Spis treści książki
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.
ePub
Mobi
Przedsprzedaż
Realizacja zamówień od 2026-09-22
Przedsprzedaż
Realizacja zamówień od 2026-09-22
Skazana za morderstwo Rory Raven została nieoczekiwanie, zaledwie po kilku miesiącach odbywania kary, zwolniona z więziennej krainy Vincula. Nagle znalazła się w Erdikoa, ale nie mogła nikomu powiedzieć o swoim uwolnieniu. I zabrano jej wspomnienia z czasu, który spędziła w Vinculi. Powinna być zadowolona, przecież wróciła do domu. Ale... coś było bardzo nie tak. Czegoś jej było brak. A może kogoś? Jej rzeczywistość nagle stała się jakby inna. Do tego miała sny, w których widziała mordercę swojej siostry Cory. Ten przekonywał ją, że jest niewinny. Rory wiedziała, że powinna go nienawidzić. W tej całej układance brakowało jakiegoś elementu. Już wkrótce dziewczyna zdała sobie sprawę, że musi odzyskać wspomnienia z Vinculi.
Caius, mroczny monarcha Vinculi, miał wielką moc i potężne wpływy. Było jedno ale - prastara magia sprawiła, że stał się więźniem własnej krainy. A Rory, która go zafascynowała, odeszła do Erdikoa. Wydawało się, że już nigdy nic nie ukoi tęsknoty Caiusa. Przecież ona nie mogła go pamiętać. Za sprawą nieoczekiwanych sojuszników Caius odkrył, że istnieje rozwiązanie. Cena, z którą musiał się liczyć, była wysoka. Jednak dla króla Vinculi liczyła się tylko nadzieja, że znów spotka Rory. Dla niej był gotów stawić czoła złu całego świata. Dla niej gotów był stać się potworem.
A Rory jeszcze nie pamiętała, że dla niego również jest gotowa pozostać potworem.
Czy przeznaczenie wystarczy, aby odnaleźć swoją jedyną miłość?
Jamie Applegate Hunter jest tajemniczą autorką powieści fantasy. Dorastała w Teksasie, obecnie mieszka z rodziną w Kolorado. Chociaż uzyskała licencjat z kryminologii i nauk politycznych, zdecydowała się na karierę pisarską. Pisze pełne humoru i emocjonujących zwrotów akcji powieści, w których tworzy niezwykle realistyczne i sugestywne uniwersa.
Recenzja: Bookszonki, Burdzińska Patrycja
Czekałam na kontynuację Króla Umbry, Aeternum - i wreszcie jest! A kiedy trafiła w moje ręce, to przeczytałam ją w ultra szybkim tempie 🤭 Ta część jest o wiele bardziej dynamiczna, mroczna i, co pozytywnie zaskakujące, o wiele mniej ertyczna, chociaż i takich scen nie brakuje to jest ich zdecydowanie mniej niż w pierwszym tomie. Rory wraca do Erdikoi oczywiście z wymazanymi wspomnieniami. Dla niej minęło kilka dni, dla jej bliskich długie trzy miesiące chociaż dalej nie może pojąć, dlaczego nie odbyła swojego wyroku 500 lat w Umbrze za swoje czyny w ramach zemsty. Caius nie potrafi znaleźć sobie miejsca z dala od swej wybranki, która go nie pamięta. Na nowo musi znosić jej ból związany ze swoim bratem bliźniakiem, który pozbył się bliźniaczki Rory i od tego wszytsko się zaczęło. Na szczęście jest płaszczyzna dusz, na której mogą się spotykać... I ta płaszczyzna w nowym tomie mocno ewoluowała, bohaterowie odkrywali jej skerety i możliwości na równi z czytelnikami. Pojawiły się nowe postacie, legendy, które okazały się prawdą a także autorka dodała więcej mroku i humoru. Sceny tortur nie były lekkie i chociaż czytałam już mocniejsze, to jednak zakłuło coś w sercu. Podobało mi się to, że autorka postawiła na relacje między bohaterami, przyjaźń czy rodzinne więzi ale także miłość na różnych jej etapach. Dużo się działo, niebezpieczeństwo ciągle czyhało na Rory i nie tylko, prawda okazała się nie taka jak się spodziewałam chociaż w pewnym momencie książki miałam swoje podejrzenia... Caius musiał mierzyć się nie tylko z utratą ukochanej ale także z własnym gniewem, który zaczął dawać fizyczne oznaki swojej obecności... Brakuje mi tylko jednej rzeczy, jestem okrtunie ciekawa co ojciec Rory umieścił w liście do swojej byłej żony, co takiego napisał, że chciał jej to dać póki była w Umbrze... No ciekawi mnie to a nie znalazłam odpowiedzi. Cała dylogia ma wszystko, czego szukam w książkach. Mrok, napięcie, akcja, rozbudowany świat, dobrą fabułę, humor i romans a także nieco plot twistów, które potrafią zaskoczyć. Ciekawa jestem książki, jaka się pojawi odnośnie Sama, czyli postaci z tego uniwersum. Zapowiada się dobra zabawa!
Recenzja: olilovesbooks2, Iwanek Aleksandra
Po rewelacyjnym moim zdaniem pierwszym tomie, przyszedł czas na drugi, którego wyczekiwałam z niecierpliwością i napięciem, bo autora sporo tam namieszała. Kiedy odebrałam tą liczącą sobie ponad 500 stron książkę byłam zachwycona i mega pozytywnie nastawiona, bo moim zdaniem fantastyka powinna być obszerna, jednak tutaj ilość stron nie do końca przełożyła się na jakość powieści. Drugi tom wiele wyjaśnia, równie wiele kończy, ale stwarza też nowe wątki, które pewnie będą kontynuowane w kolejnej książce z tego uniwersum, której przedsmak dostajemy na końcu. Skazana za morderstwo Rory przedwcześnie zostaje zwolniona z krainy Vincula, po kilku miesiącach. O tym fakcie wie niewiele osób, które tłumaczą to dziewczynie w dość mglisty sposób. Rory nie pamięta swojego pobytu w Vinculi, nie pamięta też króla Umbry, który uznał, że powrót kobiety jest najlepszym rozwiązaniem. Bardzo szybko jednak okazuje się, że pomysł, choć szlachetny, nie był dla Rory najlepszy, a nawet sprowadził na nią ogromne niebezpieczeństwo. Rory choć nie pamięta niczego, to czuje, że czegoś jej brakuje, w snach spotyka się z mężczyzną, a to powoduje, że jej pamięć krok po kroku wraca. Nocne spotkania z Caiusem pozwalają ich więzi się odbudować ale i zacieśnić. Płaszczyzna dusz staje się nie tylko miejscem rozmów i miłosnych uniesień ale też kluczem do rozwiązania ich problemów. Książka choć totalnie w moich klimatach, wzbudziła we mnie mieszane uczucia, ilość zalet i wad raczej się równoważy, a że historia ogólnie mi się podobała to uznaję książkę za bardzo dobrą, choć ta decyzja była trudna do podjęcia. Jeśli chodzi o zalety to oczywiście muszę tutaj wspomnieć o swoich ulubionych elementach, które tutaj są obecne, czyli dobrze wykreowany złol, motyw przeznaczenia, klątwy, kary, konsekwencji, waśni rodzinnych, itp. Do tego mamy dwa świetnie wykreowane światy, w których rozgrywa się akcja, bo tutaj wydarzenia dzieją się naprzemiennie w Vinculii i w Erdikoi, dodatkowo wątek miłosny rozgrywa się na płaszczyźnie dusz, czyli na płaszczyźnie gdzieś pomiędzy światami, co było dodatkowym atutem powieści. Ogólnie było ciekawie, fabuła się rozwijała, autorka rozszerzyła niektóre wątki, przez co wszelkie niewiadome zaczynają się klarować i z zaczynamy dostrzegać głębszy sens całej historii. Była magia, była miłość, była przyjaźń, poświęcenie, kluczowe stracie i prawda, która wiele zmieniła. Książka ma wiele zalet ale wady też się niestety pojawiły. Jeśli zaś o te wady chodzi, to największą z nich jest chyba niepotrzebne przeciąganie powieści, te 500 stron moim zdaniem było niepotrzebne, za dużo tutaj było rozdrabniania się nad niektórymi kwestiami, przez co akcja zwalniała, a fabuła momentami się ciągnęła. Autorka przeciągnęła tą powieść, mam wrażenie, że więcej tutaj było zapychaczy fabularnych, niż konkretów, których oczekiwałam. Ta fabuła była za bardzo rozwleczona, przez co historia moim zdaniem straciła na jakości. Zawiodłam się też na bohaterach, z którymi polubiłam się w pierwszym tomie, oni podobnie jak fabuła stracili swoją wyrazistość, ale też mocno oddziaływali mi na nerwy. Słabszą stroną też było finałowe stracie, które było w mojej ocenie dość ni jakie, jakieś takie za szybkie i niedopracowane, co też nie pasowało co całości powieści, bo wcześniej wszystko szło mozolnie i ze szczegółami, trochę tak to wyglądało, jakby autorce się przypomniało, że trzeba kończyć i wrzuciła mocniejszy bieg. Z jednej strony mi się podobało, było romantycznie, magicznie, pomysł był fajny, powieść miała swój klimat, ale z drugiej całość została niepotrzebnie rozwleczona i pozbawiona konkretów, co sprawiło, że czytanie mi się dłużyło, momentami nudziło jak i denerwowało, no bo ileż można się rozdrabniać nad jednym tematem, który niewiele wnosi do całej historii. Także choć było fajnie, to jednak trochę ta kontynuacja mnie zawiodła, mimo to uważam, że warto ją przeczytać, w szczególności jeśli podobała wam się pierwsza część i chcecie poznać losy Rory i Caiusa.
Recenzja: litwithane, Borucińska Ania
,,Aeternum” autorstwa Jamie Applegate Hunter. ⟡ ݁₊ Historia skupia się na Rory Raven, która zupełnie niespodziewanie zostaje zwolniona z mrocznej, więziennej krainy Vincula i wraca do rodzinnego Erdikoa. Okazuje się jednak, że jej pobyt w zamknięciu sprawił, iż dziewczyna ma całkowicie wymazane wspomnienia z ostatnich miesięcy. Sytuację dodatkowo komplikują dręczące ją sny, w których rzekomy morderca jej siostry, Cory, uparcie przekonuje ją o swojej niewinności. ╰┈➤ Tymczasem uwięziony za sprawą prastarej magii we własnym królestwie Caius (potężny i mroczny monarcha Vinculi) robi absolutnie wszystko, by odnaleźć drogę do Rory. ⟡ ݁₊ Kreacja bohaterów to absolutny majstersztyk: Rory imponuje determinacją w walce o odzyskanie własnej tożsamości i pamięci, a Caius urzeka jako niezwykle potężny władca, który pozostaje rozdzierająco lojalny wobec ukochanej. ⟡ ݁₊ Jamie Applegate Hunter stworzyła fenomenalne, mroczne uniwersum, od którego po prostu nie da się oderwać. Połączenie motywu utraconych wspomnień, mistycznych i niepokojących snów oraz chemii między głównymi bohaterami sprawia, że książkę pochłania się jednym tchem, zatracając poczucie czasu. Ocena: 5/5
Produkt został zweryfikowany pod kątem ułatwień dostępu więcej przeczytasz w deklaracji dostępności.
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.