystko to sprawia, że przez książkę dosłownie się płynie. Nie ma miejsca na nudę, bo autorka co chwilę dokłada kolejny element układanki. Spotkałam się z opiniami, że język jest bardzo prosty. I wiecie co? Dla mnie to był atut. Czytało mi się niezwykle lekko, dialogi brzmiały naturalnie, a historia wciągnęła mnie na tyle, że kolejne rozdziały znikały w ekspresowym tempie. Czasem właśnie taka swoboda sprawia, że jeszcze łatwiej zanurzyć się w opowieści i poczuć bliskość bohaterów. „Set Life” to historia, która pokazuje, że pozory naprawdę potrafią mylić. To nie tylko romans, ale również opowieść o zaufaniu, odnajdywaniu własnej siły, przyjaźni i walce z demonami przeszłości. Było romantycznie, momentami niebezpiecznie, czasem zabawnie, a chwilami naprawdę emocjonalnie. Jeżeli lubicie: 🩷 enemies to lovers, 🩷 powolnie rozwijający się romans, 🩷 tajemnice i rodzinne sekrety, 🩷 sarkastycznych bohaterów, 🩷 wątki stalkera i niebezpieczeństwa, 🩷 oraz paczkę przyjaciół, która staje się prawdziwą rodziną... ...to „Set Life” zdecydowanie powinno znaleźć się na Waszej liście. 💕 To bardzo udany debiut, po którym z przyjemnością sięgnę po kolejne książki autorki. 📚✨ „
Recenzja: zakreconezaczytane, Ziółkowska Katarzyna
Muszę przyznać, że „Set Life” było jedną z największych niespodzianek mojego czytelniczego miesiąca. Gdybym miała stworzyć swoje TOP 3 przeczytanych książek czerwca, ta historia bez wątpienia znalazłaby się w tym zestawieniu. Początkowo przyciągnęła mnie przepiękna, niepozorna okładka, ale to wnętrze sprawiło, że na długo zapamiętam tę książkę. Poznajemy w niej Emily Jones, która rozpoczyna wymarzone studia w Cambridge. Wyjazd ma być początkiem nowego rozdziału w jej życiu, jednak bardzo szybko okazuje się, że zamiast spokojnego studenckiego życia czekają na nią rodzinne sekrety, kłamstwa, niebezpieczne wydarzenia i ludzie, którym nie zawsze można ufać. W tym wszystkim pojawia się Nigel Hyde - tajemniczy, arogancki chłopak, z którym Emily od pierwszego spotkania toczy słowne potyczki. Ich relacja opiera się na motywach enemies to lovers, a ich uczucie rozwija się powoli i bardzo naturalnie. To, co najbardziej spodobało mi się w tej historii, to fakt, że nie jest ona wyłącznie romansem. Autorka umiejętnie przeplata wątek romantyczny rodzinnymi sekretami, tajemnicami, niebezpieczeństwem i momentami, które naprawdę potrafią zaskoczyć. Szczególnie zaciekawił mnie wątek stalkerski oraz stopniowe odkrywanie kolejnych elementów fabuły, dzięki czemu napięcie stale rosło i trudno było oderwać się od lektury. Emily i Nigel zostali ciekawie wykreowani. Emily jest silną, momentami impulsywną bohaterką, która mimo młodego wieku wiele przeszła. Nigel natomiast początkowo sprawia wrażenie chłodnego i niedostępnego, ale z każdą stroną coraz lepiej poznajemy jego prawdziwe oblicze. Ich słowne przepychanki należały do moich ulubionych momentów w książce, a chemia między nimi była wyczuwalna od samego początku. Bardzo spodobał mi się również styl pisania autorki. Jest lekki, dynamiczny i sprawia, że kolejne rozdziały dosłownie znikają w oczach. Mimo że miałam krótką przerwę od czytania, później pochłonęłam resztę książki w jeden wieczór. Autorka świetnie oddaje emocje bohaterów i skutecznie buduje napięcie, przez co naprawdę trudno oderwać się od tej historii. Nie oznacza to jednak, że książka jest pozbawiona wad. Niektóre dialogi wydały mi się zbyt wulgarne i momentami nienaturalne, a kilka scen można było poprowadzić nieco lepiej. Miałam też wrażenie, że niektóre wątki dopiero się rozkręcają, przez co ten tom jest przede wszystkim wprowadzeniem do większej historii. Mimo tych drobnych zastrzeżeń bawiłam się podczas lektury naprawdę świetnie. „Set Life” dostarczyło mi mnóstwa emocji, zaintrygowało tajemnicami i sprawiło, że z ogromną ciekawością będę wypatrywać kontynuacji. Jeśli lubicie romanse akademickie, motywy slow burn, enemies to lovers, tajemniczych bohaterów oraz historie, w których obok uczucia pojawia się mrok i rodzinne sekrety, zdecydowanie warto dać tej książce szansę.
Recenzja: Instagram, Wolniewicz Aleksandra
💬 Romans akademicki, tak czy nie? Dla mnie zawsze na TAK! 🎓 Nowy początek. Wielkie marzenia. I prawda, która potrafi zburzyć cały dotychczasowy świat. Emily wyjeżdża do Cambridge z nadzieją, że studia będą początkiem nowego etapu. Zamiast spokojnego życia dostaje rodzinne tajemnice, trudne decyzje i wydarzenia, które zmuszają ją do walki o najbliższych. A wtedy na jej drodze pojawia się Nigel i wprowadza do jej życia jeszcze więcej tajemnic, oraz uczucie, które rozwija się naprawę slow i nie, to zdecydowanie nie jest miłość od pierwszego wejrzenia. Oni totalnie mają vibe enemies to lovers! Emily i Nigel nie szczędzą sobie uszczypliwości, ich spotkania kończą się kłótniami, a chemia między nimi jest wyczuwalna od samego początku. Najbardziej podobało mi się jednak to, że ich relacja rozwija się stopniowo. Zaufanie nie pojawia się znikąd, oboje muszą na nie zapracować, a to zawsze kupuje mnie najbardziej. Nigel początkowo sprawia wrażenie aroganckiego chłopaka, który przyciąga same kłopoty. Z czasem jednak pokazuje, że pod tą twardą skorupą kryje się ktoś, kto bez wahania stanie w obronie osób, na których mu zależy. Uwielbiam takich facetów w książkach. To nie jest jednak wyłącznie romans. W tle pojawiają się rodzinne sekrety, trudne wybory i sporo emocji. Jednak nie do końca wkręciłam się w tę historię tak, jak bym chciała. Może druga część wciągnie mnie bardziej.
Recenzja: zaczytana-ola.blogspot.com/, Aleksandra Dziura
To była ciekawa historia, ale mam wobec niej dość mieszane odczucia. Sam pomysł na fabułę naprawdę mnie zaciekawił. Emily trafia do Cambridge z nadzieją na nowy początek, a zamiast tego odkrywa, że osoby, którym ufała, ukrywały przed nią bolesne prawdy. Do tego dochodzi Nigel, czyli bohater, który zdecydowanie nie należy do tych łatwych i spokojnych. Relacja Emily i Nigela była dla mnie jednym z ciekawszych elementów książki. Ich ciągłe sprzeczki, awantury i wzajemna niechęć sprawiały, że z zainteresowaniem obserwowałam ich kolejne spotkania. Podobało mi się również to, że mimo wszystkich różnic, kiedy pojawiały się prawdziwe problemy, potrafili stanąć za sobą murem. Muszę jednak przyznać, że momentami książka trochę mnie męczyła. Mimo że historia mnie zaciekawiła, miałam wrażenie, że niektóre fragmenty nieco się dłużyły. W pewnym momencie naprawdę trudno było mi dociągnąć ją do końca i czytałam ją znacznie wolniej, niż początkowo zakładałam. Największym zaskoczeniem było dla mnie zakończenie. Dopiero wtedy dowiedziałam się, że jest to pierwsza część serii i szczerze mówiąc, poczułam pewien niedosyt. Nie spodziewałam się, że historia będzie miała ciąg dalszy, dlatego zostałam z poczuciem, że wiele rzeczy wciąż pozostaje niewyjaśnionych. Na ogromny plus zasługuje za to samo wydanie. Malowane brzegi zdecydowanie przyciągają wzrok i sprawiają, że książka pięknie prezentuje się na półce. Podsumowując, była to ciekawa historia z intrygującymi bohaterami i interesującym pomysłem, choć momentami trochę zbyt rozwleczona jak na mój gust. Mimo wszystko jestem ciekawa, co wydarzy się dalej i czy kolejna część bardziej mnie wciągnie.
Recenzja: love.s.books, Bort Sylwia
Emily wyjeżdżając na studia do Cambridge, myślała, że spełnia swoje marzenie, w którym pomoże jej starsza siostra. Jednak nie spodziewała się, że ta skrywa pełno tajemnic, które zmienią jej życie. "Set life" to historia, która od samego początku mnie wciągnęła. Styl pisania autorki był dość ciekawy, lekki, a historia wciągająca. Sama postać Emily została dość ciekawie wykreowana. Mimo młodego wieku dziewczyna była dość dojrzała. Sporo przeszła w życiu i to ja zahartowało. Autorka dość ciekawie wykreowała wszystkie postacie, dzięki czemu każda z nich nadaje historii głębszego wymiaru. Relacja głównej bohaterki z Nigelem jest dość skomplikowana. Od samego początku czuć niechęć, jaką do siebie pałają. Ale prawda jest zupełnie inna, oboje mają bardzo silne charaktery i żadne z nich nie chce odpuścić. W tej historii nie brakuje emocji, one się wręcz wylewają na kartach powieści. Nie zabraknie tu również tajemnic, sekretów i kłamstw, dzięki, którym fabuła staje się jeszcze ciekawsza.
Recenzja: Bookyoushouldreadasap, Stopa Aleksandra
Emily wyjeżdża na studia do Cambridge, przekonana, że spełnia swoje największe marzenie. Liczy też na pomoc starszej siostry, nie wiedząc, że ta skrywa tajemnice, które całkowicie odmienią jej życie. „Set Life” wciągnęło mnie już od pierwszych stron. Autorka pisze lekko i ciekawie, a fabuła jest pełna emocji, rodzinnych sekretów, kłamstw i niedopowiedzeń. Emily to dojrzała, silna bohaterka z ciętym językiem, który wielokrotnie mnie rozbawił. Równie interesujący jest Nigel — mroczny, tajemniczy i skrywający wiele sekretów. Ich relacja jest skomplikowana, pełna napięcia i słownych potyczek. Oboje mają silne charaktery i żadne z nich nie chce odpuścić. Choć niektóre wątki wydawały mi się lekko naciągane, całość bardzo mi się podobała. To emocjonująca historia z motywami slow burn i enemies to lovers. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom oraz dalszy rozwój relacji bohaterów. „Set Life” to jeden z ciekawszych debiutów, jakie czytałam.
Recenzja: kaniav_bookstagram, Kania Vanessa
Czy można od razu wiedzieć komu ufać, a komu nie? Emily Jones wyjeżdża na wymarzone studia w Cambridge. Nie wie jeszcze, że ten kierunek przyniesie jej więcej cierpienia i strachu niż satysfakcji. Poznaje tam również Nigela Hyde’a, który początkowo jeszcze bardziej będzie jej uprzykrzał życie w nowym miejscu. Co się stanie, że ci dwoje się dogadają? To historia, która nie skupia się tylko na relacji Emily i Nigela, ale też przerażająco ukazuje, że nigdy nie wiemy co dzieje się w głowach innych osób. Nie każdy musi mieć dobre intencje wobec nas. Wątek stalkerski podobał mi się najbardziej i trochę nawet uratował tę książkę, bo nie wiem czy bez niego byłaby równie ciekawa. Jest to powieść, która na początku, jak się dowiedziałam, pojawiła się na Wattpadzie. Trochę można to wyczuć, ale totalnie nie można jej oceniać przez pryzmat tego. Historia jest bardzo dobrze napisana, wciąga i czasem też dziwi zwrotami akcji czytelnika i taka właśnie powinna być książka. Wywoływać wiele emocji i sprawiać, że nie można się od niej oderwać. Ten tom to tak naprawdę wprowadzenie do nowego świata Emily, bo coś mi się wydaje, że jej historia dopiero się zaczyna. Działo się tu sporo, ale ich relacja idzie własnym tempem, co mi się podoba, bo uczą się siebie i mam wrażenie, że też przez to jako czytelnicy kibicujemy im mocniej i głośniej. Jest to mieszanka slow burn’u i enemies to lovers, więc tropów, które czytelnicy uwielbiają najbardziej! Bohaterowie są świetnie wykreowani, więc jednych kochamy całym sercem, a innych tym samym sercem nienawidzimy. Potyczki słowne między Emily i Nigelem to były chyba moje ulubione momenty. Niektóre dialogi mogłyby być trochę lepiej napisane, ale sam styl pisania autorki bardzo mi się spodobał, a książkę skończyłam bardzo szybko. Z niecierpliwością czekam na kolejną część, bo niesamowicie wciągnęła mnie ta historia! ⭐️⭐️⭐️⭐️/5
Recenzja: Pudrowe_strony, Luboń Dominika
,,Set life" to historia pełna tajemnic i rodzinnych sekretów, które autorka z czasem przed nami odkrywa. Lubię takie wątki w książkach, więc zdecydowanie było to coś, co mi się spodobało. Polubiłam Emily i muszę przyznać, że jej cięty język czasami mnie rozbrajał. Czekałam na każdą potyczkę między główną bohaterką a Nigelem i bardzo dobrze bawiłam się podczas takich scen. Sam Nigel jest ciekawą i dobrze wykreowaną postacią. Chłopak jest mroczny i skrywa wiele sekretów. Zdecydowanie jest to historia, która daje czytelnikowi bardzo dużą dawkę emocji. Niektóre wątki może i były lekko naciągane, ale całokształt książki bardzo mi się podobał i naprawdę się wyciągnęłam. Nie mogę się doczekać kolejnego tomu oraz rozwoju relacji między bohaterami. Polecam tę książkę każdemu, kto lubi motyw slow burn oraz enemies to lovers. Jestem pewna, że się nie zawiedziecie. ,,Set life" to jeden z lepszych debiutów, które czytałam.
Recenzja: @mama.super.bohaterow, Baranowska Patrycja
Książka, która skrywa w sobie motywy: 🤍enemies to lovers 🎓 college romance 🖤 family secrets 💬 slow burn ❤️ found family Myślałam, że będzie to lekki romans akademicki, a dostałam historię pełną emocji, rodzinnych tajemnic i bohaterów, którzy nie są idealni, ale właśnie dlatego tak łatwo ich polubić. Emily rozpoczyna studia w Cambridge z nadzieją na nowy etap życia. Zamiast spokojnego startu czekają na nią bolesne odkrycia, trudne decyzje i ludzie, którzy wywrócą jej świat do góry nogami. Cóż mogę powiedzieć, jest to całkiem fajna odskocznia od mojego fantasy. Czyta się bardzo szybko. Nie brakuje zwrotów akcji, humoru i momentów, które naprawdę potrafią zaskoczyć. Jeśli lubicie historie, w których bohaterowie muszą zmierzyć się nie tylko z uczuciami, ale też z własną przeszłością i sekretami, warto dać jej szansę. 🥰
Recenzja: Zafikcjonowana , Baluta Kaja
Jeśli miałabym wskazać top 3 książek miesiąca czerwiec to „Set Life" pojawiło się w tym top. Książka intrygowała mnie bardzo mocno swoim wyglądem ale to właśnie treść skradła moje serce 🩷 Książka była jedną z tych książek co wciągnęłam mnie od samego początku. Pomimo tego że miałam chwile przerwy od niej to pochłonęłam jej resztę w jeden wieczór. Z każdym kolejnym rozdziałem książka pokazywała mi jak bardzo napięcie fabularne rośnie. Autorka bardzo dobrze napisała książkę bo nie łatwo zatrzymać mnie przy czytaniu tak długo 😅 Historia Emily i Nigel to naprawdę bardzo dobrze poprowadzona historia. Autorka napisała książkę w taki świetny sposób że aż nie da się oderwać od niej wzroku. Ich historia momentami jest pełna humoru ale jeszcze więcej jest napięcia. Bohaterowie zostali napisani w taki sposób aby poczuć ich emocje na sobie (ja poczułam nie jednokrotnie). Oczywiście jak to bywa na mnie nie byłam mocno przekonana do nich ale z każdym rozdziałem bardzo mocno się do nich przekonywałam. Bardzo dobrze mi się czytało książkę ze względu na bohaterów ale sam zamysł fabuły też był świetny 🩷 Styl pisania autorki był naprawdę dobry. Dialogi były prowadzone w zrozumiały sposób ale też autorka dobrze sobie poradziła z napisanie emocji bohaterów co jest jak najbardziej na +. To co najbardziej mnie urzekło w książce to właśnie styl autorki i śmiało można powiedzieć że to był bardzo dobry debiut 🩷
Recenzja: czytam_dla_relaksu, Salwa Gabriela
Czy w świecie pełnym kłamstw, bólu i niebezpieczeństw znajdzie się miejsce na prawdziwe uczucie? Emily Jonse to młoda dziewczyna, która właśnie kończy liceum. Od zawsze marzyła o studiach w Cambridge. Jej marzenie zostaje spełnione. Po przylocie do Angli ma zamieszkać z siostrą i jej współlokatorem. Ma w planach zająć się nauką i spokojnym życiem. Lecz już na początku wszystko się komplikuje. Jej dawno nie widziany ojciec powraca i ma względem niej wymagania. To on opłaca mieszkanie siostry, kłamstwa wychodzą na jaw. Emily musi zaakceptować to że jest pionkiem w grze ojca. Niespodziewanie na drodze Emi pojawi się Nigel Hyde. Jest trochę starszy od dziewczyny. Przystojny brunet o niebieskich oczach, w których czai się mrok i niebezpieczeństwo. Od samego początku nie przypadli sobie do gustu. Nigel jest bezczelny i arogancki. Lis chce że Emily ciągle wpada w kłopoty a Nigel z tych kłopotów ją wyciąga. Czy tych dwoje może coś połączyć? Jak potoczą się losy bohaterów? Tego dowiecie się sięgając po książkę, którą polecam 😉 Gdy zobaczyłam ta różową okładkę od razu chciałam ją przeczytać. Słodka okładka lecz nie znajdziecie w środku nic słodkiego. Autorka stworzyła niebanalną historię młodej dziewczyny, która pragnie spełnić swoje marzenia. Po przyjeździe jednak wszystko wygląda inaczej niżby się spodziewała. Kłamstwa i tajemnice tego jest najwięcej w tej histori. Choć są też zwykłe relacje między bohaterami drugoplonowymi. Przyjaciele siostry Emily są młodzi i lubią się zabawić więc dziewczyna chętnie się z nimi spotyka. Autorka stworzyła bardzo ciekawą postać Nigela. Niegrzecznego, niedostępnego ponuraka, który skrywa pełno tajemnic. Niby nie przepada za Emily lecz ciągle się wokół niej kręci. Pomaga jej, chromi ją lecz nie dopuszcza do siebie żadnych uczuć. Taki mroczny rycerz na czarnym koniu. To był przyjemny czas móc zatapiać się w tą historią. Ale to jeszcze nie koniec. Mam nadzieję że w końcu bohaterowie sie polubią bo jak narazie żyją jak pies z kotem. @wu_kla to było ciekawe doświadczenie móc przeżywać te emocje razem z główna bohaterką. Czekam na kontynuację. Bo coś czuję że autorka jeszcze nie raz mnie zaskoczy.
Recenzja: peaches..smile, Siecińska Roksana
Bardzo pozytywne zaskoczenie! Od pierwszych stron dałam się wciągnąć w historię i z każdym kolejnym rozdziałem coraz bardziej angażowałam się w losy bohaterów. Autorka stworzyła świetnych, wyrazistych bohaterów, których naprawdę da się polubić i którym kibicuje się do samego końca. Między postaciami czuć chemię, a ich relacja rozwija się w sposób, który sprawia, że chce się czytać dalej bez przerwy. Książka ma lekki i przyjemny styl, ale nie brakuje w niej również bardziej emocjonalnych momentów. To historia, która dostarczyła mi wielu emocji i sprawiła, że trudno było mi się z nią rozstać po przeczytaniu ostatniej strony. Zdecydowanie jedna z tych książek, które zostają w pamięci na dłużej.
Recenzja: LibraMania, Pacura Mariola
Przepiękna ta książka, prawda? Niech Was nie zwiedzie jej cukierkowy wygląd, bo to tylko pozory.. Emily również myślała że jej życie jest poukładane i spokojne. Kiedy spełniają się jej marzenia i dostaje się na wymarzoną uczelnię, gdzie zamieszka wraz ze swoją starszą siostrą, którą podziwia, za to jak sobie radzi, mimo braku wsparcia ze strony matki. Niestety już od pierwszych momentów w nowym miejscu Emily zauważa że coś jest nie tak. Całe jej dotychczasowe życie okazuję się jednym wielkim kłamstwem, a przeszłość, która nigdy miała się nie pojawić w jej życiu zaczyna jej dyktować warunki i zmusza dziewczynę do działa wbrew sobie po to, aby mogła chronić swoich bliskich. Na szczęście dziewczyna ma przy sobie bliskich, czasem największym wsparciem okazują się osoby spotkane na naszej , a nie te które kroczyły z nami dotychczas przez życie. Emily zaprzyjaźnia się z całą paczką swojej siostry, ale wśród nich jest jedna czarna owca. Nigel to tajemniczy chłopak, który bardzo denerwuję dziewczynę, ocenia ją z góry zakładając że jest rozwydrzonym dzieciakiem, który dostał wszystkie na złotej tacy. Od pierwszego spotkania dogryzają sobie i nie potrafią przebywać w swoim otoczeniu dłużej niż pięć minut. Z czasem wychodzi że każdy z nich zbudował swoje mury , a za nimi są ludzie , któryż potrafią znaleźć nić porozumienia. W tej książce znajdziecie wiele ciekawych wątków. Stalker, który nie cofnie się przed niczym, przeszłość która dyktuję warunki, slow burn w tej książce to definicja tego jak to powinno wyglądać, półświatek , rodzinne problemy, prawdziwa przyjaźń, masa sarkazmu, prostego humoru. Książka jest napisana bardzo prostym językiem co dla niektórych może być na granicy dobrego smaku. Ja widzę w tym plus. Jest to książka dosłownie dla każdego kto szuka prostego języka takiego , którego zazwyczaj używamy na codzień.
Data wydania ebooka często jest dniem wprowadzenia tytułu do sprzedaży i może nie być równoznaczna
z datą wydania książki papierowej. Dodatkowe informacje możesz znaleźć w darmowym fragmencie.
Jeśli masz wątpliwości skontaktuj się z nami [email protected].
Produkt został zweryfikowany pod kątem ułatwień dostępu więcej przeczytasz w deklaracji dostępności.
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.