Spis treści książki
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.
6.0/6 Opinie: 1
ePub
Mobi
Po rozpadzie Malbatu Alice osiadła w skandynawskim miasteczku Holmestrand. Próbuje zapomnieć o grzechach, które ma na sumieniu. I o ludziach, z którymi jeszcze do niedawna tworzyła rodzinę - rozstali się, zaakceptowali gorzki smak porażki, i przysięgli sobie, że już nigdy się nie spotkają...
Tymczasem powrót do spokojnego życia wcale nie jest łatwy. Demony przeszłości nie pozwalają o sobie zapomnieć. Kiedy pewnego dnia wszyscy członkowie Malbatu otrzymują zaproszenie na ślub Nancy, nikt nie przypuszcza, że uroczystość jest przynętą - starannie obmyśloną pułapką, mającą ściągnąć ich z powrotem do świata, od którego próbowali uciec.
Z pozoru niewinna wizyta w Sztokholmie stanie się nowym początkiem - preludium brutalnych wydarzeń, które zamienią ich życie w koszmar.
Kontynuacja powieści Malbat znaczy rodzina - mrocznego thrillera z elementami romansu mafijnego
Miłośniczka przepełnionych emocjami, trzymających w napięciu romansów i kryminałów. Przez sporą część życia mieszkała w Norwegii, ale dopiero po przeprowadzce do Polski odnalazła szczęście. Praca nad pierwszym tomem Malbatu uzmysłowiła jej, że pisanie jest tym, z czym chciałaby związać przyszłość. Wieczory najczęściej spędza na czytaniu lub pisaniu. Uwielbia zabawy z córeczką i długie spacery ze swoimi psami.
Weryfikacja opinii następuję na podstawie historii zamówień na koncie Użytkownika umieszczającego opinię.
6.0
6
Według mnie lepsza niż 1 część czasami zabawna aż do łez. Polecam
Recenzja: Lasbookowy, Buchwald Aleksandra
Ta seria zbierała bardzo dobre opinie, dlatego bez wahania postanowiłam ją poznać. Po rozpadzie Malbatu Alice osiadła w małym skandynawskim miasteczku. Próbuje zapomnieć o grzechach, które ma na sumieniu, oraz o ludziach, którzy byli dla niej jak rodzina. Mieli już nigdy więcej się nie spotkać. Jednak demony przeszłości nie pozwalają o sobie zapomnieć. Kiedy wszyscy otrzymują zaproszenie na wesele Nancy, nie spodziewają się, że uroczystość okaże się przynętą. Niewinna wizyta na ślubie zamienia się w początek wydarzeń, które staną się preludium do brutalnych rozliczeń i powrotu do świata, przed którym tak bardzo chcieli uciec. Muszę przyznać, że książka wciągnęła mnie od pierwszych stron, choć nie tyle przez mafijny klimat, co przez samych bohaterów, którzy zostali naprawdę świetnie wykreowani. Motyw found family jest tutaj mocno wyczuwalny. Czuć przywiązanie, lojalność i oddanie między nimi. Każdy z bohaterów bez wahania wskoczyłby w ogień za drugiego, szczególnie w sytuacjach zagrożenia. Bohaterowie padają ofiarą misternie przygotowanej prowokacji, której celem było zgromadzenie ich w jednym miejscu i obarczenie odpowiedzialnością za morderstwa, których nie popełnili. Bardzo szybko wpadają w wir tajemnic, a każda kolejna prawda okazuje się jeszcze bardziej wstrząsająca. Fabuła jest intensywna i dynamiczna. Autorka nie daje czytelnikowi chwili wytchnienia. Książka w dużej mierze opiera się na brutalnych scenach, dlatego nie polecałabym jej osobom szczególnie wrażliwym. Sceny przesłuchań są drastyczne i szczegółowo opisane. To lektura wywołująca cały wachlarz emocji. Nie jest łatwa, ale nie brakuje w niej także lżejszych momentów. Ogromnie spodobał mi się czarny humor bohaterów. Kilka razy dosłownie parsknęłam śmiechem, mimo ciężaru sytuacji. Styl autorki jest przyjemny i dynamiczny, dzięki czemu przez książkę płynie się bardzo szybko. Zauważyłam kilka nieścisłości i drobnych błędów logicznych, jednak jako całość historia wypada naprawdę dobrze. Muszę przyznać, że z ciekawością sięgnę po kolejny tom. Uwielbiam kreację bohaterów i sposób, w jaki została ukazana ich więź. To mocna historia z wyraźnym mafijnym wątkiem i świetnie poprowadzonym motywem found family.
Recenzja: booktoksm, Mazur Marcelina
Malbat znaczy zemsta - Zuzanna Gromadzińska Ocena: 5/5 ⭐ Nie wiem, od czego zacząć - chyba najlepiej od tego, że natychmiast chcę kolejny tom. To było świetne! „Malbat znaczy zemsta” to drugi tom mrocznego thrillera z elementami romansu mafijnego i jednocześnie bezpośrednia kontynuacja historii rozpoczętej w pierwszej części (którą również oceniam na 5/5). Nie będę zdradzać szczegółów fabuły - zdecydowanie zachęcam do sięgnięcia po pierwszy tom i samodzielnego wejścia w ten świat. To książka, od której nie sposób się oderwać. Emocje towarzyszą czytelnikowi praktycznie przez cały czas, a napięcie rośnie z każdą kolejną stroną. Choć początek może wydawać się nieco spokojniejszy i dla niektórych nawet wolniejszy przez brak dynamicznej akcji, to później historia nabiera tempa i wchodzi na zupełnie inny poziom. Dostałam dokładnie to, czego oczekiwałam - a nawet więcej. Jeśli lubicie klimaty mafijne oraz silne emocje ta seria jest zdecydowanie dla Was. Warto jednak pamiętać, że książka ma oznaczenie 18+. Znajdziecie tu sc3ny 3r0tyczne, brut4lne sc3ny przemocy, opisy mafijnych p0r4chunków, zb3szcz3szczenia zwł0k oraz znęc4nia się nad ludźmi. Ten tom jest mocniejszy od pierwszego, dlatego przed lekturą dobrze zastanowić się, czy to na pewno historia dla Was. Po przeczytaniu zakończenia w pełni zrozumiecie dedykację. Czekam z całego serca na premierę trzeciego tomu. Może to źle zabrzmieć ale dla mnie Malbat też stał się moim domem 💖🥺 Polecam
Recenzja: book_wika_56_, Gubas Wiktoria
Bohaterowie żyją razem w pewnym układzie bez kontaktu ze znajomymi są od nich odcięci, lecz pewnego dnia w ich życiu ponownie pojawia się dawny znajomy. Wydarzenia po ślubie wprowadzają nowy bieg historii. Pojawia się wiele nowych informacji oraz faktów. To jak bohaterowie chcą zadbać o swoje bezpieczeństwo i życie jest słodkie i kochane. Wydarzenia, które przydarzyły się po pewnym czasie składają się w całość i doprowadzają bohaterów do pewnych wniosków. Wszystkie problemy i przeżycia bohaterów zaczynają się po pewnej śmierć, ale czy na pewno? Historia trzyma w napięciu i pozostawia pytanie, co się wydarzy? Jestem ciekawa co dalej spotka bohaterów, jak potoczą się ich losy
Recenzja: @evie_czyta_uk , Sieradzka Ewelina
MALBAT ZNACZY ZEMSTA @zuzannagromadzinska @editiored "Gdzie dym, tam ogień. Gdzie ogień, tam pożar. Gdzie pożar, tam problemy. A gdzie problemy, tam…" To nie jest historia o ślubie. To historia o ranach, które nigdy się nie zagoiły. Powrót Malbatu boli od pierwszych stron. Czuć napięcie między bohaterami, niedopowiedziane żale i ciężar decyzji, które zniszczyły ich dawną "rodzinę”. Alice próbuje zacząć od nowa, ale przeszłość depcze jej po piętach a zaproszenie na ślub okazuje się iskrą, która podpala wszystko na nowo. Najmocniejszy jest tu klimat: chłodny, duszny, pełen niepokoju. Czyta się z rosnącym lękiem, bo od początku wiadomo, że to spotkanie nie może skończyć się dobrze. A kiedy prawda zaczyna wychodzić na jaw, emocje uderzają ze zdwojoną siłą. To thriller o winie, o konsekwencjach i o tym, że niektóre przysięgi łamie się szybciej, niż się je składa. I zostają po nich tylko zgliszcza. "Przeszłość nie puka do drzwi. Wchodzi bez zaproszenia, siada przy stole i przypomina ci wszystko, o czym tak desperacko próbowałeś zapomnieć.” Czytajcie,polecam.
Recenzja: Clark_wazon, Andrzejewska Aniela
Ocenka: 5/5 ⭐ ★ Opinia: Książka, która od pierwszych stron wciąga w mroczny, intensywny świat emocji, bólu i trudnych wyborów. To nie jest lekka historia — to opowieść, która zostawia ślad i zmusza do refleksji nad tym, jak daleko można się posunąć w imię krzywdy i pragnienia odwetu. „Malbat znaczy zemsta” to książka dla czytelników, którzy lubią historie intensywne, nieoczywiste i pełne psychologicznej głębi. Zdecydowanie zostaje w pamięci na długo po zakończeniu lektury. ★ Motywy: Spicy • Demony przeszłości • Dark romans • Mafia • Strong Female Character
Recenzja: Pudrowe_strony, Luboń Dominika
Drugi tom Malbat jest jeszcze bardziej zaskakujący niż pierwszy. Autorka poprowadziła czytelnika przez świat pełen tajemnic, przemocy i mrocznego klimatu. Jest też dużo żartów, które pokochałam. Zdecydowanie ta część pozwoliła mi bliżej poznać bohaterów, bo tego nieco mi brakowało w poprzednim tomie. Wątek mafijny jest bardzo dobrze i ciekawie poprowadzony, a styl pisania autorki lekki i przyjemny. Pochłonęłam te książkę w kilka dni, nie mogąc się oderwać od historii, a jest to naprawdę gruba książka. Nie mogę się doczekać trzeciego tomu, bo zakończenie pozostawiło wiele pytań. Jeśli szukacie naprawdę dobrego thrillera z elementami romansu mafijnego, gdzie fabuła jest dynamiczna i nie ma miejsca na nudę to koniecznie sięgnijcie po Malbat. Jestem pewna, że się nie zawiedziecie i pokochacie głównych bohaterów zupełnie tak jak ja. 🥰
Recenzja: milzo.reads, Żołnowska Milena
Drugi tom tej serii okazał się dla mnie jeszcze większym zaskoczeniem niż część pierwsza. Już sam przewrotny wstęp zapowiada historię bezkompromisową, brutalną i wyraźnie nieprzeznaczoną dla każdego - i dokładnie taka ona jest. Przemoc, morderstwa i mroczny klimat stanowią jej fundament, jednak w moim odczuciu zostały podane w sposób niezwykle angażujący. Autorka posługuje się lekkim, swobodnym językiem, dzięki czemu lektura płynie niemal sama. Akcja przez większość czasu utrzymuje dynamiczne tempo, tylko sporadycznie zwalniając, co pozwala czytelnikowi na chwilę oddechu. Dużym atutem są błyskotliwe dialogi oraz czarny humor, który niejednokrotnie wywoływał u mnie szczery śmiech i skutecznie równoważył ciężar poruszanych tematów. To opowieść mroczna, pełna tajemnic i brutalnych zdarzeń, ale jednocześnie bardzo świadomie poprowadzona. Zakończenie wyraźnie sugeruje kontynuację i pozostawia czytelnika z silnym poczuciem niedosytu - trzeci tom zdecydowanie znajduje się na mojej liście najbardziej wyczekiwanych premier. Jeśli miałabym wskazać jedyny mankament, byłaby nim drobna czcionka, która momentami utrudniała komfort czytania, jednak przy tak wciągającej fabule łatwo przymknąć na to oko. Na szczególne wyróżnienie zasługuje Neil - postać charyzmatyczna, obdarzona ostrym językiem i doskonałym wyczuciem czarnego humoru. Równie przekonująco wypadają Alice i Christian, których nie sposób nie polubić, a dziewięcioletni Liam wnosi do historii zaskakująco dużo ciepła i autentyczności. Z pełnym przekonaniem mogę polecić tę serię wszystkim czytelnikom, którzy nie boją się mrocznych, bezkompromisowych historii z charakterem.
Recenzja: booksbyreaders, Gostomska Paula
Moja przygoda z tymi książkami zaczęła się już dawno temu na wattpadzie, więc mam ogromny sentyment do całej historii i do dziś pamiętam jak bardzo się cieszyłam, że będziemy mieć możliwość przeczytania tego na papierze!!! Jak wiele z was wie miałam przyjemność wspierać medialnie tom 1, więc teraz powrót do MALBATU, był jak powrót do domu. Od ostatniego razu wiele się zmieniło, ponieważ malbat upadł. Zerwanie kontaktu z resztą miało tylko ich ochronić jednak, pewne wydarzenie sprawia, że spokój ewidentnie nie jest im pisany.. Gdy wszyscy członkowie dostają zaproszenie na ślub Nancy jeszcze nie widzą, że to pułapka.. Uwielbiam cały klimat stworzony przez autorkę, ale również to jak wykreowała bohaterów, ponieważ wręcz kocham ich poczucie humoru i dodaje to wiele dla książki!! Sama fabuła jest dopracowana na ostatni guzik nie pozostawiając nam, czytelnikom miejsca na nudę! A jeśli lubicie mroczne thrillery z elementami romansu mafijnego to ta pozycja zdecydowanie jest dla was! Po zakończeniu wręcz pragnę już przeczytać kolejny tom, więc tutaj apel do zuzy, żeby zarzuciła nam trójeczką na papierze!!
Recenzja: tiktok , Kowalska Gabriela
Malbat znaczy zemsta to powrót do świata pełnego sekretów, emocji, które pojawiają się na niemal każdej stronie. Zuzanna udowadnia, że potrafi tworzyć historię przepełnioną brutalnością, a jednocześnie wciągającą. To jak łączy thriller, romans i wątki psychologii jest wartę uwagi chociażby na jeden tom. Historia jest wciągająca, a dzięki luźnemu stylu pisania te ponad pięćset stron wydaję się płynąć tym szybciej im głębiej wchodzimy w fabułę. Autorka z wyczuciem buduję napięcie, a jeśli scena wymaga swobodnego tonu to i w tym wypadku nie zawodzi. Zuzanna wyważa brutalność, mrok między luźną atmosferą i żartami. Bohaterowie jakich kształtuję autorka są różni. Każdy z nich ma swoje osobiste cechy, które wyraźnie dają sygnał, że “Tak, to ten bohater”. Bohaterowie są nie do końca czyści moralnie, ale nie braknie im empatii do tych co trzeba. Zuzanna nie kreuje wyzbytych emocji, “martwych” bohaterów, emocje jakie im towarzyszą poprzez upływ stron są logiczne, widzialne. Pozycja zdecydowanie przeznaczona jest dla starszego grona odbiorców. Tematyka jaka jest poruszana, opisy, język mogą niekorzystnie wpłynąć na młodszych odbiorców. Pomimo, że autorka nie przesadza z brutalnością, a raczej stara się zachować umiar to nadal jej nie braknie. Malbat jest wciągającą historią, więc jeśli lubisz mroczne klimaty, tajemnice i jednocześnie dodatek luzu - To pozycja idealna dla ciebie.
Recenzja: zaczytana_zochaa , Głąb Zofia
Przychodzę dziś do was z recenzją książki, którą pokochałam od pierwszych stron. Z historią Malbatu byłam już zaznajomiona dzięki pierwszej części i od samego początku bardzo ją polubiłam. Obie części wciągnęły mnie bez reszty i sprawiły, że całkowicie przepadłam w świecie wszystkich członków Malbatu. Przez tę książkę dosłownie płynęłam. Czytało mi się ją niezwykle przyjemnie i, tak jak w pierwszej części, od samego początku miałam wrażenie, jakbym stała tuż obok bohaterów i przeżywała razem z nimi każdą chwilę. Mam też poczucie, że postacie są tutaj bardziej ukształtowane i dojrzalsze. Najprawdopodobniej jest to efekt wydarzeń z pierwszej części, które miały ogromny wpływ na ich rozwój i sprawiły, że stali się bardziej świadomymi, odpowiedzialnymi ludźmi. Mimo że w każdym z bohaterów wciąż pozostała odrobina głupkowatego zachowania i nie zawsze przemyślanych pomysłów, to jednak wyraźnie widać, że starają się działać racjonalnie i analizować swoje decyzje. Największą zmianę zauważyłam u Alice i Christiana. To na nich, moim zdaniem, spoczęła największa odpowiedzialność, szczególnie odkąd wzięli pod swoje skrzydła Liama i próbowali zapewnić mu namiastkę normalnego domu oraz dzieciństwa. Postacią, której było mi szczególnie szkoda, była Nancy. Po rozpadzie Malbatu przeszła naprawdę wiele, a mimo to nie poddała się i na swój sposób walczyła o siebie, próbując różnych dróg, by przetrwać. Malbatu nie jest książką lekką ani pozbawioną trudnych tematów. Wręcz przeciwnie, to historia, która zdecydowanie nie jest dla każdego. Już samo ostrzeżenie na początku pokazuje, że w treści pojawia się wiele brutalnych i ciężkich scen, takich jak morderstwa, nękanie psychiczne i fizyczne oraz problemy, z którymi bohaterowie muszą się mierzyć. Co ważne, są to problemy, które niestety mają również swoje odzwierciedlenie w realnym świecie. Podsumowując, książka bardzo mi się podobała i zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Z niecierpliwością czekam na kolejną część, ponieważ jestem niezwykle ciekawa, jak dalej rozwiną się losy głównych bohaterów i z czym przyjdzie im się jeszcze zmierzyć.
Recenzja: joannazak.autorka, Żak Joanna
„MALBAT znaczy zemsta” to grubaśna powieść, która mimo swojej objętości wciągnęła mnie od pierwszych stron. Autorka, Zuzanna Gromadzińska, pisze naprawdę dobrze, nie ma w książce fragmentów nużących, a jej opowieść płynie sprawnie, trzymając czytelnika w napięciu. Muszę także przyznać, że obawiałam się objętości, ale autorka udowodniła, że potrafi stworzyć dobrą powieść i jednocześnie nie zanudzić rozwleczonymi opisami. Akcja toczy się w trudnym, mafijnym świecie, który Gromadzińska wykreowała z dużą precyzją i dbałością o szczegóły. Choć książka pełna jest dialogów, niektóre z nich poświęcone są przyziemnym sprawom, które z jednej strony dodają historii realizmu i swojskości, ale z drugiej mogłyby w moim odczuciu zostać bardziej skondensowane, bez rozwlekania niektórych scen, aby zminimalizować objętość książki i nie rozwlekać niektórych fragmentów. Mimo to widać, że autorka miała konkretny pomysł i udało jej się go świetnie zrealizować. Narracja prowadzona jest w pierwszej osobie z perspektywy Alice i Christiana, dwójki bohaterów udających małżeństwo, ale czy na pewno to wszystko jest udawane? To między nimi rozwija się wątek romantyczny, który wnosi sporo emocji, ale choć interesujący, nie do końca porwał mnie emocjonalnie. Sama dwójka bohaterów jest sympatyczna i da się ich polubić, jednak relacja romantyczna w moim odczuciu nie była głównym atutem powieści. Historia rozkręca się, gdy Nancy, dawna przyjaciółka bohaterów, zaprasza ich na swój ślub. Na pozór zwykła sytuacja staje się punktem wyjścia do konfrontacji z przeszłością, której wszyscy chcieli uniknąć, a nawet do której nie mieli prawa dopuścić. Byli członkowie organizacji MALBAT, choć związani z nielegalnym światem, tworzyli między sobą więź silniejszą niż obowiązki mafijne, byli dla siebie rodziną i przyjaciółmi. Dla Alice, Christiana i Liama życie poza tą grupą było nudne, a ich tęsknota za dawnym życiem nadała historii dodatkowego wymiaru emocjonalnego. Dlatego kiedy dostają zaproszenie na ślub, z tęsknoty za dawnym życiem, które utracili, mimo niebezpieczeństwa, postanawiają zaryzykować. Pomimo groźnych, drastycznych scen, książka nie jest przytłaczająca. Autorka wplata humorystyczne nuty i barwne postaci, które wprowadzają lekkość i równowagę między dramatem a codziennością. Akcja jest dynamiczna i nie pozwala nam się nudzić, ponieważ tu cały czas coś się dzieje, a napięcie rośnie w miarę poznawania kolejnych wydarzeń i sekretów bohaterów, czy wypadania nieoczekiwanych „trupów z szafy”. Czy książka mi się podobała? Zdecydowanie tak, głównie dlatego, że jest dobrze napisana, wciągająca i pełna zwrotów akcji. Ale z drugiej strony, mój gust czytelniczy sprawia, że czasem czułam lekki przesyt mafijnymi wątkami i porachunkami. Mimo to uważam, że powieść świetnie sprawdzi się wśród osób lubiących ten gatunek, bo jest przystępna w odbiorze, nie przytłacza trudnymi tematami, a jednocześnie oferuje emocjonującą i dopracowaną historię, która potrafi mocno szokować.
Recenzja: Świat Między Stronami, Kubiak Sandra
Po upadku Malbatu Alice razem z Christianem i Liamem próbuje ułożyć sobie życie na nowo. Z zewnątrz wszystko wygląda spokojnie i zwyczajnie, ale pod tą warstwą codzienności kryje się tęsknota, której żadne z nich nie chce nazwać głośno. Dawna grupa była dla nich czymś więcej niż organizacją. Była domem i rodziną. Świadomie zrywają kontakt z resztą, wiedząc, że każdy ruch w tamtym kierunku mógłby sprowadzić na nich śmiertelne zagrożenie. Cisza ma ich chronić. Do czasu. Jedno z pozoru niewinne zaproszenie burzy cały ten kruchy spokój i jasno pokazuje, że w tym świecie nic nie dzieje się bez powodu. Podróż do Sztokholmu, która miała być tylko chwilowym powrotem do przeszłości, zamienia się w koszmar pełen napięcia, przemocy i narastającego poczucia, że ktoś właśnie rozpoczął polowanie. A oni znaleźli się na środku planszy, nawet nie znając jeszcze zasad gry. Autorka znakomicie łączy wątki mafijne z thrillerową dusznością. Fabuła jest zwarta, dynamiczna i pozbawiona zbędnych przestojów. Tajemnice nakładają się na siebie, przeszłość nie daje o sobie zapomnieć, a atmosfera zagrożenia towarzyszy czytelnikowi od pierwszej do ostatniej strony. To jedna z tych historii, które pochłania się w napięciu, czując niemal fizyczny niepokój. Jeśli pierwszy tom był solidny, to ten wznosi serię na wyraźnie wyższy poziom. Nie ma tu miejsca na nudę ani chwilę oddechu. Ogromnym atutem są bohaterowie. Ich specyficzne poczucie humoru, wewnętrzne sprzeczności i relacje pełne tarcia sprawiają, że wypadają niezwykle autentycznie. Każda postać wnosi coś własnego i trudno pozostać wobec nich obojętnym. Zakończenie pozostawiło mnie z głową pełną pytań i teorii. To jeden z tych finałów, po których natychmiast chce się sięgnąć po kolejną część. Dla mnie to mocna, dopracowana i emocjonująca kontynuacja.
Recenzja: Paulina Kwiatkowska, Kwiatkowska Paulina
Uwielbiam zapoznawać się z historiami, które wywierają na odbiorcy spore wrażenie. Ważne jest to, by móc zagłębić się w danym tytule od początku do końca bez chęci opuszczenia wyimaginowanego świata choć na moment. Taka właśnie jest lektura ,,Malbat znaczy zemsta" Zuzanny Gromadzińskiej. To jedna z tych cudowniejszych książek, z którymi miałam okazję zapoznać się w ostatnim czasie. Już od początku wiedziałam, że będzie to ciekawa historia. Autorka skupiła się na pokazaniu życia Alice, która zerwała kontakty z rodziną i obecnie próbowała wrócić na właściwe życiowe tory, jednak to wcale nie było aż tak łatwe jak mogłoby się wydawać. Bardzo często daję szansę cyklom. W przypadku tego wydania szczególnie zainteresowała mnie jego tematyka. ,,Malbat znaczy zemsta" Zuzanny Gromadzińskiej jest dość obszerną objętościowo lekturą i dodatkowo genialnie sprawdzi się w roli czytelniczego pewnika.
Recenzja: BookOland, Wisko Aleksandra
𝙼𝚊𝚕𝚋𝚊𝚝 𝚣𝚗𝚊𝚌𝚣𝚢 𝚣𝚎𝚖𝚜𝚝𝚊 🔪 Dziś recenzja książki, która naprawdę pozwoliła mi się zrelaksować i zapomnieć o otaczającym mnie świecie. ❤️🔥 Zarówno wątek tajemnicy i zagadki, jak i romans są poprowadzone bardzo ciekawie. Dodatkowym plusem jest humor, często czarny i taki „męski”? 🔫 Wiadomo, są też minusy. Czasami są fabularne przestoje, które lekko nudzą. Według mnie troszeczkę za dużo jest dialogów, które nic nie wnoszą do fabuły, a jedynie bohaterowie się droczą i żartują. Ale to „kosmetyczne”sprawy :)
Recenzja: book_by_lia, Krzempek Julia
Bardzo się cieszę, że mogłam powrócić do tej historii tym razem na papierze. Malbat zaczęłam jeszcze czytać na wattpadzie i już wtedy ta seria skradła moje serce. Sięgając po drugi tom, czułam się jakbym wróciła do domu dokładnie tak samo jak bohaterowie, których drogi po latach rozłąki w końcu ponownie się przecinają. Zdecydowanie moim ulubionym momentem jest chwila, gdy wszyscy się ponownie spotykają po latach cierpienia i ogromnej tęsknoty. Podczas lektury czułam prawdziwy rollercoaster emocji. Napięcie towarzyszyło mi od pierwszych stron ,a chęć odnalezienia odpowiedzi na narastające pytania sprawiła że nie mogłam się odciągnąć od tej książki. Bohaterowie są świetnie wykreowani a moim ulubieńcem zdecydowanie jest Neil. Uwielbiam jego humor i szalone pomysły. Wątek rodziny został tu poprowadzony idealnie. Dużym plusem jest to że nie jest on klasyczny tylko pokazany z innej lepszej perspektywy. W książce występuje również wątek romansu między Christianem a Alice. Kocham ich relacje, a najbardziej bawi mnie, jak Christian, gdy znów wpadnie w kłopoty próbuje wymyślić pomysły, aby Alice nie była na niego zła. Ale ich historia nie jest przesłodzona. Oboje są zagubieni i walczą z własnymi demonami, lecz jednocześnie uczą się miłości i tego jak być najlepszą wersją siebie. Tej historii nigdy nie zapomnę. W moim sercu znalazła specjalne miejsce. Nie mogę się doczekać aż reszta tomów zostanie wydana. Jeśli szukacie książki z ogromnym poczuciem humoru, dreszczykiem emocji i dużą ilością…trupów, zdecydowanie powinniście po nią sięgnąć.
Recenzja: tosia_czyta, Kobus Małgorzata
„Malbat znaczy zemsta” to powrót do świata pełnego ciemnych sekretów, niebezpiecznych relacji i emocji, które kipią niemal na każdej stronie. Zuzanna Gromadzińska ponownie udowadnia, że potrafi stworzyć historię jednocześnie brutalną, intymną i niezwykle wciągającą. Tym razem autorka zabiera czytelnika w podróż przez przeszłość, która wcale nie chce dać o sobie zapomnieć. Alice, próbująca zbudować spokojne życie w skandynawskiej spokojnej głuszy, jest jak zwierzę wypuszczone z klatki, szybko okazuje się, że jej wolność jest tylko iluzją. Jedno niewinne wydarzenie, jedno zaproszenie, wystarczy, by znów wpaść do tego samego labiryntu emocji i zagrożeń, z którego tak desperacko chciała uciec. Gromadzińska świetnie buduje napięcie, powoli, warstwa po warstwie, odsłaniając kolejne tajemnice, a jednocześnie nie pozwalając czytelnikowi odłożyć książki choćby na chwilę. Atmosfera jest gęsta, intensywna i podszyta ciągłym niepokojem. Autorka sprawnie miesza thriller z dramatem psychologicznym i romansem podszytym toksyczną chemią, co nadaje historii charakterystyczny, nieco niepokojący klimat. Bohaterowie, choć często moralnie niejednoznaczni, są przedstawieni z dużą empatią. Widać, jak bardzo walczą ze sobą z lojalnością, własnymi demonami, dawnymi ranami. Ta emocjonalna złożoność czyni ich żywymi i wiarygodnymi, nawet jeśli czasem podejmują decyzje, które trudno zaakceptować. Fabuła jest dynamiczna, pełna zwrotów akcji i nagłych przyspieszeń, ale jednocześnie nie traci spójności. Momentami jest brutalna, momentami zaskakująco czuła to połączenie działa bardzo dobrze i sprawia, że książka pozostaje w pamięci na długo po zakończeniu. „Malbat znaczy zemsta” to intensywny, emocjonalny thriller o ludziach po przejściach, którzy próbują poskładać swoje życie, ale świat, od którego uciekli, wciąga ich z powrotem z siłą tornada. To książka mroczna, pełna napięcia i emocjonalnych spięć, a jednocześnie niezwykle wciągająca. Fani pierwszego tomu powinni być bardzo zadowoleni, a może nawet uznają ten za dojrzalszy i bardziej dopracowany.
Recenzja: Domii_zaczytana , Milarska Dominika
Nasze życie po raz kolejny stanęło na głowie. Osamotnieni, czuliśmy pustkę w sercach, lecz kiedy włączyliśmy nasze siły działy się niepokojące rzeczy. „Malbat znaczy zemsta „to kontynuacja powieści Malbat znaczy rodzina mrocznego thrillera z elementami romansu mafijnego, który porywa od pierwszych stron. Po rozpadzie Malbatu Alice osiadła w skandynawskim miasteczku Holmestrand. Próbuje zapomnieć o grzechach, które nosi na sumieniu i o ludziach, którzy jeszcze niedawno byli jej rodziną taka z wyboru. Christian oraz Liam nadal są obok niej trójka zranionych, a jednak trzymających się razem, bo tylko razem potrafią udźwignąć ciężar przeszłości. Starają się żyć, nie rozpamiętując tego, co im odebrano… ale jak można naprawdę odciąć się od osób, które były dla ciebie wszystkim? Ich codzienność zostaje przerwana, gdy dostają zaproszenie na ślub Nancy niby nie winne, niby przyjacielskie… ale w tym świecie nic nie jest przypadkiem. To wydarzenie staje się początkiem nowej gry, pieczołowicie przygotowanej pułapki, która ma ściągnąć Malbat z powrotem tam, skąd próbowali uciec. Sztokholm zamiast świętowania przynosi strach, napięcie i brutalne zdarzenia, które jasno pokazują ktoś zaczął polowanie. A oni są pionkami nawet jeśli nie znają jeszcze zamiaru wroga. Autorka po mistrzowsku łączy thriller z mafią gatunki, które uwielbiam, a które niezwykle rzadko są tak dobrze sklejone w jedną hipnotyzującą całość. Tajemnice gonią tajemnice, przeszłość zaciska się na gardle jak stalowa obręcz, a klimat niepewności unosi się dosłownie na każdej stronie. Fabuła jest dopracowana w najmniejszym szczególe, bez zbędnych opisów za to pełna emocji, strachu i tej charakterystycznej gęstej mgły, która sprawia, że książkę dosłownie się pochłania. Bohaterowie są prawdziwi z demonami, ranami, ale i sercami, które biją mocno dla tych najbliższych. A Neil… o nim muszę wspomnieć, bo skradł moje serce w 100 procentach. Jego teksty, aparycja, styl bycia wszystko tu idealnie zagrało. I to jego Kiwi… Kiwi mnie rozwaliło na łopatki. Już zawsze będzie mi się kojarzyć z Neilem i Malbatem, i wiem, że nie zapomnę o tym przez bardzo długi czas. „Malbat znaczy zemsta” to książka, przy której nie da się nudzić trzyma w napięciu, chwyta za serce, czasem rozśmiesza, a czasem wbija w fotel. Autorka pisze doskonale z takim pazurem niby delikatnie, a jednak brutalnie emocjonalnie, ale logicznie. Tu nic nie dzieje się bez powodu wszystko ma swoją cenę, znaczenie i konsekwencje. Pierwszy tom bardzo mi się podobał, ale drugi… drugi kupił mnie w całości procentach. Chciałabym więcej i więcej i jeszcze więcej. Jeżeli lubicie książki, które trzymają w napięciu, z nieszablonową fabułą, bohaterami, przy których nie da się nudzić to koniecznie sięgajcie po Malbat. Tylko uważajcie, komu tak naprawdę ufacie.
Recenzja: Zaczytana1001_, Grudzinska Paulina
Po rozpadzie Malbatu Alice próbuje ułożyć sobie życie na nowo w spokojnym skandynawskim Holmstrand. Ucieka przed przeszłością, wspomnieniami i ludźmi, którzy jeszcze niedawno byli jej rodziną z wyboru. Stara się zapomnieć o bólu, o błędach i o wszystkim, co próbowało ją zniszczyć. I kiedy już zaczyna wierzyć, że jej życie może wreszcie wyglądać normalnie , lecz los przypomina o sobie z impetem. Zaproszenie na ślub wydaje się niewinnym powodem do powrotu, ale od początku czujemy, że coś jest nie tak. Atmosfera gęstnieje, a powrót do dawnych twarzy niesie ze sobą niepokój taki, który siedzi pod skórą i nie pozwala przestać czytać. Każda scena jest jak krok w stronę czegoś nieuniknionego. I kiedy wszystko rusza lawinowo, wiesz już, że Malbat wraca, a przeszłość nie zamierza odpuścić. To, co najbardziej mnie uderzyło, to emocjonalne napięcie. Autorka świetnie buduje atmosferę zagrożenia, ale jednocześnie nie zapomina o ludzkiej stronie bohaterów. Widzimy ich strach, lojalność, wewnętrzne konflikty i chęć zemsty, która pali jak ogień. Momentami czułam niepokój, czasem złość, innym razem współczucie. Były sceny, które dosłownie zmuszały mnie do zatrzymania oddechu. “Malbat znaczy zemsta” to mroczna, intensywna kontynuacja, która udowadnia, że rodzina nawet ta zbudowana na błędach i tajemnicach nigdy nie znika naprawdę. A zemsta? Ona w tej historii ma bardzo wiele twarzy.
Recenzja: Donczebook, Kwapich Dominika
Malbat znaczy zemsta 🔪🔪🔪🔪🔪/🔪🔪🔪🔪🔪 Q: Najbardziej irytujący motyw w książkach to ? Christian, Alice i ich przybrany syn Liam od dwóch lat mieszkają w Norwegii, ukrywają się przed wymiarem sprawiedliwości. Ich małżeństwo jest udawane, jednak żadne z nich nie chce przyznać tego, że czują do siebie silne przyciąganie 🤪🤭. Dni mijają, ich życie to rutyna Christian pracuje, Liam chodzi do szkoły a Alice zajmuje się domem. Z niespodziewaną wizyta zjawia się matka Alice, a kilka dni później Neil. Wszyscy wiedzą, że członkowie Malbatu mają kategoryczny zakaz kontaktu. Jednak Neil, nie przejmuje się konsekwencjami i zaprasza przyjaciół na ślub swojej młodszej siostry Nancy. Po długich naradach Christian wraz z „udawaną” rodziną udają się w podróż do Szwecji. Po dotarciu na miejsce spotykają się z resztą członków Malbatu. Młodszą siostra Neila skrywa bolesną tajemnicę - Edvard jej narzeczony stosuje wobec niej przemoc fizyczna i psychiczną, mimo to Nancy kocha go. Dzień wesela okazał się totalną porażką, jednak Nancy postanawia zrzucić „bombę” na przyjaciół. Ogłasza, że jest w ciąży. Komplikacje pojawiają się po ślubie w willi dochodzi do morderstwa…. Malbat powraca 🔥🫡. Oj, ale to było dobre 😮💨. Mafia, tajemnice i zbrodnie to jest coś czego szukam w książkach 😮💨🔥. Oczywiście nie brak tutaj pikanterii 😈. Emocje ? - Są Bohaterowie - genialni 🔥 Fabuła - wciąga na maksa 🫡. Relacja Christiana i Alice jest tak skomplikowana, że aż świetna 🤪.Neil - czy ja muszę pisać, że uwielbiam gościa 🤪? Jego humor jest zaraźliwy, przysięgam 🤭Edvard - ja wiedziałam, że z tym gościem jest coś nie halo 🤷🏼, ale takiego obrotu spraw to się nie spodziewałam 🫣. Ta książka zafundowała mi ogromny rollercoaster emocji 🔥. Zakończenie ?Tajemnicze i więcej Wam nie powiem 🤫. Zatrzymajmy się na samej okładce - jest po prostu cudowna, idealnie oddaje vibe książki 😮💨. Dam Wam jedną „Życiankę” biegnijcie, kupujcie i czytajcie dalsze losy Malbatu.
Recenzja: zaczytana_oliwencja , Wojtkowiak Oliwia
“Malbat” - jest to mocna, pełna demonów przeszłości historia, która nie jest potulną lekturą pod poduszkę. Czytając tą historię byłam pod mega wrażeniem. Mocno mroczna, pełna emocji książka, która od razu wchłania do życia bohaterów. Którzy próbują za wszelką cenę zapomnieć swojej przeszłości. Co mnie trochę zdziwiło, że mimo wszystko autora połączyła thriller, romans mafijny z komedią które ze sobą współgrają. Tej historii na pewno długo nie zapomnę. Bo ta książka nie pozwala o sobie na długo zapomnieć. Jestem pod wrażeniem tej historii, którą koniecznie musicie poznać!
Recenzja: joanna.czyta , Świś Joanna
Drugi tom czytałam z nieprzyjemnie znajomym uściskiem w żołądku, takim, który pojawia się, kiedy czujesz, że wchodzisz w historię, która nie pozwoli ci zostać obojętną. To nie jest książka, którą odkładasz i zapominasz. W książce jest coś, co powraca, nawet jeśli bohaterowie zrobili wszystko, by zamknąć za sobą drzwi. Właśnie to uderzyło mnie najmocniej. To, jak przeszłość potrafi ciążyć. Jak łatwo wracają emocje, o których przekonywaliśmy sami siebie, że dawno je przepracowaliśmy. Jak szybko zapominamy, że czas wcale nie leczy, jeśli człowiek nie ma odwagi stanąć twarzą w twarz z własną historią. To, co w tej książce uwielbiam najbardziej, to emocjonalna szczerość. Tak rzadko spotyka się książki, które nie boją się odsłonić surowości bohaterów, tej codziennej, bolesnej, prawdziwej. Tutaj każda rana ma historię i to właśnie te historie sprawiają, że trudno przejść obok tej książki obojętnie. Czytając, miałam wrażenie, że autorka nie próbuje nikogo wybielać ani tłumaczyć. Pozwala nam zanurzyć się w bohaterach i dzięki temu zaczynamy widzieć, że nawet najsilniejsi niosą w sobie coś, czego się wstydzą , że nawet ci, którzy uciekli najdalej, najbardziej pragną zrozumienia. Miłość nawet ta niedopowiedziana, niepewna, niewygodna potrafi być jednocześnie błogosławieństwem i przekleństwem. Kiedy dotarłam do ostatnich stron, zdałam sobie sprawę, że ta historia nie pyta, czy jesteśmy gotowi na prawdę. Ona pyta, ile jeszcze razy będziemy udawać, że nie słyszymy tego, przed czym uciekamy, bo każdy z nas nosi w sobie jakiś Malbat, miejsce, wspomnienie, człowieka, wersję siebie, od której starał się odciąć. Pytanie tylko…czy naprawdę wierzymy, że można zbudować nowe życie, jeśli nie odważymy się spojrzeć w oczy temu, co zostawiliśmy za sobą? Najbardziej uderza mnie jednak sposób, w jaki ta powieść mówi o konsekwencjach, o tym, że człowiek może uciekać daleko, ale nigdy nie ucieknie od samego siebie. Jak myślisz, da się wrócić do przeszłości i nie stracić tego, kim chcemy być?
Recenzja: doubletroubleromance , Nowacka,Jarosz Sylwia,Daria
Co stanie się, gdy członkowie Malbatu,niegdyś nierozłączni, dziś rozbici i poranieni ,spotkają się po trzech latach ciszy? Jedna impreza. Jedna noc. Jedna decyzja, która odmieni ich życie na zawsze. Zuzanna Gromadzińska po raz kolejny udowadnia, że potrafi tworzyć historie mroczne, wciągające i emocjonalnie rozdzierające,ale też z nutką komedii.Malbat znaczy zemsta to thriller z duszą - pełen sekretów, humoru,dziwnych odkryć, trupów i mrocznych niespodzianek, które skrzypią w tle niczym zwiastun zbliżającej się katastrofy. Po rozpadzie Malbatu, Alice próbuje zacząć od nowa w skandynawskim Holmestrand, ale demony przeszłości nie pozwalają jej na spokój. Gdy wszyscy dawni członkowie grupy dostają zaproszenie na ślub Nancy, nikt nie spodziewa się, że uroczystość stanie się pułapką - starannie zaplanowaną przynętą, która wciągnie ich z powrotem w świat, od którego próbowali uciec. Z pozoru niewinna wizyta w Sztokholmie zmienia się w spiralę przemocy, tajemnic i bólu. A w tle - historia trzyosobowej rodziny, której nie łączy krew, lecz coś znacznie silniejszego: miłość, lojalność i zaufanie. To opowieść o przynależności, o tym, jak silne potrafią być więzi stworzone nie z biologii, lecz z doświadczeń. Thriller, który trzyma w napięciu do ostatniej strony i zostawia z pytaniem: jak daleko jesteśmy w stanie posunąć się dla tych, których kochamy? Jeśli szukacie historii mrocznej, emocjonującej i pełnej adrenaliny - koniecznie sięgnijcie po Malbat znaczy zemsta. 🔥📚
Recenzja: Podróże z Bocianem, Wojtczak Szymon
„Malbat znaczy zemsta” Siedzieli w milczeniu, lecz teraz chcą zbudować nową erę chaosu. 🐢Trudno przełknąć gorzki smak porażki. Musimy zaakceptować przeszłość, lecz nie jest to takie łatwe, tym bardziej że odzywają się demony przeszłości. Spokojne życie stanowi przykrywkę i ciszę przed burzą. Złamane obietnice nie powinny mieć miejsca. Siła wyższa, prawdziwa natura, od której ucieczka stanowi klęskę, a na nią nie możemy pozwolić. Lata ciszy zastąpimy nowym początkiem. Pora rozpętać burzę chaosu. Alice z Christianem oraz Liamem tworzą niby rodzinę. Żyją spokojnym życiem, lecz pewne zaproszenie stanowi powrót demonów przeszłości. Wskrzesili w sobie dawne emocje. Narodzili się na nowo i teraz chcą wyrównać porachunki, udowadniając, że zadzieranie z Malbetem jest poważnym błędem. Zuza utrzymuje czytelnika w napięciu i nie ucieka do półśrodków. Pisze w szczegółowy sposób, tym bardziej, gdy pojawiają się sceny tour. Chociaż tego nie doświadczyłem, poczułem ból ofiar na sobie. To tylko ukazuje, że z Naszymi bohaterami nie warto zadzierać. Brutalność, zemsta, ból oraz emocje odgrywają pierwsze skrzypce w powieści. Tkwimy w świecie tajemnic i nic nie jest oczywiste. Fajnym aspektem okazały się wpisy z pamiętnika, w którym jedna z bohaterek opisuje swoją relację z pewnym jegomościem. Więź tej dwójki jest bardzo specyficzna. Tkwi w toksycznym związku, a jej partnera należy potraktować w taki sposób, żeby więcej razy nie mógł użyć argumentu siły. Bez wątpienia najgorszy bohater z całej serii. Wątek pamiętnika został bardziej rozwinięty i ma on znaczenie w dalszej fabule, lecz tutaj pozwolę uciąć ten temat, ponieważ nie chcę spoilerować. Najbardziej urzekło mnie ponowne spotkanie członków Malbatu. Mimo że dzieliły ich lata rozłąki, wciąż są zgraną paczką, która nie boi się wyzwań i staną ze sobą ramię w ramię przeciwko wszelkiemu złu. Sami nie należą do świętych, a dolewanie oliwy do ognia jest dla nich chlebem powszednim. Pokazują, że są czymś więcej niż tylko rodziną. Każdy coś skrywa, a jakie sekrety odkryją? Moją uwagę również skradł młody dżentelmen, Liam. Chłopiec jest po prostu cudowny, a to jak naśladuje pewnych członków Malbatu, komiczne. Zakończenie wbiło mnie w fotel, sprawiając, że najchętniej od razu przeczytałbym trzecią część, w której na pewno będzie jeszcze ciekawiej. Jeśli chcecie uciec do brutalnego, mafijnego świata, ta książka jest dla Was.
Data wydania ebooka często jest dniem wprowadzenia tytułu do sprzedaży i może nie być równoznaczna
z datą wydania książki papierowej. Dodatkowe informacje możesz znaleźć w darmowym fragmencie.
Jeśli masz wątpliwości skontaktuj się z nami [email protected].
Produkt został zweryfikowany pod kątem ułatwień dostępu więcej przeczytasz w deklaracji dostępności.
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.