Spis treści książki
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.
5.7/6 Opinie: 3
ePub
Mobi
Kapitan Toronto Maple Leafs i jego agresywna bójka na lodzie takimi i podobnymi słowami opisują Kennetha Winstona nagłówki największych gazet sportowych. Do tej pory mężczyzna zupełnie się nimi nie przejmował, skupiony na doprowadzeniu swojej drużyny do rozgrywki play-off i zdobyciu Pucharu Stanleya. Jednak zarówno trener, jak i zespół do spraw public relations coraz częściej uświadamiają mu, że jeśli jego wizerunek się nie zmieni, nie poprowadzi Toronto Maple Leafs w kolejnym sezonie. Kenneth Winston musi się ustatkować.
Charlotte Larsson raz po raz słyszy od matki, jak bardzo ją rozczarowała wyborem drogi zawodowej. Dlaczego fizjoterapia sportowa? Dlaczego nie studia medyczne albo prawnicze? Jakby nieszczęść było mało, Charlotte zostaje zdradzona przez chłopaka, podczas gdy według matki najwyższy czas, by wreszcie znalazła sobie męża.
Gdy drogi Kennetha Winstona i Charlotte Larsson się zejdą, szybko się okaże, że tych dwoje może sobie wzajemnie pomóc. Tylko czy fałszywy związek to na pewno dobry pomysł?
Pełen sportowych emocji romans hokejowy z motywem fake dating!
Kamila Wiśniewska autorka romansów, szczęśliwa żona i mama chłopca, a przede wszystkim niepoprawna romantyczka. Mieszka w małej wiosce pod Gorzowem Wielkopolskim, gdzie w codzienności odnajduje inspiracje do tworzonych przez siebie opowieści. Pisanie jest jej miłością, przestrzenią, w której czuje się jak w domu. Swoje teksty publikuje na platformie Wattpad, by tą drogą dzielić się z czytelnikami pasją i pełnymi uczuć romantycznymi historiami.
Weryfikacja opinii następuję na podstawie historii zamówień na koncie Użytkownika umieszczającego opinię.
5.7
6
Na samym początku muszę powiedzieć, że jest to cholernie dobry romans. Mimo, że książka do cienkich nie należy,to pochłonęłam ją w jeden dzień. Mamy tutaj dwoch głownych bohaterow i rozdziały są pisane z obu perspektyw. Uwielbiam ten zabieg, bo wiadomo co kto myśli i czuje. Kenneth jest kapitanem drużyny hokejowej, a przy tym jest ogromny, przystojny i nieokrzesany. Znany jest z krotkiego lontu i licznych bojek. Jednak dla bliskich jest zupełnie inny. Charlotte to cudowna kobieta, studentka fizjoterapii sportowej. Na co dzień mieszka z przyjaciołką, a poza tym nie ma za bardzo szczęścia w życiu. Chłopak ją zdradził, a mama nie akceptuje jej wyborow życiowych. Kiedy ta dwojka niespodziewanie wpada na siebie, w ich życiu wybucha istny chaos. Bardzo podobała mi się kreacja bohaterow. Autorka sprawiła, że są bardzo autentyczni, da się ich lubić i kibicuje się im od początku do końca. Poznając ich bliżej widzimy, że są kompletnie rożni, wewnętrznie zagubieni i walczący z własnymi słabościami. Ich relacja nie jest łatwa, wręcz przeciwnie, wymaga od nich wiele cierpliwości i zrozumienia. Dlatego tak bardzo mi się podobało, że muszą walczyć, bo nic nie przychodzi im łatwo. Oprocz głownych bohaterow są także poboczni, ktorzy wnoszą do historii trochę humoru. Szczegolnie polubiłam Rayna i chętnie przeczytałabym o nim. W książce oprocz rozwijającego się uczucia znajdziemy walkę, niepewność, mnostwo wątpliwości, przyjaźń, a wszystko to otoczone jest aurą sportu. Kolejnym plusem książki jest styl autorki. Skupia się ona na relacji bohaterow, a sceny zbliżeń są na szczęście delikatne, bez niepotrzebnych opisow. W tej historii hokej jest tak naprawdę tłem do walki dwoch zagubionych osob o szczęście i spokoj. Książka jest idealna na ogrzanie serca w jesienne, zimne wieczory. Jestem absolutnie zakochana w tej historii
6
Cholernie chciałbym znaleźć tę jedyną, ktora w koszulce z moim numerem siedemnaście kibicowałaby mi na meczu. A ja za każdym razem ten mecz bym dla niej wygrywał. Udawany związek, proste zasady i zero uczuć. Tylko łatwiej powiedzieć niż to zrobić. Zwłaszcza, gdy ma się dość spełniania cudzych oczekiwań. Jest lod, walka i presja, są nagłowki w gazetach, ktora potrafią zniszczyć wszystko szybciej niż krążek trafiający w bramkę. Ale przede wszystkim jest relacja dwojki ludzi, ktorzy nie wiedzieli, że zawierając prostu układ wywrocą swoje życie do gory nogami. Bo właśnie rozpoczęła się gra o Puchar Stanleya, ale i o ich serca. On jest kapitanem drużyny, ktory za wszelką cenę chce poprowadzić ich do zwycięstwa. Kenneth jest bezkompromisowy, porywczy, agresywny i twardy, ale ma też zupełnie inne obliczę o ktorym nikt nie wie. Kolejna walka na lodzie uruchamia lawinę zdarzeń, ktorych już nikt nie zatrzyma. Od trenera dostaje ultimatow, by pozostać kapitanem musi znaleźć sobie dziewczynę, ktora poprawi jego wizerunek i poskromi go. Tylko łatwo powiedzieć, ciężej zrobić. I właśnie wtedy los postanawia postawić na jego drodze Charlotte. Jest ambitna, pracowita i probuje żyć po swojemu, co nie podoba się jej matce. Ma swoje problemy, a jednym z nich jest zdradziecki były chłopak. Układ jaki proponuje jej Kenneth, ma być prosty i oboje na nim skorzystają. Tylko nie da się wszystkiego przewidzieć ani tym bardziej zaplanować, bo coś, co miało być udawane z każdą chwilą staje się prawdziwe. Ale pytanie brzmi ktore z nich wyjdzie z tego ze złamanym sercem? Bo plany lubią się zmieniać, proste zasady stają się trudne, a uczucia i emocje zaczynają wymykać się spod kontroli. Zwłaszcza, gdy trzeba będzie się zmierzyć z blaskiem fleszy, zmienną opinią publiki, strachem, oczekiwaniami i presją. Bohaterow czeka ciężka proba, z ktorej albo wyjdą zwycięsko albo polegną i właśnie wtedy zaczyna się najlepsza zabawa. Miałam dość, tak po prostu. Dość bycia obserwowaną. Dość tego, że każdy nagle uważał, że ma prawo komentować moje życie. Najgorsze było jednak to, że część tych komentarzy zaczynała zostawiać swoj ślad w mojej głowie. Może naprawdę wszystko psułam. Może odkąd pojawiłam się w życiu Kennetha, wszystko zaczęło się sypać. Between Ice and Love to romans z iskrą, bohaterowie z charakterem i relacją zaczynającą się od pozornie prostego układu, ktory szybko wymyka się spod kontroli. Kamila Wiśniewska daje czytelnikom historię lekką w odbiorze, ale opartą na emocjach, potrzebie akceptacji, lęku przed oceną i pragnieniu, żeby ktoś zobaczył prawdziwych nas. Największą siłą tej książki jest napięcie między bohaterami i nie jest to tylko chemia jaka jest między nimi, a jej tu nie brakuje. Zdecydowanie spodoba wam się to jak oboje powoli uczą się ufać sobie. To jak Kenneth musi zrozumieć, że siła nie zawsze oznacza kontrolę. A Charlotte musi przypomnieć sobie, że jej wybory nie potrzebują cudzej zgody oraz będzie musiała zmierzyć się z całą presją jaką zacznie odczuwać przez media i nieprzychylne komentarze oraz ataki na jej osobę. Hokej nadaje rytm, temperaturę i pokazuje co siedzi w głowie Kennetha. Presja mediow, walka o pozycję w drużynie, oczekiwania kibicow i cena sławy sprawiają, że nic tu nie jest pustą dekoracją. Bo drużyna staje się dla ciebie rodziną, ktora zrobi dla ciebie wszystko i zawsze stanie za tobą. Bo ciężko jest być sobą, gdy każdy probuje narzucać swoje zasady. Nie dało się nie odczuwać tych wszystkich emocji jakie targały bohaterami. Strach, łzy, niepewność, złość mieszają się z radością, miłością, przyjaźnią i łzami szczęścia oraz wzruszenia. Nie raz chciałam ich przytulić, a za chwilę nimi potrząsnąć. Chciałam widzieć ich szczęśliwych, chciałam by to zakończyło się dobrze, ale do pewnego momentu to wszystko stało pod wielkim znakiem zapytania. Ja już wiem, jak zakończyła się ich historia, teraz czas na was. Gorąco polecam.
5
Fajnie się czytało, dobra pozycja aby się odstresować,
Recenzja: bookswithlena13, Mówińska Lena
𝐎𝐂𝐄𝐍𝐀:4/5⭐ 𝐀𝐔𝐓𝐎𝐑:Kamila Wiśniewska 𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀: Between ice and love nie jest najgorszą książką którą przeczytałam, ale nie jest też najlepszą. Zaczniemy od rzeczy które mi się nie podobały. Akcja działa się zdecydowanie zbyt szybko - bohaterowie dopiero się poznali, a już kiedy się widzieli myśleli “kocham ją/jego” co sprawiło, że trudno było mi wyczuć między nimi jakieś napięcie i wciągnąć się w ich historię. Co do tego co teraz powiem nie zrozumcie mnie źle, bo zazwyczaj lubię jak facet w książce jest zazdrosny, ale w przypadku Kenetha miałam wrażenie, że ta zazdrość była chorobliwa, ale nie liczę tego jako minus, bo może taki był zamysł. Teraz przejdźmy do rzeczy które mi się podobały. Książka zdecydowanie była śmieszna. Szczególnie rozśmieszyła mnie scena w szatni z piosenką “bad boys”. Sceny łóżkowe były subtelnie zarysowane co jest plusem. Dużo ludzi nie lubi czytać dokładnych scen łóżkowych, a tutaj są delikatne mamy pokazany ich początek tak żebyśmy po prostu wiedzieli co stanie się później. “Between ice and love” czyta się na prawdę łatwo. Rzadko kiedy miałam sytuacje w których musiałam coś przeczytać kolejny raz, aby coś zrozumieć. Jest napisana zrozumiałym językiem i według mnie jest dobrą książką do rozpoczęcia przygody z czytaniem.
Recenzja: Ksiazkowe_zielone_migdaly, Flisikowska Ewelina
📚 Between Ice and Love ✍️ Kamila Wiśniewska 🏆 8/10 👉 Hej. Between Ice and Love od Kamili Wiśniewskiej jest pierwszą książką tej autorki, którą miałam możliwość przeczytać. A historia Kennetha i Charlotte jest naprawdę fajnie poprowadzoną historią miłosną z motywem udawanego związku, gdzie to on jest wielką gwiazdą Toronto Maple Leafs. A ona? Zwykłą studentką nie szukająca przygód. Ich drogi przypadkiem się przecinają, a chemia między nimi jest tak ogromna, że mimo długiego ignorowania napięcia między nimi, ono po prostu wybucha. I dosłownie przez całą książkę czuć jest to napięcie, czuć tę miłość w powietrzu. Jedyne czego mi tu zabrakło to pikantniejszych scen 😈 ale wiadomo, nie samym takimi scenami człowiek żyje. Książkę oceniam na 8/10. Bo czytało się ją bardzo szybko, a historia wciągnęła mnie dosłownie na dwa wieczory. Choć lekko rozczarowałam się gdy dochodziło między nimi do zbliżenia. 🥺 A wy? Lubicie książki, bez pikantnych scen w historii? Czy raczej takich unikacie? A może taka historia musi was zachęcić czymś zupełnie innym?
Recenzja: syreny_tez_czytaja, Kałędkowska Agnieszka
🏒 Czy udawany związek może okazać się bardziej skomplikowany niż walka o najważniejsze sportowe trofeum? I co, jeśli największym przeciwnikiem okażą się własne emocje? ❤️ Przyznaję się bez bicia - „Between Ice and Love” to moja pierwsza hokejówka! 😂 Do lektury podchodziłam z ekscytacją, ale też lekką niepewnością. Nie wiedziałam, czy odnajdę się w świecie zawodowego hokeja. Szybko przekonałam się jednak, że nie trzeba znać wszystkich zasad gry, by poczuć atmosferę rywalizacji i presję towarzyszącą zawodnikom. ❤️ Kenneth Winston jest kapitanem Toronto Maple Leafs, którego karierze zagraża wybuchowy temperament. Charlotte Larsson studiuje fizjoterapię sportową i po bolesnym rozczarowaniu miłosnym nie zamierza ponownie ryzykować złamanego serca. Ich drogi przecinają się niespodziewanie, a pewna propozycja wciąga dziewczynę w świat, w którym prywatność jest luksusem, a każde potknięcie może trafić na pierwsze strony portali plotkarskich. ❤️ Najwięcej frajdy sprawiło mi obserwowanie, jak relacja Charlotte i Kennetha wymyka się spod kontroli, choć od początku miała opierać się na jasno ustalonych zasadach. Motyw fake dating, wspólne mieszkanie i coraz trudniejsze do ukrycia uczucia stworzyły mieszankę, której naprawdę przyjemnie się przyglądało. Między bohaterami zdecydowanie iskrzy, a przewidywalność romantycznego wątku nie odebrała mi radości z lektury. ❤️ Kenneth okazał się ciekawszą postacią, niż początkowo przypuszczałam. Za pewnością siebie i sportowymi ambicjami skrywa trudne doświadczenia, ogromne poczucie odpowiedzialności i lęk przed utratą bliskich. Szczególnie zainteresowało mnie to, jak mocno uzależnia własną wartość od sukcesów na lodzie. Jego pasja stopniowo staje się źródłem presji, z którą coraz trudniej mu sobie poradzić. ❤️ Nie zawsze jednak potrafiłam mu kibicować. Zazdrość, zaborczość i gwałtowne reakcje Kennetha momentami naprawdę mnie irytowały. Rozumiem źródło jego obaw, ale trudna przeszłość nie usprawiedliwia kontrolowania drugiej osoby. Doceniam, że zaczyna dostrzegać swoje błędy, choć jego przemiana mogłaby być bardziej stopniowa i wynikać z większej pracy nad sobą. ❤️ Charlotte polubiłam za naturalność, empatię i umiejętność dostrzegania w Kennethcie człowieka, a nie sportowej gwiazdy. Cieszyło mnie, kiedy coraz odważniej mówiła o swoich potrzebach i broniła własnych decyzji. Szkoda tylko, że jej ambicje zawodowe chwilami schodziły na dalszy plan, a ona sama zbyt często musiała pełnić funkcję osoby uspokajającej ukochanego. ❤️ Dużym plusem są postacie drugoplanowe! Rayn skradł mi kawałek serca. 😂 Potrafił rozbawić, ale również powiedzieć Kennethowi kilka niewygodnych prawd. Polubiłam też Ellie, a lojalność i atmosfera panująca w drużynie sprawiły, że ten hokejowy świat nabrał dla mnie dodatkowego uroku. ❤️ Ważnym elementem powieści jest również internetowy hejt i cena popularności. Charlotte nie wybiera życia w świetle reflektorów, a mimo to musi mierzyć się z plotkami, ocenianiem i obwinianiem za cudze niepowodzenia. Autorka pokazuje, jak dotkliwe mogą być konsekwencje zainteresowania mediów dla osoby, która zwyczajnie chce żyć po swojemu. ❤️ Nie wszystko mnie jednak przekonało. Z czasem zaczęła przeszkadzać mi powtarzalność konfliktów wynikających z zazdrości Kennetha. Romantyczne pojednania nie zawsze wystarczały jako rozwiązanie poważniejszych problemów, a niektóre wydarzenia układały się bohaterom odrobinę zbyt wygodnie. Chciałabym też, żeby trudniejsze wątki zostały rozwinięte z większą konsekwencją. ❤️ Mimo zastrzeżeń „Between Ice and Love” okazało się udanym wejściem w świat romansów hokejowych. Kamila Wiśniewska połączyła sportowe ambicje, humor i namiętność z tematami, które dają do myślenia. To historia, przy której dobrze się bawiłam, choć nie wszystkie decyzje bohaterów wzbudzały mój entuzjazm. 🏒 Pierwszą hokejówkę zaliczam na plus!
Recenzja: @zaczytana_optymistka, Binkowska Aneta
Romanse sportowe? Libicie? Czy raczej odpuszczacie? . . "Between ice and love" to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i... było dosyć przyjemnie 🙃 Styl pisania lekki, kartki praktycznie same się przewracały...także szczerze polecam już na samym początku 😉 . Jest to romans o udawanym związku, czyli coś, co bardzo lubie w tego typu książkach 🤭 Kapitan drużyny hokejowej Kenneth ma problemy z agesją... trener proponuje, żeby znalazł sobie dziewczynę... ale on jest uparty i nie chce! . Charlotte. Jest fizjoterapeutką sportową. Jej mama miała co do niej inne plany...poza tym chciałaby, żeby Charlotte wyszła już za mąż... Niestety plany jedno, a życie to druga sprawa...🤷♀️ . Kiedy tych dwoje na siebie wpada... no cóż... już są iskry🤭 z tym, że ona nie wie, że Kenneth to wielka gwiazda hokeja... A kiedy pada propozycja udawanego związku... oboje na to przystają, lecz oboje też się przekonają, że udawanie nie jest dna nich :) . . Podobała mi się. Naprawdę. Momentami miałam wrażenie, że niektóre rzeczy dzieją się za "szybko" jak np. przeprowadzka dziewczyny do chłopaka na "już". Wiem, że to miało być udawane, ale przecież jakby mieszkali osobno to chyba nic nie szkodzi, nie?🤭 Ale ogólnie spędziłam z nią dobre chwile! No i...ta okładka! Skradła moje serducho 💙💙💙
Recenzja: _madzikp, Pasek Magdalena
❄❤ Między miłością a lodem… gdzie kończy się chłód, a zaczynają prawdziwe uczucia? 🧊🔥 📖 „Between Love and Ice” - Kamila Wiśniewska 💙 Są historie, które otulają serce niczym ciepły koc, i takie, które sprawiają, że emocje zamrażają nas od środka… 🥹❄ Ta opowieść przypomina, że nawet pod najtwardszą skorupą lodu może kryć się serce spragnione miłości. ❤🩹 Bo czasem najtrudniejsza walka to nie ta z całym światem, ale ta, którą toczymy we własnym sercu. 🫀✨ A Ty? Zaryzykowałabyś miłość, która może zarówno rozgrzać, jak i złamać serce? 🔥💔 Daj znać w komentarzu! 💬👇
Recenzja: sandererax, Zarańska Sandra
❄ „Between Ice and Love” - Kamila Wiśniewska ❤ Hokej, udawany związek, ogromne emocje i dwoje ludzi, którzy zdecydowanie nie planowali się w sobie zakochać… Czyli dokładnie taki romans, przy którym bardzo łatwo przepaść na kilka godzin. 😍 Kenneth Winston jest kapitanem Toronto Maple Leafs - ambitnym, utalentowanym i niestety dość wybuchowym hokeistą. Kolejne bójki na lodzie zaczynają coraz mocniej wpływać na jego wizerunek, dlatego dostaje jasny komunikat: jeśli chce dalej być kapitanem, musi się ustatkować. Rozwiązaniem okazuje się… znalezienie dziewczyny. Charlotte z kolei ma własne problemy. Zdrada chłopaka, presja ze strony matki i ciągłe przekonanie, że jej życiowe wybory są niewystarczająco dobre sprawiają, że sama zaczyna wątpić w siebie. Kiedy więc jej drogi krzyżują się z Kennethem, pozornie prosty układ wydaje się rozwiązaniem idealnym. Oczywiście tylko pozornie. 😉 Najbardziej podobało mi się to, że ta historia nie skupia się wyłącznie na romansie. Za relacją Kennetha i Charlotte kryją się emocje, niepewność, presja otoczenia, oczekiwania innych i próba odnalezienia własnej wartości. Kenneth musi nauczyć się panować nad złością, a Charlotte - przestać przejmować się tym, że ktoś próbuje decydować za nią. I właśnie ich relacja była dla mnie największym plusem. Początkowo udawana, z czasem zaczyna nabierać zupełnie innego znaczenia. Jest między nimi chemia, są momenty pełne napięcia, ale są też te spokojniejsze, pokazujące, że czasami najbardziej potrzebujemy kogoś, przy kim możemy po prostu być sobą. ❤ Podobało mi się również to, że hokej jest ważną częścią historii, ale nie przytłacza fabuły. Sport jest raczej tłem dla opowieści o relacji, ambicjach, presji i podejmowaniu własnych decyzji. To lekka, emocjonalna historia, którą naprawdę dobrze się czyta. Jeśli lubicie romanse sportowe, motyw fake dating, wyrazistych bohaterów i relacje, które z czasem zaczynają wymykać się spod kontroli - zdecydowanie warto dać jej szansę. 🏒❤ A ja po przeczytaniu mam tylko jedno pytanie… kiedy kolejna hokejowa historia? 👀 ⭐ Moja ocena: 8,5/10
Recenzja: W biblioteczce Renaty, Kozłowska Renata
Nie wiem jak Wy, ale ja lubię romanse, szczególnie te, których akcja toczy się w środowisku hokejowym. I choć samego hokeja nie oglądam, bo jak dla mnie jest zbyt brutalny, jednak lubię czytać o hokeistach. Dlatego też, wzięłam do ręki książkę Kamili Wiśniewskiej "Between Ice and Love". Wydawnictwo Edito. Red oznacza swoje książki według, powiedzmy, stopnia ostrości i ta ma oznaczenie sensual. I zgadzam się z nim, bo nie ma tu zbyt hot scen. Jest za to historia dwóch osób, które dopiero gdy na siebie trafiły, poczuły się kompletne. Udawany związek, czyli mój ulubiony motyw romansowy, między kapitanem Toronto Maple Laefs i Charlotte, studentką fizjoterapii, był sposobem na poprawę wizerunku Kennetha. Ale jak to często się zdarza w takich przypadkach, udawany związek długo takim nie pozostał. I choć może się to wydawać bardzo przewidywalne, to mnie się podobało. Autorka stworzyła historię pełną sportowych emocji, oczekiwań i presji, jakim podlegają sportowcy, brutalności mediów i nacisków, które czasem przynoszą więcej złego niż dobrego. Znajdziemy w niej bohaterów, którzy walczą ze swoim słabościami i udowadniają, że strach może mobilizować. Polubiłam ich i obserwowałam z ciekawością, jak zakończy się ich historia. Podobało mi się w niej też to, że drużyna hokejowa stała murem za swoim kapitanem, że troszczyli się o siebie i byli rodziną. Jest w niej naprawdę dużo emocji i to różnych. Przede wszystkim strach, gniew, ale też odwaga i miłość. Autorka stworzyła historię, którą szybko się czyta, bo jest naprawdę ciekawa i wciągająca. Idealna na długi, jesienny wieczór.
Recenzja: Book-owy kącik Anny, kryska anna
Twórczość Kamili Wiśniewskiej już znam i lubię, dlatego kiedy pojawiła się możliwość zrecenzowania „Between Ice and Love”, nie zastanawiałam się długo. Tym bardziej że tę historię znałam już wcześniej z Wattpada. Nie jestem wielką fanką sportu, ale hokej ma w sobie coś, co zdecydowanie potrafi mnie przyciągnąć. Nie będę natomiast udawać ekspertki i oceniać, jak realistycznie został przedstawiony świat zawodowych hokeistów - tego po prostu nie jestem w stanie zweryfikować. Mogę za to powiedzieć co nieco o samym Kennethie. 😉 Kenneth to 28-letni kapitan drużyny hokejowej. Na pierwszy rzut oka pewny siebie i z reputacją faceta, który zdecydowanie nie stroni od bójek i na lodzie i poza nim. Charlotte bardzo szybko przekonuje się jednak, że pod tą lodową skorupą kryje się zupełnie inny człowiek. Charlotte ma 24 lata, jest fizjoterapeutką i zdecydowanie nie szuka nowego związku. Po tym, co spotkało ją ze strony Chrisa, kapitana uniwersyteckiej drużyny koszykarskiej, trudno się jej zresztą dziwić. Ich pierwsze spotkanie jest całkowicie przypadkowe i zaczyna się od… zderzenia ze stalową klatą Kennetha. 😂 Co najlepsze - Charlotte początkowo nawet nie wie, z kim ma do czynienia. Ich rozmowa jest zaskakująco naturalna, a między tą dwójką od początku pojawia się coś, czego żadne z nich chyba się nie spodziewało. A potem pojawia się propozycja fake dating. Kenneth potrzebuje kobiety u swojego boku, ale nie kolejnej osoby zainteresowanej jego sławą, pieniędzmi czy medialnym blaskiem. Charlotte, która nawet nie wiedziała, kim on jest, wydaje się więc idealnym wyborem. Tyle tylko, że wiadomo jak to z udawanymi związkami bywa… 😉 Najbardziej podobało mi się właśnie to, że autorka nie rzuca bohaterów od razu w wielką, szaloną miłość. Ich relacja rozwija się stopniowo. Jest czas na poznawanie siebie, rozmowy, chemię, zazdrość i emocje, które z czasem coraz trudniej udawać. Kenneth również bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Za jego hokejowym wizerunkiem i całą otoczką „niegrzecznego chłopca” kryje się facet, który potrafi być troskliwy, opiekuńczy i naprawdę mocno zaangażowany. A jego momenty zazdrości? No cóż… czasami wychodzi z niego niezły piesek ogrodnika. 😂 Nie zabrakło oczywiście tego, co w świecie sportu chyba nieuniknione - presji wyników, medialnego zainteresowania i życia pod ciągłą obserwacją. I właśnie tutaj historia pokazuje, że wejście w świat Kennetha ma swoją cenę, a uczucia nie zawsze są łatwe, kiedy zaczynają interesować się nimi również inni. Bardzo podobało mi się też to, że drużyna nie jest jedynie hokejowym tłem dla romansu. Relacje między zawodnikami, ich wzajemne wsparcie i poczucie, że są drużyną również poza lodowiskiem, dodały historii czegoś więcej. A najbardziej urzekło mnie przesłanie, które wybrzmiewa pod koniec tej historii. Bo „Between Ice and Love” to nie tylko romans i nie tylko hokej. To również opowieść o tym, że czasami człowiek przez lata goni za czymś, co uważa za największe zwycięstwo, by w pewnym momencie odkryć, że prawdziwa nagroda może wyglądać zupełnie inaczej. Że można wygrać najważniejszy mecz, zdobyć upragniony puchar, a jednocześnie dopiero wtedy naprawdę odnaleźć siebie. I chyba właśnie to zostało ze mną po tej lekturze najbardziej. ❤️ Jeśli lubicie fake dating, hokej, chemię między bohaterami i uczucie, które rozwija się stopniowo zamiast pojawić się znikąd, zdecydowanie warto dać tej historii szansę. 🏒❤️
Recenzja: halyna_and_books, Ciba Patrycja
Na samym początku muszę powiedzieć, że jest to cholernie dobry romans. Mimo, że książka do cienkich nie należy,to pochłonęłam ją w jeden dzień. Mamy tutaj dwóch głównych bohaterów i rozdziały są pisane z obu perspektyw. Uwielbiam ten zabieg, bo wiadomo co kto myśli i czuje. Kenneth jest kapitanem drużyny hokejowej, a przy tym jest ogromny, przystojny i nieokrzesany. Znany jest z krótkiego lontu i licznych bójek. Jednak dla bliskich jest zupełnie inny. Charlotte to cudowna kobieta, studentka fizjoterapii sportowej. Na co dzień mieszka z przyjaciółką, a poza tym nie ma za bardzo szczęścia w życiu. Chłopak ją zdradził, a mama nie akceptuje jej wyborów życiowych. Kiedy ta dwójka niespodziewanie wpada na siebie, w ich życiu wybucha istny chaos. Bardzo podobała mi się kreacja bohaterów. Autorka sprawiła, że są bardzo autentyczni, da się ich lubić i kibicuje się im od początku do końca. Poznając ich bliżej widzimy, że są kompletnie różni, wewnętrznie zagubieni i walczący z własnymi słabościami. Ich relacja nie jest łatwa, wręcz przeciwnie, wymaga od nich wiele cierpliwości i zrozumienia. Dlatego tak bardzo mi się podobało, że muszą walczyć, bo nic nie przychodzi im łatwo. Oprócz głównych bohaterów są także poboczni, którzy wnoszą do historii trochę humoru. Szczególnie polubiłam Rayna i chętnie przeczytałabym o nim. W książce oprócz rozwijającego się uczucia znajdziemy walkę, niepewność, mnóstwo wątpliwości, przyjaźń, a wszystko to otoczone jest aurą sportu. Kolejnym plusem książki jest styl autorki. Skupia się ona na relacji bohaterów, a sceny zbliżeń są na szczęście delikatne, bez niepotrzebnych opisów. W tej historii hokej jest tak naprawdę tłem do walki dwóch zagubionych osób o szczęście i spokój. Książka jest idealna na ogrzanie serca w jesienne, zimne wieczory. Jestem absolutnie zakochana w tej historii ❤️
Recenzja: Kobieta z książką, Magdalena Sobieszczyk
Są takie książki, po które sięgam z ciekawości, a są też takie, które przyciągają mnie już samą okładką. „Between Ice and Love” Kamili Wiśniewskiej od Wydawnictwa Editio Red zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i muszę przyznać, że było to spotkanie naprawdę udane. Choć książka jest dość obszerna, czyta się ją zaskakująco szybko. Wciągnęłam się w historię Kennetha i Charlotte właściwie od pierwszych stron i z zapartym tchem śledziłam rozwój ich relacji. I choć motyw hokeja pojawia się w ostatnim czasie w naprawdę wielu książkach, podobnie jak bardzo popularny motyw fake dating, tutaj wcale nie miałam poczucia, że czytam historię, którą już doskonale znam. Wręcz przeciwnie - ta opowieść niesamowicie mnie wciągnęła i sprawiła, że trudno było mi odłożyć książkę. Za historią Kennetha i Charlotte kryje się jednak coś więcej niż tylko uczucia, chemia między bohaterami i sportowy świat. To także opowieść o życiu pod ciągłą obserwacją, presji, jaka towarzyszy sportowcom funkcjonującym w blasku reflektorów, i o oczekiwaniach, które potrafią przytłoczyć nawet tych, którzy z pozoru mają wszystko. Autorka pokazuje również, jak trudne może być życie z przekonaniem, że trzeba być idealnym. Że każdą decyzję trzeba podejmować tak, aby sprostać oczekiwaniom innych, a własną wartość nieustannie udowadniać światu. I właśnie ten aspekt historii szczególnie mi się podobał, bo pod warstwą romansu znalazłam emocje, dylematy i problemy, które są zdecydowanie bardziej uniwersalne niż samo lodowisko. Kenneth i Charlotte zabrali mnie w świat pełen emocji, sportowej rywalizacji, presji i uczuć, a ja naprawdę dobrze się w nim odnalazłam. To książka, przy której nie przeszkadzała mi objętość - kolejne strony po prostu znikały, a ja chciałam wiedzieć, co wydarzy się dalej.
Recenzja: zaczytana.ewelina, Staszczuk Ewelina
🏒 ~ „Najpierw dźwięki, które docierały do moich uszu, były przytłumione. Potem coraz głośniejsze. Jak fala. Jak coś, czego nie da się zatrzymać. Moje serce przyspieszyło. Dziś jednak... było coś jeszcze. Spojrzałem w stronę wyjścia na lód. I zanim jeszcze wyszedłem... pomyślałem tylko o jednym. Znajdź ją” ~ 🏒 Książka „Between Ice and Love” była dla mnie niezwykłą odskocznią! Motyw fake dating jest czymś co zdecydowanie mnie kupiło! 🫣 Ponadto jej klimat był wręcz niesamowity - hokej, kapitan, mecze, drużyna, studia a nawet cząstka fizjoterapii!💙 Styl autorki jest w porządku, a sam koncept książki uważam za świetny. Lekturę czyta się bardzo szybko, więc jest ona idealna na jesienny wieczór! Niestety jedyny minus był taki, że niektóre momenty w książce wprawiały mnie w lekkie zażenowanie 🫢 Ogół był naprawdę fajny jednak czasami mi to przeszkadzało. Kolejny minusik jest taki, że akcja była trochę szybko podyktowana i rozciągnięta w czasie więc niekiedy ciężko było mi się w niej połapać. Podczas czytania towarzyszyło mi wiele różnych emocji, takich jak: rozbawienie, zdumienie, rozczulenie czy też zaskoczenie. Bardzo polubiłam samych bohaterów, jednak ich zachowania trochę mnie irytowały - często nie zachowywali się adekwatnie co do wieku. Z racji, że ta książka jest moją pierwszą, która zawiera w sobie tematykę hokeja, uważam ją za ciekawą. Jestem zadowolona, że miałam okazję poznać parę ciekawostek o nim oraz zapoznać się z nim od wewnętrznej strony!💙
Recenzja: @karolka_ees, Szala Karolina
„Between Ice and Love” Kamili Wiśniewskiej to historia, która łączy hokejowe emocje, fake dating i romans, w którym granica między udawaniem a prawdziwymi uczuciami zaczyna robić się niebezpiecznie cienka. 👀 Kenneth Winston jest kapitanem Toronto Maple Leafs. Na lodzie liczy się dla niego przede wszystkim drużyna, play-offy i marzenie o Pucharze Stanleya. Tyle że jego temperament i kolejne głośne bójki zaczynają szkodzić wizerunkowi. Jeśli chce zachować pozycję kapitana, musi pokazać światu swoją spokojniejszą stronę. Charlotte Larsson również nie ma najłatwiejszego momentu. Wybrała fizjoterapię sportową, choć jej mama widziała dla niej zupełnie inną przyszłość, a do tego właśnie przeżyła zdradę chłopaka. 💔 I wtedy spotykają się oni. Dwie osoby z zupełnie innymi problemami i… jeden układ, który może pomóc im obojgu. Fake dating brzmi przecież całkiem niewinnie. Co może pójść nie tak? 😏 I właśnie ten motyw najbardziej mnie tutaj wciągnął! Lubię historie, w których bohaterowie zaczynają od konkretnego układu, a z czasem pojawiają się spojrzenia, napięcie i emocje, których zdecydowanie nie było w umowie. Do tego hokejowe tło dodaje całej historii charakteru i dynamiki. 🏒🔥 „Between Ice and Love” to propozycja dla fanek sport romance, fake dating, chemii między bohaterami i historii, w których uczucia komplikują najlepiej przygotowany plan.
Recenzja: Instagram.com/zaczytana_opisana, Aleksandra Urbanik
„Between Ice and Love” to książka, której czytania nie mogłam się doczekać. Znam twórczość autorki z poprzednich historii i bardzo lubię jej pióro, więc tym bardziej wyczekiwałam momentu, kiedy będę mogła poznać tę opowieść. Sam pomysł na fabułę przypadł mi do gustu, a i jego wykonanie również na wysokim poziomie. Historia od początku ciekawi i interesuje, a czym dalej się w nią zagłębiamy tym trudniej ją odłożyć. Duży plus, że hokej nie jest tylko tłem dla historii, ale faktycznie odgrywa ważną rolę w życiu bohatera i całej powieści. Lubię motyw udawanego związku, a tutaj został on ciekawie przedstawiony. Główni bohaterowie to dwie interesujące postaci, które dostarczą czytelnikowi sporej dawki emocji. Między postaciami od początku iskrzy. Ich relacja ma dwie strony. Tą tylko dla nich i tą dla pozostałych. Polubiłam bohaterów. Ich rozmowy, wsparcie, przekomarzanie. Zostali oni i ta ich relacja tak naturalnie przedstawione. „Between Ice and Love” to bardzo dobra książka z intrygującą fabułą i bohaterami, przy których nie sposób się nudzić. Historia, która zaskakuje, wzrusza, ale i wywołuje uśmiech. Powieść o karierze, życiu na świeczniku, pasji, marzeniach. O rodzinie, przyjaźni, miłości. O tym jak łatwo przekroczyć wyznaczoną sobie granicę. Jak trudno opierać się uczuciom jakie wyzwala w nas druga osoba. Jak ważne jest, aby mieć obok siebie kogoś, kto będzie nas wspierał niezależnie od powodu. Lektura, której czytanie było wielką przyjemnością. Myślę, że będzie to moja nowa ulubiona powieść spod pióra autorki. Bardzo polecam!
Recenzja: Werczi_books, Michałowska Weronika
Dziewczyny, udawany związek, hokej, przystojny kapitan i zasada zero uczuć? No błagam, przecież wiadomo, że to się nie może skończyć spokojnie. Kenneth dostaje ultimatum, Charlotte ma własne plany i problemy, a ich prosty układ bardzo szybko zaczyna robić się zdecydowanie mniej prosty. Ich relacja ma tyle chemii, że momentami można by spokojnie odpalić klimatyzację, bo między nimi naprawdę iskrzy. Kenneth z tym swoim wybuchowym charakterem potrafi nieźle namieszać, ale pokazuje też tę bardziej wrażliwą stronę, której nie widzą wszyscy. Charlotte za to jest ambitna, pracowita i próbuje w końcu żyć po swojemu, mimo presji i oczekiwań innych. Do tego dochodzi hokej, media, komentarze i presja związana z byciem na świeczniku, więc spokojnie zdecydowanie nie jest. Najbardziej podobało mi się to, jak z udawania powoli zaczyna robić się coś prawdziwego, a granica między układem a uczuciami praktycznie znika. Nie brakuje tutaj złości, łez, niepewności, radości, wzruszeń dosłownie znajdziesz tu wachlarz emocji xD.Ta historia jest lekka, romantyczna i ma dokładnie ten klimat, przy którym człowiek przepada dla bohaterów szybciej, niż oni sami zdążą się zorientować, że ich plan właśnie poszedł w cholerę. Between Ice and Love to zdecydowanie historia dla fanów romansu z hokejowym klimatem, udawanego związku i uczuć, które miały się absolutnie nie wydarzyć.
Recenzja: AnkaWach , Wachowska Anna
Czy odważysz się sięgnąć po historię w której to On traci dla niej głowę pierwszy ? Jego agresywna gra na lodzie mogła w jednej chwili kosztować go wszystko.Okrzyknięty najbardziej agresywnym graczem, do tej pory nie zwracał na to uwagi.Nagłówki w prasie - jedna rozmowa z trenerem odmieniła wszystko. Aby zachować stanowisko kapitana, musi ustatkować się i opanować skandale wokół swojej osoby. Ona po raz kolejny słyszy od matki, jak bardzo rozczarowała ją swoimi życiowymi wyborami.Dodatkowo nakrywa chłopaka na zdradzie, a matka twierdzi, że to czas, aby znalazła sobie męża. Kiedy drogi Kennetha i Charlotte się połączą, okaże się, że dzieli ich znacznie więcej, niż początkowo myśleli. On gra, aby wygrywać, ona żyje, aby nie stracić siebie. Udawany związek, poprawa reputacji oraz walka o swoje marzenia - wszystko to znajdziecie w tej historii.To nie jest tylko opowieść o hokeju, ale historia dwojga ludzi, którzy odnaleźli się w odpowiednim momencie i ochronili dusze przed całkowitą destrukcją. Kenneth to chłopak, którego każdy ruch jest monitorowany; żyje pod ogromną presją. Rola kapitana drużyny nie jest prosta, gdyż każde jego potknięcie śledzi miliony fanów. Nie jest idealny - zbyt szybko się irytuje, wpada w złość i potrafi z agresją wyżyć się na przeciwniku. Jednak pod powierzchnią brutalnego zawodnika skrywa się wartościowy mężczyzna, który boi się własnej porażki. Ich relacja nie była prosta; wręcz przeciwnie, musiała wkroczyć do jego świata, gdzie flesze śledziły każdy jej ruch, a ich związek był na świeczniku. Choć uczucie pojawiło się dość szybko, później zostało wystawione na próbę. Z każdej dramy starali się wyjść obronną ręką. Ale czasem największym zagrożeniem jest obawa przed odejściem. Oboje mieli swoje lęki i obawy przed przyszłością, ale ich miłość narodziła się wśród lodu i stopiła niejedno serce. Historia,która ukazuje, jak jedna osoba potrafi wyciszyć demony drugiej i pomóc jej stać się lepszym człowiekiem.Choć jego marzeniem było zdobycie Pucharu Stanleya, jeszcze wtedy nie wiedział, że inne marzenie jest na wyciągnięcie ręki i odmieni nie tylko jego życie, ale także priorytety.
Recenzja: blondynka.miedzy.stronami, Król Aleksandra
Hokej, chemia między bohaterami, odrobina udawania i uczucia. Czyli dokładnie to, co lubię w romansach najbardziej! Kenneth Winston to kapitan Toronto Maple Leafs. Przystojny, pewny siebie hokeista, który na lodzie potrafi wzbudzić sporo emocji. Charlotte Larsson z kolei jest studentką fizjoterapii sportowej, która po niezbyt przyjemnym zakończeniu związku nie planuje kolejnych komplikacji w swoim życiu. A jednak ich drogi się krzyżują i pojawia się pomysł na fake dating. Oczywiście oboje wiedzą, że to tylko układ. Ma pomóc Kennethowi w poprawieniu wizerunku, a Charlotte w uporaniu się z presją ze strony mamy. Problem pojawia się wtedy, gdy granica między udawaniem a prawdziwymi emocjami zaczyna się niebezpiecznie zacierać. Chemia między nimi była wyczuwalna od pierwszych wspólnych scen. Nie mogę powiedzieć, że relacja rozwija się powoli. Mamy tu szybki rozwój wydarzeń, jednak autorka nie omija emocji bohaterów. Jest dual POV, dzięki czemu możemy zajrzeć do głów obojga bohaterów i obserwować, jak każde z nich radzi sobie z rodzącymi się uczuciami. Bo książka nie zawiera tylko błahego romansu. Mamy tutaj ogromne emocje towarzyszące presji świata sportowego i rodzinnego. Próbie radzenia sobie z nimi, ale też z pojawiającym się uczuciem do drugiej osoby. Dodatkowym atutem tej historii jest sport. Hokej nie jest tutaj tylko dekoracją. Drużyna, presja związana z karierą i życie zawodowe bohaterów naprawdę są częścią historii. Charlotte polubiłam za jej niezależność, charakter i to, że mimo wielu przeciwności próbuje żyć po swojemu. Kenneth natomiast, no cóż, kapitan Toronto Maple Leafs zdecydowanie potrafi skraść uwagę. „Between Ice and Love” to pełen emocji romans hokejowy który dostarczył mi dokładnie tego, czego oczekuję od tego gatunku. Jeśli lubicie hokeistów oraz udawane związki to koniecznie dopiszcie tę książkę do swojej listy!
Recenzja: book_ish_witch, Kminikowska Dagmara
Hokej, zawodnik NHL, studentka fizjoterapii sportowej, przypadkowe spotkanie i relacja, która miała być tylko układem… Charlotte studiuje fizjoterapię sportową i próbuje poukładać swoje życie po zdradzie. Jest ambitna i pracowita. Kenneth to z kolei zawodnik NHL, który na lodzie ma opinię faceta wybuchowego i wiecznie pakującego się w bójki. Również został zdradzony. Musi poprawić swój wizerunek i udowodnić, że może się zmienić. NHL daje mu ultimatum: ma udowodnić, że potrafi się zmienić, zaangażować i w końcu zacząć zachowywać jak zawodnik, któremu można zaufać. Jeśli tego nie zrobi, może stracić nie tylko kontrakt, ale również swoją pozycję i szansę na pozostanie kapitanem. Potrzebuje więc pokazać, że jego życie nie kręci się wyłącznie wokół hokeja, a pojawienie się dziewczyny, z którą będzie można go zobaczyć poza lodowiskiem, może pomóc mu odbudować reputację. I tak Charlotte zaczyna odgrywać w jego planie znacznie większą rolę, niż początkowo mogłoby się wydawać. Charlotte i Kenneth poznają się przypadkiem kiedy to ona wpada na niego przed Starbucksem. Potem wpadali na siebie jeszcze kilka razy. W związku z tym, że on był popularny, media szybko weszły w posiadanie zdjęć tej dwójki i bardzo szybko ogłosiły ich parą. Z tego właśnie powodu to Charlotte została udawaną dziewczyna Kennetha. Relacja Charlotte i Kennetha rozwijała się ciekawie, a hokejowe tło i presja związana z NHL dodawały historii charakteru. Z czasem jednak miałam wrażenie, że tych emocjonalnych załamań bohaterów zaczęło być po prostu za dużo. Raz Charlie, chwilę później Kenneth...Rozumiem, że oboje mieli swoje problemy. Ona nagle znalazła się na świeczniku i to ją przerosło w pewnym momencie. On mierzył się z ogromną presją. Oczekiwania drużyny, walka o Puchar Stanleya, konieczność odbudowania reputacji i udowodnienia, że zasługuje na swoją pozycję sprawiło, że było mu naprawdę trudno. Tylko momentami czułam, że tych kryzysów i ciągłego roztrząsania emocji było już trochę za dużo. Przez to historia traciła dla mnie lekkość, którą miała na początku. Mimo to książka była dla mnie całkiem przyjemną lekturą. Nie była to historia idealna, ale miała kilka elementów, które naprawdę mnie wciągnęły.
Recenzja: Vdrivnnv.books, Wołosewicz Adrianna
Mam z tą książką trochę problem, bo z jednej strony naprawdę dobrze się przy niej bawiłam, a z drugiej… czegoś mi tutaj zabrakło. Dzisiaj kilka słów o „Between Ice and Love” Kamili Wiśniewskiej, czyli romansie hokejowym z motywem fake dating. 🏒 Mamy Kennetha kapitana drużyny, na którego mocno naciskają media i otoczenie, oraz Charlotte, studentkę fizjoterapii. Ich relacja zaczyna się od układu, który z założenia ma być tylko udawany… ale wiadomo, jak to zwykle bywa w romansach. 😂 I muszę przyznać, że sam pomysł naprawdę mi się podobał. Lubię fake dating, a tutaj dodatkowo mamy sportową otoczkę, presję związaną z karierą i życie bohaterów obserwowane przez innych. Hokej nie jest tylko przypadkowym dodatkiem do fabuły , jest częścią historii Kennetha i jego problemów. Podobało mi się też pióro autorki. Książkę czyta się bardzo szybko, jest lekka i nie wymaga od czytelnika ogromnego skupienia. Były momenty, kiedy naprawdę chciałam wiedzieć, co będzie dalej. Natomiast… Nie mogłam pozbyć się wrażenia, że ta historia mogłaby być jeszcze lepsza. Momentami akcja była dla mnie trochę nierówna, niektóre rzeczy działy się zdecydowanie za szybko, a przy części wątków chciałam dostać trochę więcej emocji i rozwinięcia. Nie jest to zła książka, absolutnie nie. To po prostu taki romans, który miło spędził ze mną czas, ale nie zostawił po sobie efektu „muszę o nim wszystkim opowiedzieć”. Jeżeli lubicie romanse hokejowe, fake dating i historie o bohaterach próbujących odnaleźć się pod presją innych, to myślę, że możecie dać jej szansę.
Recenzja: @jillian_from_velaris , Reklińska Agnieszka
" Ja już chyba nie umiem bez ciebie oddychać. " Kojarzycie te momenty w komediach romantycznych, gdy ona wpada mu w ramiona, ich spojrzenia sie spotykają, a cały świat zamiera? To właśnie tak jest w tej książce i jako zagorzała romantyczka, już na samym początku tej historii piszczałam jak szalona. Kocham czytać o miłości, a szczególnie takiej, która dodaje odwagi, uskrzydla, sprawia, że stajemy się lepsi i pomaga nam zrozumieć siebie. Tutaj to dostałam z nawiązką. Kenneth. Kapitan drużyny hokejowej, który nie za dobrze radzi sobie z agresją. Mężczyzna, który wychowywał się bez ojca, znający tylko treningi, presję i ciężar bycia rozpoznawalnym. Dostaje ultimatum - musi znaleźć sobie dziewczynę i pokazać światu, że potrafi się ustatkować. Charlotte. Cudowna, dobra dusza. Kobieta pragnie być fizjoterapeutką sportowców, ma plany i marzenia. Do czasu, gdy na parkingu wpada w ramiona nieznajomego...a potem zostaje jego udawaną dziewczyną. Jedna chwilą potrafi zmienić całe nasze życie. Właściwa osoba. Ciepło jej ciała. Przeszywające spojrzenie. I poczucie, że nie istnieje już nic poza Wami. To kojące poczucie przynależności. Takie prawdziwe i do bólu autentyczne. I chociaż się nie znacie wiecie, że oto znaleźliście swoją bratnią duszę. To miał być związek na niby. To miał być prosty układ. Ale uczucia tak nie działają, prawda? Oboje zostali zdradzeni przez poprzednich partnerów i wykazywali się dużą ostrożnością. Ale serce nie sługa, a ich zaczęły bić w jednym rytmie. Kenneth i Charlotte okazali się nie dość, że uroczy, to idealnie dopasowani. Każda ich scena została przesycona miłością, czułością, potrzebą drugiego człowieka. Chłonęłam ich cudowne reakcje na siebie nawzajem. Skradzione pocałunki. Ukradkowe spojrzenia. Zwierzenia w środku nocy. Para głównych bohaterów szybko zorientowała się, że to przestało być tylko udawanie. I chociaż bardzo bali się tego uczucia, postanowili zaryzykować. Bo po raz pierwszy czuli się przy kimś tak dobrze. Charlotte nie widziała w nim gwiazdy, tylko człowieka. Łagodziła jego nerwowość i impulsywność, Kenneth dzięki niej stawał się lepszym człowiekiem. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki sprawiała, że czuł spokój i lekkość na duszy. Mężczyzna okazał się być troskliwy, opiekuńczy i niezwykle uczuciowy, ale potrzeba było kogoś, kto zaakceptuje go takiego, jakim jest. Czuł się niewystarczający, a ona sprawiła, że zaczął patrzeć na siebie inaczej. Pod maską nieustępliwego gracza odkryła mężczyznę, który ma wady, ale w głębi duszy często czuje się samotny. I przyjęła go takim. Kobieta zaś za sprawą Kennetha zaczęła wybierać siebie. Walczyć o marzenia. Podejmować ryzyko. Chociaż często bała się rozgłosu i komentarzy od opinii publicznej, przechodzili przez to ramię w ramię. Razem stawiali czoła światu, który plotkował i spekulował. Ich wzajemne wsparcie okazało się nieocenione, a ja rozpływałam się nad tym wspaniałym związkiem, gdzie dwoje ludzi znalazło w sobie swój dom. I nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam te wyniosłem momenty kiedy kapitan drużyny robi coś na oczach wszystkich (w tym przypadku całego świata), żeby udowodnić swojej wybrance, jaka jest dla niego ważna, a tutaj mamy takie chwile i serducho skakało mi pod sufit z czystej radości. Kenneth i Charlotte pokazują, że jeśli trzyma się za rękę ukochaną osobę, to nic nie jest straszne, a każde kłody rzucane pod nogi, można kopnąć i iść dalej. Dali sobie nawzajem bezpieczeństwo oraz spokój ducha, a ja uśmiechałam się wiedząc, że będzie dobrze. A, i dla tych, których denerwują sceny łóżkowe - tutaj są subtelnie zarysowane, większość jest pozostawione wyobraźni czytelnika, a ta lekkość i delikatność pióra autorki sprawia, że książkę czyta się niezwykle przyjemnie. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj również drużyna hokejowa i ich zażyłość. Czułam tę rodzinną atmosferę, trener okazał się genialnym mężczyzną tatuśkującym wszystkim zawodnikom, a oni sami trzymali się jakby byli braćmi, stając po jednej stronie i broniąc reszty. To rzadko spotykane, żeby taka lojalność miała miejsce, a tutaj możemy być tego świadkami i naprawdę zżyłam się z bohaterami. Wielki plus za świetnie napisane sceny rozgrywek, które wręcz pożerałam z kartek i tylko czekałam na kolejny mecz! Książka "Betweenove and ice" kończy się pięknie, a ja wzruszyłam się na ostatnim rozdziale. Nie mogłabym życzyć sobie lepszego zwieńczenia tej historii. To pozycja pokazująca, jak ważne jest mieć osobę, która nas widzi i kiedy my sami nie dajemy już rady, powie nam, że warto odpocząć. Mówiąca o tym, że mając wartościową osobę u swojego boku, mamy już cały świat. Ucząca nas, jak zbawienny wpływ ma na nas miłość i że nigdy nie jest za późno na zmianę oraz naprawienie swoich błędów. I w końcu, to lektura o walce, zarówno o siebie, jak i o marzenia, a także przyszłość. Polecam.
Recenzja: TikTok , Twarogowska Martyna
Czasami kiedy otwieram książkę, to już od pierwszej strony wiem, że to jest to. Tak właśnie było w tym przypadku. Już po prologu siedziałam z głupkowatym uśmiechem na twarzy i patrzyłam się na wymyśloną widownie. Warto jednak od razu na wstępie zaznaczyć, że nie jest to żadna górnolotna literatura i nie ma ona w ogóle podjazdu do książek Elle Kennedy, czy Heleny Hunting, które też piszą hokejówki, a mimo to bawiłam się na tej książce świetnie. Zakochałam się w głównym bohaterze, ponieważ Kenneth od razu przypomniał mi o Carterze Beckecie, a Charlie przypominała mi Olivię, mimo że postacie różniły się od siebie pod prawie każdym względem. Uważam, że to coś naprawdę cudownego zagłębić się w świat książki i odnaleźć w niej chorąży namiastce innych ukochanych książek, ponieważ wtedy od razu można zbudować z bohaterami weź. Co do stylu pisania autorki to muszę przyznać, że jest on trochę infantylny. Opisy czynności związanych z hokejem były opisywane bardzo szczegółowo i zdecydowanie dałabym temu plusika, bo właśnie dzięki temu osoby, które sięgnęły po książkę, a nie mają pojęcia o sporcie moką zrozumieć mechanizmy działania tej maszyny. Rozmowy głównych bohaterów momentami były powtarzalne i spłycone. Nie mogłam wyczuć między nimi tej głębokiej relacji, którą autorka wielokrotnie starała się ukazać. Nie było budowania napięcia, więc nie mogłam wczuć się w emocje bohaterów, nie mogłam postawić się ba miejscu Kennetha, który nie mógł już dłużej udawać związku, bo wszystko toczyło się zbyt szybko. Pewne sceny pojawiły się na zbyt wczesnym etapie książki, a inne ciągle się powtarzały i miałam ich już po którejś takiej samek akcji po prostu dość. Jeśli chodzi o wykreowanie bohaterów to zdecydowanie zostałam fanką Ryana i tu nie mam dosłownie żadnych o obiekcji co do niego. On jest po prostu jak szczęśliwy szczeniaczek Golden Retrievera, który merda ogonem. Jest wsparciem dla swojego najlepszego przyjaciela, ale nie powstrzymuje się przed dopieczeniem mu. Jednym z moich skrytych marzeń jest to, aby autorka napisała kontynuację serii właśnie o Ryanie i Ellie, bo to byłaby dopiero komedia pełna śmiechu. Były w książce momenty, na których się wzruszyłam i zazwyczaj były to momenty słabości Kennetha lub jego wyznania kierowane w stronę Charlotte. Może po prostu mam słabość do wielkich, groźnych niedźwiedzi, które da się oswoić :) Tak na podsumowanie dodam, że naprawdę świetnie bawiłam się czytając tę książkę i pomijając te kilka niedociągnięć, jak zbyt szybko postępująca akcja i powtórzenia schematów to naprawdę niewiele więcej można jej zarzucić. Idealna książka dla kogoś, kto chce przeczytać hokejówkę, która wprowadzi go w świat tego sportu i pokaże mu realia dojścia do fazy play-off.
Recenzja: Po_drugiej_stronie_slowa, Brzezińska Romka
Czy szukacie książki, która zdecydowanie jest na jeden wieczór? Mam dla was idealną propozycję, „ Between ice and love”. Jest to historia w którą wejdziecie całym sobą od pierwszej strony do ostatniego zdania. Bardzo żałuję jednego, że dopiero teraz odnalazłam autorkę z tak świetnym piórem. Jest lekkie, swobodne i prawdziwe. Czuć wszystko to, co jest napisane. Każda emocja, czy ta dobra czy ta bardziej boląca. Gdy zaczęłam czytać, nie zwróciłam uwagi na to jak szybko zbliżam się do końca. To chyba jedyny minus. Bo chciałabym więcej… Ale wracając, książka skupia się na nieokrzesanym zawodniku hokeja oraz studentce fizjoterapii. Tak wiem, dwa różne światy ale właśnie ten świat i przeznaczenie postawiło ich na swojej drodze. Aby podbudować swój wizerunek, Kenneth zostaje postawiony pod ścianą. Ma znaleźć dziewczynę do rozpoczęcia sezonu i pokazać światu swoją przemianę. Że kontrola i opanowanie to jego drugie imię. Przypadkiem wpada na słodką Charlotte, jedno spotkanie, drugie i chłopak już wie, że będzie idealną kandydatką na udawaną dziewczynę. Ale czy napewno? Czy udawanie będzie tylko planem, a może od samego początku ich przyciąganie zmieni się w zupełnie coś innego i niebezpiecznego. Tu się zatrzymam i powiem wam, że dawno nie wpadła mi w ręce tak świetna historia hokejowa, gdzie uniesienia i strefa intymna nie była na pierwszym planie. Tu działa się przemiana, budowa własnego ja oraz wzajemna pomoc w odnalezieniu siebie i szczęścia, które gdzieś po drodze zostało zgubione. Kapitan Toronto, Kenneth Winston od samego początku sprawił, że chciałam dowiedzieć się więcej o nim i co skrywa w sercu. Bojki, agresja, wściekłość i adrenalina to jedyne emocje, które w sobie nosi. Pragnie wygrać mistrzostwa i na tym się skupia. Jednak ja, już od początku dostrzegłam w nim coś więcej. Pragnienie.. pragnienie bycia kochanym, szczęśliwym i poznanie siebie tak naprawdę. Dla mnie to wielki misiek z wielkim sercem. Nie raz udowodnił swoją wartość, pokazał, że umie kochać chociaż czasami tej miłości było za dużo. Natomiast Charlie to dziewczyna po przejściach, została zdradzona i upokorzona. Skryta i nieśmiała dziewczyna z wielkim sercem. Jej troska iniesienie pomocy dawało ciepło na każde niepowodzenie. Wie, że czeka ją sporo pracy z chłopakiem jednak nie poddaje się, gdy cały świat neguje jej osobę. Trwa przy nim choć sama do końca nie wie jak sobie z wszystkim poradzić. I właśnie przy tych momentach, najbardziej było mi jej szkoda. Kibicowałam tej dwójce na każdej stronie. Do samego końca. Książka tak naprawdę chociaż była przepełniona hokejem, tak naprawdę o nim nie była. Jest to historia o dwóch ludziach, którzy chcą spokoju, miłości i własnego szczęścia. Czy tak się stanie? To musicie odkryć sami. „ Between ice and love ” zapisane strony papieru, które mnie w sobie rozkochały. I innego słowa nie mogę użyć. Ja w tą historię się tak wciągnęłam, że nie było zmiłuj, abym nie przeczytała jej do końca na raz. Emocji tutaj także nie brakuje, moje motyle w brzuchu wariowały z każdym przewróceniem strony. A serce pompowało zdecydowanie za dużo krwi na raz. Czułam się jak w amoku, jakbym była w środku i była ich obserwatorem. A to wszystko sprawiło, że każdy bohater coś wnosił, nawet postacie poboczne którzy zostali wplątani tak, aby wszystko było naturalne. Mogłam obserwować ich wybory, widziałam jak się zmieniają oraz uczą na własnych błędach. Czy polecam? Tak, zdecydowanie. Niesamowita historia, niesamowici bohaterowie i niesamowicie poprowadzona fabuła. Dla mnie to przepis na idealnie spędzony czas z książką.
Data wydania ebooka często jest dniem wprowadzenia tytułu do sprzedaży i może nie być równoznaczna
z datą wydania książki papierowej. Dodatkowe informacje możesz znaleźć w darmowym fragmencie.
Jeśli masz wątpliwości skontaktuj się z nami [email protected].
Data wydania audiobooka często jest dniem wprowadzenia tytułu do sprzedaży i może nie być równoznaczna
z datą wydania książki papierowej. Dodatkowe informacje możesz znaleźć w darmowym fragmencie.
Jeśli masz wątpliwości skontaktuj się z nami [email protected].
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.